deficyt samokontroli zastąpił pomroczność jasną

15.02.18, 15:54
Sławomir Wałęsa, syn byłego prezydenta Lecha Wałęsy, trafi do aresztu. Spędzi tam dokładnie jeden dzień.

Sąd Najwyższy ponownie odroczył wydanie wyroku w sprawie dyscyplinarnej sędziego, który ukradł staruszce na stacji benzynowej 50 zł. Wyrok zostanie ogłoszony 20 lutego. W październiku ub. roku Sąd Najwyższy przychylił się do wniosku obrony i uznał, że wyroku nie można wydać bez uwzględnienia badań stanu emocjonalnego sędziego z chwili zarzuconego mu czynu.


Cytat
Sędzia pojawił się na rozprawie w eskorcie trzech obrońców, którzy niemal ze łzami w oczach zapewniali o jego niewinności. Jeden z nich przekonywał, że Topyła jest uczciwy, bo 20 lat wcześniej znalazł w akademiku portfel i go oddał. Ponadto, by stwierdzić, że Topyła jest złodziejem należałoby „zajrzeć do jego duszy”. Dokładnie nie wiadomo o co w tej argumentacji chodzi. Być może o to, iż obrońca uważa, że Topyła nie kradł, tylko chciał sobie przez chwilę pieniądze podotykać i poprzytulać. W kolejnej mówce, którą palnął jeden z obrońców można było usłyszeć, że Topyła jest „zakręcony” i cierpi na „deficyt samokontroli”. Wszystko to było tak przekonujące, że wzruszona losem i skomplikowaną duszą sędziego oskarżyciel-zastępca rzecznika dyscyplinarnego płockiego sądu okręgowego, sędzia Joanna Cieślak, wystąpiła o uniewinnienie Topyły.

więcej ...
Pełna wersja