„Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsku

13.08.18, 14:10
W połowie września 2017 r. w sieci premierę miała trwająca nieco ponad 4 minuty animacja komputerowa „Niezwyciężeni”. Towarzyszyła jej szeroko zakrojona akcja propagandowa. Filmik kilkakrotnie wyemitowała TVP. Obejrzało go więc kilka milionów ludzi. Wiarygodność przekazu gwarantował swym autorytetem Instytut Pamięci Narodowej, którego zadaniem jest prowadzenie badań nad dziejami najnowszymi Polski i szeroko rozumiana edukacja historyczna. Reprezentujący IPN wysocy urzędnicy publicznie deklarowali, iż celem filmu jest promocja historii Polski za granicą (stąd angielska wersja językowa) oraz edukacja historyczna Polaków. Skoro za produkcją stoi ważna instytucja państwowa, zajmująca się badaniami historycznymi i polityką historyczną, należy się jej szczególna uwaga. >

-----

> Polacy to wiecznie niewinna ofiara. Osamotnieni, zdradzeni wbrew wszelkim przeciwnościom, heroicznie bronią najwyższych wartości. Za ich cierpieniami i niepowodzeniami zawsze stoją jacyś „obcy” (Rosjanie, Niemcy, zdradziecki Zachód). Niezłomna walka w końcu zostaje wynagrodzona, Polska po pięćdziesięcioletniej wojnie zmartwychwstaje. W tak stworzonej opowieści nie ma miejsca na fakty niepasujące do założonej tezy. Nie ma więc w animacji nic o kolaboracji, mikołajczykowskim PSL, okrągłym stole (w czasie wojny z wrogiem się nie negocjuje tylko walczy), nie ma słowa o milionach Polaków − członkach PZPR (Polak nie może być komunistą) itp.>

ohistorie.eu/2018/07/17/niezwyciezeni-czyli-folk-history-po-polsku/
    • superspec IPN to durnie.:)n/t 13.08.18, 15:17



      • cepekolodziej Re: IPN to durnie.:)n/t 13.08.18, 18:00
        Uzasadnisz? Kilka zdań?
    • cepekolodziej Byłem kolaborantem - tak to wygląda 13.08.18, 20:12

      Tak to wygląda.

      Mam już ponad siedemdziesiątkę (niestety) - i nie przypominam sobie ani chwili (niestety), kiedy schodziłbym do podziemia, do leśnych ostępów, żeby walczyć z okupantem.

      Ot - tak sobie jakoś byłem. Nie za bardzo mnie przekonywano, żebym zapisał się do którejś z okupacyjnie funkcjonujących partii. Nie za bardzo, więc i nie przystąpiłem.

      Żaden tam trudny wybór. Decyzje bez konsekwencji.

      I żadna tam ze mnie ofiara jakichś prześladowań ze strony okupanta i jego miejscowych funkcjonariuszy.

      Chyba mnie nie zauważyli.
    • xiazeluka Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 14.08.18, 08:05
      Nadęta animacja zrecenzowana przez nadętego krytykanta. Krytykant zapewne słusznie (nie chce się Mła sprawdzać takiej błahostki) wytknął to i owo, parę razy niesłusznie, ale przeoczył najważniejsze - to nie jest streszczenie uczonej monografii, lecz krótki film propagandowy. A propaganda posługuje się kliszami, przeinaczeniami, wyolbrzymieniami, marginalizowaniem etc. - lecz nie faktami! Propaganda ta ma oddziaływać na zachodnich idiotów, nie mających większego pojęcia o historii Europy Wschodniej, a nie zastępować im edukację. Propaganda ta ma tworzyć pożądany przez twórców obraz Polski i Polaków, więc uproszczenia i skróty są oczywiste.

      Naprawdę warto marnować czas na krytykowanie propagandy?
      • cepekolodziej Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 14.08.18, 18:40
        > Naprawdę warto marnować czas na krytykowanie propagandy?

        Tak.

        Bo propagandowy przekaz może być inteligentnie zbudowany na nieznanych zachodniemu odbiorcy historycznych - sprawdzalnych - faktach.

