Klero-faszysci wyprowadzaja Polske z UE :O)

16.06.18, 03:31
>>
Czy jest Pani/Pan za zapisaniem w Konstytucji RP gwarancji suwerenności Polski w Unii Europejskiej oraz zasady wyższości Konstytucji nad prawem międzynarodowym i europejskim?


"Kaczyński coś wymyśli to będzie ponad prawem?"
Słowacka politolog, która na bieżąco śledzi wydarzenia w Polsce, nawet nie potrzebuje, by zacytować jej te pytania. Doskonale je zna. – Przeraziłam się, gdy je zobaczyłam. To przygotowanie do wyjścia Polski z UE. Jarosław Kaczyński coś sobie wymyśli i to będzie ponad europejskim prawem? Nawet, gdy będzie wobec niego sprzeczne? No przepraszam! – komentuje w rozmowie z naTemat Magdalena Vasaryova.

Jest wzburzona. Przypomina, że gdy Polska i inne kraje regionu przystępowały do UE, przyjęły na siebie pewne zobowiązania. – Wchodząc do UE jasno deklarowaliśmy, że unijne prawo będzie ponad naszym. Te gry z suwerennością oznaczają izolacjonizm i pierwsze kroki do rozwalenia UE albo wyjścia Polski z UE. Żadne państwo członkowskie UE nie może do tego dopuścić – komentuje.

Pod artykułem "Financial Times" pada wiele gorzkich słów pod adresem Polski. "[Prezydent] Może chcieć stawiać Polskę ponad prawem UE, ale drogo będzie ich to kosztować. Nikt nie lubi inwestować w kraju, gdzie fabryki mogą być zamykane lub znacjonalizowane, ale żaden rynek nie może funkcjonować bez gwarancji, że stosowane są wspólne zasady" – komentuje jeden z czytelników. Są głosy, by wstrzymać pieniądze dla Polski. Że Polska chce korzystać z unjnych dobrodziejstw, ale nie przestrzegać zasad. "Proszę, wyjdźcie z UE" – ktoś pisze. "Nie widzicie, co się stanie, z UE i jej instytucjami, gdy zaraz to samo zaczną robić inni?" – pyta inny. >>

natemat.pl/241039,pytania-o-ue-w-referendum-konstytucyjnym-co-na-to-europa
W watku Tete o pytaniach Du*y napisalem co nastepuje:

>> Jesli panstwo podpisuje jakis traktat to znaczy, ze musi dostowsowac swoje wewnetrzne prawo do postanowien traktatowych. Powyzsze nie obowiazuje gdy to samo panstwo zrezygnuje z podpisywania traktatu, czyli nie jest jego sygnatariuszem. Nie ma wiec mowy o sytuacji sugerowanej w referendum, kiedy to Unia narzuca swoje prawo, wbrew woli Polski. A o takiej wlasnie mowi referendalny pkt. 8. To jest prawne 2X2=4 (w prawie miedzynarodowym), to nie podlega dysksji, a ten idiota umieszcza w referendum
8. Czy jest Pani/Pan za zapisaniem w Konstytucji RP gwarancji suwerenności Polski w Unii Europejskiej oraz zasady wyższości Konstytucji nad prawem międzynarodowym i europejskim?

Tam gdzie Polska zgodzila sie na wyzszosc prawa unijnego tam sygnowala zgode i dostosowala wlasne prawa. W innych przypadkach, gdy miala zastrzezenia, nie podpisala i prawo unijne nie obowiazuje. Ten punkt przygotowany jest dla politycznych niemot, korzy zarazem sa prawdziwymi polskimi patriotami, przy czym takich punktow jest wiecej. >>

W cywilizowanym swiecie panstwa-sygnatariusze przeroznych konwencji i traktatow staja sie podmiotami prawa miedzynarodowego. Oznacza to, ze panstwa te bezposrednio stosuja u siebie poszczegolne punkty prawa miedzynarodowego. Natomiast panstwa ktore zdecyduja, ze nie chca podlegac prawu miedzynarodowemu nie podpisuja nic i skazuja sie na pozostawanie poza nawiasem cywilizacji - skazuja sie na banicje. Identycznie maja sie sprawy z nawiasem Unii Europejskiej.

