paru głupich względnie chciwych parchów i palant

30.01.18, 04:45
surprised) Ten ostatni to oczywiscie Ziemkiewicz, ktoremu ”pedagogika wstydu” uszkodzila galarete w miejscu mozgu.

"Przez wiele lat przekonywałem rodaków, że powinniśmy Izrael wspierać. Dziś przez paru głupich względnie chciwych parchów czuję się z tym jak palant".

"Publicysta Rafał Ziemkiewicz w wyjątkowo obraźliwy sposób nazwał izraelskich przeciwników nowej polskiej ustawy o IPN. Skrytykował go nawet jeden z wicedyrektorów TVP1."

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22958211,ziemkiewicz-w-obrzydliwy-sposob-o-sporze-z-izraelem-oburzenie.html#Z_BoxNewsLinkImg&a=167&c=96
Gdyby Ziemkiewicz nie byl krypto-antysemita to to okreslenie nigdy by mu nie przeszlo przez gardlo. A ten bidula rozzalil sie byl i wsciekl, bo sprytny plan wprowadzania w zycie "polityki historycznej", czyli ograniczen wolnosci slowa, zaczal brac w leb. A juz by w ogrodku...

Napisalem "krypto-antysemita" gdyz do tej pory Ziemkiewicz skutecznie ukrywal swoj antysemityzm. Mozliwe tez, ze facet po prostu jeszcze bardziej glupieje, jak nasz Kretyn, ale tez jedno nie wyklucza drugiego.
    • xiazeluka Re: paru głupich względnie chciwych parchów i pal 30.01.18, 07:07
      Każda akcja wywołuje reakcję. Skoro jakiś Żydek upiera się, że dla niego "polskie obozy" istniały i istnieć będą, że nie zamierza nie używać tego obraźliwego zwrotu, to nic dziwnego, że sam staje się celem nieprzystojnego (aczkolwiek najzupełniej normalnego przed wojną) zwrotu.
      Nie jest to oczywiście dowód antysemityzmu, lecz w sumie bezsilnej złości.

      Kretyn52 podkręca z radością swoje obciachowe wąchockie wąsiska - jest awantura, jest awantura z Żydami, Polska została bez powodu (no, z powodu, lecz zupełnie innego) wzięta pod buciory, ależ ubaw dla tego totalitarnego demotfukratycznego gowna.
      • xiazeluka Przy okazji... 30.01.18, 07:35
        ...dla wszystkich ignorantów, ekscytujących się "parchem", że to coś potwornego i zalatującego holokaustem:

        Nazywanie Żydów "parchami" ma tradycję wywodzącą się z I RP, w której szlachta uporządkowała sobie wszystkie pozostałe stany zwięzłymi definicjami: chłop = cham, mieszczanin = łyk, Żyd = parch. Z antysemityzmem nie miało to oczywiście żadnego związku (warto poczytać o przyczynach powstania szczególnego widzenia Żyda w społeczności oraz socjologicznych uwarunkowaniach popularnych kiedyś określeń Żydów, w tym parchów; każdy zna powiedzenie "każda liszka swój ogon chwali", lecz kto wie, że przez wieki istniało podobne: "Każdy Żyd swój towar chwali"? vide "Zrozumieć współczesność. Profesorowi Hieronimowi Kubiakowi w 75. rocznicę urodzin tom ten ofiarują przyjaciele i uczniowie", Kraków 2009). Określenie było to tak powszechne, że używali go nawet sami Żydzi.

        "Parchy" jako potoczne określenie Żydów występują licznie w literaturze, np. u Józefa Korzenowskiego czy Konstantego Slotwinskiego, Michała Czajkowskiego, Stefana Żeromskiego, Władysława Reymonta, a nawet w starym przekładzie "Kupca weneckiego" Szekspira.
        • babaobaba Re: Przy okazji... 30.01.18, 10:27
          To jeszcze jeden dowód na to, że "tradycje szlachty" były od dawna podejrzanej proweniencji. Nazywanie chłopa, ciężko pracującego na pana - chamem czy Żyda parchem dowodzi jedynie, z jaką pogardą traktowano innych LUDZI. Ta pogarda funkcjonuje u ciebie, szlachciuro podupadła, do dziś za co zbierasz od uczciwych ludzi baty.
          Przy okazji przypominam ci, znawco od patroszenia, że zapadłeś w szuwar nie biorąc udziału w pewnym teście co będzie ci zapamiętane.

          • xiazeluka Re: Przy okazji... 30.01.18, 10:51
            W jakim teście? Przypomnijcie, towarzyszu.

            A co do "chama", to wykazaliście się typową dla współczesnych półgłówków ignorancją. Przenoszenie swojego zasobu leksykalnego i mentalnego na sytuację sprzed kilku wieków dowodzi, że Wam naprawdę wydaje się, iż w starożytnym Egipcie ludność nie głosowała w wyborach powszechnych, ponieważ zabronił im tego dyktator Ramzes.

