czuk1
08.03.18, 09:53
...wszyscy w mniejszym lub większym stopniu odczuwamy ograniczanie wolności i swobód demokratycznych, a z drugiej strony mamy do czynienia z eksplozją propagandy autorytarnej władzy, ograniczaniem swobód pokrywanych jakby odwrotnie proporcjonalnie rosnącym wrzaskiem o ekspansji wolności i niesłychanej wręcz demokracji w Polsce. Ludzie mojego pokolenia doskonale pamiętają to z czasów komunizmu – systemy prawdziwie demokratyczne i społeczeństwa są wolne od tego wrzasku i zapewnień o wolności nie potrzebują: one w niej żyją.
A wszystko to stało się możliwe przy przekształceniu niezależnego wymiaru sprawiedliwości w podporządkowane władzy marionetki, a media w tubę propagandową reżimu. To jeszcze się nie stało, ale droga do tej totalitarno–faszystowskiej pełni szczęścia już nie jest zbyt daleka.
Logika tej wywodzącej się jeszcze z geniuszu hitlerowskiego stratega propagandy polega na przekonaniu, że największa nawet błahostka wbijana do głów systematycznie i często objawia się niemal jako zbrodnia przeciw ludzkości. No i teraz nawet ludzie zdawałoby się światli i przyzwoici jak kretyni powtarzają pisowskie credo :”zgadzam się, że reforma sądów jest rzeczą konieczną”. Adam Manikowski Prof. emerytowany IH PAN
studioopinii.pl/archiwa/185233
Są uczeni którzy realnie widzą i myślą. Artykuł wyjaśnia nam dlaczego nie jest naganne donoszenie za granicę, w sytuacji istniejącego zagrożenia demokracji przez reżim .