Ratujcie Kościół moi drodzy

18.01.18, 10:03


❝Oto na naszych oczach umiera w Polsce chrześcijaństwo. I nie jest to wynik propagandy libertyńskiej, zabiegów kół masońskich czy międzynarodowych spisków. Chrześcijaństwo wykorzeniamy my sami, duchowni i najgorliwsi członkowie Kościoła.❞


- pisze w nowym "Tygodniku Powszechnym" o. Ludwik Wiśniewski.

❝Przed kilkoma miesiącami wysłałem do niemal stu polskich biskupów list, w którym starałem się zdefiniować najpilniejsze zadania stojące przed polskim Kościołem (tekst listu opublikował „TP” w nr. 22/2017). Pisałem go w przekonaniu, że to już mój ostatni głos na temat sytuacji w polskim Kościele. W międzyczasie zrozumiałem jednak, że dramat się pogłębia.

(...)

Coraz więcej osób przestaje identyfikować się z Kościołem. Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego odnotował ostatnio najwyższy od kilku lat spadek uczęszczających do kościoła. W 2016 r. liczba ta spadła w porównaniu z rokiem 2015 o ponad 3 proc. i wynosi 36,7 proc – najmniej w powojennej historii Polski.

Cóż się takiego stało? Wprowadziliśmy w naszą religijność element, który ją rozsadza: wrogość. Jesteśmy nią nie tylko zarażeni, ale przyzwyczailiśmy się do niej: stała się do pewnego stopnia wręcz naszym znakiem rozpoznawczym. A gdzie jest wrogość, tam prawo obywatelstwa ma nienawiść – wroga przecież należy zniszczyć. Można więc pluć, drwić i deptać ludzi, można bezpodstawnie oskarżać ich o niegodziwości, a nawet zbrodnie, i równocześnie powoływać się na Ewangelię, stroić się w piórka obrońcy chrześcijańskich wartości i Kościoła, odbywać pielgrzymki na Jasną Górę, składać świątobliwie ręce do modlitwy i ukazywać w mediach rozmodloną twarz.

Przecież to już nie jest chrześcijaństwo, tylko jego parodia.❞




Aby Wam ułatwić sprawę drodzy chrześcijanie.
Wszystkiemu winna jest PO. Pluciu, napuszczaniu, wrogości.
Przecież nie miłujący pokój PiS.

A.
    • xiazeluka Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 10:19
      Ateista andrzejg poświęca się (tfu, churching!), by samarytańsko pomagać chrześcijanom. Poszedłby za to do Nieba, gdyby istniało.

      Swoją drogą to ciekawe:
      - za aborcją najgłośniej wypowiadają się niewyabortowani
      - do obrony chrześcijaństwa zgłaszają się ateiści
      - przed wrogością i nienawiścią ostrzegają ci, którzy są największymi wrogami LiN, a mówiąc o ich członkach zioną nienawiścią
      - o "wartościach europejskich" pouczają ci, którzy żadnych wartości nie wyznają
      • dachs Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 10:27
        xiazeluka napisała:

        > Ateista andrzejg poświęca się (tfu, churching!), by samarytańsko pomagać chrześ
        > cijanom. Poszedłby za to do Nieba, gdyby istniało.

        Ale, bo to, proszę Pana Xięcia Luki, ksiądz Wiśniewski ma rację.
        A myślę, że Andrzejowi (nawet jako ateiście) przyjemniej by się żyło bez atmosfery nienawiści jaką niestety niektórzy księża mocno podsycają.
        A i ateista ma szansę na niebo. Tu jest pewna niesprawiedliwość.
        Jeden całe życie modli się i pości, a do nieba nie pójdzie, a inny - taki syn *) - na łożu śmierci przejrzy i ... hyc do nieba


        *) marnotrawny na ten przykład.
        • andrzejg Dla ścisłości 18.01.18, 10:47
          Sam siebie określę jako agnostyka, ale nie zabieram Wam prawa do osądu.
          Ciekawa sprawa, że pierwsze wpisy pochodzą od agnostyka i byłego agnostyka.

          Poza tym:
          www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/papiez-lepiej-byc-ateista-niz-zlym-chrzescijaninem,718151.html
          Papież Franciszek skrytykował część członków Kościoła, sugerując, że lepiej być ateistą niż jednym z "wielu" katolików, którzy prowadzą obłudne, podwójne życie. (www.tvn24.pl)
        • xiazeluka Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 11:09
          "Ale, bo to, proszę Pana Xięcia Luki, ksiądz Wiśniewski ma rację."

