czuk1
01.08.18, 15:39
UE uruchomiła pomoc na inwestycje innowacyjne. Poszły dotacje unijne na kwotę ok. 15 mld zł. Efektów inwestycji nie widać.
"Kontrolerzy NIK napisali: "Skontrolowane programy wsparcia nie preferowały produktów lub technologii, które miały zostać wprowadzone po raz pierwszy w skali regionu lub kraju, a także w skali międzynarodowej". I dodali: "Ogólnie sformułowana definicja innowacji, niewskazanie priorytetowych dziedzin spowodowało, że do dofinansowania kwalifikowały się wnioski dotyczące produktów i technologii nowych dla przedsiębiorców, ale niestanowiących faktycznej nowości". Jednym zdaniem: przyznając dotacje na rozwój innowacji, nie brano pod uwagę, czy będą one wydane na naprawdę innowacyjne rozwiązania i technologie.
Jakichś efektów PARP i NCBR po dotacjach na innowacje jednak się spodziewały. I skontrolowane firmy zaraportowały sporo zmian. Łącznie przedsiębiorcy wprowadzili 865 innowacji. Tyle że ponad 80 proc. z nich dotyczyło tylko trzech firm, a w przypadku 2/5 z nich przedsiębiorcy nie potrafili uzasadnić, na czym polega u nich innowacyjność - czy to coś nowego, czy jakieś ulepszenie ogólnie dla rynku lub choćby dla samego przedsiębiorcy. Co więcej, samo opracowanie czy zakup innowacji jeszcze nie oznaczały jej wdrożenia. W przypadku sześciu na dziesięć projektów z NCBR w ogóle nie nastąpiło wdrożenie innowacji do działalności gospodarczej, a później komercjalizacja, a w dwóch kolejnych projektach efekty osiągnięto jedynie częściowo."