Klero-faszysci, a wiec faszysci na zlecenie kleru, obok likwidacji demokracji, chca wyprowadzic Polske z Unii tak by takze nie byla to ich wina. Chca wiec by tak zdecydowala Unia badz tzw. "suweren", przy czym najlepiej ten pisiacki suweren ktory ciemny jest jak tabaka w rogu i bardzo spodoba mu sie proponowana wyzszosc prawa polskiego nad miedzynarodowym. Tak tak nawet grubo ponadprzecietny Kowalski nie ma zielonego pojecia o tym co napisalem powyzej. I w referendum poprze wyzszosc prawa polskiego nad miedzynarodowym. By pozniej dziwowac sie, ze klero-faszysci przypisuja mu odpowiedzialnosc za wywalenie Polski z Unii, do ktorej przeciez on sam bardzo chcial nadal nalezec.
    • lont12 Re: Klero-faszysci wyprowadzaja Polske z UE :O) 16.06.18, 04:59
      Unia już nie istnieje, Krzysiomatołku
      • benek231 Pytania sa zbędne, bezsensowne i szkodliwe :O) 16.06.18, 19:00
        Prof. Sadurski dla "Wyborczej": Pytania referendalne Dudy dzielą się na trzy kategorie: zbędne, bezsensowne i szkodliwe
        15 czerwca 2018 | 14:53


        Andrzej Duda skazał się na trzeciorzędną pozycję w polskiej polityce. Nie ma to jednak nic wspólnego z tekstem Konstytucji RP, a ma z odwagą i kręgosłupem piastuna najwyższego urzędu, bo tych przymiotów Andrzejowi Dudzie dramatycznie brakuje.


        Wojciech Sadurski jest profesorem filozofii prawa na Uniwersytecie w Sydney oraz profesorem w Centrum Europejskim UW. Obecnie profesor gościnny na wydziale prawa Uniwersytetu Yale w USA.

        To symboliczne, że swój marsz w kierunku nowej konstytucji zaczyna Andrzej Duda krokiem niekonstytucyjnym. W obecnie obowiązującej Konstytucji RP – przestrzegać którą prezydent przysięgał – w ogóle nie ma procedury konsultatywnego referendum konstytucyjnego.

        W obecnie obowiązującej konstytucji referendum konstytucyjne jest bowiem możliwe tylko ex post – głosowanie dotyczy wówczas zatwierdzenia lub odrzucenia uchwalonych zmian w treści ustawy zasadniczej.

        Nie jest to oczywiście zaskoczenie – autor propozycji zmian łamał obecną konstytucję wielokrotnie i jest winny ciągłego przestępstwa wobec konstytucji, ponieważ uporczywie nie przyjmuje ślubowania od legalnie wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

        Brak uzasadnienia
        Ktoś mógłby powiedzieć: „Bywają szczególne momenty w życiu narodu, gdy twórcy nowej konstytucji nie powinni być związani postanowieniami starej, nawet jeśli chodzi o procedurę jej zmiany”.

        Być może, ale muszą istnieć specjalne przyczyny, dla których zmiana konstytucji jest niezbędna, a stara konstytucja taką zmianę utrudnia. Sęk w tym, że Duda i jego prawnicy takiego powodu nie przedstawili. W istocie postępowanie prezydenta to pierwszy znany mi w historii konstytucjonalizmu przypadek, gdy proponuje się pracę nad nową ustawą zasadniczą, nie podając zupełnie żadnych mocnych powodów, dla których stara ma wymagać zmiany.

