Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018

16.01.18, 14:32
https://4img.wprost.pl/_thumb/47/71/34dd042627b503fcf7c50940eaf4.jpeg

    • perla to chyba fejk jest 16.01.18, 14:43
      ktoś mógł przylepić tą kartkę i zrobić zdjęcie.
      Nie mam dobrego zdania o poziomie rozumu naszych lekarzy ale tylko lekarz debil mógłby coś takiego zrobić właśnie.
      • wikul Re: to chyba fejk jest 16.01.18, 15:03
        perla napisał:

        > ktoś mógł przylepić tą kartkę i zrobić zdjęcie.
        > Nie mam dobrego zdania o poziomie rozumu naszych lekarzy ale tylko lekarz debil
        > mógłby coś takiego zrobić właśnie.

        Też tak myślę.
        • benek231 Fejk czy nie fejk ale problem jest prawdziwy :O) 16.01.18, 16:37
          >>Prawnik podkreśla, że w przypadku lekarza z Pomorza nie należy używać określenia "klauzula sumienia".>>

          www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,22904378,klauzula-sumienia-w-wyborcow-pis-pytamy-czy-lekarz-mogl-odmowic.html#BoxNewsImg&a=167&c=96
          Ja juz wpisalem sie pod artykulem, wiec tu tylko skrotowo, gdyz z powyzszego oswiadczenia "prawnika" mozna wywnioskowac, ze jedynie religianci moga sobie roscic pretensje, i miec wylacznosc, na posiadanie sumienia. Jak zlodziejski kosciolek zdecyduje, ze w danym przypadku mozna miec sumienie to parafianin je ma, a inni sie nie licza. Sumienie swieckie nie istnieje.

          A prawda jest taka, ze sam mam watpliwosci, co do tego, czy do uzywania sprzetu ufundowanego przez WOSP pisiacki wrog Orkiestry powinien miec taki dostep jak kazdy, jak gdyby nigdy nic. Ja bym pogonil takiego chama w cholere. O czym on powinien wiedziec.

          Mysle, ze ta kartka na drzwiac jest wyrazem powyzszego.
          • oleg3 Re: Fejk czy nie fejk ale problem jest prawdziwy 16.01.18, 16:52
            A mógłbyś Krzysiu podać jakiś przykład odmowy leczenia z powołaniem się lekarza na klauzulę sumienia. Ciąża to nie choroba!
            • benek231 Re: Fejk czy nie fejk ale problem jest prawdziwy 16.01.18, 17:15
              oleg3 napisał:

              A mógłbyś Krzysiu podać jakiś przykład odmowy leczenia z powołaniem się lekarza na klauzulę sumienia. Ciąża to nie choroba!
              ***
              A bycie pisiakiem to choroba, panie antydemokratyczne gowno?



              • oleg3 Re: Fejk czy nie fejk ale problem jest prawdziwy 16.01.18, 17:23
                Ale pisiorek moze byc chory.
                • benek231 Re: Fejk czy nie fejk ale problem jest prawdziwy 16.01.18, 17:50
                  Ja nie neguje prawa ginekologa do odmowy wykonania aborcji - ma sumienie, wiec OK.

                  Uwazam jednak, ze lekarz ma takze swieckie sumienie, ktore wzdrygac nim moze przed swiadczeniem uslugi, z uzyciem sprzetu WOSP, pisiakowi ktory jest wrogi Orkiestsze i zbiorkom na ten wlasnie sprzet. No bo jakze to tak!

                  To oczywiste, ze nikt nie wchodzi do gabinetu z napisem na czole, ze jest pisiakiem wrogim zbiorkom WOSP, liczacym jednak na ("gapowe") przebadanie sie na tym sprzecie, wiec praktycznie temat (niemal) nie istnieje. Bo i sam lekarz nie kaze sie spowiadac z powyzszego czy wypelniac ankiete.
                  Ale jesli aptekarz moze miec sumienie gdy chodzi o srodki antykoncepcyjne to i nasz lekarz ma prawo do posiadania sumienia, zgodnie z ktorym najchetniej nie obslugiwalby pisiackich wrogow Orkiestry. A jesli obsluguje, bo pisiak tego potrzebuje, to jednoczesnie trzesie nim z obrzydzenia do tego amoralnego pisiaka. To tak jak na "Czas honoru" polska lekarka musiala udzielic pomocy gestapowcowi - udziella ale najchetniej nie zrobilaby tego.

                  Co moglbys zrozumiec gdybys nie byl antydemokratyczne gowno.
                  • benek231 Re: Fejk czy nie fejk ale problem jest prawdziwy 16.01.18, 17:52
                    powinno byc Orkiestrze.
                  • oleg3 Re: Fejk czy nie fejk ale problem jest prawdziwy 16.01.18, 18:03
                    Jak dowiedziało się „Do Rzeczy” - Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej uznał, że postępowanie lekarza może stanowić naruszenie zasad etyki lekarskiej i przekazał sprawę do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.

                    - Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej skierował informacje o wysokim prawdopodobieństwie przewinienia zawodowego polegającego na naruszeniu art. 3 Kodeksu Etyki Lekarskiej do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Wojskowej Izby Lekarskiej, do której należy lekarz i objął to postępowanie nadzorem. - poinformowała nas Katarzyna Strzałkowska, Rzecznik Prasowy
                    dorzeczy.pl/kraj/53212/Nie-chcial-leczyc-pisowcow-Jest-postepowanie-dyscyplinarne.html
                    • andrzejg Re: Fejk czy nie fejk ale problem jest prawdziwy 16.01.18, 18:10
                      W zasadzie , tą kartkę na drzwiach nie należy traktować jako klauzulę sumienia lekarza, tylko jako klauzulę sumienia pacjenta. To rozszerza się na naszą przynależność do UE, któej większość pisorków nie chce, ale kasa z UE im już nie śmierdzi.
                      • oleg3 Re: Fejk czy nie fejk ale problem jest prawdziwy 16.01.18, 18:15
                        pl.wikipedia.org/wiki/Przyrzeczenie_Lekarskie

                        chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek
                        • t_ete Alina Grunwald czyli 'szacunek' 16.01.18, 21:08
                          oleg3 napisał:

                          > chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość,
                          > poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i
                          > okazując im należny szacunek

                          "Na facebookowym koncie Aliny Grunwald regularnie pojawiały się posty wymierzone w obcokrajowców. Okazało się, że należy ono do lekarki SOR-u pracującej w szpitalach w Rzeszowie i Przemyślu. Informację ujawnił Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych."

                          kobieta.onet.pl/zdrowie/lekarka-z-podkarpacia-bylam-jestem-i-bede-rasistka/k1fqw60
                          natemat.pl/226705,bylam-jestem-i-bede-rasistka-haniebne-slowa-lekarki-po-wizycie-palestynczyka
                          Jak to mozliwe, ze lekarz w ogole komentuje swoich pacjentow w necie ? Brak slow sad

                          tete
                          • xiazeluka Re: Alina Grunwald czyli 'szacunek' 17.01.18, 14:15
                            A czy owa lekarka odmawia leczenia kolorowych albo ich niewłaściwie leczy, niezgodnie ze sztuką? O tym mowy nie było, w przeciwieństwie do ananasa odmawiającego leczenia pisiorów.
                            Prywatnie lekarz może być rasistą, antysemitą, komuchem czy zoofilem. Oceniamy lekarza po poglądach czy umiejętnościach?
                            • t_ete Szacunek ! 17.01.18, 19:10
                              xiazeluka napisała:

                              > Prywatnie lekarz może być rasistą, antysemitą, komuchem czy zoofilem. Oceniamy
                              > lekarza po poglądach czy umiejętnościach?


                              W zyciu nie poszlabym do lekarza, ktory (prywatnie) na fejsbuku szydzi ze swoich pacjentow, drwi z ich slabosci, strachu ! To kompletny brak szacunku.

