Xerokopiaraka też się czasem przyda!

04.09.18, 18:28
Wiadoma osoba w ramach antypisiackiej misji wkleiła tekst Pawła Kowala opublikowany w Magazynie TVN. Nigdy bym do niego nie dotarł zwykłym trybem.
www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/europa-sle-list-rozwodowy-ameryce-stoimy-na-krawedzi-historii,172,2958
Tekst wydaje mi godny dyskusji, choć autor nie olśniewa. Brakuje analizy przyczyn wysłania tego "listu rozwodowego", a wszystko wskazuje, że dalej mieszkamy razem i trzeba założyć n i e b i e s k ą l i n i ę.
    • dachs Re: Xerokopiaraka też się czasem przyda! 04.09.18, 19:54
      oleg3 napisał:

      > Wiadoma osoba w ramach antypisiackiej misji wkleiła tekst Pawła Kowala opubliko
      > wany w Magazynie TVN. Nigdy bym do niego nie dotarł zwykłym trybem.

      Czy ten zwykły tryb polega na tym, że nie czytasz TVN smile
      > Brakuje analizy przyczyn wysłania tego "listu rozwodowego",

      Chyba zawiera się w tym zdaniu dwukrptnie powtórzonym:
      Europa "nie może dłużej polegać" na USA w sprawach bezpieczeństwa.

      > a wszystko wskazuje, że dalej mieszkamy razem i trzeba założyć n i e b i e s k ą l i n i ę.

      To prawda, ale niebieska linia (jak każda linia) musi mieć dwa końce. Także ten amerykański.
      Może w nieufnym podejściu do USA jest wiele przesady, ale nie bierze się ono znikąd.
      Zanim się odezwali Macron z Maasem, umizgi Trumpa do Putina wywołały niepokój także w Polsce. Czy jesteś w stanie przysiąc, że Trump nie sprzeda Polski, gdy Rosja zagwarantuje korzystny dla USA podział świata? Było nie było - America first.
      • xiazeluka Re: Xerokopiaraka też się czasem przyda! 04.09.18, 20:13
        Jeśli jakieś awanse poczyni Moskwa, to Makaron i Makrela sprzedadzą nas bez żadnego wahania.
        Jesteś naiwny czy ukąszony antytrumpizmem?
        • dachs To do Luki i Jenisieja 04.09.18, 22:48
          xiazeluka napisała:

          > Jeśli jakieś awanse poczyni Moskwa, to Makaron i Makrela sprzedadzą nas bez żad
          > nego wahania.

          Niewątpliwie, ale Polsce łatwiej jest (przy mądrej strategii o czym pisze dalej Oleg) sprawić, że ew. awanse dla Francji i Niemiec musialy by być tak wielkie, że aż dla Rosji nieopłacalne.
          Np. gdyby Polska stała się naprawdę równorzędnym partnerem w trójkącie weimarskim, a potencjał jest.
          Powiedz mi, jakie powody ma Ameryka, by bronić Polski?
          Ja wiem, milość do narodu miłującego wolność oraz dług za Kościuszke i Pułaskiego smile
          Pamiętasz czego bał się generał Kukliński, kiedy był jeszcze zwykłym pułkownikiem?

          > Jesteś naiwny czy ukąszony antytrumpizmem?
          Coś Ty taki nerwowy ?
          • xiazeluka Re: To do Luki i Jenisieja 04.09.18, 23:40
            "Powiedz mi, jakie powody ma Ameryka, by bronić Polski?"

            A IV Rzesza i Kalifat mają jakieś powody? Każde Twoje narzekanie na USA można przykryć narzekaniem na Makarona i Makrelę. Takie ględzenie do niczego nie prowadzi.
      • jenisiej Symetria ;) 04.09.18, 20:18
        dachs napisał:
        Czy jesteś w stanie przysiąc, że Trump nie sprzeda Polski, gdy Rosja zagwarantuje korzystny dla USA podział świata? Było nie było - America first.

        Czy jesteś w stanie przysiąc, że Niemcy nie sprzedadzą Polski, gdy Rosja zagwarantuje korzystny dla Niemiec podział Europy? Było nie było - Deutschland über alles.

        ;-(
        • czuk1 Re: Symetria ;) 06.09.18, 20:23
          Wszyscy uczestnicy, powyżej piszący, mają rację. Polska - doświadczona w czasach wojen i zaborów - znowu jest w stanie podobnego zagrożenia. Nie może oddać się w bezgraniczną opiekę bądź pod wpływy mocarstw i weimarskich przyjaciół.
          Niestety, brak u naszych przywódców narodowych świadomości zagrożenia bezpieczeństwa Polski i nie ma jasnej koncepcji , też strategii funkcjonowania Polski w Europie.
          • czuk1 Re: Symetria ;) 06.09.18, 21:19
            Na mój umysł "1/4-....ta"; czas by rządzący Polską zajęli się wreszcie opracowaniem/ukształtowaniem i wdrażaniem strategii funkcjonowania i rozwoju Polski.
            Obecna sytuacja światowa i przewidywany jej rozwój narzucają Polsce strategię integracji/zacieśnienia współpracy z głównymi państwami i organizacjami europejskimi. Konieczna jest stabilizacja sytuacji społecznej i politycznej w Polsce aby wstrzymać upadek prestiżu międzynarodowego Polski i zachęcić do inwestowania w Polsce. Powinno się niezwłocznie przywrócić poprawne stosunki z UE. Umożliwi to ekspansję i przyspieszenie rozwoju gospodarczego kraju (przyrost inwestycji zagranicznych, rozwój produkcji/ eksportu / miejsc pracy , utrzymanie przyrostu PKB o <4,5 %, ...). Konieczne jest pozyskiwanie nowych rynków zbytu wyrobów i usług .... u sąsiadów, w Europie i świecie. Czas na przywrócenie więzi gospodarczych z Rosją i intensyfikacja promocji Polski w Azji/Afryce/na Bliskim Wschodzie.
            Problemy wewnętrzne państwa władze nasze powinny rozwiązywać poprzez skupianie Polaków na narodowych celach, a więc przez łączenie a nie dzielenie społeczeństwa. Warunkiem koniecznym jest aby PiS zaniechało dalsze rozwalanie demokracji w Polsce.
            • oleg3 Czuku 06.09.18, 21:36
              czy ty czasem odróżniasz post na forum od szkolnego wypracowania?
              • czuk1 Re: Czuku 06.09.18, 23:28
                oleg3 napisał: czy ty czasem odróżniasz post na forum od szkolnego wypracowania?
                Odróżniam. Ale Twoje. smile Moje - niektóre - są niedopuszczalne, są za długie. Tylko , że ja ciągle jestem przesłuchiwany... i muszę szczegółowo zeznawać . sad wink
      • oleg3 Re: Xerokopiaraka też się czasem przyda! 04.09.18, 20:23
        > America first oczywiście.

        Analiza Kowala jest dość płytka. Opiera się na paru założeniach, które nie muszą się sprawdzić. Niby dlaczego Polska jest w gorszej sytuacji niż Litwa?

        Jak ja to widzę.


        Generalnie Zachód się cofa. Rosja też (odwieczny problem czy Rosja to Europa). Nasza cywilizacja się zwija. I to jest główny problem. Przy bessie też można zarobić, ale potrzebna jest wyjątkowo inteligentna strategia. Tej brak i nic nie wskazuje na zmianę (idzie o poziom europejski i krajowy). Nie bardzo wierzę w to, że Rosja mogłaby połknąć Polskę. Nie bardzo też wierzę, że Niemcy zapomną o tym, że ich światowa dominacja przemysłowa jest oparta na Polsce/Czechach/Słowacji.
        • wikul Bufon3 jak Adrian uczy się, uczy i nic nie rozumie 04.09.18, 23:33
          bufon3 wydalił:

          > Generalnie Zachód się cofa. Rosja też (odwieczny problem czy Rosja to Europa).
          > Nasza cywilizacja się zwija. I to jest główny problem. Przy bessie też można za
          > robić, ale potrzebna jest wyjątkowo inteligentna strategia. Tej brak i nic nie
          > wskazuje na zmianę (idzie o poziom europejski i krajowy). Nie bardzo wierzę w
          > to, że Rosja mogłaby połknąć Polskę. Nie bardzo też wierzę, że Niemcy zapomną
          > o tym, że ich światowa dominacja przemysłowa jest oparta na Polsce/Czechach/Sło
          > wacji.

          O, matko, co za pisi mędrzec. Właśnie czytasz i jesteś świadkiem że nie ma Zachodu (przynajmniej
          w takim sensie jakim rozumieliśmy to do tej pory). Zachód się rozwodzi bo Ameryka zafundowała
          sobie prezydenta - idiotę który wszystko traktuje jak biznes.
          A niektórym członkom UE wydaje się że mają tylko unijne uprawnienia a obowiązków żadnych.
          • oleg3 Re: Bufon3 jak Adrian uczy się, uczy i nic nie ro 05.09.18, 08:33
            wikul napisał:

            > Właśnie czytasz i jesteś świadkiem że nie ma Zachodu (przynajmniej
            > w takim sensie jakim rozumieliśmy to do tej pory). Zachód się rozwodzi
            > bo Ameryka zafundowała
            > sobie prezydenta - idiotę który wszystko traktuje jak biznes.

            Powiadasz Wikul, że nie ma Zachodu, bo Trump został prezydentem USA. Teza ta świetnie napisana i wyczerpująco uzasadniona wszystko wyjaśnia. Po prostu Zachodu nie ma, bo wybory wygrywają populiści, a nie ludzie rozumni.

            Zastanawiałeś się kiedyś nad takim zagadnieniem: o co chodzi z tym Trumpem? Pozwolisz, że napiszę kilka zdań na ten temat, resztę musisz zrobić samodzielnie.

            Na początek obserwacja historyczna. Zmiana lidera (mocarstwa dominującego) w skali globalnej (przez wieki lider był z Europy) oznaczała wojnę. Jedyny wyjątek to zajęcie przez USA pozycji W. Brytanii, choć wojna i tak była. USA nie walczyły zbrojnie z Brytolami; wzmocnili Niemcy i później ratowali Anglię. Liderem, o którym pisze było mocarstwo panujące na światowym oceanie. Ten, kto panował na morzu narzucał własne reguły handlu i współpracy międzynarodowej. W. Brytania i USA narzuciły światu w o l n y h a n d e l.

            Okazało się, że w o l n y h a n d e l nie jest korzystny dla USA. Amerykanie podejmują program zmiany reguł, które sami narzucili. Domagają się opłat za utrzymywanie pax americana. Muszą coś zrobić, bo w nieodległej perspektywie zostaną zdystansowani przez Chiny. Ciągle mają sporo atutów, by im się to udało.

      • cullinan1 Borsuku, a propo tvn i szoku jest 05.09.18, 11:46
        dachs napisał:

        > Czy ten zwykły tryb polega na tym, że nie czytasz TVN smile

        za 2 dni temu p. Staniszkis będąc w tvn24 u Olejnik ps. "Stokrotka" stwierdziła była, iż cały świat jest w szoku z powodu tego co się dzieje w Polsce.
        Szkoda, że nie ma Murzyna z Afryki na forum tym bo by nam napisał jak to przeżywają tam ten szok.
        Niemniej napisz jak ten ogólnoświatowy szok znosicie w Niemczech właśnie.


        • oleg3 Re: Borsuku, a propo tvn i szoku jest 05.09.18, 12:10
          cullinan1 napisał(a):

          > Szkoda, że nie ma Murzyna z Afryki na forum tym bo by nam napisał jak to przeżywają tam ten szok.

          Zawsze możemy liczyć na Wikula i PAF-a. Wikul skseruje echo afrykańskiego echa z Newsweeka, a PAF - światowiec - poinformuje nas o cierpieniach Murzynów, o których wyczytał w Spieglu i Le Monde.
    • piq zaraza maksimuma na FAq, chorują... 04.09.18, 23:02
      ...prawie wszyscy mądrzy akwanecianie poza olegiem. Czy naprawdę przeczytałem w związku z ciekawym artykułem Kowala wpisy trzech forumowych tuzów intelektualnych ze sformułowaniem "sprzeda Polskę"? Nie wierzę własnym oczom.

      Olegu, na portalu tefałenu są niezłe publikacje osób niezwiązanych z żadnym obecnym plemieniem, linkowalem tu kiedyś teksty Dorna, który był znany z tego, że uważano go za jednego z najlepiej przygotowanych merytorycznie parlamentarzystów. Kowal może jest prostszy, ale tekst jest publicystyczno-popularny, więc i forma nieco uproszczona. Uważam, że to kolejny sygnał, iż dalej tak w Polsce być nie może - i "państwowcy" będący na marginesie bieżącej polityki to widzą.

      Do twoich rozważań na temat interesów niemieckich dołożę jeszcze, że Merkel myślała o Polsce jako o militarnym zabezpieczeniu wschodniej granicy niemieckiej wobec wyraźnego kryzysu Bundeswehry. Świadczą o tym choćby fakty sprzedaży za parę groszy leo2, obecnie udział technologiczny w ich modernizacji, a także udostępnianie na korzystnych warunkach wyrobów niemieckich koniecznych polskiej zbrojeniówce, w tym luf armatnich. Merkel także proponowała polskiemu rządowi leasing nowoczesnych okrętów podwodnych U-212 na bardzo korzystnych warunkach, żeby polska kadra miała na czym działać i się szkolić (obecnie nie sam sprzęt decyduje, jeno ludzie, którzy potrafią skomplikowane procedury obsłużyć; polskie podwodniactwo obecnie przestaje istnieć, bo nie istnieje sprzęt, na którym szkolą się załogi - "Orzeł" czyli rosyjskie Kilo, jest po pożarze w doku, a kobbeny idą na złom). Również w kwestiach dyplomatycznych Merkel wydawała się kompletnie nieprzemakalna na antyniemieckie ataki obecnej władzy - wręcz łagodziła sytuację. Przykład: idiotyczna inicjatywa Szczerskiego i Dudy dokooptowania Polski do formatu normandzkiego, na którą Amerykanie odpowiedzieli z furią i poniżająco dla Dudy, Poroszenko bardzo ostro, a tylko Merkel ograniczyła się do stonowanego komentarza nie wykraczającego poza dyplomatyczne normy. Spotykała się z Kaczyńskim, który do niej jeździł, bez fajerwerków.
      www.newsweek.pl/polska/polityka/tajne-spotkanie-jaroslawa-kaczynskiego-z-angela-merkel-w-niemczech,artykuly,404952,1.html
      Ostatnio Niemcy postanowiły przystąpić jako państwo stowarzyszone do "trujmoża", co raczej nie jest odwracaniem się od Europy środkowej, raczej zaznaczeniem, że dla Niemców kwestie osi północ-południe na granicy i w związku z polityką Rosji (w tym przyciągania państw "trujmoża" w stref wpływów rosyjskich) nie są marginesowe. Odczytuję to jako próbę "przejęcia" "trujmoża" przy wykorzystaniu więzi gospodarczych z większością państw tej inicjatywy dla ograniczenia infiltracji rosyjskiej i ochrony interesów niemieckich.

      Najważniejsze u Kowala jest stwierdzenie, że nie jesteśmy jako panstwo obecnie w stanie prowadzić jakiejkolwiek polityki zagranicznej w groźnych czasach wobec dramatycznego rozbicia Polaków dla doraźnych korzyści - nie politycznych, tylko sitwiarskich. Jakoś nikt z PT Interlokutorów nie zajął w tej sprawie stanowiska. Bo można roztrząsać jakieś propozycje - odgłosy o "sprzedawaniu Polski" są jęczeniem nieboraków o osobowości ofiary, którzy sami się proszą o nieszczęście.

      Mam więcej wniosków, w tym analogie do tego, że ci sami, co "wywalczyli" niepodległość 100 lat temu, potem ją spieprzyli, tak samo ci, którzy "wywalczyli" niepodległość w latach 1980. teraz też ją spieprzają. Nawet postępowanie wobec zbrojenia armii jest podobne. Choć dzisiaj znacznie gorsze niż w latach 1930.
      • xiazeluka Re: zaraza maksimuma na FAq, chorują... 04.09.18, 23:38
        "Sprzeda Polskę" to oczywisty skrót myślowy - interesy własne są ważniejsze od interesów cudzych.
      • institoris2 ale temat... 05.09.18, 01:13
        trzebaby pisac i pisac miesiacam...
        dlatego tez ogranicze sie do paru uwag, z nadzieja, ze czas pozwoli na wiecej.

        "sojusz" niemiecko-francuski w ramach EU to dominant tejze (tym bardziej po Brexicie), nalezy miec jednak na uwadze, ze to sojusz, ktory nie przetrwa proby czasu, bo oparty jest na falszywych przeslankach;
        ani Francja nie jest mocarstwem, z czego chcieliby skorzystac Niemcy, ani Niemcy nie sa w stanie udzwignac finansowo sanacji UE (ze szczegolnym uwzglednieniem Francji), na co licza Francuzi. W ogole twor pod nazwa UE w obecnym ksztalcie nie jest zdolny do przetrwania i dziwie sie, ze Niemcy w dalszym ciagu gotowe sa inwestowac w przetrwanie (oficjalnie "poglebianie europejskiej integraci) tej chorej instytucji. Mamy tu do czynienia z kolejnym juz przypadkiem, gdzie Niemcy porywaja sie z motyka na slonce i final pewnie bedzie taki sam jak poprzednio.
        Zintegrowany europejski obszar gospodarczy powinien skladac sie z niemiecko jezycznej Europy (Niemcy, Austria, Szwajcaria), Beneluxu, Skandynawii, panstw wyszegradzkich, baltyckich i na dokladke ze Slowenii i Chorwacji oraz ze wzgledow startegicznych z Rumunii.
        Reszta to tyko balast i to balast uniemozliwiajacy jakakolwiek sensowna integracje.
        I w tym kierunku powinny byly dzialac Niemcy po roku 1990, a nie w kierunku tworzenia UE pod amerykanskim parasolem. Bylby to akurat projekt na miare niemieckiego potencjalu, a i w pelni do akcepacji przez innych uczestnikow, bo wbrew pozorom, grozba niemieckiej dominacji nad innymi krajami, bylaby mniejsza niz ma to obecnie miejsce w ramach UE.
        Zwiazek taki (panstw Europy polnocnej i srodkowej) zaowocowalby pewnie jakas sensowna doktryna obronna, wraz z utworzeniem wlasnych sil nuklearnych i floty, wspolna waluta nie bylaby wiekszym problemem, a nawet , w czasowej perspektywie, bylaby zdolna konkurowac z dolarem.
        W sumie interesujace perspektywy, szkoda, ze nierealne.
        Odnosnie wycofania sie USA z Europy sadze, ze w chwili obecnej nie jest to z amerykaskiej perspektywy mozliwe, bo istnieje zagrozenie, powstania ladowego szlaku handlowego pomiedzy Chinami i Europa, nad ktorym Amerykani e nie mieliby zadnej kontroli, co w perspektywie musialoby doprowadzic do detronizacji dolara jako waluty swiatowej, a dla dolara USA gotowe sa na wszystko.
        Predzej juz spodziewalbym sie swiatowego krachu finansowego i powstania na jego gruzach jakiegos nowego systemu.

