v.ci
11.10.04, 21:47
Liczenie głosów w Afganistanie wstrzymane
W Afganistanie zawieszono liczenie głosów oddanych w sobotnich wyborach
prezydenckich.
Organizatorzy czekają na decyzję, jaką formę ma mieć dochodzenie w sprawie
domniemanych nieprawidłowości w przebiegu głosowania.
Chodzi o to, że tusz, którym znaczono kciuki wyborców, by zapobiec
kilkakrotnemu głosowaniu, okazał się zmywalny.
Skargę na nieprawidłowości złożyło wszystkich 15 kandydatów opozycyjnych
wobec Hamida Karzaja. Początkowo domagali się oni unieważnienia wyborów.
Teraz część z nich nie wyklucza, że uzna wynik wyborów, jeśli sprawę zbada
niezależna komisja ONZ.
Wcześniej międzynarodowi obserwatorzy przyznali, że podczas wyborów
rzeczywiście wystąpił problem z tuszem
Zaczęło się bez problemów
To wielki dzień dla Afganistanu - powiedział faworyt tych wyborów, prezydent
Hamid Karzaj oddając głos kilka godzin po otwarciu punktów wyborczych.
I wydawało się, że wszystko idzie jak z płatka: wysoka frekwencja w całym
kraju, kolejki chętnych głosować, skuteczność środków bezpieczeństwa, mimo
gróźb ataków ze strony pokonanych 3 lata temu talibów.
Ale wkrótce pojawiły się wątpliwości co do skuteczności tuszu, którym
znaczono palce wyborców, aby nie próbowali głosować ponownie.
Zaczęły napływać doniesienia, że tusz daje się bez trudu zmyć.
A ponieważ już wcześniej podejrzewano, że część wyborców zarejestrowała się
do głosu kilkakrotnie, pojawiły się uzasadnione obawy, że mogło im się
powieść również kilkakrotne głosowanie.
Były doniesienia, że rzeczywiście niektórzy wyborcy głosowali więcej niż raz.
Tusz miał być niezmywalny
źródło : BBC