Dodaj do ulubionych

Czy mozna nadal popierac inwazje na Irak?

IP: 202.97.150.* 13.10.04, 00:24
Tak sie dzisiaj nad tym zastanawialem. Bilans ostatnich dni, tygodni,
miesiecy. Warto bylo?

Warto bylo gnoja odsynac od wladzy. To moj pierwszy dogmat, z ktorego sie nie
wycofam. Nawet, jesli za jakis czas w Iraku rozpeta sie pieklo wojny domowej.
Warto bylo sprobowac...

Niestety - na pytanie czy warto bylo pchac tam amerykanskie wojsko - moja
odpowiedz brzmi NIE!

Bo co tak naprawde osiagneli? Pobili slaba armie, dzis sami gina od bomb i kul
terrorystow. Dla mnie jeden amerykanski chlopak jest wiecej wart, niz tysiac
zwierzat bin Ladena. Zginelo ponad 1000 amerykanskich chlopakow... nie zginelo
milion zwierzat bin Ladena (mam na mysli TERRORYSTOW, nie Irakijczykow, zeby
nie bylo...)

Dzis sie dowiedzialem, ze USA stracilo na tej wojnie ponad 1000 samochodow
terenowych typu HMMWV (popularny Hummer). Ile armie USA kosztowala strata tych
pieknych aut? Setki milionów dolarów! Ile kosztował cały pobyt w Iraku, wojna,
straty, odszkodowania, logistyka, materiały, zniszczenia, O ŚMIERCI NIE
WSPOMINAJĄC?

pierwsza kosztowała 40miliardów dolarów. obecna... z pewnością kilkakrotnie
więcej.

Najgorsze jest jednak to, że George W. Bush zanim najechał, obliczył sobie
koszt tej wojny (a raczej zrobili to za niego "specjaliści") - 200 miliardów
dolarów.

Dwieście tysięcy milionów dolarów. Polska na taką kasę pracuje więcej niż rok.
Cała Polska, z Orlenem, Telekomunikacją i wszystkimi bankami... więc ja się
pytam:

Czy nie mądrzej było, za te pieniądze, wyszkolić iracką agenturę, wyszkolić
irackich komandosów, tak z 10 tysięcy, wysłac szpiegów, zrobić desant, ogłosić
nowy rząd, podporządkować sobie armie... pozostałe 190 miliardów dolarów
przekazać Irakijczykom, wyjdzie po kilka tysięcy dolarów na głowę.
Wystarczająco, by kochali Busha jak własnego ojca.

Nie wiem nie obchodzi mnie, czy Bush chciał sobie podporządkować Irak, czy
nie. Wiem jedno - mógł to zrobić bez jednego zabitego amerykańskiego żołnierza.

Doradcy Busha, kretyni placzacy nad rozpadem ZSRR, wieczni dowódcy wojskowi,
którym brakuje wroga. Ich rzadza walki powinna byc przebadana przez
psychologow. Werdykt: albo leczenie, albo sąd i odsiadka.

Niech sobie gnoje rządzą w pierdlu. Niech będą generałami amerykańskich
gitowców... choć nie, to słebe, grube dziady (których nienawidze na równo z
równie obleśnymi szefami amerykańskich koncernów muzycznych) - te dziady nie
rządziliby w pace... schylaliby się po mydełko, o ile ktorykolwiek z
napakowanych Murzynow takiego by chciał.
Obserwuj wątek
    • Gość: fellussini Jedno pytanie. Skad te 200 mld? IP: *.nyc.rr.com 13.10.04, 03:09
      Congressional Budget Office twierdzi, ze Operacja Iraqi Freedom kosztowala
      dotychczas 93.7 mld dolarow.
      The Office of Management and Budget ocenia dotychczasowy koszt wlaczajac w to
      fundusze na odbudowe Iraku i wspieranie sojusznikow na 119 mld dolarow.
      Skad zatem wziales sume 200 mld? Chyba nie od Kerry'ego?
      factcheck.org/article253.html
      • Gość: Imagine do fellussiniego IP: *.unl.edu 13.10.04, 16:30
        hej fellussini, ciekawi mnie jaki masz poglad na calosc sprawy w Iraku.
        Niech bedzie 97 miliardow, choc to tylko czesc tego co naprawde poszlo.
        Bylem ksiegowym w wielu firmach i wiem jak sie manipuluje kosztami, jak sie
        manipuluje funduszami. No wiec, fellussini, patrz na caly obraz w Iraku
        i odpowiedz mi: warto bylo ? Czy dzisiaj nie ma srodkow na palacowy przewrot ?
        Imagine.
    • Gość: delta Re: Czy mozna nadal popierac inwazje na Irak? IP: *.dyn.optonline.net 13.10.04, 05:26
      Gość portalu: blq napisał(a):

