xiazeluka
18.01.18, 07:03
"'"Oddaj mandat. Przeproś Polki" - krzyczeli przed siedzibą Platformy w Warszawie demonstrujący. Wyczytano też nazwiska posłów opozycji, którzy w głosowaniu opowiedzieli się za wyrzuceniem do kosza projektu "Ratujmy Kobiety"."
Tłuszcza zebrana pod siedzibą gangu Schetyny wyła "przeproś Polki", zapewne za to, że skandaliczny projekt "Gnębmy kobiety i wszystkich innych" wylądował tam, gdzie jego miejsce. Można zrozumieć rozczarowanie tych czarownic i ich przydupasów, że coś nie poszło po ich myśli, lecz właściwie dlaczego posłowie, którzy nie poparli społecznego Manifestu Komunistycznego mają za to przepraszać (tym bardziej, że asy z Peo mają wprawę w odrzucaniu obywatelskich projektów)? Mła chętnie poznałby uzasadnienie tego niezwykłego żądania.
Towarzysz Zandberg dodał:
"Nie ma zgody na barbarzyńskie odbieranie kobietom podstawowych praw!"
No, nie ma. Pytanie tylko, na czym ma polegać owo barbarzyństwo - na odmowie udzielenia zgody na mordowanie dzieci bez uzasadnienia? Swoją drogą towarzysz Zandberg, aby się uwiarygodnić w roli obrońcy praw kobiet, powinien ruszyć z misją do dowolnego państwa islamskiego, na przykład do Francji albo Śfecji. Jego starcia z barbarzyńcami z pewnością byłyby epickie.