Gość: TuliPan
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.10.04, 11:03
Jest sobie gazeta. Gazeta, ktorej nie jest wszystko jedno. W gazecie jest
sobie były współpracownik SB. Ujawniony i wydawaloby się, ze odejśc powiien w
niesławie. Jednak nie odchodzi,. lecz dalej pracuje w tej gazecie. W
normalnych warunkachh, gdy w firmie/instytucji/grupie funkcjonujacej w
oparciu o zdrowe zasady trafiansię ktoś be (złodziej/donosiciel/etc.) osoba
taka dostaje kopa, jest poddana ostracyzmowi i ślad po niej ginie. Nikt nie
podaje jej ręki z tej firmy/etc. i nie ma czego tam szukac. Tak jest w
normalnych warunkach. I teraz zagadka: Co może być przyczyną, że osoba taka
jednak w określonej sytuacji (np. we wspomnianej gazecie) nie musi odejść i
dalej sobie pracuje i nie jest poddana ostracyzmowi, wrecz przeciwnie, broni
się jej?