          Mła nie wie, czy x. Wiśniewski ma rację czy nie, ponieważ:
          a) nie chadza do kościoła i nie wie, czy czarni zioną tam wrogością czy nie
          b) trudno wyciągać wnioski z ogólników, które mogą być w istocie drobiazgami wyolbrzymianymi przez poczciwca

          A propos podsycania nienawiści - histeria feminazistek, wysmarowanie demotfukratycznym gownem biura poselskiego jednej z posłanek Nowoczesnej Kropki, nawoływania Obywateli SB do rzucania butelkami z benzyną - jeśli ktoś chciałby wzywać do opanowania, to powinien wysłać swój apel na wszystkie strony.

          Ateista ma szansę na Niebo, o ile Niebo istnieje. Jeśli istnieje, to nawet Kretyn52 może być zbawiony - a Mła nie jest pewien, czy niebo by to wytrzymało.
          • qwardian Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 11:37
            Gdybyś był katolikiem wiedziałbyś, że papieżem do śmierci pozostaje Benedykt XVI...
          • dachs Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 13:13
            xiazeluka napisała:


            > A propos podsycania nienawiści - histeria feminazistek, wysmarowanie demotfukra
            > tycznym gownem biura poselskiego jednej z posłanek Nowoczesnej Kropki, nawoływa
            > nia Obywateli SB do rzucania butelkami z benzyną - jeśli ktoś chciałby wzywać d
            > o opanowania, to powinien wysłać swój apel na wszystkie strony.

            A dlaczego ksiądz (albo nawet ja) ma apelować do feminazistek? Dobrą kondycją kościoła się przejmuje, na powodzeniu feminazistek raczej mu nie zależy.
            I metoo. smile

            • xiazeluka Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 13:28
              X. Wiśniewski pisał o chrześcijaństwie w Polsce, a nie tylko o KK. Poza tym ta abstrakcyjna "wrogość", o której był łaskaw wspomnieć, chyba siedzi w jakichś kontekstach, a nie unosi się swobodnie jak Duch Święty?
          • oleg3 Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 14:42
            xiazeluka napisała:

            > "Ale, bo to, proszę Pana Xięcia Luki, ksiądz Wiśniewski ma rację."

            > Mła nie wie, czy x. Wiśniewski ma rację czy nie, ponieważ:
            > a) nie chadza do kościoła i nie wie, czy czarni zioną tam wrogością czy nie

            Ja chodzę regularnie. I nie spotkałem się z nienawiścią. Moja pamięć tego nie zanotowała. Słucham kazań, listów pasterskich, listów z KEP i rektora KUL. Nienawiści nie zauważyłem. Zauważyłem czasem prostactwo, ignorancję i przekraczanie kompetencji. Nienawiści nie.
            • andrzejg Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 14:49
              Czegoś nie zrozumiałeś w wypowiedzi księdza Wiśniewskiego.
              Czy on pisał o nienawiści płynącej z ambon?
              Nie. On pisał o Was, o wiernych:

              "Można więc pluć, drwić i deptać ludzi, można bezpodstawnie oskarżać ich o niegodziwości, a nawet zbrodnie, i równocześnie powoływać się na Ewangelię, stroić się w piórka obrońcy chrześcijańskich wartości i Kościoła, odbywać pielgrzymki na Jasną Górę, składać świątobliwie ręce do modlitwy i ukazywać w mediach rozmodloną twarz."
              • andrzejg żeby nie było, że jestem stronniczy 18.01.18, 14:51
                Poseł Niesiołowski po stronie ...gdzie ona tam jest? Jacyś demokraci.
      • andrzejg Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 10:50
        > - do obrony chrześcijaństwa zgłaszają się ateiści

        Może po prostu z zewnątrz lepiej widać?
        .
        • xiazeluka Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 11:04
          Czyli większość popierająca LiN się nie myli?
        • sz0k Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 11:37
          andrzejg napisał:

          > > - do obrony chrześcijaństwa zgłaszają się ateiści
          >
          > Może po prostu z zewnątrz lepiej widać?

          Z zewnątrz widzisz powierzchowność. To ze środka dopiero widać prawdziwe wnętrze.
          Możesz podziwiać witraże stojąć na zewnątrz kościoła, ale ich prawdziwe piękno zobaczysz dopiero po wejściu do środka.

          Oczywiście ciężko mi zarzucić o. Wiśniewskiemu bycie poza Kościołem, natomiast nadal mogę mu zarzucić powierzchowność. Z tego powodu jego "analiza" przedstawia dość nikłą wartość. Jest jednocześnie zbyt ogólnikowa (jakaś mityczna "wrogość"), a z drugiej strony skoncentrowana tylko na tym jednym wycinku całości.
          Jeśli pytamy o przecież wyjątkowo złożony proces jakim jest "kryzys Kościoła, tudzież chrześcijaństwa w Polsce" to sprowadzanie odpowiedzi do "wrogości" jest wyjątkowo płytkim potraktowaniem sprawy. Czy w czasach PRL-u była "wrogość" w Kościele (wobec komuny na ten przykład)? Czy wtedy Kościół przeżywał kryzys czy rozkwit? Czy przyczyną kryzysu Kościoła na zachodzie Europy też jest jakaś "wrogość" (PiSu do PO czy vice versa?).

          PS. W temacie - ktoś tu ostatnio wklejał ciekawe statystyki na temat Dominicantes i Communicantes. To pierwsze rzeczywiście maleje, ale drugie rośnie, co napawa radością.
          • dachs Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 14:02
            sz0k napisał:


            > Z zewnątrz widzisz powierzchowność. To ze środka dopiero widać prawdziwe wnętrz
            > e.
            > Możesz podziwiać witraże stojąć na zewnątrz kościoła, ale ich prawdziwe piękno
            > zobaczysz dopiero po wejściu do środka.

            T prawda.

            > Jeśli pytamy o przecież wyjątkowo złożony proces jakim jest "kryzys Kościoła, t
            > udzież chrześcijaństwa w Polsce" to sprowadzanie odpowiedzi do "wrogości" jest
            > wyjątkowo płytkim potraktowaniem sprawy. Czy w czasach PRL-u była "wrogość" w K
            > ościele (wobec komuny na ten przykład)? Czy wtedy Kościół przeżywał kryzys czy
            > rozkwit?

            Oczywiście rozkwit. Ale wtedy praktycznie wszyscy wierzący (i sporo niewierzących) byli przeciw komunie. Dziś nie wszyscy wierzący są za PiSem. I biskupi powinni to wziąć pod uwagę.
            Nigdy w historii Polski kościół nie popierał tak jednoznacznie partii rządzącej, a przez to
            sam pozbawia się pozycji stojącego ponad podziałami arbitra dla wszystkich katolików.

            • sz0k Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 14:24
              dachs napisał:

              > Oczywiście rozkwit.

              Tu też należy sobie zadać pytanie co rozumiemy przez "rozkwit". Jak patrzę na te statystyki:
              pl.wikipedia.org/wiki/Dominicantes_i_communicantes_w_Polsce
              Rok Dominicantes Communicantes
              1980 51,0% 7,8%
              2016 36,7% 16,0%
              To sam zastanawiam się co było "lepsze". "Pełny kościół" z "letnimi katolikami" podpierającymi filary pod chórem, czy nieco bardziej pusty, ale z takimi co wiedzą po co przychodzą.

              > Ale wtedy praktycznie wszyscy wierzący (i sporo niewierzący
              > ch) byli przeciw komunie. Dziś nie wszyscy wierzący są za PiSem. I biskupi powi
              > nni to wziąć pod uwagę.

              Biskupi powinni brać pod uwagę preferencje polityczne Polaków?

              > Nigdy w historii Polski kościół nie popierał tak jednoznacznie partii rządzącej
              > , a przez to
              > sam pozbawia się pozycji stojącego ponad podziałami arbitra dla wszystkich kato
              > lików.

              Nie sądzę abym mógł się zgodzić z tak kategoryczną tezą. No ale ja wiedzę o Kościele czerpię chodząc do niego i uczestnicząc w życiu w parafii, a nie z GW czy Trybun... tfu... Tygodnika Powszechnego, więc mogę się mylić. Natomiast na logikę rzecz biorąc to jeśli chodzi o hierarchów (bo chyba ich miałeś na myśli pisząc "Polski kościół") to podejrzewam, że są oni zawsze skłonni przychylnym okiem spojrzeć na jakąkolwiek partię, czy polityków, gotowych na obronę wartości temu Kościołowi bliskich. Ot chociażby takich jak obrona życia ludzkiego od poczęcia do śmierci, święcenie dnia świętego, bezpieczeństwo polskich rodzin, itp., itd.
              Uważasz, że Kościół jest to wstanie znaleźć u obecnej opozycji?
              • andrzejg Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 14:34
                Powiedz mi jak liczą "communicantes"?
                Czy to jest procent ogółu uczestniczących we mszy (dominicantes), czy ogółu wierzących ( raczej ochrzczonych)?
                • sz0k Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 14:57
                  andrzejg napisał:

                  > Powiedz mi jak liczą "communicantes"?
                  > Czy to jest procent ogółu uczestniczących we mszy (dominicantes), czy ogółu wie
                  > rzących ( raczej ochrzczonych)?

                  To jest dobre pytanie. Szczerze, nie wiem smile
              • andrzejg Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia 18.01.18, 14:38
                > To sam zastanawiam się co było "lepsze". "Pełny kościół" z "letnimi katolikami"
                > podpierającymi filary pod chórem, czy nieco bardziej pusty, ale z takimi co wi
                > edzą po co przychodzą.

                Spytaj proboszcza, który musi utrzymać parafię i biskupa.
                • sz0k Re: Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia 18.01.18, 15:00
                  andrzejg napisał:

                  > > To sam zastanawiam się co było "lepsze". "Pełny kościół" z "letnimi katol
                  > ikami"
                  > > podpierającymi filary pod chórem, czy nieco bardziej pusty, ale z takimi
                  > co wi
                  > > edzą po co przychodzą.
                  >
                  > Spytaj proboszcza, który musi utrzymać parafię i biskupa.

                  Heh, celnie, ale do tego pewnie trzebaby było wprowadzić kolejną kategorię: "tacantes", czyli ilu dawało na tace. Chociaż nawet i bez tego masz sporo racji... w końcu to nie tylko taca, ale też opłaty za inne posługi, msze, śluby, chrzciny, pogrzeby, itp. itd...
              • qwardian Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 14:49
                W latach 80-tych do kościoła waliły tłumy po paczki z Caritasu. Ale obserwując uważnie, przybywa jak grzybów w lesie partii narodowych, młodych ludzi z różnymi symbolami, które budzą przerażenie u lewicy, więc nadzieje na zawrotną karierę sekty Michnika mają bardzo cienkie nóżki...
              • dachs Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 17:24
                sz0k napisał:

                > Biskupi powinni brać pod uwagę preferencje polityczne Polaków?

                Tak. Gdy jako administratorzy myślą o przyszłości kościoła w epoce post pisowskiej
                Nie. Gdyż jako duszpasterze w ogóle nie powinni wypowiadać się na tematy polityczne.
                I w tym wcale nie ma sprzeczności.


                > Nie sądzę abym mógł się zgodzić z tak kategoryczną tezą. No ale ja wiedzę o Koś
                > ciele czerpię chodząc do niego i uczestnicząc w życiu w parafii, a nie z GW czy
                > Trybun... tfu... Tygodnika Powszechnego, więc mogę się mylić.

                Ja wprawdzie uczestniczę w życiu parafii w Niemczech, ale gdy jestem w Polsce też chodzę do kościoła.
                I zauważyłem ciekawą zmianę na przestrzeni lat.
                Otóż jeszcze dziesięć lat temu w Polsce szły do Komunii pojedyncze osoby, a w ławkach zostawał prawie cały kościół. W Niemczech już wtedy szedł do Komunii cały kościół, a w ławkach pozostawały pojedyncze osoby. Wtedy naiwnie myślałem sobie, że oto Polacy (w odróżnieniu od Niemców) poważnie traktują sakrament i przyjmują Komunię wtedy, gdy czują się do Niej gotowi.
                Teraz w kościele, do którego chodzę w Warszawie kilka osób zostało w ławkach, reszta poszła ławą do Komunii.
                No i teraz nie wiem, czy się cieszyć z Tobą z większej ilości Communicantes, czy martwić, że Sakrament może nie jest już szanowany tak jak dawniej.

