xiazeluka
19.04.02, 16:36
Oto jak opłacany z naszych pieniędzy pracownik Ministerstwa Finansów udowadnia,
że płacenie mu to wyrzucanie pieniędzy podatników w błoto:
Darmozjad przyszedł rano do "pracy", poplotkował z kolegami i po zaparzeniu
kawy rozwalił się przy biurku, przystępując do wykonywania czynności służbowych.
Połączył się z tutejszym Forum i rozpoczął tokowanie o godz. 9:51 (tylko dział
Informacje dnia). Następne posty pojawiały się w godzinach:
9:59
10:30
[przerwa, pewnie drugie śniadanko, zmęczył się]
11:59
12:21
12:34
12:43
12:48
12:57
13:07
13:18
13:45
13:56 - tak się mu nudziło, że otworzył nowy wątek
14:15
14:22
14:38
14:53
14:57
15:03
15:12
15:27
15:34
15:37
15:51
16:06
16:13
16:18
W sumie 27 postów, co oznacza, lekko licząc, że nasz urzędowy zbawca ludzkości
obijał się w pracy co najmniej 1,5 godziny (3 min. na napisanie odpowiedzi)
plus jeszcze trochę na przeczytanie wątków, w których się nie mądrzył.
Doku, złodzieju publicznych pieniędzy, niniejszym nakazuję ci zaprzestania
okradania mnie i zwrotu forsy, którą mi jesteś winien, albo pofatyguję się do
MinFinu i porozmawiam z twoim przełożonym. Jasne?