Wcześniaki bez szans na leki.

27.01.18, 20:39
Wcześniaki bez szans na leki. Tak zadecydowało ministerstwo
Ministerstwo zdrowia odmawia refundacji leku dla wcześniaków, który mógłby ratować ich życie. Argumentuje to względami ekonomicznymi. "To zbyt obciąży budżet" - pisze resort.

wiadomosci.wp.pl/wczesniaki-bez-szans-na-leki-tak-zadecydowalo-ministerstwo-6213808198096513a
========================

Czym pan Minister różni się od lekarza dokonującego aborcji? Czy tylko tym, że nie można nazwać go masarzem, jak błędnie pisał Mławski czy rzeźnikiem jak pisał Mławski już nie z błędem logicznym?
To przecież paranoja walczyć o płody a nie zapewnić pomocy dzieciom, które pospieszyły się na ten okrutny świat.



    • benek231 A po co komu wcześniaki narodzone? 27.01.18, 20:53
      Kiedy walczyc nalezy o nienarodzone. Potrzebuje kk wsparcia w zdobywaniu rzadu dusz, by miec nad nimi absolutna wladze, a te rozne narodowo pokurcze potrzebuja wsparcia by zaistniec, uzyskac legitymacje spoleczna, i odnosic polityczne sukcesy. Wzajemnie jedni potrzebuja drugich. Zatem zlodziejski kosciolek wspiera antydemokratyczne gowno, z czym takze im po drodze, a w zamian czarnoszczecinni bezkrytycznie wspieraja Kapociorzy w ich podbijaniu ludzkosci.

      Wczesniaki nie mieszcza sie w strategii.
      • babaobaba Test Patricka S. Tomlinsona....... 28.01.18, 18:21
        Oto to pytanie. Jesteś w klinice leczenia niepłodności. Nieważne, z jakiego powodu. Nagle rozlega się alarm przeciwpożarowy. Biegniesz do wyjścia. Gdy przemierzasz korytarz, słyszysz dziecko krzyczące zza drzwi pokoju. Otwierasz drzwi i widzisz rozpłakanego pięciolatka, który wzywa pomocy. Jest w jednym rogu pokoju. W drugim rogu widzisz pojemnik termiczny podpisany "1000 Żywych Ludzkich Embrionów". Dym się zagęszcza. Zaczynasz się dusić. Wiesz, że musisz zdecydować, dziecko albo embriony. Nie zdążysz uratować obu, zanim udusisz się od dymu. Czy wybierasz A) uratować dziecko B) uratować tysiąc embrionów? Nie ma "C". "C" oznacza, że wszyscy giną.

        W ciągu dekady dyskusji z przeciwnikami aborcji odnośnie do definicji życia ludzkiego, nigdy nie dostałem jednoznacznej odpowiedzi A lub B. I nigdy nie dostanę. Nigdy nie odpowiedzą uczciwie, ponieważ wszyscy instynktownie rozumiemy, że prawidłowa jest odpowiedź "A". Dziecko ludzkie jest warte więcej niż tysiąc embrionów. Czy dziesięć tysięcy. Czy nawet milion. Bo nie są tym samym ani moralnie, ani etycznie, ani biologicznie. To pytanie niszczy ich argumenty oraz fakt, że doskonale zdają sobie z tego sprawę.

        Nikt nigdzie nie wierzy, że embrion ludzki to jest ekwiwalent dziecka. Nie ma takiej osoby. Jeśli mówią, że w to wierzą, to kłamią. Kłamią, żeby wywołać emocjonalną odpowiedź, rodzicielską odpowiedź, używając błędnego założenia o równoznaczności.

        Nikt nie wierzy w to, że życie zaczyna się od poczęcia. Nikt nie wierzy w to, że embriony to to samo co dzieci. Ci, którzy tak twierdzą, chcą zmanipulować tobą, by kontrolować kobiety. Nie pozwól im. Użyj tego pytania. Ujawnij, kim naprawdę są. Zażądaj odpowiedzi.
        • benek231 Test Krzysa52 - znalezione na forum :O) 28.01.18, 20:34
          Sytuacja I
          W laboratorium pracuje laborant, wyobraz sobie smile. No i ten laborant ma dwie
          probowki: w jednej znajduje sie owum, a w drugiej sperma. Laborant popatrzyl na
          zawartosc obydwu probowek pod swiatlo, zastanowil sie chwile, po czym zawartosc
          obydwu wylal do kibla (kiedys pisalem, ze do zlewu ale i tak mi ten kibel
          wrabiali, wiec by uninac niepotrzebnych kontrowersjii...)

