Sympatyczna, miła, ambitna, szlachetna, legendarna

28.07.18, 11:41

Ale słowo utalentowana i wybitna nie jest sprawiedliwe dla wielu kobiet, które ślicznie śpiewają dla własnej osobistej satysfakcji. A także setek tysięcy dziewczyn, które zahaczyły o nightcluby, ale nigdy nie przebiły się do świadomości szerszej publiczności.
    • kalllka Re: Sympatyczna, miła, ambitna, szlachetna, legen 28.07.18, 12:11
      O Persefono,
      W Wikipedii napisali, ze Hades porwał ja gdy zrywała kwiat narcyza... ehhh,słowa,słowa słowa..
      Kwiatem Kory-maki cichosza.
      • lont12 Re: Sympatyczna, miła, ambitna, szlachetna, legen 28.07.18, 12:26
        za komuny spisała się znakomicie, a później zasiliła (niestety) szeregi t.zw. postkomunistów... dla mnie jej pierwszy mąż Marek Jackowski był kimś... widywałem go w latach 70-tych wokół krakowskiego Rynku nie raz, tak samo jak i też dzisiejszą prawą rękę prezesa Jarosława, czyli poczciwego dziś Ryszarda Terleckiego... a ponadto Marek Jackowski wychowywał syna Olgi Ostrowskiej myśląc że to i też jego syn był
        • dachs Re: Sympatyczna, miła, ambitna, szlachetna, legen 28.07.18, 12:46
          lont12 napisał:

          > za komuny spisała się znakomicie, a później zasiliła (niestety) szeregi t.zw. p
          > ostkomunistów...

          Dobrze, że piszesz "t.zw.", bo implikuje to różne znaczenia w zależności od tego kto "tak nazywa".
          Dla mnie jest była ona o wiele dalej od komunizmu niż bracia Kaczyńscy.
          Była wśród tych którzy tak samo nie lubią władzy ludu, jak władzy pospólstwa.
          A pisiactwo chciało ją ukrzyżować za trawkę.
          • qwardian Re: Sympatyczna, miła, ambitna, szlachetna, legen 28.07.18, 16:36
            Wiesz Borsuku, wiele razy zastanawiałem się nad wpływem narkotyków na twórczość muzyczną. Zostańmy przy tym, że Jimi Hendrix, Jennis Joplin i Tim Morrison wykorzystali potencjał środków psychotropowych, Może Kora powinna znaleźć innego dostawcę..
      • qwardian Re: Sympatyczna, miła, ambitna, szlachetna, legen 28.07.18, 16:23
        Zamknąłbym usta na kłódkę, gdyby okazano szacunek dla muzyki. W końcu jesteśmy bezwzględni dla drewnianych futbolistów pozbawionych finezji...
        • kalllka Re: Sympatyczna, miła, ambitna, szlachetna, legen 28.07.18, 18:40
          Gdzież tam na kłódkę.. na skobelek. Piękne usta tylko na skobell.
          Apropo Kory to ona bardziej do Nicka Cave’a czy L. Cohen’a piszących dla Sexpistols.. .
          Czarna Madonna polskiego punk rocka.
          • qwardian Re: Sympatyczna, miła, ambitna, szlachetna, legen 28.07.18, 20:36
            Omijam to, żeby nie zrobić sobie krzywdy. Ale są przecież spokojne ballady takich grup jak Stare Dobre Małżeństwo, czy Adam Nowak. Nie wszystko było badziewiem po 1980 roku...
    • cepekolodziej Re: Sympatyczna, miła, ambitna, szlachetna, legen 28.07.18, 12:48
      Jako licencjonowana peerelowska ambasadoressa socjalistycznych wolności-cum-wartości przepodróżowała niemal cały Obóz.

      Och, to eNeRDe!

      Z wyczuciem chwili - przedzierzg: obrończyni ludzkich praw.

      Realistycznie-opłacalnie. Zawsze gospodarna posiadaczka księgi rozchodów i przychodów.

      Spoczywaj w pokoju.

      "Ukształtowałaś - powiadają - miliony Polaków".