      > Tak sie dzisiaj nad tym zastanawialem. Bilans ostatnich dni, tygodni,
      > miesiecy. Warto bylo?
      >
      > Warto bylo gnoja odsynac od wladzy. To moj pierwszy dogmat, z ktorego sie nie
      > wycofam. Nawet, jesli za jakis czas w Iraku rozpeta sie pieklo wojny domowej.
      > Warto bylo sprobowac...
      >
      > Niestety - na pytanie czy warto bylo pchac tam amerykanskie wojsko - moja
      > odpowiedz brzmi NIE!
      >
      > Bo co tak naprawde osiagneli? Pobili slaba armie, dzis sami gina od bomb i kul
      > terrorystow. Dla mnie jeden amerykanski chlopak jest wiecej wart, niz tysiac
      > zwierzat bin Ladena. Zginelo ponad 1000 amerykanskich chlopakow... nie zginelo
      > milion zwierzat bin Ladena (mam na mysli TERRORYSTOW, nie Irakijczykow, zeby
      > nie bylo...)
      >
      > Dzis sie dowiedzialem, ze USA stracilo na tej wojnie ponad 1000 samochodow
      > terenowych typu HMMWV (popularny Hummer). Ile armie USA kosztowala strata tych
      > pieknych aut? Setki milionów dolarów! Ile kosztował cały pobyt w Iraku, wojna,
      > straty, odszkodowania, logistyka, materiały, zniszczenia, O ŚMIERCI NIE
      > WSPOMINAJĄC?
      >
      > pierwsza kosztowała 40miliardów dolarów. obecna... z pewnością kilkakrotnie
      > więcej.
      >
      > Najgorsze jest jednak to, że George W. Bush zanim najechał, obliczył sobie
      > koszt tej wojny (a raczej zrobili to za niego "specjaliści") - 200 miliardów
      > dolarów.
      >
      > Dwieście tysięcy milionów dolarów. Polska na taką kasę pracuje więcej niż rok.
      > Cała Polska, z Orlenem, Telekomunikacją i wszystkimi bankami... więc ja się
      > pytam:
      >
      > Czy nie mądrzej było, za te pieniądze, wyszkolić iracką agenturę, wyszkolić
      > irackich komandosów, tak z 10 tysięcy, wysłac szpiegów, zrobić desant, ogłosić
      > nowy rząd, podporządkować sobie armie... pozostałe 190 miliardów dolarów
      > przekazać Irakijczykom, wyjdzie po kilka tysięcy dolarów na głowę.
      > Wystarczająco, by kochali Busha jak własnego ojca.
      >
      > Nie wiem nie obchodzi mnie, czy Bush chciał sobie podporządkować Irak, czy
      > nie. Wiem jedno - mógł to zrobić bez jednego zabitego amerykańskiego
      żołnierza.
      >
      >
      > Doradcy Busha, kretyni placzacy nad rozpadem ZSRR, wieczni dowódcy wojskowi,
      > którym brakuje wroga. Ich rzadza walki powinna byc przebadana przez
      > psychologow. Werdykt: albo leczenie, albo sąd i odsiadka.
      >
      > Niech sobie gnoje rządzą w pierdlu. Niech będą generałami amerykańskich
      > gitowców... choć nie, to słebe, grube dziady (których nienawidze na równo z
      > równie obleśnymi szefami amerykańskich koncernów muzycznych) - te dziady nie
      > rządziliby w pace... schylaliby się po mydełko, o ile ktorykolwiek z
      > napakowanych Murzynow takiego by chciał.

      to co piszesz to stek bzdur,albo jestes zawalony albo zboczony,albo
      zupelnie nie orientujesz sie w sytuacji miedzynarodowej.
      Jak niby mogl Bush odsunac Saddama od wladzy nie atakujac ten kraj?
      Te twoje wywody sa ponizajace,albo jestes gowniarzem,albo zeslerowacialym
      starcem.
      Daj sobie lepiej siana,bo tak sie znasz na polityce jak krowa.
      Idz spac i nie pij tyle,bo widac zes zawalony i piszesz od rzeczy.
      dobranoc.
    • Gość: totyle Re: Czy mozna nadal popierac inwazje na Irak? IP: *.176.6.169.Dial1.Phoenix1.Level3.net 13.10.04, 07:55

      Tak sie dzisiaj nad tym zastanawialem. Bilans ostatnich dni, tygodni,
      miesiecy. Warto bylo?

