Wspolczucie

03.02.18, 10:37
czyli kilka slow na temat waznych w swiecie rozwierajach sie nozyc. Za inspiracje do jego podjecia dziekuje sage tête.

Jadam kilka razy w tygodniu w dobrej i taniej restauracji szykiej obslugi w supermarkecie i pogaduje z paniami i panami tam pracujacymi. Kilka dni temu ujrzalem tam mlodego czlowieka, trzydziestolatka chyba, ktory wygladal na bezdomnego. Ktory zasiadl gdzies w kacie ze swoim workiem. Zapytalem sie pani z bslugi czy juz go widziala tu. Powiedziala, ze kreci sie tam od kilku dni. Wychodzac z restauracji wyciagnalem portfel by mu dac jakis banknot.

Dosc czesto jezdze tez metrem paryskim i spotykam wielu bezdomnych szukajacych poparcia. Ale jakos nigdy nie odczuwalem checi im pomocy. Raczej mysle o tym, zeby sie lepiej zabral do roboty, ze sam bylem bezrobotnym itp.

Skad ta roznica? Ano chyba z niezwyklosci sytuacji. Nie widuje sie bezdomnych w restauracjach i ich widok jest na tyle niecodzienny, ze inspiruje wspolczucie. I ta niezwyklosc jest chyba jednym z mechanizmow wspolczucia.

PF
    • polski_francuz Re: Wspolczucie 03.02.18, 10:52
      ...wazny w swiecie...szybkiej...

      Sorry

      PF
      • oleg3 Re: Wspolczucie 03.02.18, 13:39
        Jaki ty jesteś dobry PaFie. Pewnie nawet - z dobrego serca - nie sprawdziłeś czy to Polak. A może on na PiS głosował?
        • polski_francuz Re: Wspolczucie 03.02.18, 14:00
          Francuz cos mi po francusku powiedzial. On mial duzy problem z samym soba. Moze wpadl w jakis nalog. Widzialem takich mlodych straconych w San Diego (CA, USA) kilka lat temu. Patrzysz sie na nich i widzisz ze dlugo nie pozyja.

          PF
Pełna wersja