                              Mozesz sobie wyobrazic nauczycielke, ktora w wolnych chwilach obsmiewa 'na fejsie' dzieci ? Wytyka ich wady fizyczne ? Co pomyslalbys o tej osobie ? Uznalbys, ze sluzbowo - jest fantastycznym pedagogiem - a 'po szkole' w necie - moze ich wyzywac od glupoli bo to ... 'prywatnie' ?

                              Naprawde tego nie rozumiesz ? Nie wierze.

                              tete
                              • oleg3 Re: Szacunek ! 17.01.18, 19:39
                                Niezawodna w zamulaniu wszystkiego co mogłoby zaszkodzić Postępowi t_ete zrównuje felietonowo-forumową działalność lekarza (do której ma prawo jak każdy) z odmową leczenia pacjentów o określonych poglądach politycznych ( co jest sprzeczne z prawem i tysiącletnią tradycją).

                                Czy Tete jest hipokrytką? Nie jest ciotką rewolucji!
                                • t_ete uczciwy Oleg ? 17.01.18, 21:42
                                  oleg3 napisał:

                                  > Niezawodna w zamulaniu wszystkiego co mogłoby zaszkodzić Postępowi t_ete zrównu
                                  > je felietonowo-forumową działalność lekarza (do której ma prawo jak każdy) z od
                                  > mową leczenia pacjentów o określonych poglądach politycznych ( co jest sprzeczn
                                  > e z prawem i tysiącletnią tradycją).
                                  >
                                  > Czy Tete jest hipokrytką? Nie jest ciotką rewolucji!

                                  Czy to Twoj post Oleg ?

                                  "chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek"

                                  Odpisalam - umieszczajac w tytule slowo szacunek .
                                  Dalam przyklad 'Aliny Grunwald' (to nick), ktora w sposob wrecz ostentacyjny szydzi na FB z wlasnych pacjentow.
                                  A tak opisalam co o tym mysle :
                                  Jak to mozliwe, ze lekarz w ogole komentuje swoich pacjentow w necie ? Brak slow
                                  .....................................................................................................................................
                                  Ani jednym slowem nie 'zrownalam' tych sytuacji (do kartki wywieszonej przez lekarza odnioslam sie w innym poscie).

                                  Wystarczylo przeczytac post Xiecia i moja odpowiedz - by miec calkowita pewnosc, ze oburza mnie to, ze lekarz szydzi w necie z wlasnych pacjentow

                                  Dopatrujesz sie w tym 'hipokryzji' ???


                                  "chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek"

                                  Milosiernie nie przypomne - dlaczego 'Alina Grunwald' wyszydzala swoich pacjentow. Poniewaz istotne dla mnie bylo to, ze pisala o nich na FB - pogardliwie, wysmiewajac ich.
                                  Lekarz ???

                                  tete






                                  • oleg3 Re: uczciwy Oleg ? 17.01.18, 22:05
                                    Przymulaj dalej. Nie będę ci tego ułatwiał. Luka ujął to krótko.
                                    • oleg3 Tak sobie pomyślałem Tete, że ... 17.01.18, 22:28
                                      potrzebujesz w tej sprawie mizerykordii.


                                      Jest rok 1943. Dr Polaczek jest szefem propagandy AK na powiat X. Pisze, redaguje i drukuje (z zespołem) ulotki antyniemieckie. Bardzo ostre. Wyśmiewa, wyszydza i szkaluje wszystko co niemieckie. Krytycznego dnia przywożą mu rannych w lokalnej akcji bojowej. Niemców i AK-owców. Od kogo zaczyna leczenie? Od najbardziej potrzebujących!

                                      • t_ete Strasznie sie zapetliles 17.01.18, 23:04
                                        oleg3 napisał:

                                        > Jest rok 1943. Dr Polaczek jest szefem propagandy AK na powiat X. Pisze, redagu
                                        > je i drukuje (z zespołem) ulotki antyniemieckie. Bardzo ostre. Wyśmiewa, wyszyd
                                        > za i szkaluje wszystko co niemieckie. Krytycznego dnia przywożą mu rannych w lo
                                        > kalnej akcji bojowej. Niemców i AK-owców. Od kogo zaczyna leczenie? Od najbardz
                                        > iej potrzebujących!

                                        Trzeba bylo dac szanse lekarzowi 'z kartka'. I sprawdzic czy faktycznie odmowil leczenia 'wyborcom PiS' ? Nie wiesz tego, prawda ?
                                        Ale sama 'kartka z ostrzezeniem' sklonila Cie do utworzenia watku i cytowania przysiegi Hipokratesa.

                                        'Aline Grunwald' i jej swoisty szacunek do pacjentow - wymijasz - siegajac po przyklad wojenny.

                                        Oleg, mialabym tez pare przykladow z peerelu. Chocby lekarza zaangazowanego w opozycje, ktory w grudniu 1970 opatrywal i ofiary i - ich katow gdy potrzebowali pomocy. Bo to bylo 'pole bitwy' - a na takim - pomoc niesie sie tym, ktorzy najbardziej jej potrzebuja. Bez rozrozniania - czy wrog.

                                        Lekarz - to zawod spolecznego zaufania. Musi uwazac z FB - jakie deklaracje tam zamieszcza.
                                        I jeszcze raz powtorze : publiczne szydzenie z pacjentow, wyrazanie sie z pogarda o tym jak sie zachowuja, jak reaguja - to dla mnie nie do przyjecia.

                                        tete







                                    • t_ete wlasciwie o co Ci chodzi ? 17.01.18, 22:45
                                      oleg3 napisał:

                                      > Przymulaj dalej. Nie będę ci tego ułatwiał. Luka ujął to krótko.

                                      Xiaze napisal, ze dla niego to nieistotne - co lekarz wypisuje na FB.
                                      Ale przeciez dla Ciebie to bardzo istotne, ze lekarz zamiescil na FB fotke z kartka skierowana do wyborcow PiS. Stworzyles watek na ten temat.

                                      Zdecyduj sie.

                                      tete



                                      • oleg3 Re: wlasciwie o co Ci chodzi ? 17.01.18, 23:01
                                        > Ale przeciez dla Ciebie to bardzo istotne, ze lekarz zamiescil na FB fotke z kartka skierowana do wyborcow PiS. Stworzyles watek na ten temat.

                                        Jesteś mistrzynią przymulania.

                                        I to moje ostatnie słowo.
                              • xiazeluka Re: Szacunek ! 18.01.18, 07:27
                                To, co robi pan Kowalski na Twarzoksiążce jest jego prywatną sprawą.
                                To, jak leczy doktor Kowalski jest sprawą publiczną.

                                Doktor Kowalski nie ocenia swoich pacjentów, pan Kowalski może opisać, co się w przychodni wyprawia (kiedyś głośna była sprawa lekarza, który publicznie napisał, że przychodzą pacjenci niedomyci, śmierdzący, niezadbani - "wyśmiewał się"?). Nie ma w tym niczego niewłaściwego.

                                Najważniejsze jest to, co oczywiście wolałaś pominąć milczeniem: czy owa lekarka odmawia leczenia kolorowych albo ich niewłaściwie leczy, niezgodnie ze sztuką?

                                Jeśli leczy zgodnie ze sztuką, to Twoje zarzuty są niedorzeczne. Prywatne poglądy lekarza nie są Twoją sprawą.

                                A tak w ogóle o co chodzi? Oczywiście o politykę - tete zawsze zaprzecza, lecz zawsze wszystko sprowadza do jednego: paskudnego LiN i wspaniałości wszędzie indziej. Tak jest i w tym przypadku: łobuz, który zaprzeczył przysiędze lekarskiej jest dla tete lepsze (lub symetryczny) z pewną panią, która przysięgi przestrzega, lecz prywatnie ma poglądy, które tow. tete nie pasują.