        W swym wystąpieniu prezydent wskazał dwa powody skłaniające go do proponowania zmian w konstytucji. Oba są kłamliwe.
        Fałszywa jest teza, że konstytucja z 1997 r. to „konstytucja okresu przejściowego”. Konstytucją przejściową była tzw. mała konstytucja z 1992 roku, której celem było umożliwienie Polsce przejścia od państwa jednopartyjnego do demokracji i przygotowanie gruntu pod przygotowanie całościowej, pełnej ustawy zasadniczej. Taką jest obecnie obowiązująca Konstytucja RP z 2 kwietnia 1997 r., w której nie ma nic tymczasowego. Można jej nie lubić, ale to jeszcze nie oznacza, że jest „przejściowa”.

        Druga przyczyna, wymieniona przez Andrzeja Dudę jako rzekoma kompromitacja obecnej konstytucji, to fakt, że nie zapobiegła ona obniżeniu wieku emerytalnego przez poprzedni rząd. To również nieprawda: wiek emerytalny w Polsce, tak jak na całym świecie, był i jest regulowany ustawą, a zatem zmiana tej regulacji nie podlega konstytucyjnym ograniczeniom (chyba że oznacza złamanie konstytucji, ale tego Trybunał Konstytucyjny nie stwierdził).

        To prawniczy absurd, że ten sam prezydent, który nie oponuje przeciwko zmienianiu przez PiS konstytucji zwykłymi ustawami (np. wygaszaniu konstytucyjnych kadencji sędziów-członków KRS oraz Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego), nagle idzie w odwrotnym kierunku i chce, by konstytucja zapobiegała zmianom regulacji zarezerwowanych dla ustaw.

        Referendum nad wyjściem z Unii
        Fakt, że prezentacji pytań prezydentowi towarzyszyło kilkoro naukowców bez żadnego dorobku i znaczenia w polskich naukach prawnych, tłumaczyć może komiczną nieudolność zaprezentowanych pytań. Dzielą się one bowiem na trzy kategorie: zbędne, bezsensowne i szkodliwe; granice między tymi kategoriami są zresztą płynne.

        Do kategorii pytań zbędnych, bo powielających już istniejące sformułowania konstytucyjne, należy pytanie o celowość uznania dorobku chrześcijaństwa w preambule. Preambuła obowiązującej ustawy zasadniczej już zawiera nawiązanie do „kultury zakorzenionej w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu”. Poza nadgorliwością w podlizywaniu się hierarchom nie ma żadnego uzasadnienia dla powtarzania tej formuły.

        Zbędność polegająca na powielaniu już istniejących przepisów konstytucyjnych cechuje również pytanie 10 (o ochronę rolnictwa), 12 (o ochronę pracy) i 14 (o ochronę kobiet ciężarnych, osób niepełnosprawnych itp.).

        Zadawanie pytań o celowość wprowadzenia rzeczy, które już w konstytucji się znajdują, świadczy albo o elementarnej nieznajomości obecnej konstytucji, albo o planie wycofanie tych przepisów, gdy w referendum obywatele masowo odpowiedzą „nie” na te pytania. Nie podejrzewam jednak autorów pytań o taki makiawelizm.

        Nonsensem jest wyrażony przez prof. Andrzeja Waśkę postulat wycofania obecnego, słynnego na całym świecie sformułowania preambuły o „wierzących w Boga i niepodzielających tej wiary, a uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł”. Z wypowiedzi prof. Waśki wynika, iż podobno dzieli ono Polaków na dwie kategorie.

        Ma to mniej więcej tyle sensu, ile twierdzenie, że wymienienie w preambule „rodaków rozsianych po świecie” wbija klin między Polaków żyjących w kraju a rozsianą po świecie Polonię. Istnienie niewierzących jest faktem, być może niemiłym dla profesora Waśki, ale trzeba się z tym pogodzić, bo to się nie zmieni.

        • benek231 Pytania sa zbędne, bezsensowne i szkodliwe :O) - 2 16.06.18, 19:05
          Do kategorii pytań nonsensownych lub opierających się na błędzie należy również pytanie 8. – o suwerenność Polski w UE oraz o nadrzędność konstytucji nad prawem europejskim. Wchodząc do UE, obywatele Polski dobrowolnie zgodzili się scedować część suwerenności państwa na organy unijne. Supremacja prawa unijnego nad krajowym w zakresie kompetencji unijnych jest warunkiem członkostwa w Unii – podważenie tej wyższości jest równoznaczne z wyjściem z Unii Europejskiej.

          Szkodliwe pytania referendalne to m.in. propozycja utrwalenia obecnego wieku emerytalnego, która uniemożliwi przyszłym rządom demokratyczną zmianę systemu i utrwali dyskryminację polegającą na zróżnicowaniu wieku emerytalnego mężczyzn i kobiet.

          Konstytucyjna ochrona systemu „500 plus” jako „prawa nabytego” utrudni z kolei przyszłym rządom racjonalną ekonomicznie politykę socjalną, lub inną niż ta, która polega na rozdawaniu gotówki. W sytuacji gorszej koniunktury, która może przecież nadejść, sztuczne kontynuowanie tego programu może być napędzającym inflację drukowaniem pieniędzy.

          Kręgosłup, nie przepisy
          Tak naprawdę jedynym realnie ustrojowym zagadnieniem z pytań Dudy jest kwestia ewentualnego wzmocnienia pozycji Prezydenta RP w dziedzinie obronności i spraw zagranicznych.

          Tu jednak są dwa zastrzeżenia: po pierwsze, ideę „resortów prezydenckich” z marnym skutkiem przerabialiśmy za prezydentury Lecha Wałęsy. Po drugie zaś, obecna konstytucja wcale nie jest mało łaskawa dla Prezydenta RP w tych dziedzinach, ponieważ definiuje go jako zwierzchnika sił zbrojnych i reprezentanta Polski w stosunkach międzynarodowych.

          To nie jest wina przepisów Konstytucji RP, że jako prezydent Andrzej Duda nie korzysta z tych prerogatyw, ale prezydenta, który w pełni uznał zwierzchnictwo pozakonstytucyjnego „centralnego ośrodka dyspozycji politycznej”.
          Lękając się silnego obstawania przy własnych kompetencjach, skazał się na trzeciorzędną pozycję w polskiej polityce. Nie ma to jednak nic wspólnego z tekstem konstytucji, ale z odwagą i kręgosłupem piastuna najwyższego urzędu, których to przymiotów Andrzejowi Dudzie dramatycznie brakuje.

          Pomysł nowej konstytucji jest z gruntu niepoważny, ponieważ nie jest oparty na defektach obecnej konstytucji, lecz jest desperacką próbą zaznaczenia swej obecności przez polityka słabego, lękliwego i lekceważącego obecną konstytucję. To ruch znamionujący osobowość narcystyczną a jednocześnie słabą. Narcyzm domaga się blasku, jakiego prezydentowi może przysporzyć debata konstytucyjna, a słabość nie pozwala na wykorzystywanie formalnych uprawnień, z jakich korzystali poprzednicy obecnego prezydenta.

          To problem Andrzeja Dudy, nie Konstytucji RP. Dlatego traktujący się poważnie obywatele nie powinni dać się wciągnąć w tę infantylną zagrywkę. Jedyną racjonalną postawą obywateli jest zignorowanie tego referendum – Andrzej Duda i w tym przypadku nie zasługuje na klejnot naszej uwagi.

          wyborcza.pl/7,75968,23544717,prof-sadurski-dla-wyborczej-pytania-referendalne-dudy-dziela.html

          Banda oslizglych sukinsynow, wrogow Polski, czyli wspolczesna Targowica, na czele z Kaczorem i biskupami, sprobowala wyrolowac narod by pozniej zwalic na narod, ze on sam tak chcial.
    • benek231 Z Du*y prawnik jak z koziej du*y traba. Wstyd.:O) 17.06.18, 19:00
      Wpadka Dudy. Prezydent chce wpisać do konstytucji rozwiązanie sprzeczne z konstytucją
      16 czerwca 2018 | 15:5

      Jedno z pytań zaproponowanych przez Andrzeja Dudę do konsultacyjnego referendum konstytucyjnego może skutkować postulatem wprowadzenia do Konstytucji RP zapisu, który w świetle orzecznictwa TK jest niezgodny z treścią tej konstytucji


      Niedawno prezydent Duda przeżył w barze szybkiej obsługi konfrontację z obywatelką, która pytała go, dlaczego łamie konstytucję. Prezydent z PiS napisał wówczas na Twitterze: „Przepis ustawy jest niezgodny z Konstytucją jedynie wtedy, gdy orzeknie tak Trybunał Konstytucyjny. Nikt inny nie jest do tego uprawniony”.


