benek231
26.04.18, 02:12
czyli prawdziwy w kosciele wystrugany katolik.
Jak stwierdzil Du*a, po odlaczeniu aparatury, >>mały Alfie udowadnia, że "cud życia może być silniejszy niż smierć".>>
natemat.pl/236579,andrzej-duda-zabiera-glos-w-sprawie-alfiego-evansa-pisze-o-cudzie-zycia
Ciekawe co powie Du*a po pojutrze(?) Bo "cud zycia" na sztucznym zasilaniu i napedzaniu nie jest takim znow cudem. W dzisiejszych czasach i legalnego nieboszczyka mozna tak animowac by wygladal na zywego - sztuczne serce, sztuczne pluca, i wszystko sie kreci.
Chce Du*a widziec cuda to niech zacznie sie zarliwie modlic o uzdrowienie tego dziecka, to moze mu sie uda. Ale jak za tydzien Alfi juz nie bedzie zyl to niech Du*a przestanie pieprzyc o cudach. Najwyrazniej zapomnial, ze swego czasu nawet Wojtyla na cuda nie chcial juz liczyc. Wiedzial kiedy powiedziec dosc.
A wbrytyjskim systemie ubezpieczen zdrowotnych nie stosuje sie animowania zycia (podlaczonego do "rur" i reszty aparatury) gdy wiadomo, ze to nic nie da. Kiedys zdecydowano w ten wlasnie sposob by niepotrzebnie nie drenowac kasy na opieke zdrowotna. Funduszy ktore moga byc wykorzystane do ratowania zycia tam gdzie jest ono do uratowania. A fundusze nie sa nieograniczone i moga sie wyczerpac gdy wykorzystywane w nieodpowiedzialny sposob.