Dodaj do ulubionych

Obrzydliwe typy - Ender i Starosta z Pink Pressu

10.10.04, 20:45
Z Super Expressu

Obrzydliwe typy
To oni zorga-nizowali bicieseksualnego rekordu

Firma Pink Press stawia na swoim. Mimo gróźb prezydenta Warszawy, Lecha
Kaczyńskiego (55 l.), organizuje w niedzielę bicie "Seksualnego rekordu
świata".

"Zawody" nie odbędą się jednak, jak planowano wcześniej, w jednym z
pomieszczeń hali Expo XXI w Warszawie, gdzie trwają targi erotyczne. Jeśli
nie tam, to gdzie? Organizatorzy nie ujawniają, a bicie rekordu nazywają
sesją filmową.

Targowi goście będą mogli ją oglądać na wielkich telebimach rozstawionych w
hali Expo. Ponad 200 mężczyzn odbywa kolejno krótkotrwałe stosunki seksualne
z trzema aktorkami porno. Na swój moment czekają karnie w kolejce, niektórzy
z torbami na głowie zakrywającymi twarz (w tym roku ma to być zakazane). Ci,
co widzieli te sceny - nie mogą otrząsnąć się z przerażenia. Odrażające,
ohydne, jak sceny ze zbiorowego gwałtu. Na ten wyuzdany spektakl
zarezerwowano całą niedzielę.

Ale i tak już od trzech dni tłumy warszawiaków walą do centrum
wystawienniczego. Gdy na scenę wchodzi gwiazdka porno, krąg mężczyzn się
zacieśnia. Mężczyzna w średnim wieku powoli je słodycze i patrzy na ekran.
Konsumpcji towarzyszą ciężkie westchnienia kopulujących par i trójkątów.

Po co to wszystko? Po prostu dla kasy. A płynie ona do dwóch obrzydliwych
facetów, założycieli Pink Pressu: Jarosława Endera (42 l.) i Sławomira
Starosty, byłego muzyka zespołu Balkan Electriqe. Znają się ponad 20 lat.
Jeszcze z czasu studiów. Ender skończył politologię. W latach 90. postanowili
zrobić pieniądze na pornografii. Gotówki starczyło im na
pierwszego "świerszczyka", ale pomysł zaskoczył. Dziś Pink Press to potęga w
polskim biznesie erotycznym.

Jarosław Ender (42 l.), prezes Pink PressU
Dla niego to jest zwykły biznes
- Stanąłby pan w szeregu mężczyzn biorących udział w biciu rekordu?

- Ja tam byłem, lecz w innej roli. Takie jest moje zadanie.


- Dlaczego nie bierze pan aktywnego udziału w tej sesji?

- Czy chce pan rozmawiać na temat mojej seksualności. Pozwoli pan, że
zostawię to dla moich bliskich i przyjaciół.

- Nie, ale na temat uczuć kobiet, które w tym uczestniczą. Nie uwłacza to ich
godności?

- Wielokrotnie rozmawiałem z nimi, a także z mężczyznami biorącymi udział w
sesji, i żadne z nich nigdy nie mówiło o tym, iż jest to dla nich
uwłaczające.

Przeciwnie, uważam, że udział w biciu seksualnego rekordu jest aktem odwagi.
Nie każdego stać na to, by pokazać swoją twarz w tym kontekście.


- Stosunek seksualny z ponad 700 osobami musi być bolesny dla kobiety.

- Żadna z aktorek nie skarżyła się na ból. Niewątpliwie po całym dniu pracy
są one zmęczone. Ale gdyby pan pisał artykuły przez cały dzień, też byłby pan
zmęczony. Niech pan zapyta np. Katarzynę Figurę (pseudonim jednej z
uczestniczek - przyp. red.). Po sesji była szczęśliwa z osiągniętego wyniku.
Czuła się na tyle dobrze, że poszła jeszcze ze mną do klubu nocnego, do
którego była zaproszona.


- Przemysł erotyczny to dobry interes?

- Jak każdy inny biznes. Jeżeli cała gospodarka leci w dół, to nasza branża
zachowuje się podobnie.

autor: Wojciech Kamiński
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka