benek231
17.05.18, 22:44
Porażka i kompromitacja. W USA Duda spotkał się do tej pory tylko z politykami na poziomie burmistrza.
Andrzej Duda jest rekordzistą – jeszcze żaden polski prezydent nie czekał tak długo na wizytę w Białym Domu. I wszystko wskazuje na to, że szybko się to nie zmieni. Choć prezydent Polski od środy przebywa w USA, zaproszenie na rozmowę z nim przyjęli tylko lokalni politycy: burmistrz 250-tys. Jersey City, gubernator stanu Illinois i burmistrz Chicago. – To efekt tego, że polska polityka zagraniczna stała się wydmuszką – mówi w rozmowie z „Newsweekiem” Marcin Bosacki, były ambasador RP w Kanadzie.
www.newsweek.pl/swiat/polityka/porazka-i-kompromitacja-w-usa-duda-spotkal-sie-do-tej-pory-tylko-z-politykami-na-poziomie-burmistrza,artykuly,427379,1.html?src=HP_Section_1
A calkiem niedawno Du*a nie odebral telefonu od sekretarza stanu Tillersona, bo Tillerson byl za niski poziom.
Cymbal nie zdawal sobie sprawy z tego, ze - na dobra sprawe - to on moze rozmawiac z psiarczykami prezydenta USA. Albo z burmistrzem Jersey City.