        piq napisał:

        >Kowal może jest prostszy, ale tekst jest publicystyczno-popularny, więc i fo
        > rma nieco uproszczona. Uważam, że to kolejny sygnał, iż dalej tak w Polsce być
        > nie może - i "państwowcy" będący na marginesie bieżącej polityki to widzą.

        dokladnie
        >
        > Do twoich rozważań na temat interesów niemieckich dołożę jeszcze, że Merkel myś
        > lała o Polsce jako o militarnym zabezpieczeniu wschodniej granicy niemieckiej w
        > obec wyraźnego kryzysu Bundeswehry.

        bardzo to piqu dyplomatycznie ujales, niemniej to Merkel jest glownym odpowiedzialnym za kryzys Bundeswehry.

        Świadczą o tym choćby fakty sprzedaży za pa
        > rę groszy leo2, obecnie udział technologiczny w ich modernizacji, a także udost
        > ępnianie na korzystnych warunkach wyrobów niemieckich koniecznych polskiej zbro
        > jeniówce, w tym luf armatnich.

        "korzystne warunki" w porownaniu do kredytow udzielanych przez Niemcy w ramach Target2 to ciagle doskonaly interes.

        > Również w kwestiach dyplomatycznych Merkel wydawała się kompletnie nieprzemakalna na > antyniemieckie ataki obecnej władzy - wręcz łagodziła sytuację.

        bycie "nieprzemakalna" to styl uprawiania polityki przez Merkel, zarowno zagranicznej jak i wewnetrznej. Obiektywnie Merkel merytorycznie jest w wiekszosci kwestii slabiutka, wiec unika gdzie moze polemiki, co powoduje, ze w klakierskich mediach uwaza sie ja za polityka wielce zrownowazonego, a nawet odpowiedzialnego. W istotnch sprawach, w ktorych osmielila sie na wlasna inicjatywe, rezultatem jest narodowa katastrofa, ze wspomne tu o zwrocie w energetyce, albo o "otwarciu granic".

        • oleg3 Re: ale temat... 05.09.18, 09:11
          institoris2 napisał:

          > Odnosnie wycofania sie USA z Europy sadze, ze w chwili obecnej nie jest to z amerykaskiej
          > perspektywy mozliwe, bo istnieje zagrozenie, powstania ladowego szlaku handlowego
          > pomiedzy Chinami i Europa, nad ktorym Amerykani e nie mieliby zadnej kontroli,
          > co w perspektywie musialoby doprowadzic do detronizacji dolara jako waluty swiatowej,
          > a dla dolara USA gotowe sa na wszystko.

          Najważniejsze strategicznie obszary dla USA to obecnie Morze Południowochińskie i Azja Środkowa. Kontrola nad tymi obszarami oznacza trzymanie chińskiej ekspansji w ryzach. Jedwabny Szlak - w mojej opinii - nigdy nie będzie konkurencyjny dla przewozów oceanicznych (gigantyczne koszty budowy i eksploatacji; stabilność polityczna kilkunastu (?) krajów), ale i tak osłabi globalne mocarstwo morskie. W perspektywie 2-3 dekad Chiny nie są w stanie rywalizować z US Navy.
          • institoris2 Re: ale temat... 06.09.18, 01:50
            oleg3 napisał:


            > Najważniejsze strategicznie obszary dla USA to obecnie Morze Południowochińskie
            > i Azja Środkowa. Kontrola nad tymi obszarami oznacza trzymanie chińskiej ekspa
            > nsji w ryzach.

            w chwili obecnej morska dominacja USA to fakt, natomiast z kontrola nad Azja Srodkowa jest juz troche gorzej; USA jest systematycznie wypierane z tego obszaru.

