Tajna wizyta

20.09.18, 08:34
Nie wolno nam Polakom ( też inteligentom) wiedzieć , znać celu, przebiegu i wyniku spotkania Premiera z I Prezes SN. Moje domysły.
Na dzisiejszym posiedzeniu szefów państw UE Premier chciał powiedzieć : cały ten niepotrzebny harmider wokół polskiego SN został rozwiązany, nie mieliśmy innego rozwiązania - jak (w ramach oczyszczania SN i sądów z komuchów) - skrócenie wieku emerytalnego , nie mogliśmy w tym gronie inaczej potraktować Pierwszej Prezes SN. Zrozumiała wczoraj tę sytuację Pani Gelsdorf i zgodziła na moją propozycję, że będzie pracować nadal w SN na dotychczasowych warunkach płacowych (za zgodą Prezydenta) ale na stanowisku viceprezesa SN.
Premier przeprosił Panią Gelsdorf za kłopoty jakie ją spotkały, wyjaśnił - nie mogliśmy Pani inaczej traktować w ustawie jak innych sędziów, przepraszamy. Chcemy dlatego Panią przeprosić i zaoferować pozostawienie Panią na całą następną kadencję w SN, na stanowisku kierowniczym , z dotychczasowym wynagrodzeniem. Jednocześnie wyraził nadzieję, że Pani Prezes (jak zawsze) będzie mieć na względzie dobro Polski i zgodzi się na tę propozycję.
Nie wiemy (w tym inteligenci z tego forum) jak było naprawdę. Po utajnieniu rozmowy i jej wyników można się jedynie domyślać, że Pani Prezes - po raz kolejny - przypomniała odpowiedni art. Konstytucji i zdała się na samowolę niepełnoprawnie rządzących. Media nie mogły więc znać i przekazać informacji o wynikach spotkania.

Takie podchody można było podejmować ale przed podjęciem ustawy o SN. .... wg mnie.


    • t_ete Re: Tajna wizyta 20.09.18, 09:17
      czuk1 napisał:

      > Nie wolno nam Polakom ( też inteligentom) wiedzieć , znać celu, przebiegu i wyn
      > iku spotkania Premiera z I Prezes SN. Moje domysły.
      > Na dzisiejszym posiedzeniu szefów państw UE Premier chciał powiedzieć :
      > cały ten niepotrzebny harmider wokół polskiego SN został rozwiązany, nie mieliś
      > my innego rozwiązania - jak (w ramach oczyszczania SN i sądów z komuchów) - skr
      > ócenie wieku emerytalnego , nie mogliśmy w tym gronie inaczej potraktować Pierw
      > szej Prezes SN. Zrozumiała wczoraj tę sytuację Pani Gelsdorf i zgodziła na moją
      > propozycję, że będzie pracować nadal w SN na dotychczasowych warunkach płacowy
      > ch (za zgodą Prezydenta) ale na stanowisku viceprezesa SN.
      > Premier przeprosił Panią Gelsdorf za kłopoty jakie ją spotkały, wyjaś
      > nił
      - nie mogliśmy Pani inaczej traktować w ustawie jak innych sędziów, prz
      > epraszamy. Chcemy dlatego Panią przeprosić i zaoferować pozostawienie Panią na
      > całą następną kadencję w SN, na stanowisku kierowniczym , z dotychczasowym wyna
      > grodzeniem. Jednocześnie wyraził nadzieję, że Pani Prezes (jak zawsze) będzie m
      > ieć na względzie dobro Polski i zgodzi się na tę propozycję.
      > Nie wiemy (w tym inteligenci z tego forum) jak było naprawdę. Po utajnieniu roz
      > mowy i jej wyników można się jedynie domyślać, że Pani Prezes - po raz kole
      > jny - przypomniała odpowiedni art. Konstytucji
      i zdała się na samowolę nie
      > pełnoprawnie rządzących. Media nie mogły więc znać i przekazać informacji o wyn
      > ikach spotkania.
      >
      > Takie podchody można było podejmować ale przed podjęciem ustawy o SN. .... wg
      > mnie.


      Nie mam pojecia o czym byla rozmowa.
      Oczywiscie, ze to dosc dziwne, ze Premier idzie porozmawiac z 'ta emerytka' (cyt. z Marszalka Terleckiego).

      Mysle, ze chodzilo wylacznie o to by krytykom (przede wszystkim z EU) pokazac, ze oto : ('my wladza') wyciagamy reke do zgody, rozmawiamy, staramy sie porozumiec ; a wlasnemu elektoratowi : pan Premier odwiedzil Pania 'byla' Prezes poniewaz jest dzentelmenem i rozumie co znaczy byc szarmanckim wobec kobiety, w dodatku starszej wink


      tete


    • t_ete zapomnialam sie odniesc 20.09.18, 09:25
      czuk1 napisał:

      > Takie podchody można było podejmować ale przed podjęciem ustawy o SN. .... wg
      > mnie.[/b]

      Mogloby byc znacznie prosciej. Pozostawic Pania Prezes w spokoju (zgodnie z konstytucyjna 6-letnia kadencja). Ustawowe zapisy o przechodzeniu w stan spoczynku odniesc do przyszlych sedziow a nie aktualnych. A w sprawie sedziow, ktorzy maja brzydka 'karte' z przeszlosci - szukac rozwiazan wspolnie ze srodowiskiem sedziowskim. Zdaje sie ze w wiekszosci mloda wiekowo 'Iustitia' miala ciekawe pomysly.

