Step by step

04.01.18, 09:34
Jak obalić kieszonkowego dyktatora?

Prolog
Liberalna opozycja w postaci Nowoczesnej, Platformy Obywatelskiej i PSL musi zrozumieć, w jakiej roli występuje na scenie politycznej. Jest to rola wroga ludu: skorumpowanej elity, na której zwykły człowiek bierze teraz odwet za lata symbolicznych upokorzeń. Liberalna opozycja nie jest więc wiarygodnym obrońcą demokratycznych instytucji, bo jest postrzegana jako broniąca jedynie własnych interesów.

Krok 1.
Po pierwsze liberalna opozycja musi zmienić szyld i się zjednoczyć. W ten sposób może odciąć się symbolicznie od przeszłości i wyjść z pułapki elitarności.

Krok 2.
Po drugie musi ogłosić zakończenie transformacji i przyznać się do błędów.

Krok 3.
Po trzecie - naprzeciw dobrze skonstruowanej, monolitycznej wizji prawicy trzeba postawić własną. Nie ma mowy o półśrodkach. Ataki na Misiewiczów, wytykanie afer, zaniechań, arogancji pisowskiej władzy, błędów, kumoterstwa, przekupstwa czy niekompetencji nic już nie da. Trzeba sobie uświadomić, że to nie jest normalna sytuacja sporów politycznych, lecz wojna o spójność wizji świata. Czyli o coś, co odpowiada na najgłębsze ludzkie potrzeby. Żeby być realną konkurencją dla prawicy trzeba taką wizję mieć. Dopiero później zacząć krytykować wizję świata PiS.

    • oleg3 Jestem pewien, że ... 04.01.18, 09:40
      żaden kodziarz nie przyjmie tej recepty, bo nie jest w stanie wyobrazić sobie przyznania się do błędów. Przekonanie o nieomylności liderów i oczywiście własnej to immanentna cecha kodziarzy.
      • dachs Re: Jestem pewien, że ... 04.01.18, 09:59
        oleg3 napisał:

        > żaden kodziarz nie przyjmie tej recepty, bo nie jest w stanie wyobrazić sobie p
        > rzyznania się do błędów. Przekonanie o nieomylności liderów i oczywiście własn
        > ej to immanentna cecha kodziarzy.

        Powiedz, Olegu, co w Tobie siedzi, że po napisaniu mądrego tekstu, musisz zaraz ten efekt spaskudzić?
        W tym względzie nie różnisz się niczym od opozycji, którą krytykujesz.
        • andrzejg Re: Jestem pewien, że ... 04.01.18, 11:33
          typowe dla ProPisa
          Wiedzą najlepiej, mają wizję i nigdy nie przyznają się do błędu
          • dachs Re: Jestem pewien, że ... 04.01.18, 11:48
            andrzejg napisał:

            > typowe dla ProPisa
            > Wiedzą najlepiej, mają wizję i nigdy nie przyznają się do błędu
            Nie wierzę, że Oleg jest propis. Punkty, które napisał są sensowne, dobrze sformułowane.
            Tylko skąd u niego te kompleksy, że nikt go nie zrozumie?
          • polski_francuz Pomocna dlon 04.01.18, 11:53
            Partie polityczne, ich liczba, ich program...zaleza bardzo od spoleczenstwa. Gdzies czytalem, ze Holendrzy maja wielka liczbe rozniacych sie programem partii. I mimo mozaikowatego spoleczenstwa jakos potrafia i sie rzadzic i sie wzajemnie szanowac i pogonic jak trzeba bylo antymuzulmanskiego rasiste w ostatnich wyborach.

            Trudno wymagac od spoleczenstwa zyjacego od 29 lat na wlasny rachunek takiej dojrzalosci. Jestesmy jako narod dojrzali ale jako spoleczenstwo - nieopierzonymi zoltodziobami. I rzady obecne z tej niedojrzalosci korzystaja.