      Ta myśl nie trzymała się jednak prezydenta zbyt długo - w ogłoszonych w tym tygodniu pytaniach do „konsultacyjnego” referendum konstytucyjnego znalazła się propozycja wprowadzenia do Konstytucji RP zapisu niezgodnego z ustawą zasadniczą - co stwierdził właśnie Trybunał.

      To pytanie szóste: „Czy jest pani/pan za zagwarantowaniem w Konstytucji RP szczególnej ochrony prawa do emerytury dla kobiet od 60. roku życia, a dla mężczyzn od 65. roku życia?”.

      Wiek emerytalny w orzecznictwie TK
      Zróżnicowanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn było już analizowane przez Trybunał Konstytucyjny. Wbrew temu, co twierdził kiedyś Andrzej Duda, linia orzecznictwa TK jest spójna.

      Choć 15 lipca 2010 r. Trybunał uznał samo zróżnicowanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn za zgodne z konstytucją (zdania odrębne zgłosiły wówczas Teresa Liszcz, Ewa Łętowska i Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz), to w uzasadnieniu podkreślono, że „uprzywilejowanie wyrównawcze kobiet [tj. niższy wiek emerytalny] jest dopuszczalne, ale ma w założeniu charakter przejściowy i tymczasowy”.

      Trybunał dopuszczalność takiego rozwiązania uzasadnił tym, że „przemiany, które powodują zrównywanie społecznej pozycji obu płci, nie zostały jeszcze zakończone i również obecnie można mówić o występowaniu, choć w mniejszym stopniu niż wcześniej, różnic społecznych mających swe źródło w roli, jaką pełnią kobiety w tradycyjnym modelu rodziny”.

      Do wyroku z 2010 r. wydano tzw. postanowienie sygnalizacyjne, w którym TK przedstawił Sejmowi 'uwagi dotyczące celowości podjęcia działań ustawodawczych zmierzających do stopniowego zrównywania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn'
      Sprawa wróciła przed TK w związku ze zmianami w ustawach emerytalnych, które w 2012 r. wprowadziła koalicja PO-PSL. Zgodnie z reformą wiek emerytalny kobiet i mężczyzn miał zostać stopniowo zrównany i podniesiony do 67. roku życia.

      W kluczowym wyroku z 7 maja 2014 r. TK uznał, że zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn jest zgodne z konstytucją, a ustawodawca, rozkładając wzrost wieku emerytalnego kobiet na wiele lat, zadbał o stopniowe dopasowywanie prawa do zmieniających się norm społecznych.

      Zabetonować tradycyjne społeczeństwo
      Jedno z pytań zaproponowanych przez Andrzeja Dudę może skutkować postulatem wprowadzenia do Konstytucji RP zapisu, który w świetle orzecznictwa TK jest niezgodny z treścią tej konstytucji.

      Zza tego nonsensu wyłania się jednak cel polityczny. Wpisanie do konstytucji takiego zapisu oznacza bowiem polityczne wciskanie polskiego społeczeństwa w tradycyjne ramy, w których rola kobiety ma charakter opiekuńczy i odpowiedzialności za gospodarstwo domowe, a rolą mężczyzny jest wykonywanie pracy zawodowej i zarabianie pieniędzy.

      Skutkiem jest to, że emerytury kobiet są średnio o 40 proc. niższe niż emerytury mężczyzn, wobec czego kobiety są zależne od swoich partnerów. I tę dyskryminację kobiet Andrzej Duda chce wpisać do Konstytucji Rzeczypospolitej.

      wyborcza.pl/7,75968,23548532,wpadka-dudy-prezydent-chce-wpisac-do-konstytucji-rozwiazanie.html
      Podsumowujac, ten polsko-pisiacki prezydent nie nadaje sie nawet do prostowania szewcowi szpilek.
      • monalisa2016 Re: Z Du*y prawnik jak z koziej du*y traba. Wstyd 18.06.18, 20:20
        Benio231 jak nie masz pojecia o unii pisalam ci tyle raz przestan nam cytowac i pisac glupie farmazony o niej. Jak mozna az tak nienawidzic Polski, Benio231? Jesli chodzi o unie Polska, Wegry, Wlochy, Austria, Dania maja racje ze ona zeszla na psy pod patronatem Merkel, Macrona, Tuska, Junckera i calej bandy brukselskich politykow. Jak przyszlosc nam oni buduja? Nie umie sobie tego wyobrazic, najprawdopodobniej Wenezueli nr. 2 a moze jeszcze gorzej.

        www.youtube.com/watch?v=LvnAMCKF9h8

        to samo w j. angielskim
        www.youtube.com/watch?v=kmpjfbOU-XE
        • monalisa2016 Re: Z Du*y prawnik jak z koziej du*y traba. Wstyd 19.06.18, 01:10
          Te slowa tego historyka dotycza tez ciebie jako propagandzisty tego forum.smile
          • benek231 Re: Z Du*y prawnik jak z koziej du*y traba. Wstyd 19.06.18, 02:16
            monalisa2016 napisał(a):

            > Te slowa tego historyka dotycza tez ciebie jako propagandzisty tego forum.smile
            ***
            Musze wierzyc ci na slowo, Moniu, bo kompletnie nie znam jezyka niemieckiego, i nie mam zamaru sie do uczyc. Innymi slowy zgory przyznaje ci racje, choc wylacznie na obszarze jezyka niemieckiego. Mozna tez ujac to w ten sposob, iz ja nie mam nic przeciwko temu, ze twoje jest najtwojsze.
            • monalisa2016 Re: Z Du*y prawnik jak z koziej du*y traba. Wstyd 20.06.18, 00:21
              Benio231 nie rznij glupa wiekszego jakim jestes, podalam ci link takze w j. angielskim, jako mieszkaniec zza wielkiego stawu wychodze z zalozenia ze obowiazkowo znasz jezyk kraju w ktorym mieszkasz, albo jest odwrotna rzeczywistosc twojej inteligencji? Douglas Murray powiedzial duzo slow jak i madrosci ktora/ktore powinienes sobie zasymilowac zanim zaczniesz zakladac twoje propagandowe, denne watki a co gorsze obrzucac innych z innym swiatopogladem epitetami. smile, smile
              • monalisa2016 Re: Z Du*y prawnik jak z koziej du*y traba. Wstyd 20.06.18, 00:31
                Widzisz Benio231 twojej ukochanej Unii podnosza sie na wysoka skale glosy wolajace o referendum jeszcze w tym roku o przynaleznosc Szwecji do Unii, kolejny kraj po Anglii, inni tez wolaja ale nie sa wysluchani. Ciekawa jestem jak sie to zakonczy.
                • babaobaba Re: Z Du*y prawnik jak z koziej du*y traba. Wstyd 21.06.18, 13:39
                  I na co ci to było, Benek, żeby propagandzistka Pucina kpiła z ciebie i pouczała. Na zbyt wiele jej pozwoliłeś i teraz wchodzi ci na głowę. Monia..... smile
                  • monalisa2016 Re: Z Du*y prawnik jak z koziej du*y traba. Wstyd 21.06.18, 14:20
                    Wszystkie uprzedzenie wobec innych, wobec innego zdania, pogladu to typowa strategia nieudolnej obronny, przejrzysta strategia ludzi, którzy nie maja zadnych argumentów, zadnego swiatopogladu, zadnej wiedzy i wlasnego ego, wiec czego mozna sie tu od ciebie wiecej spodziewac? To co widzimy! Niezwykle zenujace i mówiace nam bardzo duzo!
                    Ten pan Douglas Murray mowi dosc wyraznie na co stac takich osobnikow jak np. babaobaba, znaczy nie maja nic do powiedzenia poza obelgami.
                    www.youtube.com/watch?v=LvnAMCKF9h8
              • benek231 Re: Z Du*y prawnik jak z koziej du*y traba. Wstyd 22.06.18, 04:39
                monalisa2016 napisał(a):