            >Jedwabny Szlak - w mojej opinii - nigdy nie będzie konkurencyjny
            > dla przewozów oceanicznych (gigantyczne koszty budowy i eksploatacji; stabilno
            > ść polityczna kilkunastu (?) krajów), ale i tak osłabi globalne mocarstwo morsk
            > ie.
            zalezy co zaliczasz do kosztow budowy i eksploatacji, bo jesliby przykladowo za alternatywe budowania polaczenia ladowego uznac budowe zdolnej do konkurowania z USA floty, to mogloby sie okazac, ze polaczenie ladowe wcale nie jest drozsza opcja.
            Wydaje mi sie, ze Chiny beda dzialaly dwutorowo, tzn. budowanie konkurencyjnej floty, jak i budowa Jedwabnego Szlaku, ktory z jednej strony zabezpieczalby Chiny od odciecia od rynkow swiatowych, a z drugiej strony bylby poteznym bodzcem do rozwoju zacofanych prowicji chinskich, lezacych wzdluz niego. Nie nalezy zapominac, ze potege obecnych Chin, tworza nadmorskie prowincje i jakies 400 mln zamieszkujacej jej ludnosci. Potencjal jest znacznie wiekszy, kwestia jedynie jak go uruchomic i powstanie Jedwabnego Szlaku mogloby byc tutaj odpowiedzia.
            Oczywistym, ze Chiny beda sie borykaly z problemem stabilizacji obszarow, przez ktore mialby przebiegac Jedwabny Szlak, choc tutaj mozemy jedynie spekulowac, jakie kraje mialyby to byc. Gdyby przykladowo dogadali sie z Rosjanami, to liczba krajow zostalaby ograniczona do czterech: Kazachstan, Rosja, Turcja, Grecja albo alternatywnie zamiast duetu Turcja/Grecja- Rumunia (jesli idzie o Europe).
            Zawsze, w razie pozytywnego zbiegu wydarzen, istnieje opcja budowy drugiej nitki przez Bliski Wschod.
            Kwestia podstawowa jest czy Chiny sa w stanie podolac temu finansowo
            Ich pozycja startowa jest bezprzecznie lepsza niz pozycja Japonii przed konfliktem z USA, a to dlatego, ze konflikt nie musi byc ograniczony do konfliktu morkiego, ze wzgledu na zawor bezpieczenstwa w postaci Jedwabnego Szlaku. Druga przeslanka przemawiajaca za Chinami, to mozliwosc zastosowania taktyki Regana, jaka zastosowal w konflikcie z ZSRR; zmuszanie strony przeciwnej do inwestycji, na ktore ja nie stac.

            W perspektywie 2-3 dekad Chiny nie są w stanie rywalizować z US Navy.

            zgadza sie, niemniej to USA sa w defensywie i trudno wyrokowac jak sie to wszystko zakonczy. Mozliwe, ze strony dojda do wniosku, ze konfliktu nie sa w stanie wygrac i w jakis tam sposob sie dogadaja.


      • oleg3 Re: zaraza maksimuma na FAq, chorują... 05.09.18, 09:22
        piq napisał:

        > Najważniejsze u Kowala jest stwierdzenie, że nie jesteśmy jako panstwo obecnie
        > w stanie prowadzić jakiejkolwiek polityki zagranicznej w groźnych czasach wobec
        > dramatycznego rozbicia Polaków dla doraźnych korzyści - nie politycznych, tylko
        > sitwiarskich.

        To jest teza poza dyskusją. Niestety nie widać żadnych perspektyw na zmianę tej sytuacji.
      • dachs Bronię sprzedaży 05.09.18, 17:33
        piq napisał:

        > ...prawie wszyscy mądrzy akwanecianie poza olegiem. Czy naprawdę przeczytałem w
        > związku z ciekawym artykułem Kowala wpisy trzech forumowych tuzów intelektualn
        > ych ze sformułowaniem "sprzeda Polskę"? Nie wierzę własnym oczom.

        Sformułowanie faktycznie bardziej propagandowe niż publicystyczne.
        W wypadku Niemiec i Francji byłoby całkowicie chybione, czy takie jest w wypadku Trumpa?
        Uwazam, że nie.
        Wychodzę z dwóch przesłanek.