          Sytuacja II
          W laboratorium pracuje laborant, wyobraz sobie smile. I ten laborant ma
          dwie probowki: w jednej znajduje sie owum, a w drugiej sperma. Laborant wlal
          sperme do owum - doprowadzajac do zaplodnienia. Po jakims czasie popatrzyl na
          dzielace sie owum pod swiatlo, zastanowil sie chwile, po czym zawartosc
          probowki wylal do kibla.

          Pytanie dla Sama: czy, w kontekscie wlasnych dociekan, widzisz jakas istotna
          roznice pomiedzy sytuacja I, a sytuacja II ?
          **
          Wyobraz sobie, ze zaden z antyaborcjonistow, wlacznie z rzeczonym Samem, nie wpadl na pomysl by oswiadczyc, iz w Sytuacji2 laborant wylal do kibla czlowieka.
          Choc powinni byli gdyz osobniczo czlowiek zaczyna sie od momentu zaplodnienia, i ja sam nie mam z tym najmniejszych problemow. Jednoczesnie uwazam jednak, ze przy szczesciu doroslego czlowieka kolidujacy interes zarodka czy plodu, nawet jesli taki wystepuje, nie ma najmniejszego znaczenia. Czyli jesli kobieta chce usunac niechciana ciaze to nikt nie powinien jej tego uniemozliwiac.
        • babaobaba Re: Test Patricka S. Tomlinsona....... 29.01.18, 10:05
          Szlachciura się wypowie czy za trudne? Najlepiej kompleksowo: zakaz przerywania ciąży (generalnie słuszny ale dopuściłbym wyjątki) a odmowa łożenia na leki dla wcześniaków już urodzonych małych obywateli. No i test...
          Coś czuję, że będzie trafiony i zatopiony. Jak to pisał Benek... coś o zapadnięciu się w szuwar... smile

          • xiazeluka Re: Test Patricka S. Tomlinsona....... 31.01.18, 12:03
            A kto wydał rozporządzenie, które zaostrzyło kryteria przyznawania tego leku w ramach refundacji, a więc zaczęło dotyczyć tylko wcześniaków do 28 tygodnia życia? Rozporządzenie to wydało Ministerstwo Zdrowia 15 stycznia 2010. Reżim której partii był wówczas u władzy?

            Reżim ten trwał przy korycie jeszcze 5 lat i wcześniaki "nie miały szans na leki". Dopóki Wasi kolesie, towarzyszu, byli w władzy, dopóty wcześniakami się nie interesowaliście. Teraz pojawiła się okazja, by dowalić następcom Waszych kolesi, więc zaczęliście udawać filozofa.

            A o co chodzi? No nie o to, że reżim LiN coś zmienia, lecz o to, że nie zmienia, czyli utrzymuje w mocy rozporządzenie ministra z Peło. Sytuacja w 2018 roku jest dokładnie taka sama jak w latach 2010-2017, lecz tow. baobab tego nie wie, skoro próbuje wywołać zamieszki.
            Pocieszny debil z towarzysza.

            Przy okazji:

            "Nikt nigdzie nie wierzy, że embrion ludzki to jest ekwiwalent dziecka. "

            To nie jest kwestia wiary, lecz nauki, towarzyszu niedoskonały rozumkowo. Od chwili poczęcia mamy do czynienia z nowym organizmem, tyle że na wczesnym etapie rozwoju. Człowiek rozwija (i zwija...) się całe życie, więc niby dlaczego jeden z etapów rozwoju ma być pomijany?
            • babaobaba Re: Test Patricka S. Tomlinsona....... 31.01.18, 15:57
              Tamten reżim, towarzyszu douczony, w ogóle był nieludzki, nie dość, że nie martwił się losem wcześniaków to jeszcze zezwalał na aborcję z ważnych powodów a ten majstruje jakby to znieść a los wcześniaków, skoro się pospieszyły ma gdzieś. Nie wychwyciliście szlachciuro subtelności różnicy tych obu sytuacji.

