28.07.18, 07:54
Słuchałem przez jakiś czas, kawałkami. Potem wyłączyłem.

"Muzycznie" rozdęte, bez miejsca dla głosu, nadmiar tych różnych instrumentalnych gierek, pasażyków, dętej wirtuozerii.

Tango Milonga - niezapomniany tangowy mocny rytm, towarzyszył mi przez wieledziesiąt lat. Nowe wykonanie - bez sensu, celowo tracony rytm, pseudo-uczuciowe wyjstwo -
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka