benek231
19.01.18, 06:22
>>Szkoła żyje w lęku przed Kościołem. Każdy dyrektor, każdy kurator trzęsie się na myśl o jakimkolwiek konflikcie z tą organizacją. Wie dobrze, iż w razie czego biskup zdolny jest spowodować jego dymisję. Duszna, klerykalna atmosfera szkoły, pełna słodkiej obłudy, podszyta jest lękiem. Lęk ogarnia wszystkich i uniemożliwia normalną naukę. Żaden nauczyciel nie odważy się w takich warunkach mówić prawdy – o dziejach Kościoła i jego roli w historii Polski, o powstawaniu i ewolucji religii, o społecznych i psychologicznych funkcjach religii, o tolerancji, równości, wolności od przesądów, o niedyskryminowaniu, o seksualności…
Te wszystkie tematy są w szkole zepchnięte do podziemia, a ich miejsce zajmuje narodowo-katolicka propaganda, sącząca się na lekcjach polskiego, historii, WOS… Owszem, bywa inaczej i na pewno jest wielu odważnych nauczycieli. Ale to wszystko nie zmienia ogólnego obrazu szkoły. Obrazu instytucji zakłamanej, stłamszonej i zalęknionej, umęczonej ideologiczną dominacją Kościoła i kościelnym nadzorem, zawstydzonej własnym poniżeniem. Polska nie jest suwerenna w zakresie edukacji – polską edukacją rządzi Watykan i jego ludzie. Dlatego jesteśmy dziś tu, gdzie jesteśmy…>>
studioopinii.pl/archiwa/184429
A my tu na forum musimy gimnastykowac sie z osobnikami, ktorym kler i rodzice powyzerali dziury w mozgach. I za cholere nie idzie sie dogadac bo ich umysly sa jak szwajcarski ser, przez co zazwyczaj nie posiadaja umiejetnosci pukniecia palcem o palec, a najprosciej postawiony problem rutynowo odczytuja na opak. Ale walcza o te swoje "prawdy" jak lwy i nigdy nie ustepuja... gdyz nie sa w stanie weryfikowac wlasnych argumentow, w swietle kontrargumentow.
Az strach sie nie bac....