      Mnie - nie. Za stary. Nie mogłem się załapać. Już byłem załapany. Na Ellę.

      www.youtube.com/watch?v=u2bigf337aU
      • qwardian Re: Sympatyczna, miła, ambitna, szlachetna, legen 28.07.18, 16:19
        Anna German systematycznie kursowała do Sojuza i nikt jej nie może odmówić fantastycznego głosu. Zresztą kochała Rosjan, mimo że zamordowali jej niemieckiego ojca. Bez miłości nie można śpiewać.
        • cepekolodziej Re: Sympatyczna, miła, ambitna, szlachetna, legen 28.07.18, 16:27
          > odmówić fantastycznego głosu

          Nie porównujmy do maanamiastki ---

          Lud to ujął w ikrótkie rymy:

          kombi - trąbi
          manam - gra nam
          • ewa8a Re: Sympatyczna, miła, ambitna, szlachetna, legen 28.07.18, 16:57
            Lud słuchał Maanamu ? A ja myślałam, że jakiejś Szazy, a wcześniej tej, co rozpaczała, że ,,chłopcy odeszli z naszego pueblo’’.


    • ewa8a Dla mnie, właśnie utalentowana i wybitna. 28.07.18, 12:59

      Uwielbiałam Maanam od momentu, gdy ich usłyszałam, a Korę od pierwszego z nią wywiadu. Była fantastyczna – artystyczna dusza, uroda, charyzma, głos, teksty, odwaga głoszenia niepopularnych poglądów, energia, poczucie humoru.
      Kora - jedyna w swoim rodzaju. Nie ma drugiej takiej kobiety. Czuję się tak, jakby zmarł mi ktoś bardzo bliski.





      • qwardian Re: Dla mnie, właśnie utalentowana i wybitna. 28.07.18, 16:12
        Pani Ewo, dlaczego nie napisała tego przy innej okazji, nazwijmy to umownie, stosowniejszej. Ja piszę o Ewie Bem, a nawet jeżeli nie piszę to słucham Koncert Jesienny, Magdy Umer. Kory nie chcę słuchać, bo się boję, że uszy mi uschną. Co ma powiedzieć milion gospodyń domowych, która kocha muzykę i nuci sobie z uśmiechem. Drugie sto milionów murzyńskich kobiet i dziewczyn, które mają autentyczny talent i ich glos jest ograniczony do czterech ścian. To jest fatalne co Pani napisała, bo Kora nienawidziła muzyki, ona się na niej wyżywała emocjonalnie.
        • ewa8a Re: Dla mnie, właśnie utalentowana i wybitna. 28.07.18, 16:54
          Ewa Bem i Magda Umer są rewelacyjne, ale Kora to była osobowość i niech się schowa sto milionów murzyńskich kobiet ze swoim talentem. Rzeczywiście ,,wyżywała się emocjonalnie na muzyce’’ i dzięki temu Maanam był jedyny w swoim rodzaju.


          • cepekolodziej Re: Dla mnie, właśnie utalentowana i wybitna. 28.07.18, 17:07
            > Kora to była osobowość i niech się schowa sto milionów murzyńskich kobiet ze swoim talentem

            Porównywałabyś do Elli Fitzgerald? Do Niny Simone?

            Naprawdę?

            Bez obawy, że się ośmieszysz? Bo przecież o osobowości tych dwu "murzyńskich kobiet" nic, jak sądzę nie wiesz.

            Nic.
            • maksimum 50 lat cpania dalo o sobie znac. 28.07.18, 19:20
              Kiedys znajomi namowili mnie na disco w NYC gdzie miala wystepowac Kora.
              Totalny blamaz. Wyszla nawalona jak stodola ,cos pomamrptala,odezwaly sie gwizdy i to byl koniec jej koncertu.
              Tu w Stanach sa inne standardy.
              1-Po pierwsze ona nie ma glosu.
              2-Sluch ma jaki taki.
              3-"Kariere" solowa zaczela w wieku 24 lat i to przy boku meza bo nikt inny by jej nie zatrudnil,czyli baardzo pozno,a to ze wzgledu na znikomy talent.
              4-Kariery poza Polska nie zrobila.

