cepekolodziej
27.07.18, 05:41
Pojawiło się tzw. przestrzeni publicznej nowe (niby ktoś tam parę razy już użył, ale - jakoś bez większego oddźwięku) słowo. Padło wczoraj dwakroć (!) z ust złotoustego Prezesa:
kontrfaktyczny (z ang. counterfactual)
zatem - kariera w dysputacyjnym obrocie zapewniona.
Nie będziemy mówić, że argumenty rozmówcy nie mają oparcia w rzeczywistości, że są bezpodstawne, kłamliwe, etc.
Wystarczy, że stwierdzimy sucho: to kontrfaktyczne. Zwięzło-obca naukowość przymiotnika daje nam automatycznie przewagę.
Możemy nawet użyć frazy: i, faktycznie, to kontrfaktyczne.
-