czuk1
13.06.18, 17:38
"....... Nie mamy żadnego sporu z narodu polskim. To są Europejczycy tak jak my, bronimy zasad, pod którymi wszyscy się podpisaliśmy. Moja grupa w pełni popiera wysiłki pana Timmermansa, by naprawić sytuację w Polsce - przekonywała Sophie in 't Veld, holenderska posłanka.
Michał Marusik, eurodeputowany z Kongresu Nowej Prawicy, twierdził, że Unia Europejska koncentruje się na odbieraniu Polsce atrybutów wolności.
- Przegraliście w Polsce wybory, pogódźcie się z tym, przestańcie się mazać. Jeden kit dla nas, czy rządzi PiS, czy PO, ale nie pozwalam na ingerencję w sprawy mojego kraju - mówił z kolei Dobromir Sośnierz, europoseł partii Wolność.
Timmermans: Nie można grać w piłkę bez sędziego
Pod koniec debaty Frans Timmermans jeszcze raz zabrał głos. Podkreślił, że "Polacy zdecydowali przyłączyć do UE, polski rząd podpisał traktat, został ratyfikowany przez parlament".
- Jednym z obowiązków jest przestrzeganie zasad praworządności. Praworządność nie może istnieć bez podziału władzy i niezależności sądownictwa. To nie jest obowiązek narzucony z zewnątrz - mówił Timmermans. ....................."
Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,23535417,debata-w-parlamencie-europejskim-o-polsce-nagle-przejezyczenie.html
......zainteresowanie parlamentu UE niesubordynacją Polski która wyłamuje się z przyjętych zobowiązań podjętych, przystępując do UE, zmalało poważnie. Rząd Polski trwa przy swoim "strzyżonym - golonym". Tym samym , nadal destabilizuje dobre przed dwoma laty opinie o Polsce w UE i w świecie. Wg mnie, szkodzi to Polsce.