andrzejg
25.01.18, 15:59
Czym człowiek różni się od norki?
Jak niedawno napisałem, norki hodowlane nigdy nie żyły na wolności, w lesie zdechłyby w ciągu dwóch dni,, za wolnością nie tęsknią, bo jej nie znają. Oczywiście powstaje pytanie, czy wolno nam tworzyć istoty skazane na taki żywot?
Chrześcijanin może tu zauważyć, że Bóg wyrzucił nas z klatki zwanej Rajem, gdzie Adam i Ewa mieli wszystko zapewnione, i kazał żyć w naturalnych warunkach, czyli na wolności.
Czyż jednak nie jest tak, że skoro norce jest dobrze w klatce, bo nie wiec co znaczy wolność - to może i dzisiejszym młodym ludziom jest dobrze, bo nie znają Wolności? Dla nich przymus zapinania pasów, zakładanie kasków, ubezpieczania samochodów, przymus płacenia na emeryturę lub opiekę medyczną, zakaz posiadania broni - jest czymś tak naturalnym, jak dla hodowlanej norki klatka i konwejer z żarciem.
Różnica polega "tylko" na tym, że mamy język, mamy kulturę, mamy też pismo, które utrwaliło przekazy z czasów, kiedy ludzie byli jeszcze wolni.
I ludzie wolni duchem chcą wrócić do Wolności. A ci o duszy niewolnika... Czy warto im wypominać, że są tylko brudnymi niewolnikami, jeśli im jest z tym dobrze?
Co to jest wolność?
Czy to jest coś w stylu "róbta co chceta"?
Jeżeli tak, to skąd tak wielkie oburzenie na słowa Owsiaka?
Nie ma możliwości życia w grupie społecznej bez żadnych ograniczeń.
Pisze, że nakaz zapinania pasów, zakaz posiadania broni jest tym samym co klatka dla norki. Analogia nasuwa się tylko w przypadku, gdy norka ucieknie z klatki i w dwa dni zdechnie na wolności ( jak sam to pisał JKM) i to samo czeka człowieka, który nie zapnie pasów, albo wejdzie w posiadanie broni. ( tu użyjmy słowa zejdzie, umrze, zginie, coby nie ranić uczuć delikatnych dusz).
Porównanie nośne, ale nieadekwatne.