            PF
            • xiazeluka Re: Pomocna dlon 04.01.18, 12:00
              No i co by tu zrobić z tym nieopierzonym żółtodziobem polskim_pajacem, z którego niedojrzałości rządy korzystają? Reedukować? Skazać na kamieniołomy? Wymienić na muzułmańskiego intelektualistę?
    • oleg3 To samo trochę inaczej opowiedziane 04.01.18, 13:42
      Rafał Matyja
      Wierzę w normalną politykę, tzn. w to, że trzeba mówić o wszystkich scenariuszach, ale jako o scenariuszach właśnie, a nie o fatum. Opowiadanie, że wszystko jest przesądzone i że zmierzamy prostą drogą do autorytaryzmu wydawało mi się błędem od samego początku, co oczywiście nie wyklucza piętnowania złych zmian. Uważam jednak, że znacznie więcej ludzi się mobilizuje, jeśli daje się im poczucie sensu.

      Poczucie mocy? Że to, co robią, działa?

      Tak, zwłaszcza w długiej perspektywie. Ale poczucie sensu – oprócz poczucia siły i sprawczości – budowane jest przez świat wyobrażeń. To jest praca na wiele lat. Nie warto opierać jej na wierze w to, że ten świat tworzy konstytucja czy jakiś sprawny PR. To nie są dekoracje, w których można mobilizować skuteczny opór, to nie jest kontekst, który daje poczucie sensu. Jeżeli męczy mnie pan o przesłanki nadziei, to odpowiadam, że właśnie stworzenie nowego imaginarium polityki, a nie odgrywanie gotowej roli w teatrze PiS, jest dziś największą szansą opozycji.

      P.S.
      Kodziarze nie zajmujcie się moim nic nie znaczącym nickiem, a zaoszczędzony czas przeznaczcie na myślenie.
    • institoris2 Re: Step by step 05.01.18, 01:37
      oleg3 napisał:


      > Krok 3.
      > Po trzecie - naprzeciw dobrze skonstruowanej, monolitycznej wizji prawicy trzeb
      > a postawić własną. Nie ma mowy o półśrodkach. Ataki na Misiewiczów, wytykanie a
      > fer, zaniechań, arogancji pisowskiej władzy, błędów, kumoterstwa, przekupstwa c
      > zy niekompetencji nic już nie da. Trzeba sobie uświadomić, że to nie jest norma
      > lna sytuacja sporów politycznych, lecz wojna o spójność wizji świata. Czyli o c
      > oś, co odpowiada na najgłębsze ludzkie potrzeby. Żeby być realną konkurencją dl
      > a prawicy trzeba taką wizję mieć. Dopiero później zacząć krytykować wizję świat
      > a PiS.
      >

      zgadzam sie z powyzszym, wiecej jeszcze, powiem, ze nareszcie.
      Nareszcie prawica* zrozumiala, ze nie moze byc zadnych kompromisow z lewakami.
      Trzeba sobie w koncu uswiadomic, do czego doprowadzilo uleganie lewackiej narracji, wystarczy spojrzec na Zachodnia Europe.
      Najwyzszy czas, zeby ludzie dla ktorych istotna jest tradycja, wlasna kultura, poczucie przynaleznosci narodowej, czy religia w koncu to sobie uswiadomili i poki jeszcze maja mozliwosc wplywania na polityczna rzeczywistosc, w imie zwyklego rozsadku, opcje prawicowa wsparli.
      Oczywiscie okreslenie "prawica" jest tutaj umowne, bo z prawica mamy do czynienia jedynie w sferze swiatopogladowej.
      Tak naprawde obecna walka polityczna toczy sie miedzy socjalistycznymi "konserwatystami", reprezentowanymi w Polsce przez srodowisko PiSu i socjalistami "liberalnymi", czyli cala ta kolorowa holota, poczawszy od zboczencow, poprzez genderystow, a na obroncach srodowiska konczac, holocie, ktorej udalo sie podporzadkowac sobie wiekszosc europejskich partii politycznych i wspieranej przez tzw. globalistow.
      Dla jednych i drugich pojecia takie jak wolnosc, czy wlasnosc nie odgrywaja wiekszej roli, jedni i drudzy wierza w slusznosc redystrybucji i gotowi sa rozszerzac role panstwa w nieskonczonosc.
      • arceszk Re: Step by step 05.01.18, 09:17
        Pojawiło się słowo 'lewak'.

