benek231
26.01.18, 01:54
>>Niemiecka Rada ds. Stosunków Międzynarodowych w raporcie o Węgrzech postawiła sprawę jasno: rosyjskie inwestycje służą korumpowaniu ludzi Fideszu i wiązaniu ich z Rosją. Z wartego 12 miliardów dolarów projektu elektrowni w Paks pięć miliardów ma być tak zwanym offsetem – to znaczy, że prace zostaną wykonane przez węgierskie firmy. Te wielkie i niezbyt skrupulatnie kontrolowane przez Rosjan przepływy finansowe mają związać ludzi z kręgu Fideszu z Moskwą.
– Związek Orbána z Putinem wykracza daleko poza prosty pragmatyzm i interesy gospodarcze – mówi Lóránt Győri . – Ten związek jest już bardzo emocjonalny; Orbán patrzy na Putina jak na mistrza.>>
(...)
>>Żeby było śmieszniej, w preambule wprowadzonej przez Orbána w 2011 roku konstytucji Węgry okresu powojennego nie są uznawane za niepodległy kraj, ale za moskiewską strefę okupacyjną. A sam premier przy każdej okazji podkreśla znaczenie węgierskiej rewolucji 1956 roku. Pomimo to – jak pokazał sondaż budapeszteńskiego ośrodka Závecz – Putina popiera 47 proc. Węgrów. Więcej niż liderów krajów Unii Europejskiej.>>
www.newsweek.pl/swiat/polityka/victor-orban-buduje-na-wegrzech-rosje-w-miniaturze,artykuly,422216,1.html
Tylko patrzec jak i Polacy zaczna lubic Rosjan. Bo klero-faszysci juz nie maja zamiaru odbijac wraka TUtki i tylko patrzec jak rozwiazana zostanie OT (w ten czy inny sposob). Jak przystalo na Targowice biskupi poblogoslawic musza teraz przyjazn rosyjsko-polska. Bo skoro nalezy wypiac sie na te zgnila moralnie Unie to poklon w przeciwnym kierunku bedzie niejako naturalny.
Jezeli Orban patrzy na Putina jak na mistrza, a Kaczynski na Orbana patrzy jak na mistrza, to kto jest najwiekszym mistrzem Kaczynskiego(?)