        Może też odwoływać się do tworzonych ad hoc wersji zdarzeń - tworzonych z zamiarem wywołania powiązanego z przerażeniem podziwu u nieświadomego rzeczy zachodniego odbiorcy, i - zarazem - wzmocnienia poczucia narodowej dumy u odbiorcy polskiego.

        Nie jestem zachodnim odbiorcą. Ten 'dokument' oglądałem w polskiej telewizji. Równie krótki co bałwański. Bałwański - bo wywołał raczej poczucie zażenowania.

        Wstydu.
        • xiazeluka Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 14.08.18, 19:34
          Zachodni odbiorca nie ma pojęcia o faktach, więc można mu cokolwiek zaproponować - cokolwiek zgodnego z zamiarami twórcy propagandy. To jak reklamy biur podróży - wszystko w nich jest kolorowe, pachnące, rzut granatem od plaży i tanie. Na tym polega sprzedaż.

          Mła naprawdę jest zdumiony, że komuś wpadło do głowy polemizować z turystycznymi folderami.
          • cepekolodziej Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 15.08.18, 20:36
            Kto to napisał --
            • xiazeluka Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 15.08.18, 22:47
              Mła.
              • cepekolodziej Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 15.08.18, 23:32
                Tak myślałem.

                Przyzwoitość dziennikarza. Kwestia indywidualnego podejścia do faktów. Zniekształcanie ich, produkcja uproszczonych wersji to znaki nie-przyzwoitości. Zakładając, że dziennikarz jest człowiekiem inteligentnym - to znaki służebnej nie-przyzwoitości. Innym słowem -
                • xiazeluka Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 16.08.18, 13:15
                  Jaki właściwie masz problem, dziadek?
                  • cepekolodziej Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 16.08.18, 15:24
                    Drogi Mławski,

                    gdyby się wnuczęta postarały, mógłbym już być od paru lat pradziadkiem. Ale jakoś zwlekają, i ona i on.

                    A problem jest taki: mam swoje doświadczenie życiowe, ot takie tam - ani lepsze, ani gorsze. Trochę niespełnionych zamiarów, trochę - całkiem trochę spełnionych. Trochę publikacji, w dziedzinie niezbyt ekscytującej - jeśli się ją uprawia na poważnie, nie dla durni. Parę osób, które nadal pamiętają.

                    To wszystko razem - właściwie bez znaczenia.

                    Kiedyś tam, takie podsumowanie:

                    lot
                    w pobyt

                    światło

                    złudzenia
                    trochę miłości
                    cierpienia

                    odlot
                    w niebyt

                    w sumie
                    bez znaczenia

                    I tak to.
                    I mogłoby mnie wszystko, co dookoła nie obchodzić, nic a nic.

                    Ale - jakoś obchodzi. Nie mogę znieść, wręcz nienawidzę prób robienia ze mnie (i z mojego pokolenia) biernego współtwórcy nieludzkiego systemu.

                    Niech nikt nie próbuje reorganizować mi pamięci. I niech mnie nie próbuje wtłaczać w jakąś cuchnącą czerwoną masę.

                    Gdyby nie moje pokolenie - tak, to pokolenie, co to na szkolnych apelach i pierwszomajowych pochodach wymachiwało czerwonymi chorągiewkami i krzyczało "Stalin, Bierut, Rokossowski" - nie brylowałyby dziś po politycznych salonach Kaczory i inni wyzwoliciele kraju spod krwawej sowieckiej okupacji.

                    To moje pokolenie nauczyło ich - kur.wa - myśleć.

                    I niech o tym - ku.rwa - nie zapominają.
                    • cepekolodziej Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 16.08.18, 19:25
                      Trochę pier.dolamenta.

                      Ale - w końcu - co?

                      W końcu i tak, jak w napisie umieszczonym i trwającym przez długi czas przed wejściem do budynku, w którym Katedra Antropologii historycznej UW:
                    • xiazeluka Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 17.08.18, 09:08
                      Na tym to chyba polega, nie? Na tym, że starsze pokolenie przekazuje młodszemu doświadczenie, wiedzę i mądrość, którą się w trudzie i pocie nabyło. Co małolaty z tym zrobią - to już kwestia niejednoznaczna. Powstaje także pytanie o jakość owej "nauki myślenia", skoro dzisiaj zgłaszasz reklamacje.

                      Trudno się oprzeć wrażeniu, że powtarzasz to, co od wieków powtarza pokolenie -3: "Za naszych czasów to... a dzisiejsza młodzież to...". Ty wymachiwałeś sowieckimi proporczykami, dzisiaj jedni majtają tęczowymi ścierkami, a inni flagami z krzyżem celtyckim. tych pierwszych jest niestety więcej, co naturalnie nie musi determinować ich przyszłego zwycięstwa (choć na to się zanosi).

                      No dobrze, ale odbiegliśmy chyba od tematu.

                      Mła chciałby zrozumieć, co wywołuje Twoją furię w związku z jakimś animowanym spotem bez znaczenia.
                      • cepekolodziej Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 17.08.18, 12:42
                        To nie furia.

                        Zwyczajne wk.urwienie. Po kontakcie z formalnym bełkotem. Zatwierdzanym przez IPN.

                        Właśnie to wk.urwia.

                        Każdy ma prawo do bełkotu, na trzeźwo, czy po pijaku. Ale IPN? Instytut Pamięci Narodowej?
                        • xiazeluka Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 17.08.18, 13:12
                          Oczywiście przesadzasz. Można się przyczepić do paru drobiazgów, lecz generalnie animacja robi pozytywne wrażenie, szczególnie na młodzieży, która chłonie klimaty a la "Call of Duty". W czterech minutach opowiedzieć wydarzenia z ostatnich 50 lat - bez uproszczeń i skrótów się nie da. To nie jest materiał edukacyjny, lecz propagandowy - i jako taki spełnia swoją rolę.

                          Twoja reakcja jest nieadekwatna i niesprawiedliwa.
                          • cepekolodziej Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 17.08.18, 14:15
                            Szanowny,

                            rada: nie należy opowiadać półwiecza w czterech minutach.

                            Materiał spełnia swoją rolę - przybierając postać opartej na faktach prawdy, usprawiedliwia patryjotyczne ekscesy.
                            • cepekolodziej Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 17.08.18, 14:23
                              Termin 'eksces' jest znaczeniowo rozciągliwy. Wrzaski i hańbiące gesty to początek. Wśród dalszych form - pobicia. Nie zdziwię się, kiedy ktoś, zeznając przed sądem, stwierdzi, że tak, zabił, ale zabił zdrajcę Polski i polskiego narodu.
                            • xiazeluka Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 17.08.18, 16:53
                              Starcze, rada: nie opowiada się żadnej historii spotem, który ma więcej niż 8 minut. Dlatego, że ma być szybko, kolorowo, wyraziście, bo inaczej znudzony widz zmieni kanał.

                              To jest klip propagandowy dla zachodnich idiotów, więc czepianie się oczywistych uproszczeń dowodzi upierdliwości i pieniactwa. Marnujesz czas na głupoty, zamiast go szanować.

                              No i naturalnie łatwo odgadnąć, co by Ci się spodobało:

                              1939 - zaniepokojeni polskim antysemityzmem Niemcy i Ludzie Radzieccy postanawiają interweniować. Polacy są jednak NIEZWYCIĘŻENI i mimo zagranicznej presji realizują swoje mordeczne zamiary. Budują obozy zagłady i rozpoczynają holokaust Żydów, Niemców, Rosjan i wszystkich, którzy im wchodzą w zasięg knutów. Swoją odrażającą działalność prowadzą w sumie pięćdziesiąt lat. Dopiero wówczas Bolkowi i Donaldowi udaje się odsunąć PiS od władzy. Niestey NIEZWYCIĘŻENI są rzeczywiście nie wyciężeni, nadal prześladują Żydów i inaczej myślących. Faszyzm powraca. Walka trwa.
                              Kurtyna
                              • cepekolodziej Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 17.08.18, 17:17
                                > Starcze -

                                Wolę "Cepie". Wiek realny nie ma tu znaczenia; albo się ma coś do powiedzenia w kwestii, albo nie tego - jak nie przymierzając Ty smile

                                > 1939 - zaniepokojeni .............................. trwa. Kurtyna

                                Pier.dolamento. I kurtyna.
                                • xiazeluka Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 17.08.18, 21:49
                                  Aha. Czyli Mła trafił w Twój gust. Nie było to trudne.
                                  • cepekolodziej Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 17.08.18, 23:01
                                    Śmiech na sali. I kurtyna - litościwie - opada.

                                    G'bye Hela, dziś niedziela.
                                    • xiazeluka Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 18.08.18, 09:52
                                      Zadowolony z siebie dziadyga schował się do swojej antypolskiej skorupy. Pisanie po polsku musi być potworną męczarnią, co nie, bakałarzu myslenia?
                                      • cepekolodziej Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 18.08.18, 10:11
                                        Już wolę być dziadygą, nawet pra-, niż bezmyślnym dupkiem.

                                        Oskarżenie mnie o "antypolskość" wskazuje dokładnie, gdzie się sam sytuujesz - po stronie bezmyślnego dupkizmu.

                                        Ku pamięci, polecam niedawną "antypolską" publikację:

                                        Mirosław Tryczyk - Miasta śmierci. Sąsiedzkie pogromy Żydów. RM, 2015, 498 stron.
                                        • cepekolodziej Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 19.08.18, 12:56
                                          I jeszcze inna, całkiem świeża anty-polska publikacja:

                                          Piotr Zychowicz, Skazy na pancerzach. Czarne karty epopei Żołnierzy Wyklętych, Rebis 2018, 407 stron.

                                          [Rozległa anty-polska bibliografia, i obszerny, anty-polski indeks nazwisk]
                                          • xiazeluka Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 19.08.18, 16:51
                                            O paszkwilu tow. Tryczyka, który nie jest historykiem i o aparacie naukowym nie ma pojęcia, wielokrotnie już tutaj pisano. To praca bezwartościowa, a Twoje do niej przywiązanie wyraźnie wskazuje, że nie interesują Cię fakty, lecz antypolskie jątrzenie. Tak więc oskarżenia o dupkizm wygłoś raz jeszcze, tym razem stojąc przed lustrem.

                                            "Skazy" i "czarne karty" to opis epizodów, a nie całościowe oskarżenie w stylu odpowiedzialności zbiorowej, której Ty i tow. Tryczyk jesteście gorliwymi wyznawcami. Mła, krytykując łajdaków odpowiedzialnych za 1939 rok czy awanturę warszawską, wskazuje ich po nazwiskach. Tacy jak Ty i ten komuch nie mówicie o nazwiskach, lecz zbiorowościach: społeczeństwie, Polakach, narodzie.
                                            • cepekolodziej Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 19.08.18, 17:43
                                              Paszkwil. Epizody. Nic takiego.

                                              Znam tę gadkę skądinąd. Nic oryginalnego. Czystość musi dominować, brudziki spływają po czystym rdzeniu.

                                              Nie proponujesz jeszcze - za innymi patriotami - ustanowienia 'polskiego DNA', normy, która pozwoliłaby ustalić z kim warto gadać, a kogo spuścić do kanalizacji?

                                              Dla Twojej informacji: wśród czworga moich bezpośrednich przodków - Kaszub, Niemka, Polak, Białorusinka.

                                              Dla mnie - piszącego tu po polsku - to poświadczenie polskiej, tradycyjnej normy.
                                              • cepekolodziej Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 19.08.18, 18:13
                                                Słuchając Twoich i podobnych Twoim wywodów, człowiek pomyślałby: oni wszyscy, bo Polacy, a to zobowiązuje, oni zawsze, bo Polacy, po stronie Dobra.

                                                Ale - nie wszyscy, i nie zawsze.

                                                Są normalni, jak inni, i jak gdzie indziej. Są tacy i tacy. Polacy.

                                                Nie ma powodu, żeby ich, jako narodową społeczność, uwalniać od tak-i-takości.
                                                • xiazeluka Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 19.08.18, 20:31
                                                  Dziadek, coś sobie ubzdurałeś i z tym dyskutujesz. Mła Ci jedynie podpowie, żeby było Ci łatwiej dyskutować z samym sobą, że powyższe mądrości stosujesz na zasadzie przeciwnej.

                                                  A te nazistowskie wywody o "czystości narodu" zaproponuj komuś innemu. Mła takim rozumowaniem gardzi.
                                                  • cepekolodziej Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 19.08.18, 20:40
                                                    > powyższe mądrości stosujesz na zasadzie przeciwnej.

                                                    Nie złapałem. Chyba to przypadłość wieku,

                                                    > te nazistowskie wywody o "czystości narodu" zaproponuj komuś innemu. Mła takim rozumowaniem gardzi.

                                                    Cieszę się, Mławski, że tym gardzisz. Ale - wzmianka o epizodach wskazywała na inną relację. Taką raczej wybiórczą: ni to ni to, ale najlepiej, żeby to.
                                                  • xiazeluka Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 19.08.18, 21:29
                                                    Czyli Twoim zdaniem historia Polski składa się wyłącznie z "epizodów". A potem się kłócisz, że nie kieruje Tobą antypolonizm.
                                                  • cepekolodziej Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 19.08.18, 22:28
                                                    Nie, to nie moim zdaniem. Nie znam nikogo, kto by tak sądził, że 'wyłącznie'. Ale - nie mam wglądu w umysły półkretynów. W ich środowisku - kto wie?

                                                    Natomiast sądzę, że nie ma historii 'czystej', bez 'epizodów'. Takie wersje historii są kalekie, słabe. Może je atakować każdy dupek.
                                                  • cepekolodziej Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 20.08.18, 00:08
                                                    > Może je atakować każdy dupek.

                                                    Nie przymierzając - taki, jak ja ---
                                                  • xiazeluka Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 20.08.18, 09:06
                                                    Zechcesz wyjawić, dlaczego prawie zawsze na widok postu Mła dostajesz czkawki?

                                                    Historia to zbiór epizodów, ogniw w łańcuchu. Łańcuch jak to łańcuch, tu i ówdzie podrdzewiały, gdzie indziej farba mu się złuszczyła, w jeszcze innym miejscu lśni jak supernowa. To jest banał, który z tajemniczych powodów ciągle Cię podnieca. Normalnych ludzi oczywistości nudzą.
                                                  • cepekolodziej Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 20.08.18, 11:29
                                                    Ładnie napisane. Barwnie. Doceniam.

                                                    Cóż, w tekściku rozpoczynającym tę nudnawą już -fakt - dyskusję, mowa o takim kreowaniu wersji historii, by składała się z samych czystych (jak łza), szlachetnych epizodów. To one mają stanowić rdzeń historii PL, na użytek cudzoziemców i krajanów.

                                                    Mnie się to po prostu nie podoba. Mam już trochę własnego doświadczenia - a i wzrok i zmysł powonienia nadal nie szwankują.

                                                    I tyle tego.
                                                  • xiazeluka Re: „Niezwyciężeni” – czyli folk-history po polsk 20.08.18, 13:24
                                                    "na użytek cudzoziemców"

                                                    Poważnie uważasz, że na użytek cudzoziemców należy zaproponować brudne, podłe, odstręczające epizody? Nie "Silni, zwarci, gotowi" czy "Nasze matki, nasi ojcowie", lecz "My, antysemici i świntuchy"?

                                                    Mła od początku perswaduje, że za bardzo przejmujesz się czymś, co z definicji pełni inną rolę od edukacyjnej. To tak, jakbyś oburzał się reklamą prezerwatyw - wszystko ładnie i pachnąco, ale Ty nie masz już możliwości ich użyć.
Pełna wersja