benek231
18.09.18, 16:25
PiS straszy Niemcami.
Niemcy i opozycja chcą rozbioru Polski. Tako rzecze PiS, wchodząc w buty PZPR z epoki Władysława Gomułki.
Niemcy mogą chcieć odebrać Polsce Pomorze – zasugerował Jarosław Kaczyński na konwencji samorządowej w Szczecinie. Tak bowiem należy rozumieć wywód, że wprawdzie dziś Niemcy to sojusznik, ale „ci, którzy wierzyli, że historia się skończyła, mylili się. Historia biegnie nadal i nikt nie wie, w jakim kierunku”. Zapobiec temu niebezpieczeństwu mają „polski rozwój” Pomorza, „odrzucający zewnętrzne lobby”, oraz „integracja społeczeństwa tej ziemi wokół patriotyzmu”. A to zrobi tylko PiS.
Z tego wynika, że mieszkańcy Pomorza nie są wystarczająco patriotyczni, ulegają niemieckim wpływom, więc trzeba ich przycisnąć, by wybić im z głów te miazmaty. Należy też powiedzieć polskie „nie” rewanżystowsko-niemieckim inwestycjom. Tak ocaleje polskie Pomorze.
Te myśli Kaczyńskiego uściślił na konwencji premier Morawiecki: „Niestraszne są nam pomruki z zagranicy, naszych politycznych konkurentów, którzy chcą doprowadzić do rozczłonkowania Polski”. Czyli opozycja wspólnie z Niemcami pragnie wyjąć Pomorze z Polski. Szykują nowy rozbiór.
To, co mówią prezes i premier, dowodzi, że uznali się za bezpośrednich spadkobierców komunistycznych przywódców Władysława Gomułki i Edwarda Gierka. Wszak to oni rozbudzali w PRL strach przed Niemcami i wmawiali Polakom, że tylko komunistyczna władza uchroni przed utratą ziem zachodnich. Także wtedy reżimowa propaganda pisała o antysystemowej opozycji, że wspólnie z Niemcami dąży do rozbioru Polski. Dziś Kaczyński i Morawiecki tylko wstawili do tamtej komunistycznej propagandy słowo „PiS”. Reszta jest bez mian.
Ale mówiąc to wszystko, prezes i premier popadają w kłopoty. Bo gdybym uwierzył w banialuki, że rzeczywiście Niemcy zechcą wziąć Pomorze, to musiałbym poważnie zapytać: co poza propagandowym ględzeniem robi PiS, by temu zapobiec? Otóż nie robi nic, a nawet gorzej: podaje Niemcom Pomorze na tacy.
Najlepszą ochronę tych polskich interesów daje bowiem mocna pozycja w Unii i w efekcie wobec Niemiec. Tymczasem PiS traktuje Unię i Niemcy jak wrogów, czyniąc z Polski nie partnera w Europie, tylko wielką europejską zawadę. Toteż gdyby groźby Kaczyńskiego i Morawieckiego okazały się prawdopodobne i Niemcy zaczęły zgłaszać roszczenia do ziem zachodnich, może się znaleźć niewielu chętnych do obrony Polski. Taki jest historyczny dorobek PiS: przekonywanie sojuszniczej Unii, że Polska jest niepotrzebna.
wyborcza.pl/7,75968,23932724,tow-wieslaw-wymyslil-tow-jaroslaw-powtorzyl-pis-straszy.html
Juz za poprzednich rzadow PiS twerdzilem, ze tym narodowo-socjalistycznym nienawistnikom katolickim najlepiej wychodzi robienie Polsce wrogow wokol. By nastepnie, w obliczu "zewnetrznego zagrozenia" moc skrzykiwac Polakow w kupe by parami wodzic ich do kosciola. No i teraz wlasnie klero-faszysci robia Polsce i Polakom to czego nie powinni byli zaczynac, w zadnym wypadku: popychaja Polske ku izolacji.