"Dyktatura ciemniakow" :O)

12.03.18, 19:48
>> Oczywiście, nigdzie nie jest powiedziane, że ciemniak, albo w ogóle człowiek prymitywny, chciwy i zawistny, nie może rządzić. Lepiej, aby do tego nie doszło – wiadomo. Demokracja jednak dopuszcza taką możliwość. Donald Trump został wybrany prezydentem w demokratycznym procesie politycznym.

Ale jeden ciemniak, nawet na samej górze, to jeszcze nie dyktatura.

Gorzej, rzecz jasna, jeżeli ciemniaków jest więcej.>>

studioopinii.pl/archiwa/185394

A jest wiecej, z cala pewnoscia. Bo np. jedni z nich (Kretyn, Piq czy na powaznie bioracy ich Szkop) wciskali ciemniakom ciemnote monarchizmu, a inni ciemniacy wierzyli im, ze chodzi o monarchie a nie o rycie pod demokracja. Wierzyli ruskim trollom.
    • xiazeluka Re: "Dyktatura ciemniakow" :O) 13.03.18, 09:45
      Skoro demotfukracja jest taka wspaniała, to czemu kwestionujesz demotfukratyczne wybory w USA i Polsce, Kretynie52?
      • benek231 Jako antydemokratyczne gowno, Kretyn :O) 13.03.18, 14:59
        nie mozesz byc partnerem do dyskusji na temat demokracji.

        Jak dla mnie jestes ruski troll, jak twoj J*M, zwalczajacy demokracje sluzbowo, i bezwzglednie.

        Wziawszy pod uwage, ze przy okazji ujawniles sie tu jako antysemita, rasista, homofob, mizogin, i ksenofob traktuje ciebie jako plynne gowno w ludzkiej skorze.
    • babaobaba Re: "Dyktatura ciemniakow" :O) 13.03.18, 18:03
      Obawiam się, że wątek nie będzie cieszył się frekwencją ponieważ polemizujący z autorem musieliby zdradzić się z ciemniactwem a kto chciałby być rozpoznanym... (rozpoznani wciąż mają nadzieję, że ich nie rozpoznano)

      • benek231 Re: "Dyktatura ciemniakow" :O) 13.03.18, 18:46
        babaobaba napisał:

        Obawiam się, że wątek nie będzie cieszył się frekwencją ponieważ polemizujący z autorem musieliby zdradzić się z ciemniactwem a kto chciałby być rozpoznanym... (rozpoznani wciąż mają nadzieję, że ich nie rozpoznano)
        ***
        Jeden ciemniak juz sie ujawnil - jest nim Kretyn, oczywiscie.
        Debil nie jest w stanie zrozumiec, ze napada na mnie za to co powiedzial autor artykulu, D.Wisniewski. Ktory w dodatku, jak i ja, nawiasem mowiac, wbrew zarzutom Kretyna, nie kwestionuje wynikow wyborow w Stanach. Wisniewski dopuszcza, ze w demokracji moze sie zdarzyc, ze wybrany zostanie wybrany ciemniak i godzi sie on z tym. Ale stwierdza przy tym, ze "jeden ciemniak, nawet na samej górze, to jeszcze nie dyktatura". Szczegolnie w Stanach, gdzie demokracja jest zinstytucjonalizowana, gleboko tkwi w kulturze, czyli nie jest latwo obalic ja i zamienic na dyktature, chocby taki Trump nie wiem jak fikal. System i jego reguly gry sprowadza go na ziemie. Chyba, ze bedzie mial poparcie 2/3 wiekszosci niezbednej do zmiany Konstytucji, a nastepnie poprawke ratyfikuje 2/3 stanow. Czyli mocno inaczej niz w Polsce w ktorej rzad np. odmowil publikacji wyrokow TK, i nie uznal ich. Co w Stanach jest nie do pomyslenia nawet.

        Kretyn jak to on, nie potrafi czytac ze zrozumieniem.

        Wczesniej mowilem Ci o tym jak ta faszystowska menda udawala ateiste. Teraz przypomne jak gnoj udawal monarchste, by jako wrog demokracji moc jednak zaoferowac cos w zamian, gdy go o to spytaja, w dyskusji. Wygladalo to pewnie powaznie dla niektorych, ktorzy sa ciemniakami, i nie rozumieja, ze miejsce monarchii jest w lamusie. Na dosc dlugo jeszcze. Dla Kretyna ten monarchizm byl jedynie polisa ubezpieczeniowa, gdyz kazdy wierzy w takie kretynizmy jakie mu pasuja. W gruncie rzeczy monarchizm byl bez znaczenia, gdyz liczyla sie wylacznie antydemokratyczna propaganda i zwalczanie demokratow oraz demokracji. Z pozycji monarchistycznych a nie bezideowych.
        • xiazeluka Re: "Dyktatura ciemniakow" :O) 13.03.18, 19:30
          Kretynie52, uważaj na ciśnienie, bo Ci się wieśniackie wąsiska zrobią czerwone.

          Nigdy Mła nie udawał ateisty (zawsze pisałże jest agnostykiem), monarchista z definicji jest antydemotfukratą (więc sprzeczności tu brak), a - sam to powinieneś wiedzieć najlepiej jako ateista - ludzie jednak w coś wierzą, mają jakieś przekonania, jakieś pomysły. Antydemotfukracja nie jest więc propozycją, którą można uznać za kamienne tablice swoich przekonań.
          Jak zwykle wszystko Ci się pokiełbasiło. Demencja i apopleksja to fatalne połączenie. Wszyscy mamy nadzieję, że Twój Murzyn ma przeszkolenie z udzielania pierwszej pomocy.

          PS. "nie kwestionuje wynikow wyborow w Stanach" - buhahaha, antydemoto.
Pełna wersja