benek231
15.09.18, 15:03
Francuzi pytają o stan demokracji w Polsce i na Węgrzech
Piotr Moszyński, Paryż
14 września 2018 | 16:34
Polska i PiS-owski wariant "demokracji nieliberalnej" były tematem rozmowy we francuskim Zgromadzeniu Narodowym. Deputowani, naukowcy, dziennikarze i działacze społeczni słuchali m.in. wicenaczelnego "Wyborczej".
Nawet organizatorzy byli zaskoczeni zainteresowaniem, jakie wzbudziła konferencja – amfiteatralna sala im. Colberta była wypełniona po brzegi. To znak, że francuskie elity zainteresowane przyszłością Europy uznają wydarzenia na wschodniej flance UE za sprawę o pierwszorzędnym znaczeniu. Zarazem przeczy to opiniom, jakoby wpływowi ludzie na Zachodzie byli słabo poinformowani o tym, co się dzieje w Polsce czy na Węgrzech, i nie przywiązywali do tego wagi.
„Niemożliwe jest zachowywanie milczenia”
Otwierając konferencję, deputowana rządzącej we Francji partii LREM (La République En Marche) Coralie Dubost mówiła, że „trzeba rozpowszechniać przesłanie” o sytuacji w tych krajach. „Niemożliwe jest – dodała – przyzwalanie na to i zachowywanie milczenia”.
Ludovic Mendes, odpowiedzialny w LREM za politykę europejską, podkreślił, że zagrożenie populizmem i ograniczeniem swobód obywatelskich dotyczy wszystkich krajów Unii. I dodał, że „zawsze będziemy walczyć o wolność, bo to jest zapisane w naszym DNA”.
Jarosław Kurski: Polityka polskiego rządu zmierza do zniszczenia projektu europejskiego
Jako pierwszemu udzielono głosu wicenaczelnemu „Wyborczej” Jarosławowi Kurskiemu. – Od 1989 r. – mówił – wydawało się, że Polska podąża drogą rozwoju demokratycznego. Wierzyliśmy w tę drogę, bo powrót do przeszłości wydawał nam się niemożliwy. Niestety, od trzech lat tracimy wszelkie złudzenia.
To nie przypadek, że narodowi populiści w Polsce opierają swoje koncepcje na haśle „wstawania z kolan”. Hasło to wylansował Władimir Putin – mówił Kurski.
Przedstawiając sytuację w Polsce, dodał: – Polska jest dziś państwem w stanie pełnej rewolucji nacjonalistycznej, której ofiarami są struktury demokratycznego państwa, procedury demokratyczne i społeczeństwo obywatelskie. Polityka polskiego rządu zmierza do zniszczenia projektu europejskiego w takiej postaci, jaką znamy. Polska i polskie społeczeństwo potrzebują wsparcia Francji i innych krajów demokratycznych w UE. Każdy dzień, tydzień, miesiąc bezkarności za działania nacjonalistów u władzy w Warszawie stawia projekt europejski w niebezpieczeństwie”.
Biedroń: Populiści wykorzystują lęki i frustracje części społeczeństwa, która poczuła się odepchnięta
Zaraz potem zabrzmiał głos z Węgier. Należał do Marty Pardavi z Węgierskiego Komitetu Helsińskiego, adwokatki zajmującej się prawami uchodźców. Ona także obawia się o przyszłość, która wydaje się trudna do przewidzenia.
– Teraz są tu przed wami – zwróciła się do zgromadzonych – Węgrzy i Polacy. A za rok kto dołączy? Rumuni? Czesi?”.
Kolejna deputowana LREM, Valérie Gomez-Bassac, mówiła, że jeśli sami nie zadbamy o naszą wspólnotę, to może się ona rozpaść. Uznała, że polski rząd „strukturalnie narusza praworządność”, a w szerszym planie „rozwój demokracji nieliberalnych zagraża przyszłości Europy”.
Drugą część konferencji otworzył Robert Biedroń, prezydent Słupska, który niedawno zainicjował nowy projekt polityczny. Miał on dla uczestników obrad dwa przesłania: „przesłanie ostrzegawcze” i „przesłanie nadziei”.
W pierwszym przestrzegł, by nie dopuszczać do sytuacji, kiedy populiści będą mogli – jak to stało się w Polsce – wykorzystać lęki i frustracje części społeczeństwa, która poczuła się odepchnięta i zmarginalizowana, m.in. wskutek tego, że wprawdzie PKB na głowę szybko rósł, ale wielu ludziom było to trudno docenić, bo ich zarobki rosły znacznie wolniej.
Ale Biedroń podkreślił, że Polacy pozostają mimo wszystko proeuropejscy. Oraz że wyborcze sukcesy Emmanuela Macrona i jego LREM dały milionom ludzi w UE nadzieję, że „Europa żyje”.
Konserwatyści w Europie muszą wybrać
Rektor Uniwersytetu Europy Środkowej w Budapeszcie, Kanadyjczyk Michael Ignatieff, zwrócił uwagę, że niedawne wszczęcie przez Parlament Europejski postępowania wobec Węgier w ramach art. 7 traktatu o UE ukazało rozłam wśród europejskich konserwatystów, którzy muszą wybierać między chadecją według tradycji zachodnich (a więc otwartą i praworządną) i jej wariantem wschodnioeuropejskim, bez poszanowania praworządności i swobód obywatelskich.
Ignatieff przestrzegał: – Demokracja jest zbudowana z licznych detali, które węgierski premier Viktor Orban właśnie niszczy. To się dzieje na waszym zapleczu!.
Prof. Lauréline Fontaine z Sorbony, specjalizująca się w prawie europejskim, wyraziła opinię, że „wszyscy się zgadzamy, że praworządność jest dobra”, ale kiedy wchodzimy w szczegóły, zaczynamy się gubić. Jednym ze skutków jest to, że niektórzy politycy zapominają, iż prawo jest tylko narzędziem i nie może być stosowane bez uwzględnienia zasad moralnych. Może to prowadzić do błędnego wniosku, że kryterium skuteczności przeważa nad prawem i zasadami.
W dyskusji po tych wystąpieniach szczególnie ciekawym wątkiem były rozważania na temat samego pojęcia „demokracji nieliberalnych”. Uczestnicy zwracali uwagę, że jest ono wewnętrznie sprzeczne. Proponowano, żeby raczej mówić wprost o „naruszaniu demokracji”. Jarosław Kurski stwierdził, że „demokracja nieliberalna” po prostu nie istnieje.
Istnieją natomiast działania francuskich parlamentarzystów, którzy wyciągają wnioski z sytuacji politycznej w Polsce. Coralie Dubost zapowiedziała, że 2 października ukaże się raport Komisji Spraw Europejskich francuskiego parlamentu o stanie praworządności w Europie.
wyborcza.pl/7,75399,23921309,francuzi-pytaja-o-stan-demokracji-w-polsce-i-na-wegrzech.html
Do niedawna Europa nie byla swiadoma z jakim to antydemokratycznym i faszystowskim gownem ma do czynienia w klero-faszystach. Tak jak na tym forum przez wiele lat zdecydowana wiekszosc nie byla w stanie rozszyfrowac Kretyna, ktory takze jest antydemokratycznym gownem i agentem Putina.
Ja tylko dziwie sie, ze czesc pro-demokratycznych uczestnikow nadal traktuje Kretyna tak jakby nic sie nie stalo. Choc powinna traktowac go tak jak on na to zasluguje.