                > Natomiast na logikę rzecz biorąc to jeśli chodzi o hierarchów (bo chyba ich miałeś na myśli pis
                > ząc "Polski kościół") to podejrzewam, że są oni zawsze skłonni przychylnym okie
                > m spojrzeć na jakąkolwiek partię, czy polityków, gotowych na obronę wartości te
                > mu Kościołowi bliskich. Ot chociażby takich jak obrona życia ludzkiego od poczę
                > cia do śmierci, święcenie dnia świętego, bezpieczeństwo polskich rodzin, itp.,
                > itd.
                > Uważasz, że Kościół jest to wstanie znaleźć u obecnej opozycji?

                Jak najbardziej? Czyżbyś rzeczywiście wierzył, że katolik = pisowiec?
                • sz0k Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 18:12
                  dachs napisał:

                  > sz0k napisał:
                  >
                  > > Biskupi powinni brać pod uwagę preferencje polityczne Polaków?
                  >
                  > Tak. Gdy jako administratorzy myślą o przyszłości kościoła w epoce post pisowsk
                  > iej
                  > Nie. Gdyż jako duszpasterze w ogóle nie powinni wypowiadać się na tematy polity
                  > czne.
                  > I w tym wcale nie ma sprzeczności.

                  Borsuku, partie polityczne przychodzą i odchodzą, raz mają takie poglądy a raz inne. A Kościół trwa. Niezmiennie i niezachwianie na straży tych samych prawd. Ja już te nonsensy o upolitycznionym Kościele słyszę od wielu lat. Kościół był już "lpr-owski", "aws-owski", "solidarnościowy", ba był nawet okropnym agentem, burżuazyjnego Zachodu. Kościół zawsze mówi i robi to samo bez względu na to jakie partie są w rządzie, czy nawet w Sejmie. To od tych partii zależy czy Kościoła chcą słuchać czy nie. Jak słuchają to Kościół się cieszy, jak nie słuchają - smuci. To na prawdę nie jest jakaś wielka filozofia...

                  > Ja wprawdzie uczestniczę w życiu parafii w Niemczech, ale gdy jestem w Polsce t
                  > eż chodzę do kościoła.
                  > I zauważyłem ciekawą zmianę na przestrzeni lat.
                  > Otóż jeszcze dziesięć lat temu w Polsce szły do Komunii pojedyncze osoby, a w ł
                  > awkach zostawał prawie cały kościół. W Niemczech już wtedy szedł do Komunii cał
                  > y kościół, a w ławkach pozostawały pojedyncze osoby. Wtedy naiwnie myślałem sob
                  > ie, że oto Polacy (w odróżnieniu od Niemców) poważnie traktują sakrament i przy
                  > jmują Komunię wtedy, gdy czują się do Niej gotowi.
                  > Teraz w kościele, do którego chodzę w Warszawie kilka osób zostało w ławkach, r
                  > eszta poszła ławą do Komunii.
                  > No i teraz nie wiem, czy się cieszyć z Tobą z większej ilości Communicantes, cz
                  > y martwić, że Sakrament może nie jest już szanowany tak jak dawniej.

                  Ja też nie wiem Borsuku. Herezja modernizmu i protestantyzacja Kościoła postępują to fakt. O ile jednak w Niemczech jest to niemalże oczywista przyczyna o tyle w Polsce sądzę, że jesteśmy na to (jeszcze!) dość uodpornieni.

                  > > Uważasz, że Kościół jest to wstanie znaleźć u obecnej opozycji?
                  >
                  > Jak najbardziej? Czyżbyś rzeczywiście wierzył, że katolik = pisowiec?