      Warto bylo gnoja odsynac od wladzy. To moj pierwszy dogmat, z ktorego sie nie
      wycofam. Nawet, jesli za jakis czas w Iraku rozpeta sie pieklo wojny domowej.
      Warto bylo sprobowac...

      -Saddam byl ponoc zagrozeniem dla rzydow bo wspieral palestynczykow-finansowo.
      A o ropie tez nie zapominaj,bo to najglowniejszy powid wojny.

      Niestety - na pytanie czy warto bylo pchac tam amerykanskie wojsko - moja
      odpowiedz brzmi NIE!

      Bo co tak naprawde osiagneli? Pobili slaba armie, dzis sami gina od bomb i kul
      terrorystow. Dla mnie jeden amerykanski chlopak jest wiecej wart, niz tysiac
      zwierzat bin Ladena. Zginelo ponad 1000 amerykanskich chlopakow... nie zginelo
      milion zwierzat bin Ladena (mam na mysli TERRORYSTOW, nie Irakijczykow, zeby
      nie bylo...)

      -Amerykanie tylko slabe armie atakuja.Zreszta kazdy inny tylko slabszych zabija.
      Nieprawdaz?.Mocny sie zabic nie da.Proste jak pierdolenie za przeproszeniem.
      Wiekszosc to byli i sa najemnicy ze wszech stron swiata ktorzy przybyli tu za
      chlebem.Pozwolono im zostac jak pojda do Armii.Logistyka jest amerykancko-
      rzydowska.Ta wojna wykreowala wiecej terrorystow niz ich bylo.I o to chodzi bo
      jest wojna a wojna to ruch w interesie.

      Dzis sie dowiedzialem, ze USA stracilo na tej wojnie ponad 1000 samochodow
      terenowych typu HMMWV (popularny Hummer). Ile armie USA kosztowala strata tych
      pieknych aut? Setki milionów dolarów! Ile kosztował cały pobyt w Iraku, wojna,
      straty, odszkodowania, logistyka, materiały, zniszczenia, O ŚMIERCI NIE
      WSPOMINAJĄC?

      -Co to 1000 pancerniakow.Przemysl zbrojeniowy liczyl na wieksze straty bo
      zamowienia pojda i zobacz jaka mamone moga zgarnac.Myslec trzeba-koles.Smierc
      jest najtansza w tym biznesie.

      pierwsza kosztowała 40miliardów dolarów. obecna... z pewnością kilkakrotnie
      więcej.

      Najgorsze jest jednak to, że George W. Bush zanim najechał, obliczył sobie
      koszt tej wojny (a raczej zrobili to za niego "specjaliści") - 200 miliardów
      dolarów.

      -Bush sam nie wie co mowi.Tak mu juz zostanie.

      Dwieście tysięcy milionów dolarów. Polska na taką kasę pracuje więcej niż rok.
      Cała Polska, z Orlenem, Telekomunikacją i wszystkimi bankami... więc ja się
      pytam:

      Czy nie mądrzej było, za te pieniądze, wyszkolić iracką agenturę, wyszkolić
      irackich komandosów, tak z 10 tysięcy, wysłac szpiegów, zrobić desant, ogłosić
      nowy rząd, podporządkować sobie armie... pozostałe 190 miliardów dolarów
      przekazać Irakijczykom, wyjdzie po kilka tysięcy dolarów na głowę.
      Wystarczająco, by kochali Busha jak własnego ojca.

      -Nie masz glowy do biznesu widze.Wojna to biznes-zrozum to wreszcie.Na pokoju
      nikt nie zarabia tak jak na wojnie.

      Nie wiem nie obchodzi mnie, czy Bush chciał sobie podporządkować Irak, czy
      nie. Wiem jedno - mógł to zrobić bez jednego zabitego amerykańskiego żołnierza.

      -Smierc jest tu waznym elementem psychologicznym-wzmaga nienawisc i zadze
      zemsty.Jak pisalem-smierc jest najtansza bo zadne z dzieci Busha nie zginelo i
      nie zginie.


      Doradcy Busha, kretyni placzacy nad rozpadem ZSRR, wieczni dowódcy wojskowi,
      którym brakuje wroga. Ich rzadza walki powinna byc przebadana przez
      psychologow. Werdykt: albo leczenie, albo sąd i odsiadka.

      -Doradcy Busha to synowie hitlerowskich przzestepcow ktorzy dostali schronienie
      w USA w zamian za prace nad programem rakietowym.Wiekszosc z nich to rzydzi.