        1. USA nie ma już żadnego interesu w Polsce. Polska byla dla USA istotna gdy istniał Układ Warszawski. Było to leżące najbliżej granic NATO pole bitwy, którego ludność była równocześnie niebywale przychylna Stanom Zjednoczonym. Bylęc jak najbardziej w interesie USA wyrwanie jej z Układu Warszawskiego lub przynajmniej osłabienie roli militarnej.
        Ale wtedy wrogiem nr 1 byly Sowiety. Dziś Rosja już niekoniecznie musi być wrogiem. Główny konkurent jest za Pacyfikiem i kto wie jakich sojuszy Ameryka będzie jeszcze potrzebować.
        Ale to nie jest ta sprzedaż, jaką mialem na myśli. To zwyczajna długofalowa gra interesów.

        2. Trump jest biznesmenem. Potrafię sobie doskonale wyobrazić, że w poszukiwaniu korzystnych inwestycji trafi na... Nordstream 2.
        Albo uzna, że warto w to wejść na zasadzie minimalizowania własnych strat jakie ten rurociąg mógłby ew. spowodować. Takie praktyki sa w biznesie na porządku dziennym.


        Na razie nie widzę żadnej racjonalnej przesłanki, dla której USA miałyby wspierać Polskę.
        No... jedna jest, tak jak wyrywały ją z Układu Warszawskiego, tak może sie opłacać wyrwać ją z EU. I tak jak kiedyś, Polska jest najbliżej leżacym polem bitwy. Tyle, że teraz leży najbliżej Rosji.
        • qwardian Re: Bronię sprzedaży 05.09.18, 17:51

          dachs napisał:

          > Trump jest biznesmenem. Potrafię sobie doskonale wyobrazić, że w poszukiwani
          > u korzystnych inwestycji trafi na... Nordstream 2.


          Może go Niemcy wspólnie z Rosją nazwą Ribbentrop-Mołotow, a Merkel będzie tańczyć z Putinem. Ważne, że nasi wrogowie dookoła nie są zadowoleni...
          • dachs Re: Bronię sprzedaży 05.09.18, 19:43
            qwardian napisał:

            > Ważne, że nasi wrogowie dookoła nie są zadowoleni...

            Nie wiem co gorsze, czy to że wrogowie niezadowoleni, czy to, że nie potrafimy mieć przyjaciół, basom teremtete!
      • qwardian Re: zaraza maksimuma na FAq, chorują... 06.09.18, 08:23
        piq napisał:

        > ...prawie wszyscy mądrzy akwanecianie poza olegiem. Czy naprawdę przeczytałem w
        > związku z ciekawym artykułem Kowala wpisy trzech forumowych tuzów intelektualn
        > ych ze sformułowaniem "sprzeda Polskę"? Nie wierzę własnym oczom.


        Napisałem kiedyś na tym forum, że sympatia na tym forum przesunie się w kierunku PiS i to się właśnie dzieje również z Twoim udziałem Piq. Oczywiście, że Pisrael to sprzedajna partia, wraz z pozostałymi. Pisanie ustaw w Jerozolimie, oraz przy udziale służb specjalnych Mossadu w Wiedniu jest oczywistym na to dowodem i nie zmieni tego wpis na tym forum. Takie są fakty.
    • wkkr Re: Xerokopiaraka też się czasem przyda! 05.09.18, 11:36
      A co z wariantem "idziemy z Rosją"?
      Przecież PiS robi wszystko by nie było alternatywy dla tego rozwiązania.
      • oleg3 Re: Xerokopiaraka też się czasem przyda! 05.09.18, 12:06
        wkkr napisał:

        > A co z wariantem "idziemy z Rosją"?
        > Przecież PiS robi wszystko by nie było alternatywy dla tego rozwiązania.

        Korzystasz z każdej okazji, by przywalić w PiS czy zostałeś korwinowcem? Twoja umiłowana Platforma ma jakiś pomysł na politykę wschodnią/rosyjską? Bryndza jest ogólna, PiS niczym się w tym zakresie nie wyróżnia.
        • wkkr Re: Xerokopiaraka też się czasem przyda! 05.09.18, 12:25
          Platforma nigdy nie była "moja umiłowania" ale w przeciwieństwie do PiS nie podejmowała działań które prowadzą Polskę w objęcia Kremla.
          • oleg3 Re: Xerokopiaraka też się czasem przyda! 05.09.18, 12:28
            No dobra. Rzuciłeś parę haseł wiecowych, a teraz napisz o co Ci chodzi z wariantem "idziemy z Rosją" . Nie jesteśmy w Sejmie, na wiecu i TV. Dyskutujemy, bo chcemy lepszej Polski.
    • jenisiej Tak Kowal kraje, jak mu materiału staje... 06.09.18, 04:41
      ...a może to był inny rzemieślnik? Mniejsza, zgadzając się z Olegiem, że autor nie olśniewa, i nie chcąc się wpisywać we wróżbiarski paradygmat ochoczo podtrzymywany w wątku tym, ograniczę się do dwóch akapitów:

      Tekst Maasa nie jest w istocie artykułem o potrzebie zbudowania europejskiej armii.

      No, to chyba dość nieświeży pomysł. W sensie - nienowy. I co?

      To już duży krok do rozwodu z Ameryką.

      E tam. Czyjego rozwodu? Merkel, Macrona? Szantaż emocjonalny na potrzeby (części) publiczności, i tyle.

      Z polskiego punktu widzenia przychodzi w trudnym momencie ekstremalnego napięcia w wewnętrznej polityce i osłabienia naszej pozycji międzynarodowej.

      Bez histerii, proszę. Pamiętam kilka ekstemów.

      Polska nie jest przygotowana na rozwód starej Europy z USA. W Polsce nie ma dzisiaj żadnego poważnego scenariusza działań na wypadek rozpadu zachodniego świata.

      No, przypuśćmy - rozpadnie się, ale jak dokładnie i dlaczego?

      Gorzej: w Polsce nie ma świadomości, jakie konsekwencje będzie miał dla nas tego rodzaju rozwód. Dodatkowo Polacy z natury nie doceniają wpływu zewnętrznych graczy na naszą sytuację i wielu przedstawicieli elit naprawdę wierzy, że we współczesnym świecie, w środku Europy, można być samemu sobie sterem, żeglarzem, okrętem.

      Nie mnie sądzić, w co wierzy wielu przedstawicieli elit. Na temat wzmiankowany czytałem (słuchałem, paczałem) sporo przed rewelacjami p. Kowala. I to były nieco głębsze analizy. Linki na życzenie.
      • piq a ten wzmiankowany temat to który?... 06.09.18, 16:04
        ...i czy mógłbyś z grubsza wyjaśnić, co poprzez wstawianie tych jednozdaniowych komentarzy chciałeś przekazać? Pewnie to, że w porównaniu z tobą Kowal to matołek. Nie jest może najmądrzejszy, ale poruszył ważny temat. Dlaczego linki na życzenie, a nie od razu? Widać niegodniśmy, byś przed nas te cullinany1 rzucał. Nie dorosłem zapewne intelektualnie do zrozumienia twojego wpisu.
        • jenisiej oj tam, oj tam 09.09.18, 01:54
          Niepotrzebnie się wciąłem we wróżbiarski wątek ten, ale wypiłem trochę wina i dałem się sprowokować banalnie przewidywalnym komentarzom forumowego ambasadora Bundesrepubliki.

          piq napisał:
          a ten wzmiankowany temat to który?

          Rzekomy rozwód liderów UE z USA, dopiero później wypłynęliśmy na spokojne wody Pacyfiku.

          czy mógłbyś z grubsza wyjaśnić, co poprzez wstawianie tych jednozdaniowych komentarzy chciałeś przekazać?

          Przeczytałem na trzeźwo - może są nieco frywolne i skrótowe, ale ja je rozumiem. Szyfrem gadam sam ze sobą?

          Dlaczego linki na życzenie, a nie od razu?

          No nie miałem już siły grzebać, chcąc w dodatku zachować równowagę (symetrię) wśród nurtów naszej wspólnej rzeki. Ale chcesz, to masz przykłady:
          medium mainstreamu
          jeden z nurtów pobocznych

          PS: sorry za zwłokę, zajmowałem się życiem realnym.
          • piq realne życie jest najważniejsze, nie przejmuj się, 09.09.18, 13:57
            ...ja też czytam forum z niewielka częstotliwością, a piszę z jeszcze mniejszą. Dzięki za linki. Może było za późno jak czytałem, więc mózg mi się przymulił. Też uważam, że rozwodu z USA nie będzie, a po brexicie siła europejskich armii jest dość żałosna. O morale nie wspominam, chyba że przywołując obrazek, jak dwumetrowi holenderscy komandosi tańczą tradycyjne serbskie kolo z radości że udało im się uciec, bo ich pan Mladić zastraszył i bardzo się bali pana Mladicia.
            www.youtube.com/watch?v=-tQCQzdfnKc
            Fajna gejparada.

            A tu przerażający obrazek - rozmowa Ratko Mladicia z holenderskim głównodowodzącym. Jak partyjnego dyrektora z przerażonym cieciem:
            www.youtube.com/watch?v=idf_sdeVpO4

            Dla kontrastu:
            www.youtube.com/watch?v=QB3SAG2qF5U
            Obejrzeć sobie, wszyscy. Koniecznie.


Pełna wersja