                  Polityka to nie kwestia wiary tylko empirii. Ja po prostu widzę jak w kwestiach wiary i moralności głosują poszczególne partie. Bo piszemy cały czas o partiach, a nie wyborcach, prawda?
    • babaobaba Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 10:42
      Odpowiedzialność za ten stan rzeczy można przypisać w dużej mierze działalności sekty Radia Maryja i jej założycielowi Rydzykowi. To on zebrał wokół siebie starsze osoby i zdobywał popularność na antysemityzmie bez Żydów przy okazji wyciągając od naiwnych i jednocześnie podatnych na manipulacje staruszek każdy możliwy grosz, który przeznaczał na budowę swojego imperium. Były liczne prośby do episkopatu o zajęcie się tym panem ale bez rezultatu. Hierarchowie mówili coś o tym, że nic nie mogą bo o. Rydzyk jest zakonnikiem. Bzdura na resorach bo kiedy Kościołowi podpadli Templariusze recepta się znalazła. I tak sobie czas leciał a Sekta rosła w potęgę. Już nie tylko Radio ale i telewizja i prasa i szkoła wyższa mająca kształcić prorydzykowych dziennikarzy. Pod Rydzyka na zasadzie barterowej podpięli się politycy i tak zaczęła się degrengolada katolicyzmu. Trzeba jednak wyraźnie napisać, że nie wszyscy katolicy poszli za Rydzykiem, który „rozprawiwszy się” z Żydami wziął się za muzułmanów bez muzułmanów, ale tu na drodze hochsztaplera stanął papież. Wielu hierarchów jest lojalnych i papieskich nauk nie podważa. Urodził się rozłam. Wielu zdemoralizowanych katoli kwestionuje naukę papieża. Co raz więcej jednak odzywa się ludzi światłych i znaczących, mających coś do powiedzenia w sprawach wiary. Słucham ich głosów z nadzieją.
      • dachs Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 11:01
        babaobaba napisał:


        > Bzdura na resorach bo kiedy Kościołowi podpadli Templariusze recepta się znalazła.

        Templariusze podpadli królowi Filipowi. To tak na marginesie.
        • babaobaba Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 11:33
          Bez decyzji papieża Klemensa V, na Soborze w Vienne, Filip nie mógłby ruszyć palcem. Potrzeba zatem decyzji papieża Franciszka o anatemie dla Rydzyka i skończy się zabawa w politykę.
    • qwardian Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 11:07
      Statystycznie maleje wraz z emigracją. Dwa i pół miliona Polaków wyjechało poza granice Polski i tyle jest mniej parafian. Stąd na konto Ojca Tadeusza Rydzyka i jego Radio Maryja wpływają pieniądze, a Polacy zasilają parafie w Zachodniej Europie.

      Kiedy wasi islamscy braciaszkowie organizują antysemickie burdy w Berlinie my ze spokojem budujemy nasz kościółek, rodziny więcej dzieci i z uwagą obserwujemy co się dzieje wokoło...

      m.niezalezna.pl/211547-antysemickie-demonstracje-w-niemczech-mocny-komentarz-forum-zydow-polskich
    • qwardian Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 11:21
      A tak na marginesie, na moim Starym Grunwaldzie odżyła parafia prawosławna za sprawą przyjęcia przez Polskę miliarda uchodźców z Ukrainy (będziemy Chinami). Jako dziecko bawiłem się na terenie tego kościółka, który był zamknięty na cztery spusty, a dzisiaj ładnie odnowiony, proszę...

      pl.m.wikipedia.org/wiki/Cerkiew_%C5%9Bw._Miko%C5%82aja_w_Poznaniu
      • sz0k Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 11:42
        qwardian napisał:

        > A tak na marginesie, na moim Starym Grunwaldzie odżyła parafia prawosławna za s
        > prawą przyjęcia przez Polskę miliarda uchodźców z Ukrainy (będziemy Chinami).

        No z miliardem Ukraińców to ani chybi już jesteśmy Chinami smile))
        • qwardian Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 12:31
          Lekka przesada, ale tylko troszeczkę. Tak dokładniej zapoznałem się z historią kościółka, ta część dzielnicy to pozostałości pruskich koszar i więcej. Ile broni, amunicji, map sztabowych i legitymacji NSDAP znajdowałem w tych okolicach na strychach, piwnicach, jako dziecko, nie potrafię zliczyć. Kościółek odnowiono w 2011 jakby przewidziano co się stanie za wschodnią granicą. Cieszy kiedy coś odżywa tak niespodziewanie...
    • qwardian Re: Ratujcie Kościół moi drodzy 18.01.18, 11:32
      Ratujemy, ratujemy, a wy tam ratujcie kościółek Ojca Michnika, bo mu spada jak z Himalajów, a ja nie potrafię żyć bez waszych jojczeń i zawodzeń..
    • benek231 Ja zacieram lapki na upadek tego zlodziejskiego:O) 18.01.18, 19:43
      kosciolka. Bo na to wlasnie od poczatku liczylem, ze ta wsciekla holota, ta zgraja zalganych klamcow, oszustow i zlodziei, pociagnie tych obrzydliwcow w sutannach za soba - gdy upadnie. A upadnie z cala pewnoscia.
Pełna wersja