              Teraz 17 letnie dziewczyny spiewaja lepiej niz ona i maja problem ze znalezieniem pracy.
              Krotko mowiac tragikomedia polska z narkotykami w tle.

              PS. Moja znajoma w wieku Kory tez miala raka jajnikow i zyje dobrze.No ale ona nie cpa.
              • qwardian Re: 50 lat cpania dalo o sobie znac. 28.07.18, 19:48
                W NYC w latach 90-tych było kapitalne disco Limelight na skrzyżowaniu 6 Ave i chyba 22 street. Wiem, że już dawno nie funkcjonuje. Nie wyobrażam sobie, żeby wpuszczono tam Korę z jej repertuarem, no ale bywali tam gościnnie Fleetwood Mac, więc o czym tu gadać.

                Max, wielu naprawdę dobrych artystów ćpało na potęgę, tylko pozostawili imponujący dorobek.
                • maksimum Studio 54 i Limelight 6 Ave & 20 St. 28.07.18, 20:30
                  qwardian napisał:

                  > W NYC w latach 90-tych było kapitalne disco Limelight na skrzyżowaniu 6 Ave i c
                  > hyba 22 street. Wiem, że już dawno nie funkcjonuje. Nie wyobrażam sobie, żeby w
                  > puszczono tam Korę z jej repertuarem, no ale bywali tam gościnnie Fleetwood Mac
                  > , więc o czym tu gadać.

                  Oczywiscieze by jej tam nie wpuszczono. Ona byla w malym disco gdzie zbieralo sie sporo Polakow i dlatego bylo zwane polskie disco.

                  Najbardziej popularne bylo Studio 54 na west 54 St.

                  www.youtube.com/watch?v=Qgob2BUPgUw
                  To bylo disco w starym stylu,sex,drugs & rock n roll

                  Pozniej w samym centrum miasta otworzylo sie Limelight na 6 Ave i 20 St. ale tam bylo glownie techno i narkotyki.

                  > Max, wielu naprawdę dobrych artystów ćpało na potęgę, tylko pozostawili imponuj
                  > ący dorobek.

                  To prawda.
                  • maksimum Re: Studio 54 i Limelight 6 Ave & 20 St. 28.07.18, 20:36
                    www.youtube.com/watch?v=RCvQaJB0XUU

                    Limelight to bylo wielopoziomowe disco w starym kosciele.
            • ewa8a Jak Ella śpiewała ograniczona w czterech ścianach 28.07.18, 20:23
              cepekolodziej napisał:

              > Porównywałabyś do Elli Fitzgerald? Do Niny Simone?
              Naprawdę?
              Bez obawy, że się ośmieszysz?


              Gdybyś przeczytał co napisał Quardian, to byś się nie ośmieszył w swym durnym zacietrzewieniu.

              ,,Drugie sto milionów murzyńskich kobiet i dziewczyn, które mają autentyczny talent i ich glos jest ograniczony do czterech ścian.’’





              • cepekolodziej Re: Jak Ella śpiewała ograniczona w czterech ści 28.07.18, 20:37
                > w swym durnym zacietrzewieniu

                Wolałbym: w swym durnym zakochaniu -
                • ewa8a Re: Jak Ella śpiewała ograniczona w czterech ści 28.07.18, 21:03
                  Ja nie porównuję głosu Kory do Elli (też ją podziwiam). W Polsce także jest sporo wokalistek, które mają kapitalne głosy – Prońko, Ewa Bem, Edyta Bartosiewicz, czy zapomniana i niedoceniana Hanna Banaszak. Głos nie był największym atutem Kory. Fajnie brzmiał, ale wybitny nie był.
                  Pisała świetne poetyckie teksty, ale trafiały jej się także straszne gnioty. Ona sama była dla mnie zjawiskiem i królową polskiego rocka. Sentyment bierze się stąd, że kojarzy mi się z moimi szczenięcymi latami, a album ,,Derwisz i anioł’’ to perełka.



