Mundialowe zakosy

14.07.18, 07:08
Warszawska taksówka. Ze Śródmieścia na daleką Wolę.

Rozmowa, rzecz jasna, o Mundialu. Które drużyny OK, które bylejakie. Preferencje. Na szczęście - powiada pan kierowca - te wszystkie drużyny czarno-żółte wypier.dolone. Głupio tylko, że u tych Francuzów, Anglików czy Belgów tyle tych czarnuchów. No, a u Chorwatów tylko jeden, i też nie wiadomo po co.

Chwila milczenia. I - mocno: Ale, kur.wa, najbardziej nie znoszę tego żydostwa. Gdzie się człowiek nie obróci, zaraz wszędzie żydki; chyba rządzą skur.wiele tym światem. A ilu naszych za wojny i po wojnie namordowali!

Kurs za 35 zł. Płacę i znikam. Z poczuciem ulgi, że jednak obyło się bez wypadku. No i - niezaprzeczalna wartość edukacyjna.
    • cepekolodziej Re: Mundialowe zakosy 14.07.18, 07:13
      Muszę dopisać, bo zapomniałem.

      Kibic - jakieś 35-40 lat.
    • cepekolodziej Re: Mundialowe zakosy 14.07.18, 18:34
      Taks-kibic miał ponury odlot. Musiał się na kimś wyżyć - po haniebnym występie NASZYCH (reklamowanych na setkach produktów) można było jedynie uruchomić figurę WROGA.

      Nie jakichś tam Senegalczyków - WROGA. Znanego od stuleci OBCEGO.
    • cepekolodziej Re: Mundialowe zakosy 16.07.18, 08:24
      Branzlujesz się?
    • kalllka Re: Mundialowe zakosy 16.07.18, 09:11
      pewnie tez rozniliscie się kolorem czapek
      • cepekolodziej Re: Mundialowe zakosy 16.07.18, 09:36
        Czapka tylko w zimie. A patryjotyczny kibic też niczym nie zakrywał mózgownicy.
Pełna wersja