            "W Polsce sarmackiej słowo "cham" wiązało się z tzw. jafetyzmem, poglądem który ładnie ujmuje przysłowie "Tu Sem ora, Cham labora, Jafet rege et protege". Ot - chamami (czy potomkami Chama co na dobrą sprawę na jedno miało wychodzić) byli po prostu chłopi. Określenie nie miało zabarwienia pejoratywnego - było wyrazem pewnej ideologii, mocno umocowanej w Biblii. To że z czasem tak określenia "chłop" jak i "cham" stały się dla szlachcica obraźliwe ("Niechajcie go, dobry CHŁOP jest") to już wynik petryfikacji podziału stanowego."
            • babaobaba Re: Przy okazji... 31.01.18, 10:11
              A jest taki wątek o wcześniakach, których panujący reżim nie chce ratować refundując leki. Nie sądzę byś go, szlachciuro, nie zauważył ale jako, że sprawa nielubianym przez ciebie pisowcom splendoru nie przynosi to wolałeś nie zauważyć.
              A teraz coś o chamie, chamie. Powołujesz się na słownictwo używane w Pierwszej Rzeczypospolitej czyli Polsce szlacheckiej. Mam rozumieć, że przeciętny szlachcic zaściankowy* miał pojęcie o jafetyźmie. Weź ty się puknij w łeb. Cham to cham a pochodzenie od Hama, syna Noego, który wraz z potomstwem został przez tegoż Noego przeklęty
              za złe zachowanie w stosunku do ojca to synonim prostaka i gbura, kogoś w twoim typie właśnie.

              * szlachta wyżej urodzona, z wyjątkiem ówczesnych wykształciuchów, śmiem sądzić, również nie znała etymologii słowa "cham"
              • xiazeluka Re: Przy okazji... 31.01.18, 11:20
                Mła widział wątek o wcześniakach, lecz do niego nie zajrzał. Jest jakiś obowiązek zaglądać do wszystkich wątków, by je obsikać, ponieważ towarzysz baobab sprawdza listę obecności?

                Przeciętny szlachcic znał łacinę i Biblię, tak więc i historię potomstwa Noego:

                "Idea pochodzenia od Sarmatów spodobała się polskim humanistom i – wielokrotnie powtarzana – stała się powszechnie znana wśród szlachty. Później mitowi nadano radykalniejszą interpretację: dzielni wojownicy sarmaccy, ludzie rycerscy, mieli podbić miejscową ludność, którą obrócili w poddanych chłopów. Stąd polska szlachta miała się różnić pochodzeniem od poddanych. Co więcej, genealogię obu społeczności wydłużono aż do synów Noego: chłopi mieli być potomkami Chama, Sarmaci zaś pochodzili od szlachetnego Jafeta. Już w czasach biblijnych zatem przodkowie szlachty i chłopów mieli się różnić poziomem cnoty. Ideologia sprawiła, że słowo ‘cham’ stało się potocznym określeniem chłopa i nabrało silnie pejoratywnego znaczenia."

                Roman Marcinek "Sarmaci. Pytanie o rodowód"
          • benek231 Kretyn uczniem Ziemkiewicza i tego drugiego idioty 30.01.18, 22:01
            - J*M.

            O jakiej szlachcie mowisz Obabo? Przeciez Kretyn to antydemokratyczne gowno, przy ktorym najgorszy cham moze byc uznany szlachcicem.


            Rafał Ziemkiewicz i Marcin Wolski żartują na antenie z „żydowskich obozów”
            Data publikacji: 30.01.2018, 12:15 O


            >>Nie polskie, nie niemieckie czy nazistowskie. – Stosując taką terminologię można powiedzieć, że to żydowskie obozy. Bo w końcu kto obsługiwał krematoria? – kpił Marcin Wolski w programie „W tyle wizji” w studio TVP Info. – No i kto w nich ginął? – dopowiadał Rafał Ziemkiewicz.>>


            www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/ziemkiewicz-i-wolski-zartowali-o-zydowskich-obozow-smierci-,artykuly,422558,1.html?src=HP_Section_2
            Debile za linkiem nie zauwazyli, ze polskie podejscie do "polskich obozow koncentracyjnych" nie jest kwestionowane przez Izrael, a wiec "symetryczne" popisy nie maja wiekszego sensu. Jak i tego nie zauwazyli, ze obslugujacy krematoria Zydzi nie znalezli tej pracy w posredniaku, lecz zostali do niej zmuszeni, przy czym widzieli w tym szanse przezycia. Bo obok zerowej byla to jednak jakas szansa. Czyli nikt kto nie jest totalnym idiota, jak Ziemkiewicz z uczniami, nie uzyje terminu "zydowskie obozy zaglady", pragnac tym zasugerowac odpowiedzialnosc Zydow. I tylko bydle Ziemkiewicz z Wolskim robia sobie jaja z pogrzebu, a z nimi ich uczniowie, na czele z Kretynem.


            • xiazeluka Re: Kretyn uczniem Ziemkiewicza i tego drugiego i 31.01.18, 08:53
              Całość (? - za Lisłikiem, więc kto wie) wypowiedzi, z kontekstem, który Kretyn52 oczywiście pominął:

              "Ziemkiewicz skrytykował obarczanie narodów odpowiedzialnością za czyny jednostek. - Proszę się nie dziwić, jeżeli ktoś będzie uczył młodzież, że naród żydowski ukrzyżował Jezusa albo współuczestniczył w Holocauście - mówił. - Jeżeli lecimy po niskich kwantyfikatorach, że narody współuczestniczyły, to znaczy, że naród żydowskich współuczestniczył we własnej zagładzie. Tak mamy pierniczyć, przepraszam? To gdzie dojdziemy? - dodał po chwili.

              Wolski: - Stosując tę terminologię na gruncie języka to możemy powiedzieć, że to nie były niemieckie ani polskie, tylko żydowskie obozy. Bo w końcu kto obsługiwał krematoria?

              Ziemkiewicz: - No i kto w nich ginął? Żydzi. Historia została zapomina. Zamiast niej jest narracja, która ma polityczne i inne interesy wspierać. Tę narrację buduje się z pogarda dla faktów."
Pełna wersja