        Dalej już pier.dolamento.
        • institoris2 Re: Step by step 05.01.18, 10:28
          Laskawca pojawil sie, zeby liste obecnosci podpisac?

          arceszk napisał:

          > Pojawiło się słowo 'lewak'.
          >
          > Dalej już pier.dolamento.
          >
          • arceszk Re: Step by step 05.01.18, 11:47
            > zeby liste obecnosci podpisac?

            Niekoniecznie. Zaciekawił mnie początek.

            Czytałem ostatnio o neoautorytaryzmie.

            drive.google.com/viewerng/viewer?url=http://krytykapolityczna.pl/file/sites/4/2017/10/Dobra-zmiana-w-Miastku.pdf

            str. 33-38

            Chcesz przeczytać? Dobra. Nie chcesz? Też dobra.
    • piq dzisiejsza opozycja powinna odejść w niebyt,... 05.01.18, 17:27
      ...bo nie jest w stanie stworzyć niczego mądrego ani skutecznego. Zwłaszcza że jej brandy polityczne są spalone. Na jej zgliszczach kolejne pokolenie musi zbudować własny program i własną opowieść o świecie. Bo i tak po PiSie trzeba będzie Rzeczpospolitą zbudować od nowa. I to jest dobra strona obecnej sytuacji.
      • dachs Re: dzisiejsza opozycja powinna odejść w niebyt,. 05.01.18, 20:45
        piq napisał:

        > ...bo nie jest w stanie stworzyć niczego mądrego ani skutecznego. Zwłaszcza że
        > jej brandy polityczne są spalone.

        Stworzyć niczego mądrego istotnie nie jest w stanie, ale może (i musi) mieszać i przeszkadzać tak długo, aż powstaną te zgliszcza dla następnego pokolenia.

        > Na jej zgliszczach kolejne pokolenie musi zbudować własny program i własną opowieść o
        > świecie.

        Tego pokolenia jeszcze nie widać. To z pewnością nie będzie pokolenie naszych dzieci, raczej wnuków.
        • piq moim zdaniem to pokolenie już jest,... 05.01.18, 21:04
          ...tylko na razie działa na skalę lokalną i stroni od tzw. polityki krajowej, bo dostęp do niej jest zablokowany subwencjami dla partii politycznych. Ujawni się (może nawet i wewnątrz PiSu), gdy ulica zdecyduje, że coś z tym trzeba zrobić. Dlatego ulicy (i zagranicy) tak się boją Poputczycy i Sprzedawczycy.
          • dachs Re: moim zdaniem to pokolenie już jest,... 05.01.18, 21:18
            piq napisał:

            > ...tylko na razie działa na skalę lokalną i stroni od tzw. polityki krajowej, b
            > o dostęp do niej jest zablokowany subwencjami dla partii politycznych. Ujawni s
            > ię (może nawet i wewnątrz PiSu), gdy ulica zdecyduje, że coś z tym trzeba zrobi
            > ć. Dlatego ulicy (i zagranicy) tak się boją Poputczycy i Sprzedawczycy.

            Czyli - dopóki partie nie odejdą od koryta, nowe pokolenie nie będzie miało dostępu do polityki krajowej. Tak?
            Czyli ktoś musi te partie w interesie pokolenia pogonić. Zostają tylko starzy, co mogą i mają jeszcze chęć.
            To może bicie w KODerastów i Platfusów pomaga bardziej PiSowi niż opozycji?
Pełna wersja