benek231
10.08.18, 07:30
>> Pisząc o sukcesach górnictwa, trzeba było docenić "troskę kierowników partii i państwa" a także podkreślić, że "każda tona węgla to cios w podżegaczy wojennych". W reportażu o wakacyjnych plażach należało uwypuklić dokonania związków zawodowych i podkreślić, że za czasów sanacji wypoczywali tylko obszarnicy i fabrykanci. W dziale sportowym sławiło się walkę o pokój i "przodującą rolę Związku Radzieckiego". Jeśli w prasie lub kronice filmowej potępiano sabotażystę albo spekulanta, zawsze informowano też, że ojciec służył u Andersa, a dziadek miał 30 hektarów. Robotnicy przekraczają normy i budują MDM – donosiła "Trybuna Ludu" - a tymczasem kuria krakowska zdradza Polskę za dolary.
No i ta tradycja odżyła. "Wiadomości" przestały być tylko relacją o wydarzeniach minionej doby – choćby pokrętną i zmanipulowaną. Bieżąca polityka staje się pretekstem do codziennego recytowania PiS-owskiego katechizmu. Czy oglądamy materiał o reformie sądów, kampanii samorządowej czy o wynikach makroekonomicznych, dostajemy wciąż te same obrazy i te same zdania. Zamiast pogrupowanego wyboru informacji - jednolity słowotok, złożonych z peanów na część władzy i złorzeczeń pod adresem jej przeciwników. >>
Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23769226,oseka-w-tvp-biezaca-polityka-jest-pretekstem-do-recytowania.html#Z_BoxOpinionImg
Gdy jesienia ub. roku bylem w Polsce to z ogladania programow rezymowej TV wynioslem identyczne wrazenia.