benek231
09.03.18, 15:53
>>
Podobnie jest z zakwalifikowaniem przez premiera antysemitów jako nie Polaków, najwygodniej „komunistów”. Kim byli jednak narodowcy od getta ławkowego czy bojowcy Doboszyńskiego przeprowadzający pogrom w Myślenicach (polityczni sojusznicy PiS z ONR, wspomagani przez tę partię finansowo i organizacyjnie, zatrudniani w ministerstwach, spółkach skarbu państwa i telewizji publicznej, co roku organizowali „rajd młodzieżowy”, by uczcić ten pogrom)? Kim byli PAX-owcy nakręcający propagandę antysemicką w Marcu '68? Kim był ojciec Kolbe, który przed wojną zbudował gigantyczne imperium medialne skutecznie przerabiające katolicyzm (będący przecież jedną z denominacji uniwersalnego, antyplemiennego, antynacjonalistycznego chrześcijaństwa) na plemienną, nacjonalistyczną i antysemicką herezję? Kim wreszcie są Rafał Ziemkiewicz piszący o „chciwych, głupich parchach” czy Marcin Wolski dowcipkujący na temat „żydowskich obozów zagłady” - obaj zarabiający i promujący się w telewizji całkowicie podlegającej rządowi? Czy to wszystko są „komuniści”, a nie przypadkiem Polacy?>>
www.newsweek.pl/opinie/mateusz-morawiecki-marcowe-klamstwo-premiera-o-zydach,artykuly,424396,1.html?src=HP_Section_2
Typowe katolickie wychowanie Kalego - "co zlego to nie ja". Najpierw wymyslili haslo, ze jak Polak to tylko katolik. A gdy dany katolik dopuscil sie jakiegos paskudnego czynu to natychmiast oswiadczano, ze tym samym umiescil sie poza kk, a wiec przestal byc i Polakiem. Prawda, ze proste i rozbrajajace(?) Czyli Polacy zawsze niewinni.