                                "W zyciu nie poszlabym do lekarza, ktory (prywatnie) na fejsbuku szydzi ze swoich pacjentow, drwi z ich slabosci, strachu ! To kompletny brak szacunku. "

                                Przestań histeryzować. A gdybyś poszła do tego lekarza nie wiedząc o tym, co pisze na Twarzoksiążce i była zachwycona jego terapią? Sławiłabyś go w uniesieniu "Cudotwórca! Jedyny w Polsce mnie umiał wyleczyć!", polecała znajomym i z wdzięczności słałabyś mu laurki ozdobione suszonymi kwiatkami. Po pewnym czasie dowiedziałabyś się, że to szef lokalnego ugrupowania Szczerbiec. Coś by się zmieniło? Coś by się zmieniło w Twojej ocenie jego osoby jako lekarza?
                                • t_ete Re: Szacunek ! 18.01.18, 21:20
                                  xiazeluka napisała:

                                  > Przestań histeryzować. A gdybyś poszła do tego lekarza nie wiedząc o tym, co pi
                                  > sze na Twarzoksiążce i była zachwycona jego terapią? Sławiłabyś go w uniesieniu
                                  > "Cudotwórca! Jedyny w Polsce mnie umiał wyleczyć!", polecała znajomym i z wdzi
                                  > ęczności słałabyś mu laurki ozdobione suszonymi kwiatkami. Po pewnym czasie dow
                                  > iedziałabyś się, że to szef lokalnego ugrupowania Szczerbiec. Coś by się zmieni
                                  > ło? Coś by się zmieniło w Twojej ocenie jego osoby jako lekarza?

                                  Nic tylko przysiasc, czytac z zachwytem ... laurki ? Moze jeszcze wlasnorecznie wydziergane serwetki ?

                                  Zeby bylo jasne : nie interesuje mnie jakie lekarz ma poglady - dopoki sam nie wyrazi publicznie opinii, ze w zwiazku z wlasnymi pogladami - niektorych pacjentow lekcewazy, pogardza nimi, wysmiewa sie z ich strachu. To po pierwsze.
                                  Po drugie - gdy lekarz publicznie szydzi z ludzi, ktorych leczy - lamie przysiege, ktora skladal.

                                  I mozesz mnie tu wespol z Olegiem lub na zmiane - nazywac jak chcesz Xiaze. Nie zmienie zdania w tej sprawie.
                                  Moze jestem 'starej daty' ale nigdy publicznie - na jakims FB - nie szydzilabym z ludzi, ktorzy znalezli sie pod moja opieka. Bywa roznie, czasem nieciekawie - i gdy ktos czuje przemozna potrzebe ponarzekania moze to zrobic w medycznym gronie.
                                  Tyle, ze tam niewiele rzeczy dziwi, niektore sa wrecz ,norma' ........... a na FB - mozna pogwiazdorzyc.

                                  Dlatego to takie slabe, Xiaze. Malutkie takie, niedojrzale. A dojrzale byc powinno - po latach studiow, praktyki obcowania z ludzkim cierpieniem, strachem, z przysiega Hipokratesa, ktora sie zlozylo.

                                  tete



                                  • xiazeluka Re: Szacunek ! 19.01.18, 08:36
                                    "nie interesuje mnie jakie lekarz ma poglady - dopoki sam nie wyrazi publicznie opinii, ze w zwiazku z wlasnymi pogladami - niektorych pacjentow lekcewazy, pogardza nimi, wysmiewa sie z ich strachu."

                                    Czyli poglądy lekarza zainteresują Cię dopiero wtedy, kiedy je ujawni. Świetnie. Ale co to ma wspólnego z jego oceną jako lekarza? Przestaniesz wówczas twierdzić, że jest genialnym fachowcem (bo nim przecież jest)? Powieści Knuta Hamsuna albo sztuk Bertolda Brechta nie czytasz, po ich poglądy są niewłaściwe?

                                    Po drugie - Mła wskazał, że lekarz prywatnie może skomentować to, co się dzieje u niego w pracy, tak samo jak Ty plotkujesz o swoich koleżankach z biura. Mła podał konkretny przypadek - lekarza, który skrytykował jakość higieny swoich pacjentów. Niewygodne, więc to pominęłaś.

                                    Po trzecie - relacjonowanie zachowania anonimowego pacjenta, nawet szydercze, nie jest łamaniem przyrzeczenia lekarskiego.

                                    "Bywa roznie, czasem nieciekawie - i gdy ktos czuje przemozna potrzebe ponarzekania moze to zrobic w medycznym gronie. "

                                    Czyli może powiedzieć, to co lekarka powiedziała, ale tylko w gronie znajomych? A co za różnica, skoro siedząca za cienką ścianą tete wszystko usłyszy? Tak, tete, jesteś konsekwentną hipiokrytką i prawdę mówiąc z tego powodu Mła nigdy nie obdarzyłby Cię osobistym zaufaniem. Zbyt często różnymi miarami mierzysz te same zachowania, by uznać Cię za osobę gwarantującą uczciwość.

                                    "Tyle, ze tam niewiele rzeczy dziwi, niektore sa wrecz ,norma' ........... a na FB - mozna pogwiazdorzyc.
                                    "

                                    A tam. Twarzoksiążka to śmietnik, a nie estrada, na której rozdają Oskary.

                                    "A dojrzale byc powinno - po latach studiow, praktyki obcowania z ludzkim cierpieniem, strachem, z przysiega Hipokratesa, ktora sie zlozylo. "

                                    Co powinno być dojrzałe? Dojrzałą masz hipokryzję. O nią chodzi?
                                    • t_ete Re: Szacunek ! 19.01.18, 12:34
                                      xiazeluka napisała:

                                      > Czyli poglądy lekarza zainteresują Cię dopiero wtedy, kiedy je ujawni. Świetnie
                                      > . Ale co to ma wspólnego z jego oceną jako lekarza? Przestaniesz wówczas twierd
                                      > zić, że jest genialnym fachowcem (bo nim przecież jest)? Powieści Knuta Hamsuna
                                      > albo sztuk Bertolda Brechta nie czytasz, po ich poglądy są niewłaściwe?

                                      Ad absurdum. Czyli jak zwykle.... nie wiem po co ?

                                      Jesli lekarz publicznie wyraza pogarde wobec pacjentow - to ja do niego po pomoc nie pojde. Nie zaufam mu - chocby mowiono o nim, ze jest doskonaly.
                                      Jesli publicznie sie z tym nie afiszuje (choc tak mysli) - to dopiero w praktyce mozna doswiadczyc czegos niemilego. Lub - nie, gdy jest profesjonalny i emocje trzyma na wodzy.

                                      Naprawde potrzebujesz tych pietrowych analiz ? Bawi Cie to, Xiaze ? smile

                                      > Po drugie - Mła wskazał, że lekarz prywatnie może skomentować to, co się dzieje
                                      > u niego w pracy, tak samo jak Ty plotkujesz o swoich koleżankach z biura. Mła
                                      > podał konkretny przypadek - lekarza, który skrytykował jakość higieny swoich pa
                                      > cjentów. Niewygodne, więc to pominęłaś.

                                      Nie pominelam, Xiaze pominal :

                                      "Bywa roznie, czasem nieciekawie - i gdy ktos czuje przemozna potrzebe ponarzekania moze to zrobic w medycznym gronie.
                                      Tyle, ze tam niewiele rzeczy dziwi, niektore sa wrecz ,norma' ........... a na FB - mozna pogwiazdorzyc. "

                                      Nie pracuje w 'biurze', nie plotkuje. To co zacytowalam wyzej - moge powtorzyc z milion razy. Nie jestem na FB, Twitterze, pisze jedynie na Aqua. Przypominasz sobie - przez tych kilkanascie lat - choc jeden tekst, w ktorym szydze z ludzi, 'z ktorymi pracuje' ?