                Benio231 nie rznij glupa wiekszego jakim jestes, podalam ci link takze w j. angielskim
                ***
                No to sobie przesluchaj ten link Monia to moze zauwazysz, ze wiekszosc tego co facet mowi w j. angielskim zagluszana jest przez niemieckiego tlumacza. Nie sprawdzisz, podrzucasz byle g. i jeszcze masz dzikie pretensje Monia.
                Nastepnym razem postaraj sie moze.
    • monalisa2016 Re: Klero-faszysci wyprowadzaja Polske z UE :O) 22.06.18, 00:32
      Widzisz Benio231 zarzucasz jak to ty nazywasz "klero-faszystom" likwidacje demokracji w Unii, ci twoi "klero-faszysci" wraz z profesorem prawa Giuseppe Conte (nowy premier Wloch), i Austria ucza Merkel, Macrona Junckera i Tuska prawdziwej demokracji jak i przypominaja wlosciwosc kompetencji do zwolywania unijnych szczytow na ktorych powinno sie podejmowac wspolne deklaracje a nie z gotowych agent uprzednio narzuconych przed rozpoczeciem szczytu przez Merkel jak i jej kolesiow dla ratowania jej tlustego siedzenia przylepionego do stolka w Niemczech.

      m.focus.de/politik/ausland/jetzt-ruhen-alle-hoffnungen-auf-kurz-oesterreichs-bundeskanzler-reist-als-einziger-brueckenbauer_id_9139239.html

      Visegrad-panstwa odmowily kategorycznie udzialu w merkelowskim widzimisie czyli szczycie wyjatkowosci w niedziele na ktory zaprosil Juncker by bronic merkelowskiego siedzenia.
      Wiktor Orban przypomnial Junckerowi ze nie jest kompetentny do zwolywania jakichkolwiek unijnych szczytow kompetencja nalezy do europejskiej rady czyli do szefow panstwa, cytat:

      "Das einzige Forum, das zu Entscheidungen in der Migrationsfrage befugt ist, ist der Europäische Rat (der Staats- und Regierungschef) und nicht die Europäische Kommission."

      m.focus.de/politik/ausland/jetzt-ruhen-alle-hoffnungen-auf-kurz-oesterreichs-bundeskanzler-reist-als-einziger-brueckenbauer_id_9139239.html

      m.focus.de/politik/ausland/polen-tschechien-ungarn-slowakei-visegrad-staaten-boykottieren-merkels-asyl-gipfel-am-sonntag_id_9138392.html

      Giuseppe Conte nowy premier Wloch zjechal nasza wielebna za przygotowanie gotowej koncowej agendy z szczytu zanim sie on rozpoczal, dyktatorka wycofala rozeslana do szefow panstw agende, ot unijno-merkelowska demokracja postanowienia koncowe szczytu pare dni jego rozpoczeciem. Tak bylo przed tem gdy przysylani faxem z Brukseli, Berlina czy Paryza narodom szefowie panstw grzecznie sluzyli i podpisywali zobowiazuja sie na czyjes widzimisie. smile Na szczescie sytuacja sie zmienia i wieje ostry wiatr dyktatorom w oczy.

      m.focus.de/politik/deutschland/nach-protest-aus-italien-merkel-zieht-entwurf-fuer-asyl-gipfel-am-sonntag-zurueck_id_9138317.html

      Co za cyrk, spoleczenstwa widzia i ocenia i nic dziwnego ze odwracaja sie od tego niedemokratycznego kolchozu ale dla Benia jest to przeciez wzorowa demokracja.




Pełna wersja