      Niech sobie gnoje rządzą w pierdlu. Niech będą generałami amerykańskich
      gitowców... choć nie, to słebe, grube dziady (których nienawidze na równo z
      równie obleśnymi szefami amerykańskich koncernów muzycznych) - te dziady nie
      rządziliby w pace... schylaliby się po mydełko, o ile ktorykolwiek z
      napakowanych Murzynow takiego by chciał.

      -Tutaj to juz trywializujesz po dziecinnemu i ze zloscia.Polnocna Korea
      niedawno zrobila sobie test BMR.I to ja uratowalo i uratuje.Slaby nie ma prawa
      bytu-tak mawial Stalin.



    • Gość: blq Re: Czy mozna nadal popierac inwazje na Irak? IP: *.gazeta.pl / 200.76.61.* 13.10.04, 13:05
      200 miliardow dolarow zakladal sobie Bush przed wojną. Gdzie przeczytalem - juz
      nie pamietam. Ale w powaznym opracowaniu, a nie pacyfie jakiejs.

      Panowie "delta" i "totyle" niech sobie pogadaja miedzy soba, bo widac "bardzo
      podobny charakter przy bardzo roznym podejsciu do sprawy". polonia amerykanska
      RULEZ, jak zwykle.

      w jednym sie zgadzacie - moje poglady sa gowniarskie. moze i tak, moze naiwne,
      ale jednego jestem pewien. mozna bylo obalic Saddama bez takich kosztow i bez
      tylu niepotrzebnych smierci. tylko o to mi chodzilo i tylko to zarzucam
      "biznesmenom" wojennym.

    • a.adas Re: Czy mozna nadal popierac inwazje na Irak? 13.10.04, 13:30
      Jeżeli chodzi o mnie, to nie trzeba było szukać żadnych ciężarówek z uranem
      itd., to wyborcy i użyteczni idioci potrzebują "dowodu" tego czy tamtego aby
      wyrzucić jakiegoś skurwysyna z siodła.
      Niestety Amerykanie zachowali się w samym Iraku jak ostatni kretyni (a miłująca
      pokój i kraje rozwijające oraz chlubiąca się swym humanitaryzmem UE nawet nie
      próbowała pomóc) - w dzisiejszych czasach bitwę wygrać łatwo, wojnę na obcym
      terytorium niemal nie sposób (szczególnie na tak skomplikowanym jak Irak - to
      spóźniony francusko - brytyjski prezent jeszcze z epoki dwudziestowiwecznego
      kolonializmu). Razem z ostatnimi amerykańskimi tankami miały wjechać ciężarówki
      z chlebem. A tak mamy igrzyska... (pomijam tutaj tzw. "wielką politykę", bo ta
      jest niemal nierozwiązywalna - szyici, sunnici, Kurdowie; Turcja, Iran, Arabia
      Saudyjska).
      Ostatnia sprawa - starcie cywilizacji, to dalej teza kontrowersyjna, ale chyba
      odpowiadając prawdzie, przynajmniej częściowo (co powiedzieć o reakcji
      HOLENDERSKICH muzułman na film o islamie?).
      Pozostaje ropa - Szanowna (y) Forumowiczko(u), czym dzisiaj dojechała/eś do
      pracy, szkoły, kina, teatru, urzędu..... (nie ma co się oszukiwać, zachodnia
      gospadarka jest uzależniona, jeśli nie od samej ropy z Bliskiego Wschodu, to od
      jej ceny. A ropa kiedyś musi się skończyć)
    • dokowski Warto było uratować te kobiety i dzieci 13.10.04, 13:30
      Gość portalu: blq napisał(a):

      > Warto bylo gnoja odsynac od wladzy. To moj pierwszy dogmat, z ktorego sie nie
      > wycofam. Nawet, jesli za jakis czas w Iraku rozpeta sie pieklo wojny domowej

      A dlaczego się nie rozpętało jeszcze?

      > Niestety - na pytanie czy warto bylo pchac tam amerykanskie wojsko - moja
      > odpowiedz brzmi NIE!

      Tylko amerykańskie wojsko powstrzymuje szyitów od rozpętania wojny i
      przyłączenia Iraku do Iranu.

      > Czy nie mądrzej było, za te pieniądze, wyszkolić iracką agenturę, wyszkolić
      > irackich komandosów, tak z 10 tysięcy, wysłac szpiegów, zrobić desant, ogłosić
      > nowy rząd, podporządkować sobie armie... pozostałe 190 miliardów dolarów
      > przekazać Irakijczykom, wyjdzie po kilka tysięcy dolarów na głowę.
      > Wystarczająco, by kochali Busha jak własnego ojca.

      To naiwne. Za te pieniądze nowy iracki reżim byłby jeszcze mocniejszy i jeszcze
      gorszy niż poprzedni.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka