Nur für Deutsche

28.02.18, 14:44
Określenie "polskie obozy koncentracyjne” ukazało się po raz pierwszy w latach 50. w jednej z niemieckich publikacji prasowych; to była taka próba sprawdzenia reakcji - powiedziała PAP historyk IPN dr Anna Jagodzińska.

Czytaj więcej
Błędne tłumaczenie orędzia premiera Morawieckiego. Serwis YouTube przepraszaBłędne tłumaczenie orędzia premiera Morawieckiego. Serwis YouTube przeprasza
Historyk wskazała, że określenie "polskie obozy koncentracyjne+" miało służyć sprawdzeniu reakcji, jakie wywoła takie sformułowanie. Jagodzińska wyjaśniła, że taka była celowa polityka historyczna Konrada Adenauera (pierwszego kanclerza RFN - PAP), zaplanowana na lata. I oceniła: To się udało Niemcom.

Zwróciła także uwagę na stopniowe zmienianie przez Niemców narracji dotyczącej II wojny światowej i zbrodni, których się dopuścili. - Od wielu lat spotykam się w publikacjach z nazewnictwem "hitlerowskie", "nazistowskie", właściwie jakby powoli zostało wyeliminowane określenie "Niemcy", "niemieckie" - zaznaczyła Jagodzińska.

Historyk przyznała jednocześnie, że nikt się nie spodziewał, że określenie "polskie obozy koncentracyjne" będzie wykorzystywane coraz częściej i że ostatecznie utrwali się pojęcie "naziści" zamiast "Niemcy".

Jak podkreśliła, zmiana tych akcentów stoi w sprzeczności z historycznymi faktami. - Kiedyś moja znajoma, mieszkanka Warszawy powiedziała: "wiesz, jak jeździły tramwaje w Warszawie w czasie okupacji, to napis w tramwajach brzmiał: Nur für Deutsche (tylko dla Niemców – PAP), a nie Nur für Nazi (tylko dla nazistów – PAP) - przypomniała historyk i stwierdziła, że "właściwie ona w tych słowach powiedziała wszystko".
www.google.com/amp/www.dziennik.pl/amp/567957,kto-gdzie-i-kiedy-pierwszy-raz-uzyl-okreslenia-polskie-obozy-historyk-ipn-to-byla-proba-sprawdzenia-reakcji.html#ampshare=http://wiadomosci.dziennik.pl/historia/aktualnosci/artykuly/567957,historyk-okreslenie-polskie-obozy-koncentracyjne-ukazalo-sie-w-niemieckiej-prasie-w-latach-50-wideo.html
    • kalllka Re: Nur für Deutsche 28.02.18, 15:43
      Pani historyk musieć wyjątkowa histeryczka skoro dowodzi sprzecznosci stania faktów historycznych z (...?)
      na podstawie akcentów w powojennej narracji Adenauera, przesuniętych z warszawskiego tramwaju w usta znajomej.
      PS
      A na moje oko, to pani historyk lansuje raczej narracje dowcipnisiów z Twittera posługujących unicodem aby w systemie sprzedaży bezpośredniej- secam, zdobyc płytę główna stadionu dziesięcioleciu w Warszawu.
      Ot obrót nieruchomościami..
    • wikul Jak PiS wypromował „polskie obozy zagłady” 28.02.18, 21:37
      ...Termin „polskie obozy śmierci” został po raz pierwszy użyty przez… Polaka. I to nie byle kogo, bo samego Jana Karskiego, który próbował zaalarmować Zachód o zbrodniach Niemców. W 1944 roku opublikował on artykuł pt. „Polish Death Camps” w amerykańskim piśmie „Collier’s”. ...

      Pisarka Zofia Nałkowska pisała tuż po wojnie w znanych dobrze polskim uczniom „Medalionach”:

      „Nie dziesiątki tysięcy i nie setki tysięcy, ale miliony istnień człowieczych uległy przeróbce na surowiec i towar w polskich obozach śmierci. Oprócz szeroko znanych miejscowości, jak Majdanek, Oświęcim, Brzezinka, Treblinka, raz po raz odkrywamy nowe, mniej głośne”.


      oko.press/pis-wypromowal-polskie-obozy-zaglady/...


      Ładnie tak kłamać?
      • qwardian Re: Jak PiS wypromował „polskie obozy zagłady” 28.02.18, 22:40
        Na jaki surowiec, ona bredziła jak obłąkana...
        • wikul Re: Jak PiS wypromował „polskie obozy zagłady” 28.02.18, 22:58
          qwardian napisał:

          > Na jaki surowiec, ona bredziła jak obłąkana...


          To raczej ty bredzisz wielbicielu Czarzastego.
        • lont12 Re: Jak PiS wypromował „polskie obozy zagłady” 01.03.18, 09:28
          WŁAŚNIE. Produkcja mydła z tłuszczu ludzkiego nigdy nie ruszyła. Ileż tłuszczu mieli w sobie ci nieszczęśnicy w Auschwitz? Nałkowska poleciała wtedy po bandzie. Pamiętam gdy przerabialiśmy "Medaliony" w liceum, jeden z uczniów wstał nagle i powiedział mniej więcej coś takiego: "przecież w XX wieku nie możemy sobie już dłużej pozwolić na takie marnotrawstwo jakim jest niewykorzystywanie tłuszczu osób zmarłych do produkcji pożytecznych dóbr dla ludzi żyjących". Tak się składa, dziś już wiem, że ten mój szkolny znajomy miał nazwisko z gatunku nazwisk "żydowskich". Niemniej nauczycielkę od polskiego mieliśmy wtedy młodą, świeżo po studiach, i bardzo ładną, o perłowych włosach ponadto, jak w piosence węgierskiego zespołu Omega. Była zachwycona wypowiedzią tego ucznia i rozpowiadała to po całej szkole jakiego ciekawie myślącego ucznia mamy w naszej szkole.
Pełna wersja