                                      > Po trzecie - relacjonowanie zachowania anonimowego pacjenta, nawet szydercze, n
                                      > ie jest łamaniem przyrzeczenia lekarskiego.

                                      Mam inne zdanie. Anonimowe chamstwo jest chamstwem, po prostu. Chamstwo anonimowe wobec anonimowego pacjenta chamstwem byc nie przestaje.

                                      > Czyli może powiedzieć, to co lekarka powiedziała, ale tylko w gronie znajomych?

                                      Nie w gronie znajomych. W zespole, w ktorym sie pracuje. Tam mozna i trzeba wymieniac informacje. Ale te informacje pozostaja w zespole. Nie wyciekaja na zewnatrz.

                                      Nie znasz zasad. Rozumiem. Ale dlaczego nie chcesz ich znac ?

                                      > A co za różnica, skoro siedząca za cienką ścianą tete wszystko usłyszy? Tak, t
                                      > ete, jesteś konsekwentną hipiokrytką i prawdę mówiąc z tego powodu Mła nigdy ni
                                      > e obdarzyłby Cię osobistym zaufaniem. Zbyt często różnymi miarami mierzysz te s
                                      > ame zachowania, by uznać Cię za osobę gwarantującą uczciwość.

                                      Porazajace. Szczegolnie gdy opierasz swoja ocene na tym - co wczesniej mi przypisales. Plotki. Podsluchiwanie. Omawianie w gronie znajomych itd.

                                      A co do Twojego zaufania ... zniose to dzielnie.

                                      > A tam. Twarzoksiążka to śmietnik, a nie estrada, na której rozdają Oskary.

                                      Widac niektorym wystarczy i smietnik by poczuc sie gwiazda.

                                      > Co powinno być dojrzałe? Dojrzałą masz hipokryzję. O nią chodzi?

                                      Zachowanie lekarza.
                                      "A dojrzale byc powinno - po latach studiow, praktyki obcowania z ludzkim cierpieniem, strachem, z przysiega Hipokratesa, ktora sie zlozylo".

                                      Zamiast wydziwiac i odwracac kota ogonem - napisz, ze to bzdet. I obys w przyszlosci nie mial do czynienia z czlowiekiem, ktory na 'smietniku' opisze 'Twoj przypadek' pekajac ze smiechu.
                                      Tego Ci szczerze zycze, poniewaz szacunek nalezy sie kazdemu pacjentowi.

                                      tete


                                      • oleg3 Re: Szacunek ! 19.01.18, 13:03
                                        t_ete napisała:

                                        > Ad absurdum. Czyli jak zwykle.... nie wiem po co ?

                                        Ad absurdum czyli dowód nie wprost jestznany od Sokratesa. Tym właśnie Sokrates ujawniał pychę i głupotę.
                                      • xiazeluka Re: Szacunek ! 19.01.18, 13:14
                                        "Ad absurdum. Czyli jak zwykle.... nie wiem po co ?"

                                        Przeczytasz powieść Knuta Hansuna czy nie?

                                        "Jesli lekarz publicznie wyraza pogarde wobec pacjentow"

                                        Nie lekarz, lecz pan Kowalski po pracy. I nie "do pacjentów", lecz "pacjenta". I nie tak sobie, lecz z określonego powodu.
                                        Doktor Kowalski owego pacjenta przyjął, zaopiekował się nim, przeprowadził wszystkie procedury. A że mu się pacjent jako człowiek nie spodobał, to po fakcie skomentował.

                                        " Lub - nie, gdy jest profesjonalny i emocje trzyma na wodzy. "

                                        Chirurg trzyma nerwy na wodzy podczas operacji. W domu, przy komputerze, wolno mu się odprężyć.

                                        "Naprawde potrzebujesz tych pietrowych analiz ? "

                                        Nie, Mła ich nie potrzebuje, ponieważ sytuacja jest jasna: zarzucasz bliźnim, że mają poglądy, sympatie i antypatie i że się nimi publicznie dzielą. Tymczasem to jest normalne, nienormalna jest natomiast politpoprawna dbałość o to, aby nikomu (z wyjątkiem heteroseksualnych białych katolików) nie zrobiło się przykro na skutek czyjejś opinii.

                                        "Bywa roznie, czasem nieciekawie - i gdy ktos czuje przemozna potrzebe ponarzekania moze to zrobic w medycznym gronie."

                                        Nie kręć. Wspomniany lekarz narzekał na pacjentów-brudasów publicznie. Dlaczego miałby o tym dyskutować w zamkniętym gronie, skoro sytuacja dotyczyła ludzi spoza tego kręgu? A więc?

                                        "Przypominasz sobie - przez tych kilkanascie lat - choc jeden tekst, w ktorym szydze z ludzi, 'z ktorymi pracuje' ?"

                                        Nie ma obowiązku komentowania zachowań znajomych z pracy. Nie ma także zakazu. A zatem każdy robi to, co uważa, w związku z tym nie powinnaś krytykować owej Frau Doktor. Niektórzy jedzą lody pistacjowe, a inni nie.

                                        "Mam inne zdanie"

                                        Twoje zdanie jest nieistotne, ponieważ sprzeczne z treścią Przyrzeczenia Lekarskiego (zwanego przysięgą Hipokratesa).

                                        "Ale te informacje pozostaja w zespole. Nie wyciekaja na zewnatrz."

                                        To nie są informacje objęte tajemnicą lekarską, a więc nie ma powodu, by pozostawały w zamkniętym gronie.

                                        "Nie znasz zasad. "

                                        Ty nie masz zasad. Zasada jest bowiem twarda jak skała, nie ustępuje pod ciosami toporów barbarzyńców. U Ciebie natomiast zasady mają konsystencję galarety - potrafią wypełnić każde zagłębienie.

                                        " Plotki. Podsluchiwanie. "

                                        Jeśli usłyszysz cudzą rozmowę w autobusie to "podsłuchujesz"? Gdyby komuś zależało na tym, by rozmowa nie dostała się w niepowołane uszy, to by w autobusie (pokoju z gipsowymi ścianami) siedział cicho.

                                        "A co do Twojego zaufania ... zniose to dzielnie. "

                                        Mła jest z tego powodu bardziej przykro.

                                        "Widac niektorym wystarczy i smietnik by poczuc sie gwiazda. "

                                        A skąd pomysł, że lekarka chce poczuć się gwiazdą?

                                        "Zachowanie lekarza."

                                        Czy jako lekarz owa Pani naruszyła przyrzeczenie lub jakieś inne zasady medyczne? Lekarz nie ma prawo powiedzieć, że np. pacjenci są brudasami?

                                        " I obys w przyszlosci nie mial do czynienia z czlowiekiem, ktory na 'smietniku' opisze 'Twoj przypadek' pekajac ze smiechu."

                                        To jest właśnie odwracanie kota ogonem - lekarka opisała anonimową postać i jej zachowanie, a nie "przypadek". Dla Ciebie to wystarczający pretekst do nienawistnego ataku i nawoływania do stawiania stosów.

                                        "szacunek nalezy sie kazdemu pacjentowi."

                                        Nonsens. Doktor tete z szacunkiem przyjmuje Eichmanna... Polscy lekarze i sanitariuszki leczyli podczas awantury warszawskiej niemieckich jeńców nie z szacunku, lecz powinności.
                                        • t_ete Re: Szacunek ! 19.01.18, 22:50
                                          xiazeluka napisała:

                                          > Nie lekarz, lecz pan Kowalski po pracy. I nie "do pacjentów", lecz "pacjenta".
                                          > I nie tak sobie, lecz z określonego powodu.
                                          > Doktor Kowalski owego pacjenta przyjął, zaopiekował się nim, przeprowadził wszy
                                          > stkie procedury. A że mu się pacjent jako człowiek nie spodobał, to po fakcie s
                                          > komentował.

