t_ete
01.03.18, 22:53
„Nie jesteśmy przecież komunistami – nie zakłamujmy własnej historii” (Piotr Zychowicz)
O ksiazce Zychowicza „Skazy na pancerzach. Czarne karty epopei Żołnierzy Wyklętych” - juz wspominal Piq w watku 'Legion asystentow'. Piq wkleil rowniez link do ciekawego wywiadu z Zychowiczem. Powtorze - bo warto przeczytac jeszcze raz - wlasnie dzisiaj, gdy swietuje sie 'Zolnierzy Wykletych'.
wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/568857,piotr-zychowicz-rozmowa-ustawa-o-ipn-zolnierze-wykleci.html
Przypomne slowa Zychowicza :
'Kiedy politycy zaczynają zajmować się historią, to ich pierwszą ofiarą zawsze jest prawda. Oni potrzebują historii upudrowanej, w której są dobrzy nasi i źli obcy. Potrzebują opowieści, która pozwala mobilizować elektorat. A w historii fascynujący jest człowiek i jego wybory - a te często są skomplikowane.'
Dzisiaj rowniez pojawila sie informacja o 'zdekomunizowaniu' ul. Stanislawa Tolwinskiego (w Warszawie')
'Należał do PZPR. To wystarczyło, by wojewoda odebrał prezydentowi Warszawy w latach 1945-50 Stanisławowi Tołwińskiemu małą uliczkę na terenie żoliborskiej Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, którą ten współtworzył. Jak się okazało, zdekomunizowany działacz był też Sprawiedliwym Wśród Narodów Świata.'
tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,wojewoda-zdekomunizowal-brsprawiedliwego-wsrod-narodow-swiata,253918.html........................................................................................................................................
Byla taka piosenka Mlynarskiego 'Po co babcie denerwowac'.
Za kazdym razem - gdy aktualna Wladza (w osobach Prezydenta, Premiera, Senatorow czy Poslow ZP) robi historyczny 'wyklad' - mam wrazenie, ze traktuje 'suwerena' - jak babcie z piosenki Mlynarskiego.
Babcia musi dostac niezbyt skomplikowana w przekazie opowiesc (najlepiej optymistyczna) - inaczej sie pogubi. W przekazie dla babci - nie moze byc zadnych watpliwosci, wahan, szarosci. Wylacznie krzepka i krzepiaca, czarno-biala historia, skladajaca sie z 'bohaterow' i 'zdrajcow'. Na poziomie przedszkolnym. Bo tyle zrozumie babcia - czyli 'suweren'.
Mlynarski drwil z peerelowskiej cenzury.
Dzisiaj cenzura nie istnieje. 'Suweren' ma swobodny dostep do informacji.
I co z tego ? Zapotrzebowanie na 'czarno-biala' historie jest tak duze, ze niezaleznie od walkowanych przez historykow faktow - mozna ulozyc taka opowiesc, ktora jest 'najlepsza dla babci'. Najlepiej sie przyjmie ... (czyli najlepiej sie sprzeda).
Swiadczy to o nas ... wlasnie - jak swiadczy ?
tete