                  • lont12 Re: Jak Ella śpiewała ograniczona w czterech ści 29.07.18, 00:39
                    mam w dom skrzynię, skrzynia jest pusta, zaglądam do niej, w skrzyni kapusta
                    • ewa8a Skrzynię ? 29.07.18, 10:52
                      Sądziłam, że raczej głowę.
                      • kalllka Re: Skrzynię ? 29.07.18, 11:19
                        OJejku, qwardianie, naprawdę nie słyszysz fantastycznego- połączenia
                        świetnej muzyki Jackowskiego i doskonałego tekstu Kory, w Oddechu szczura?
                        No, może nie słyszysz..., /bo nie podoba ci się poetyka punk rockauncertain
                        genius.com/Sex-pistols-pretty-vacant-demo-lyrics.
                        i tak dzięki, za dobre słowo i wypominki.

                        • kalllka Re: Skrzynię ? 29.07.18, 11:29
                          Ups..skrzynka pusta.
                          youtu.be/9jKqe3yEtMQ
                          • qwardian Re: Skrzynię ? 29.07.18, 12:42
                            Generalnie do liryki nie mam zastrzeżeń. Natomiast wykonanie Kory tego Oddechu odbywa się w rytm serii karabinu maszynowego jednym tchem. Czuję się poniewierany, mam nadzieję, że wkrótce dojdę do siebie...
                            • cepekolodziej Re: Skrzynię ? 29.07.18, 13:15
                              Co do mnie - jak dla mnie, uświadamiam sobie, że:

                              - rock -
                              • cepekolodziej Re: Skrzynię ? 29.07.18, 13:18

                                > pie...mentowych

                                winno być: pie. r. dolamentowych
                            • kalllka Re: Skrzynię ? 29.07.18, 15:10
                              No..odbywa się, właśnie i słyszysz każde słowo. Bo Kora była ze starej szkoły, nienaganna dykcja i szacunek dla języka.
                              A muzyka,. Hmmm, nie znać korzeni punk rocka to nie wiedzieć o polskim Osjanie.. czy Franku Zappie. Nie wspominając o jazzie..
                              • lont12 Re: Skrzynię ? 29.07.18, 23:45
                                Osjan... Frank Zappa... jedno co ich łączy to to że to była muzyka niszowa... a gdybym miał przyrównywać do Franka Zappy jakiś polski zespół, to wybór by padł na Tropicale Tahiti Granda Banda... tyle że tu puzon, a tam gitara
              • qwardian Re: Jak Ella śpiewała ograniczona w czterech ści 28.07.18, 20:48
                Bo w trzecim świecie śpiewa się w domach. Trudno sobie wyobrazić Korę w takiej roli, bo sąsiedzi wyprowadzili by się do Diabła, albo jeszcze gorzej.
    • jenisiej Żegnaj Koro! ...w czasach kaczystowskiej zarazy. 28.07.18, 20:29
      Joanna Senyszyn:
      Żegnaj Koro! Trudno uwierzyć, że już niczego nie napiszesz, nie będziemy walczyć z dyktaturą PiS o prawa kobiet. Zostają nam Twoje utwory. Będą rozświetlać życie w czasach kaczystowskiej zarazy.


      https://pbs.twimg.com/media/DjLsBTxX0AA2DkM.jpg

      Piesek chyba ma dystans do opinii tow. Senyszyn.

      A Korę, Marka, Maanam znałem i ceniłem od zawsze. Ale nasz wspólny znajomy Milo dostał ode mnie 1375 ostateczne ostrzeżenie, bo do dziś nie oddał mi stówy, którą mu pożyczyłem (do jutra) pod Fukierem kilkadziesiąt lat temu. No, ale ponoć wówczas uratowałem mu życie.

      Ech, vanitas vanitatum et omnia vanitas.

      RIP, Olgo.
      • qwardian Re: Żegnaj Koro! ...w czasach kaczystowskiej zara 28.07.18, 20:52
        Z mojej strony nic osobistego.
    • lont12 Re: Sympatyczna, miła, ambitna, szlachetna, legen 28.07.18, 23:28
      Do twego opisu dorzucić należy jeszcze jedno słowo: grafomanka. Niestety, Koro.
Pełna wersja