                                          To Twoje zdanie. Ciesze sie, ze mam inne.

                                          > Chirurg trzyma nerwy na wodzy podczas operacji. W domu, przy komputerze, wolno
                                          > mu się odprężyć.

                                          Moze sie odprezac do woli. Jesli bedzie sie odprezac poniewierajac godnosc pacjenta - u mnie ma minus. A Ty sie mozesz bawic razem z nim.

                                          > Nie, Mła ich nie potrzebuje, ponieważ sytuacja jest jasna: zarzucasz bliźnim, ż
                                          > e mają poglądy, sympatie i antypatie i że się nimi publicznie dzielą. Tymczasem
                                          > to jest normalne, nienormalna jest natomiast politpoprawna dbałość o to, aby n
                                          > ikomu (z wyjątkiem heteroseksualnych białych katolików) nie zrobiło się przykro
                                          > na skutek czyjejś opinii.

                                          Chamskie uwagi lekarza na FB dotyczace pacjenta - nie sa normalne. Tak jak nie jest normalne zrobienie kupy w bialy dzien na publicznym trawniku.
                                          Jesli tak sie dzieje - tzn. ze ktos stracil kontrole nad soba.

                                          > Nie kręć. Wspomniany lekarz narzekał na pacjentów-brudasów publicznie. Dlaczego
                                          > miałby o tym dyskutować w zamkniętym gronie, skoro sytuacja dotyczyła ludzi sp
                                          > oza tego kręgu? A więc?

                                          Ty nie chcesz zrozumiec. Wiec jeszcze raz : omawianie spraw dotyczacych pacjentow - w zespole medycznym. Poza nim - nie powinno sie tego robic. Koniec kropka.
                                          Ale Xiaze - wspomnianego przez siebie lekarza - rozumie i nie ma zadnych zastrzezen. Oznacza to, ze mamy inne zdanie.

                                          > Nie ma obowiązku komentowania zachowań znajomych z pracy. Nie ma także zakazu.
                                          > A zatem każdy robi to, co uważa, w związku z tym nie powinnaś krytykować owej F
                                          > rau Doktor. Niektórzy jedzą lody pistacjowe, a inni nie.

                                          Kazdy robi co uwaza. Chyba, ze ma za soba przysiege Hipokratesa. Wtedy powinien jej przestrzegac. A jesli ja zlamie - naraza sie na krytyke.

                                          > Twoje zdanie jest nieistotne, ponieważ sprzeczne z treścią Przyrzeczenia Lekars
                                          > kiego (zwanego przysięgą Hipokratesa).

                                          Przysiega Hipokratesa
                                          "Cokolwiek przy leczeniu albo też poza leczeniem w życiu ludzi ujrzę lub usłyszę, czego ujawniać nie można, milczał o tym będę, za świętą tajemnicę to mając.
                                          Jeżeli więc tej swojej przysięgi dochowam i jej nie naruszę, niech zyskam powodzenie i w życiu, i w sztuce, i sławę u wszystkich ludzi po wsze czasy; jeżeli zaś ją złamię i się jej sprzeniewierzę, niech mnie wszystko przeciwne dotknie."

                                          Przyrzeczenie lekarskie :
                                          " według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek"

                                          > To nie są informacje objęte tajemnicą lekarską, a więc nie ma powodu, by pozost
                                          > awały w zamkniętym gronie.

                                          Jest powod. Szacunek wobec pacjenta.

                                          > Ty nie masz zasad. Zasada jest bowiem twarda jak skała, nie ustępuje pod ciosam
                                          > i toporów barbarzyńców. U Ciebie natomiast zasady mają konsystencję galarety -
                                          > potrafią wypełnić każde zagłębienie.

                                          Mam. I oby kazdy kto ma do czynienia z cierpiacym czlowiekiem ich przestrzegal. Z szacunku dla pacjentow. Z szacunku dla siebie rowniez.

                                          > Jeśli usłyszysz cudzą rozmowę w autobusie to "podsłuchujesz"? Gdyby komuś zależ
                                          > ało na tym, by rozmowa nie dostała się w niepowołane uszy, to by w autobusie (p
                                          > okoju z gipsowymi ścianami) siedział cicho.

                                          A ktoz to wprowadzil do rozmowy problem 'plotek' czy 'podsluchiwania' ? Xiaze wprowadzil, nie ja. I po co Xiaze to uczynil ? Zeby mi przykleic latke a nastepnie z tym sie spierac ?

                                          > A skąd pomysł, że lekarka chce poczuć się gwiazdą?

                                          Myslisz, ze miala jakies inne cele - gdy na FB szydzila z pacjenta 'naprowadzajac' dyskutantow na jego pochodzenie etniczne ?
                                          Chciala sie 'odprezyc' ?

                                          > Czy jako lekarz owa Pani naruszyła przyrzeczenie lub jakieś inne zasady medyczn
                                          > e? Lekarz nie ma prawo powiedzieć, że np. pacjenci są brudasami?

                                          Napisalam juz kilka razy co o tym mysle.

                                          > To jest właśnie odwracanie kota ogonem - lekarka opisała anonimową postać i jej
                                          > zachowanie, a nie "przypadek". Dla Ciebie to wystarczający pretekst do nienawi
                                          > stnego ataku i nawoływania do stawiania stosów.

                                          'Twoj przypadek' tez moze byc 'anonimowa postacia' na FB. Ale gdy sie w nim 'odczytasz' - bedzie Ci przykro. Tak mysle.

                                          A moze nie bedzie ? Moze uznasz to za swietny zart ... ? To kwestia wrazliwosci. Ja nie chcialabym zeby ktos sobie w necie 'robil jaja' z moich problemow zdrowotnych.

                                          Poniewaz chetnie przypisujesz mi 'nawolywanie do stawiania stosow' i 'nienawistne ataki' - przypomne jeszcze raz, ze to lekarz wypowiadal slowa 'lekarskiego przyrzeczenia' - a ono zobowiazuje.

                                          >"szacunek nalezy sie kazdemu pacjentowi."
                                          >
                                          > Nonsens. Doktor tete z szacunkiem przyjmuje Eichmanna... Polscy lekarze i sanit
                                          > ariuszki leczyli podczas awantury warszawskiej niemieckich jeńców nie z szacunk
                                          > u, lecz powinności.

                                          Pani 'Alina Grunwald' slusznie przyjela pacjenta z powinnosci. Polscy lekarze leczyli niemieckich jencow. Ja wspominalam wczesniej o 1970 w Szczecinie. Nie mam zadnych watpliwosci czym lekarze sie kierowali. Obowiazkiem lekarza wobec cierpiacych, wymagajacych pomocy. To jedno.

                                          Ale 'Alina Grunwald' wyszydzila swojego pacjenta na FB. Znaczy, dla Pani Doktor pacjent - Palestynczyk byl 'Eichmannem', ktoremu 'nie musi' okazywac szacunku ? Mamy wojne ? 'Nasi' leja sie z 'obcymi' ?

                                          Eeech Xiaze, co jeszcze wymyslisz ...

                                          tete
                                          • xiazeluka Re: Szacunek ! 22.01.18, 08:02
                                            "To Twoje zdanie. Ciesze sie, ze mam inne."

                                            Mówimy o faktach, a nie swoich sympatiach. Mła pyta: czy pacjent został potraktowany zgodnie z regułami sztuki, krzywdy mi nie zrobiono, badania sumiennie przeprowadzono?

                                            "Moze sie odprezac do woli. Jesli bedzie sie odprezac poniewierajac godnosc pacjenta - u mnie ma minus."

                                            Jeśli do lekarza przyjdzie kloszard i lekarz skomentuje tego anonimowego kloszarda w internetach "ale śmierdział", to jest to poniewieranie? Mylisz tajemnicę lekarską z biurowymi opowieściami.

                                            "Chamskie uwagi lekarza na FB dotyczace pacjenta - nie sa normalne."

                                            Dlaczego? Dlaczego lekarz ma dusić w sobie prawdę o warunkach w jakich pracuje? U lekarza jest tak, jak wszędzie w miejscach publicznych - zawsze trafią się przypadki ekstremalne, dziwaczne, śmieszne czy charakterystyczne. Dlaczego lekarz nie miałby mieć prawa do ich opowiedzenia (przy zachowaniu anonimowości opisywanych)?

                                            "Wiec jeszcze raz : omawianie spraw dotyczacych pacjentow - w zespole medycznym. Poza nim - nie powinno sie tego robic."

                                            "Sprawy dotyczące pacjentów" objęte są tajemnicą lekarską. Wygląd czy zachowanie pacjenta nie jest tajne. Plączesz dwie różne rzeczy.

                                            "A jesli ja zlamie - naraza sie na krytyke. "

                                            W tym przypadku nie sposób mówić o złamaniu przyrzeczenia lekarskiego, które zresztą nie do końca poprawnie utożsamiasz z przysięgą Hipokratesa.

                                            "według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek"

                                            Według najlepszej wiedzy lekarka udzieliła pomocy, nie zwracając uwagi na rasę, religię i narodowość, okazując mu przy tym szacunek - bo skargi pacjenta, że został sponiewierany i ośmieszony w trakcie wizyty nie ma. Przyrzeczenia więc nie złamała.

                                            Komentarz do wizyty post factum to nie jest "okazywanie szacunku w czasie udzielania pomocy".

                                            "Mam."

                                            Nie masz. Relatywizm nie jest zasadą moralną.

                                            "A ktoz to wprowadzil do rozmowy problem 'plotek' czy 'podsluchiwania' ? "

                                            Mła, jako analogię. Jeśli łazisz na Twarzoksiążce po cudzych profilach i czytasz, co tam ktoś prywatnie sobie gada, to tak, jakbyś była świadkiem rozmowy w autobusie i się nie wyciszyła na nią.

                                            "Myslisz, ze miala jakies inne cele - gdy na FB szydzila z pacjenta 'naprowadzajac' dyskutantow na jego pochodzenie etniczne ? "

                                            Cele??? Mła w ogóle nie rozumie, na co komu Twarzoksiążka, niemniej miliony ludzi zamieszcza tam praktycznie rzecz biorąc wszystko - swoje zdjęcia, przemyślenia, plotki, głupkowate memy etc. Z tych prostackich, przyziemnych czynności tworzysz - nie mając żadnego dowodu! - spisek. Kolejny raz, zresztą. Z igły widły i wrzask, że demony z mroku wypełzają, choć nic szczególnego się nie dzieje. "Gwiazda", "cele", "naprowadzanie"... Zapisz Frau Doktor do ONR i NSDAP, a co tam, w tworzeniu niestworzonych, fantastycznych historii masz wprawę.

                                            "Twoj przypadek' tez moze byc 'anonimowa postacia' na FB. "

                                            Ależ naturalnie. Kto wie, może nawet już jest. I co z tego? Mła nikomu nie zabrania zabierania głosu, nie jest takim faszystą jak Ty.

                                            "Poniewaz chetnie przypisujesz mi 'nawolywanie do stawiania stosow' i 'nienawistne ataki' - przypomne jeszcze raz, ze to lekarz wypowiadal slowa 'lekarskiego przyrzeczenia' - a ono zobowiazuje. "

                                            A Mła przypomina po raz wtóry, że się mylisz i niewłaściwie rozumiesz sformułowanie z przyrzeczenia.

                                            "Ale 'Alina Grunwald' wyszydzila swojego pacjenta na FB. "

                                            Opowiedz o wizycie Eichmanna w Twoim gabinecie i szacunku, jakim go obdarzałaś.

                                            A propos przysięgi Hipokratesa:

                                            "Nikomu, nawet na żądanie, nie podam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka na poronienie. "

                                            Mła rozumie, że skoro tak gorąco domagasz się przestrzegania zapisów przysięgi Hipokratesa, to jednoznacznie uznajesz, że lekarze nie mają prawa dokonywać aborcji i eutanazji?
                    • benek231 Re: Fejk czy nie fejk ale problem jest prawdziwy 16.01.18, 20:29
                      Gdy okradaja publiczna kase by splacac Rydzykowi prywatne dlugi to takze uwazaja, ze wszystko jest w porzadku. Nawet nie zaswita watpliwosc w tych ich poboznych katolickich lbach.

                      Dlaczego wiec mieliby doznac oswiecenia, ze lekarz ma w tym przypadku takie samo sumienie jak lekarz odmawiajacy aborcji, czy aptekarz - srodka antykoncepcyjnego. Przeciez to ta sama polsko-katolicka moralnosc Kalego.

                      Co moglbys zrozumiec gdybys nie byl antydemokratyczne gowno.
                  • babaobaba Re: Fejk czy nie fejk ale problem jest prawdziwy 16.01.18, 19:31
                    benek321 napisał:

                    Ja nie neguje prawa ginekologa do odmowy wykonania aborcji - ma sumienie, wiec OK.
                    ===============
                    Ma sumienie więc nie usunie ciąży zagrażającej życiu matki? To mówi jego sumienie?
                    Wdepnąłeś w goowno Olega? smile

                    • benek231 Re: Fejk czy nie fejk ale problem jest prawdziwy 16.01.18, 20:21
                      babaobaba napisał:
                      Ma sumienie więc nie usunie ciąży zagrażającej życiu matki? To mówi jego sumienie?
                      Wdepnąłeś w goowno Olega? smile
                      ***
                      A niech nie usunie a matka umrze. Ciekawe jak dlugo jeszcze popracuje.
                      Mowimy oczywiscie o takiej sytuacji, w ktorej ow ginekolog jest jedynym dostepnym lekarzem, sprawa jest nagla, a aborcje nalezy wykonac natychmiast. Chcialbym wowczas widziec takiego Chazana jak zdecydowal na rzecz smierci kobiety. W takich sytuacjach lepiej by zapomnial o swym sumieniu, bo kiepsko skonczy swa kariere.

                      W innych przypadkach, czyli zazwyczaj, istnieja takze inni lekarze.

                      • benek231 Nie wierze bys nie mial juz argumentow :O) 19.01.18, 18:31
                        Bo pewnie je masz, i to bardzo dobre, ale wolisz machnac reka...


                        > babaobaba napisał:
    • andrzejg Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 16.01.18, 14:43
      Nie widzisz prostackiego fotomontażu?
      • andrzejg Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 16.01.18, 14:50
        Jabyś miał wątpliwości, to
        - kartka nie jest prostokątem
        - kartka jest przezroczysta, czyli cienka
        - przybij jednym szpikulcem karkę do drzwi, to zobaczysz jak będzie się zachowywała. Szczególnie rogi
        • wikul Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 16.01.18, 15:38
          Teraz mam wątpliwości bo przypadkowo wlazłem na link,

          wiadomosci.wp.pl/nie-obslugujemy-pacjentow-z-pis-klauzula-sumienia-w-pomorskiej-przychodni-6209886032873601a

          ... i nie wiem co o tym myśleć.
          • wikul Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 16.01.18, 15:43
            Okazuje się że:

            NZOZ Panaceum informuje w oświadczeniu, że słynna kartka z internetowego wpisu Wieczorka została zamieszczona na drzwiach jego prywatnego gabinetu, który nie znajduje się na terenie przychodni.

            Ludzie krytykują Wieczorka za to, że łamie w ten sposób Kodeks Etyki Lekarskiej. Lekarz przed rozpoczęciem praktyki musi bowiem złożyć przyrzeczenie, którego jeden z punktów brzmi: "według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek".
            W komentarzach na profilu lekarza możemy przeczytać również inną wymianę zdań. Jeden z internautów zapytał, co na taką deklarację Wieczorka powie NFZ. Wieczorek odpowiedział, że to jego prywatny gabinet i "NFZ może go pocałować w d...".
          • oleg3 Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 16.01.18, 15:44
            A ja już miałem się zgodzić z opinią, że to fejk.
            • andrzejg Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 16.01.18, 16:11
              To zdjęcie to z pewnością fotomontaż. Jak widać zrobiony na potrzeby uwiarygodnienia informcj
          • babaobaba Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 16.01.18, 15:56
            Nieśmiało... może jego klauzula sumienia nie pozwala mu na leczenie pisowców? Skoro sprzęt jest od Orkiestry a pisiactwo generalnie jest przeciw? No nie wiem... biorąc pod uwagę ostatnie wypowiedzi Pana Jakiego, który będąc z dzieckiem w szpitalu został podpatrzony przez ludzi, którzy twierdzą, że jego dziecko korzystało z jakiś pomp zakupionych przez Orkiestrę a małżonka spała na łóżku takoż zakupionych przez Owsiaka. Sam, kiedy byłem w szpitalu widziałem sprzęt z serduszkami, no ale ja nie lubię PiS za to szkodnictwo, które uprawia. Wyobrażasz sobie, Wikul jakie byłoby usprzętowienie naszych szpitali gdyby nie prawie miliard zgromadzony przez Orkiestrę? A jaki twierdzi, że Owsiak "promuje cywilizację śmierci".
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22903929,patryk-jaki-uderzyl-w-wosp-rodzice-zmarlej-anielki-postanowili.html#Czolka3Img

            • xiazeluka Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 16.01.18, 16:26
              " jego dziecko korzystało z jakiś pomp zakupionych przez Orkiestrę a małżonka spała na łóżku takoż zakupionych przez Owsiaka"

              Sugerujecie, towarzyszu, że gdyby nie Owsik, to smarkacz Jakiego umarłby z powodu braku możliwości skorzystania z pompy, a małżonka ww spałaby na podłodze?
              • babaobaba Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 16.01.18, 19:35
                xiazeluka napisała:

                > " jego dziecko korzystało z jakiś pomp zakupionych przez Orkiestrę a małżonka s
                > pała na łóżku takoż zakupionych przez Owsiaka"
                >
                > Sugerujecie, towarzyszu, że gdyby nie Owsik, to smarkacz Jakiego umarłby z powo
                > du braku możliwości skorzystania z pompy, a małżonka ww spałaby na podłodze?
                >
                =============
                Tak, ponieważ to jest standard naszej, polskiej służby zdrowia i gdyby nie sprzęt Owsiaka było by znacznie gorzej niż jest.

                Czytałeś linkowany materiał, analfabeto?

                • xiazeluka Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 17.01.18, 14:21
                  Towarzyszu, to może niech publiczna zbiórka zastąpi finansowanie z budżetu państwa? NFZ będzie co miesiąc ogłaszał kwotę potrzebną do zakontraktowania wszelakich usług, a obywatele będą zrzucać się do puszek.

                  Linkowany materiał jest niedorzeczny, no ale czego wymagać od "Trybuny Wybiórczej"? "Rodzice zmarłej Amelki..." - faktycznie, pompy częściowo od Owsika uratowały sytuację.
    • babaobaba Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 16.01.18, 16:00
      Niedawno głośno było o pewnym restauratorze, który wywiesił kartkę, że żydów* nie obsługujemy a Oleg nie zaprotestował.
      czyżby hipokryta?

      ===========
      * nie jestem pewien czy chodziło o żydów czy kogoś innego.

      • oleg3 Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 16.01.18, 16:07
        Baobaby to jednak durnie!
        Potrzeba uzasadnienia?
        • babaobaba Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 16.01.18, 19:24
          oleg3 napisał:

          > Baobaby to jednak durnie!
          > Potrzeba uzasadnienia?
          >
          >
          =================
          A Olegi, to dopiero. Własność to własność. Kiedy wpadniesz do Andrzeja zamówić tort i przedstawisz się jako miłujący PiS to możesz spotkać się z odmową. Andrzej może powiedzieć, że pisowców nie obsługujemy.

          • qwardian Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 16.01.18, 19:29
            Wątpię, żeby odmówił i ja nie mam wątpliwości że skosztowałbym, tylko że mam pod nosem naprawdę dobrego i tym samym drogiego piekarza, który mnie ratuje z opresji kiedy wpraszają się niezapowiedziani goście...
          • oleg3 Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 16.01.18, 20:05
            babaobaba napisał:


            > A Olegi, to dopiero. Własność to własność. Kiedy wpadniesz do Andrzeja zamówić
            > tort i przedstawisz się jako miłujący PiS to możesz spotkać się z odmową. Andr
            > zej może powiedzieć, że pisowców nie obsługujemy.

            Lekarz to zawód zaufania publicznego, który nie może być wykonywany poza strukturami Izby Lekarskiej czyli przymusowego zrzeszenia lekarzy. Lekarza obowiązuje państwowo-korporacyjne prawa, które nazywa się etyką lekarską. Nie słyszałem by cukiernicy mieli własny kodeks etyczny o statusie prawa państwowego. Ale pewnie baobaby lepiej wiedzą.
            • qwardian Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 16.01.18, 20:20
              Są to prawa, które ograniczają wolność więc nie mam do nich cieia respektu. Powiedzmy otwarcie to nic nie znaczący pryszcz..
          • xiazeluka Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 17.01.18, 14:23
            " Andrzej może powiedzieć, że pisowców nie obsługujemy."

            Jego dobre prawo. Tyle, że państwo nie kradnie od Mła pieniędzy, które przeznacza na funkcjonowanie andrzejowego zakładu trucia ludzi cukrem.
    • maksimum Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 16.01.18, 16:31
      Czy kogos to dziwi,ze takie sa wlasnie polskie komusze elity?
      PIS bedzie mial 70% poparcia a on kartki nie zdejmie.
      Tacy ludzie umieraja w samotnosci z glupoty.
    • qwardian Re: Przysięga Hipokratesa. Wersja polska 2018 16.01.18, 16:37
      Medycyna jest bezwzględnym interesem i nie widzę w odmowie tego rodzaju usług nic niestosownego. Szpitalnictwo było misją kiedy założył je w Polsce Zakon Maltański w moim ukochanym Poznaniu i pewnie również odmówiłby pomocy takiemu kretynowi, który wrzeszczałby jak opętany wrogo wobec biskupa i reszty katolików.
    • t_ete ale glupie ... 16.01.18, 20:55
      Jesli to prawda - choc watpie (sprzet z WOSP trafia do szpitali a nie do prywatnych gabinetow) - to mozna sie bylo 'zdekompensowac' inaczej.

      Np. wywiesic kartke, ze badania wykonuje sie na sprzecie zakupionym przez WOSP.

      Nikt nie moglby nikomu zarzucic zlej woli - wszak taka informacja moglaby byc przez pacjentow odbierana przyjaznie.
      A Matka Kurka w obrzydzeniu - nawet nie dotknalby klamki. Ale to bylby jego wybor.

      tete
    • institoris2 to sie pewnie Owsiak ucieszyl.. 16.01.18, 21:14
      wiecej takich akcji i wyborca PiS, ktory wspomogl fundacje Owsiaka w przyszlym roku dwa razy sie zastanowi nim na serduszko da.
      • andrzejg Re: to sie pewnie Owsiak ucieszyl.. 16.01.18, 21:21
        i na Białoruś
        • wikul A jak skomentować ten przypadek? 16.01.18, 21:26
          https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/26733994_998661333616007_7709373885280704867_n.jpg?oh=8be62b5458ad1e2fc1db2250ddc23068&oe=5AE06571
          • maksimum Re: A jak skomentować ten przypadek? 16.01.18, 21:33
            Bardzo sluszna uwaga.
            PZPR byla organizacja PRZESTEPCZA i te wszystkie POmioty po pzpr ktore sie POchowaly w PO i Nowosmiesznej,ze o KOD nie wspomne to sa przestepcy i takich nie wolno obslugiwac.

            Tego gooovna jest moze 15% w spoleczenstwie a smierdzi jakby go bylo wiekszosc.
        • institoris2 Re: to sie pewnie Owsiak ucieszyl.. 16.01.18, 21:27
          przepraszam najmocniej, ale tego nie zrozumialem.

          andrzejg napisał:

          > i na Białoruś
      • babaobaba Re: to sie pewnie Owsiak ucieszyl.. 17.01.18, 20:08
        institoris2 napisał(a):

        > wiecej takich akcji i wyborca PiS, ktory wspomogl fundacje Owsiaka w przyszlym
        > roku dwa razy sie zastanowi nim na serduszko da.
        ==============
        Przeciwnie. Zorientowany w oszczędnościach jakie rząd PiS czyni na służbie zdrowia zechce być leczony z użyciem sprzętu, w uproszczeniu, od Owsiaka.

    • piq a wielu z was śmiało się ze mnie,... 17.01.18, 01:27
      ...gdy pisałem o nadchodzących walkach ulicznych. Tu mamy wstęp: vvqu...enie + bezdenna głupota = realny zamach na ludzkie życie (bo jak inaczej nazwać odmowę udzielenia pomocy przez lekarza). To będzie się powtarzać i będzie tego więcej.

      Doktorek powinien mieć zabrane prawo do wykonywania zawodu.
      • oleg3 Re: a wielu z was śmiało się ze mnie,... 17.01.18, 12:44
        Histeryzujesz. Doktorek ma kłopoty z odróżnieniem fejsbuka od realu. Pracodawca mu przypomniał.

        "W związku z zaistniałą sytuacją Przychodnia Panaceum z dn. 16.01.2018 zakończyła współpracę z dr. Wojciechem Wieczorkiem" - czytamy w wyjaśnieniu zamieszczonym na stronie placówki.
        • wkkr Re: a wielu z was śmiało się ze mnie,... 18.01.18, 07:39
          oleg3 napisał:

          > Histeryzujesz. Doktorek ma kłopoty z odróżnieniem fejsbuka od realu. Pracodawca
          > mu przypomniał.
          >
          > "W związku z zaistniałą sytuacją Przychodnia Panaceum z dn. 16.01.2018 zakończy
          > ła współpracę z dr. Wojciechem Wieczorkiem" - czytamy w wyjaśnieniu zamieszczon
          > ym na stronie placówki.
          ======================
          W roku 30 pewien obywatel Republika Weimarskiej też przestrzegał i wielu twierdziło ze histeryzuje.....
          To co próbuje robić piq to nie jest histeria, to jest dmuchanie na zimne.
          • oleg3 Re: a wielu z was śmiało się ze mnie,... 18.01.18, 11:11
            W stosunku do ciebie Abstrakt piq ma rację.
          • oleg3 Miał to być ironiczny, satyryczny żart 19.01.18, 12:51
            "Miał to być ironiczny, satyryczny żart na temat klauzuli sumienia i hipokryzji w dyskryminacji WOŚP. Ale tego nie są w stanie wszyscy zrozumieć" – napisał na Facebooku dr Wojciech Wieczorek, lekarz, który zasłynął tym, że "nie obsługuje pacjentów z PiS".
    • dachs Pomieszanie Hipokratesa. 17.01.18, 18:07
      Wychodzi na to, ze cała dyskusja o dupę potłuc, bo okazało się jednak, że parę rzeczy wygląda inaczej niż na początku.
      Gabinet nie jest prywatny, więc doktorek nie miał prawa wywieszać żadnej prywatnej kartki i przychodnia słusznie zareagowała.
      Równocześnie jednak odpada podejrzenie o przekazywanie sprzętu z WOŚP w prywatne ręce.
      Co nie zostało do końca wyjaśnione - a jest w tym wszystkim kluczowe - to czy odmówił leczenia jakiemuś pisiorkowi leczenia, czy nie.
      Gdyż, dopiero gdyby odmówił - co wyjaśniam bardziej krwiożerczym kolegom - wykroczyłby przeciw przysiędze Hipokratesa i paru jeszcze innym paragrafom.
      Narazie udowodnił jedynie, że dowcip ma ciężki i lepiej, by nadal się poświęcał leczeniu niż kabaretowym numerom.
      • oleg3 Re: Pomieszanie Hipokratesa. 17.01.18, 18:18
        Borsuku sprawa ma się - według tego co czytałem - tak.
        1) Doktorek pracował w przychodni (już go wywalili) jednocześnie prowadzi prywatny gabinet. I na drzwiach tego gabinetu wywiesił manifest, którym pochwalił się na fejsie. Moim zdaniem zatarły mu się granice między fejsem (u nas forum) a brutalną rzeczywistością.
        • dachs Re: Pomieszanie Hipokratesa. 17.01.18, 21:39
          oleg3 napisał:

          > Borsuku sprawa ma się - według tego co czytałem - tak.
          > 1) Doktorek pracował w przychodni (już go wywalili) jednocześnie prowadzi prywa
          > tny gabinet. I na drzwiach tego gabinetu wywiesił manifest, którym pochwalił si
          > ę na fejsie. Moim zdaniem zatarły mu się granice między fejsem (u nas forum) a
          > brutalną rzeczywistością.
          Istotne jest, czy rzeczywiście nie przyjął pacjenta z PiSu. Wtedy sprawa byłaby rzeczywiście poważna.
          Inaczej nie rozumiem dlaczego wywalili go z przychodni.
          Wywieszka idiotyczna, ale prywatna i prawdopodobnie nieprawdziwa, bo w prywatnym gabinecie nie powinno być sprzętu z WOŚP. *)
          Wychodzi na to, że wywalili go
          a) za poglądy polityczne
          b) za nieumiejętność ich wyartykułowania
          Obie rzeczy nie leżą w gestii kierownika przychodni. Powinien ich zaskarżyć.


          *) Jeżeli jest, to byłby to naprawdę wielka afera
          • oleg3 Re: Pomieszanie Hipokratesa. 17.01.18, 22:02
            To nie takie proste. Doktorek z pewnością zaszkodził przychodni. Poza tym ma na głowie (już) Izbę Lekarską i prokuraturę (szukają paragrafu). Cały szkopuł w tym, że lekarz jest quasi funkcjonariuszem publicznym.

            P.S.
            Info, że Owsiak fundował wyposażenie prywatnego gabinetu lekarskiego to taki żart tego niezbyt rozgarniętego absolwenta medycyny.
            • wikul Re: Pomieszanie Hipokratesa. 17.01.18, 22:54
              https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/26730590_1565159783568092_4793721125248380436_n.jpg?oh=7cbc3ca77b209acf849cadf5ba922253&oe=5ADA7FAF
        • monalisa2016 Re: Pomieszanie Hipokratesa. 18.01.18, 01:00
          oleg3 napisał:
          I na drzwiach tego gabinetu wywiesił manifest, którym pochwalił si
          > ę na fejsie. Moim zdaniem zatarły mu się granice między fejsem (u nas forum) a
          > brutalną rzeczywistością.

          Ale tą brutalną jak i nieprzemyślaną rzeczywistością zaszkodził nie tylko sobie ale tez innym, jednym słowem przesłał publicznie bezpośrednie podejrzenie korupcji na Owsiaka.
    • oleg3 Żartowałeś pisorki, wy się nie znacie na żartach 19.01.18, 12:21
      "Miał to być ironiczny, satyryczny żart na temat klauzuli sumienia i hipokryzji w dyskryminacji WOŚP. Ale tego nie są w stanie wszyscy zrozumieć" – napisał na Facebooku dr Wojciech Wieczorek, lekarz, który zasłynął tym, że "nie obsługuje pacjentów z PiS".
Pełna wersja