              Test - nie napisałeś kogo byś ratował. Napiszesz? smile

              • xiazeluka Re: Test Patricka S. Tomlinsona....... 31.01.18, 19:00
                Towarzyszu, reżim LiN po prostu utrzymuje rozwiązanie wprowadzone przez Peło, podobnie jak np. podwyższony VAT. Bo to ta sama banda złodziei i oszustów, wspólnie głosujących za podwyżkami poselskich diet.
                A jeśli chodzi o subtelności, to przeoczyliście, towarzyszu, pińset plus. Reżim LiN poskąpił 2000 wcześniaków leku, który może im się przydać ( w większości przypadków jest niepotrzebny), lecz zatroszczył się o miliony innych. Oczywiście można reżimowi zarzucić to, co mu zarzucacie, bo uzasadnienie pretensji jest
                zasadne, o ile laicy mogą to ocenić. Istotnie, troska o dzieci powinna być kompletna.

                Test jest ordynarną sztuczką sprowadzającą się do wyboru między żywym, zasmarkanym dzieckiem, a anonimowym, bezdusznym metalowym pojemnikiem. Prawidłową odpowiedzią jest oczywiście B - ratujemy 1000 żyć kosztem jednego. Jeśli ktoś ma wątpliwości, to tylko dlatego, że daje się złapać w tę prymitywną pułapkę.

                Coś jeszcze Wam rozjaśnić, towarzyszu baobab?
                • babaobaba Re: Test Patricka S. Tomlinsona....... 01.02.18, 10:46
                  xiazeluka napisała:

                  > Towarzyszu, reżim LiN po prostu utrzymuje rozwiązanie wprowadzone przez Peło,
                  > podobnie jak np. podwyższony VAT. Bo to ta sama banda złodziei i oszustów, wspó
                  > lnie głosujących za podwyżkami poselskich diet.
                  ===================
                  Utrzymuje, ach jacy oni wyrozumiali... smile


                  > A jeśli chodzi o subtelności, to przeoczyliście, towarzyszu, pińset plus. Reżi
                  > m LiN poskąpił 2000 wcześniaków leku, który może im się przydać ( w większości
                  > przypadków jest niepotrzebny), lecz zatroszczył się o miliony innych.
                  ========================

                  A gdzie tam, przeoczył. Zwyczajnie nie lubię się skarżyć, że mnie ktoś okrada. A Wy, widzę, zaczynacie chwalić socjalizm. Co ten PiS z Was, towarzyszu Szlachciuro zrobił. Tak Wam namieszał w głowie......




                  Oczywiści
                  > e można reżimowi zarzucić to, co mu zarzucacie, bo uzasadnienie pretensji jest
                  >
                  > zasadne, o ile laicy mogą to ocenić. Istotnie, troska o dzieci powinna być kom
                  > pletna.

                  =========================
                  Dziękuję, Panocku, żeście to dostrzegli. Tak, tak o takich sprawach najlepiej pisać kompleksowo.


                  >
                  > Test jest ordynarną sztuczką sprowadzającą się do wyboru między żywym, zasmarka
                  > nym dzieckiem, a anonimowym, bezdusznym metalowym pojemnikiem. Prawidłową odpow
                  > iedzią jest oczywiście B - ratujemy 1000 żyć kosztem jednego. Jeśli ktoś ma wąt
                  > pliwości, to tylko dlatego, że daje się złapać w tę prymitywną pułapkę.
                  ===================
                  Powinienem dla potrzeb Waszej Szlachciurności skomplikować nieco wybór. Ten zasmarkany dzieciak to twój syn. Teraz będzie łatwiej?

                  Prawidłową odpowiedzią, której niestety nie można się spodziewać od kogoś o zniekształconej osobowości jest wybór żywego dziecka, które posiada wszelkie cechy człowieczeństwa, patrzy ci w oczy z nadzieją, że go uratujesz. Tego spojrzenia nie zapomnisz do końca życia.....

                  > Coś jeszcze Wam rozjaśnić, towarzyszu baobab?

                  ====================
                  Sobie rozjaśnij.


                  >
Pełna wersja