gertuszka
06.03.18, 23:55
film fantastyczny, ewangeliczny ale - świetny. No i oscar dla głównej roli madame Frances MCDormand. Świetny," Czwarta władza" przy nim - toporna, mimo to, film bardzo dobry ale manifest oto Ameryka wielka i potężna, nie pozwoli na kłamstwa, nawet kosztem ruiny... A potem afera Watergate... akurat film o Watergate - lepszy od "Czwartej władzy"... jestem pod wrażeniem. "Nie-miłość" - koniecznie. Choć chwilami... ale koniecznie.
3 billboardy. Od morderstwa córki Mildred Hayes (nagrodzona Oscarem Frances McDormand) upłynęło kilka miesięcy, a lokalna policja nadal nie wpadła na trop sprawcy. Zdeterminowana kobieta decyduje się na śmiałe posunięcie: wynajmuje trzy tablice reklamowe na drodze wiodącej do miasteczka i umieszcza na nich prowokacyjny przekaz, skierowany do szanowanego przez lokalną społeczność szefa policji, szeryfa Williama Willoughby’ego (nominowany do Oscara Woody Harrelson). Gdy do akcji wkracza zastępca szeryfa, posterunkowy Dixon (Sam Rockwell) – niezrównoważony, porywczy maminsynek, któremu zarzuca się zamiłowanie do przemocy – starcie między Mildred Hayes a lokalnymi siłami porządkowymi przeradza się w otwartą wojnę.
fragment : www.youtube.com/watch?v=A3QGFn9D5I4