benek231
10.04.18, 01:14
>>Przerywanie uczestnikom spotkania, także śpiewem radzieckich piosenek, krzyki, a na koniec nazwanie mieszkańców "wyjątkową swołoczą". To wszystko zrobił jeden pracownik IPN - Piotr Szubarczyk związany z gdańskim oddziałem Instytutu. Poszło o zastrzeżenia jednego z mieszkańców co do budowy pomnika "Żołnierzy Wyklętych".>>
Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23248585,festiwal-zenady-na-spotkaniu-ipn-z-mieszkancami-pan-lze-jak.html#Z_BoxNewsImg&a=167&c=96#Z_MT
A tak wlasnie, na wzor radziecki, pisiacka swolocz podbijala i podbija Polske: po chamsku, z buta, na krzyk, i bez najmniejszych zahamowan.
Teraz w koncu wiemy, ze nasz Kretyn ma na nazwisko Szubarczyk (z domu Szubrawczyk).