czuk1
20.09.18, 08:34
Nie wolno nam Polakom ( też inteligentom) wiedzieć , znać celu, przebiegu i wyniku spotkania Premiera z I Prezes SN. Moje domysły.
Na dzisiejszym posiedzeniu szefów państw UE Premier chciał powiedzieć : cały ten niepotrzebny harmider wokół polskiego SN został rozwiązany, nie mieliśmy innego rozwiązania - jak (w ramach oczyszczania SN i sądów z komuchów) - skrócenie wieku emerytalnego , nie mogliśmy w tym gronie inaczej potraktować Pierwszej Prezes SN. Zrozumiała wczoraj tę sytuację Pani Gelsdorf i zgodziła na moją propozycję, że będzie pracować nadal w SN na dotychczasowych warunkach płacowych (za zgodą Prezydenta) ale na stanowisku viceprezesa SN.
Premier przeprosił Panią Gelsdorf za kłopoty jakie ją spotkały, wyjaśnił - nie mogliśmy Pani inaczej traktować w ustawie jak innych sędziów, przepraszamy. Chcemy dlatego Panią przeprosić i zaoferować pozostawienie Panią na całą następną kadencję w SN, na stanowisku kierowniczym , z dotychczasowym wynagrodzeniem. Jednocześnie wyraził nadzieję, że Pani Prezes (jak zawsze) będzie mieć na względzie dobro Polski i zgodzi się na tę propozycję.
Nie wiemy (w tym inteligenci z tego forum) jak było naprawdę. Po utajnieniu rozmowy i jej wyników można się jedynie domyślać, że Pani Prezes - po raz kolejny - przypomniała odpowiedni art. Konstytucji i zdała się na samowolę niepełnoprawnie rządzących. Media nie mogły więc znać i przekazać informacji o wynikach spotkania.
Takie podchody można było podejmować ale przed podjęciem ustawy o SN. .... wg mnie.