Gość: wedel
IP: *.cvx.algx.net
12.10.04, 05:43
Paul Wolfowitz, z-ca sekretarza obrony USA Rumsfelda, spotkał 5 października
w Warszawie ministra wojny Jerzego Szmańcińskiego i dał ma nauczkę pomieszaną
z opr-em.
Szmaciński kajał się na klęczkach i całował buty dostojnemu gościowi.
Wolfowicz odczytał wyważony referat na UW dla biednych studentów.
Przed trzema miesiącami W. został wygwizdany na spotkaniu ze studentami w
Columbia University. Wielu wyzwało go od świń i nazwało epitetami ze słownika
wulgaryzmów. Tłumna ”obstawa” wyniosła z sali (dosłownie) wielu studentów.
Demonstracja i zamieszanie rozgrywały się przed kamerami C-SPAN ku uciesze
milionów telewidzów.
Wzmiankę o tym na tut. Forum admin skasował przed dwoma godzinami.
Wolfowitz i inni neocon-i, jak Perle czy Bremer, są w Ameryca bardzo
niepopularni (wyrażając się dyplomatycznym żargonem). Wielka część
społeczeństwa zdaje sobie sprawę, że wojna jest dla:
- Sharona - poszerzyc terytorytorium (przyszłego Wielkiego Izraela Świata)
- nafciarzy.
Ani posługacz Bush, ani drugi posługacz nie-amerykańskich interesów Kerry nie
odpowiada dążeniu Amerykanów. Trzeci kandydat na prezydenta został
aresztowany.
Dlatego uświadomieni nie będą brali udziału w głosowaniu. Glosowac bedzie
tłuszcza.