      No ale to mogloby sie udac - zanim - PiS rozpoczal wielka wojne. No i nie bylaby to rewolucja tak upragniona przez wyglodnialy zemsty 'beton'.

      tete
      • czuk1 Re: zapomnialam sie odniesc 20.09.18, 10:43
        t_ete napisała:
        > Mogloby byc znacznie prosciej. Pozostawic Pania Prezes w spokoju..... Ustawowe zapisy o przechodzeniu w stan spoczynku odniesc do przyszlych sedziow a nie aktualnych. A w sprawie sedziow, ktorzy maja brzydka 'karte' z przeszlosci - szukac rozwiazan wspolnie ze srodowiskiem sedziowskim. Zdaje sie ze w wiekszosci mloda wiekowo 'Iustitia' miala ciekawe pomysly.
        To oczywiste - konstytucja to świętość, prawo nie działa wstecz, brudne sprawy załatwia się w rękawiczkach, licząc przy tym z opinią publiczną społeczęństwa obywatelskiego.

        > No ale to mogloby sie udac - zanim - PiS rozpoczal wielka wojne. No i nie bylaby to rewolucja tak upragniona przez wyglodnialy zemsty 'beton'.
        Też tak uważam. Poza tym - teraz czystka (?) i to tylko po stronie opozycyjnej; kiedy pojedyncze osoby nowej Polsce 30 lat służą, są w wieku emerytalnym, nie stanowią społecznego problemu ?


      • xiazeluka Re: zapomnialam sie odniesc 20.09.18, 14:37
        "Pozostawic Pania Prezes w spokoju (zgodnie z konstytucyjna 6-letnia kadencja)."

        Nie powtarzaj tych głupot. Długość kadencji nie jest bezwzględna, podlega ustawom - zgodnie z KONSTYTUCJĄ, na którą lubicie się całodobowo powoływać.
        • t_ete Re: zapomnialam sie odniesc 20.09.18, 18:28
          xiazeluka napisała:


          > Długość kadencji nie jest bezwzględna, podlega ustaw
          > om - zgodnie z KONSTYTUCJĄ, na którą lubicie się całodobowo powoływać.

          ..........................................................................................................................................
          Art.183

          pkt.3 Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na sześcioletnią kadencję spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego.

          Art.185

          Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na sześcioletnią kadencję spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego.

          Art.187
          pkt.3 Kadencja wybranych członków Krajowej Rady Sądownictwa trwa cztery lata.
          .............................................................................................

          Gdyby tak bylo jak twierdzisz - nie byloby w Konstytucji zapisu o 6 letniej kadencji Pierwszego Prezesa SN itd

          Bo niby po co zapisywac w Konstytucji dlugosc kadencji - skoro 'podlega ustawom' ?

          I po co podkreslac w innym konstytucyjnym zapisie sedziowska 'niesuwalnosc' - skoro - wg. Ciebie - ustawa zalezna od woli politykow (zwyklej wiekszosci sejmowej) mozna ich usunac - np. okreslajac granice wieku ?

          Konstytucja jest najwyzszym prawem RP. Zwykle ustawy - nie moga byc w sprzecznosci z jej zapisami. Nawet gdy zapis Konstytucji odsyla do ustawy - to zawarte w ustawie tresci nie moga sie klocic z zapisami Konstytucji.

          Nie wiem co sie stalo z Twoja logika. Zazwyczaj niemilosiernie zelazna.


          tete

          • xiazeluka Re: zapomnialam sie odniesc 20.09.18, 18:46
            "Gdyby tak bylo jak twierdzisz - nie byloby w Konstytucji zapisu o 6 letniej kadencji Pierwszego Prezesa SN"

            Dlaczego nie byłoby? Kadencyjność najwyższych organów jest w konstytucji zapisana, a jednocześnie wskazano w tej samej konstytucji, że to i tamto rozstrzyga ustawa. Cała ta głupia konstytucja pełna jest odwołań do ustaw - a Ty chcesz twierdzić, że tylko w tym przypadku owo odesłanie nie działa? Bo co?

            Zamiast zadawać głupie pytania przeczytaj całość cytowanych artykułów, zamiast wyrywać tylko te fragmenty, które Ci pasują:

            Art. 176.
            [...]
            2. Ustrój i właściwość sądów oraz postępowanie przed sądami określają ustawy.

            Art. 180.
            [...]
            2. Złożenie sędziego z urzędu, zawieszenie w urzędowaniu, przeniesienie do innej siedziby lub na inne stanowisko wbrew jego woli może nastąpić jedynie na mocy orzeczenia sądu i tylko w przypadkach określonych w ustawie.
            [...]
            4. Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku.

            5. W razie zmiany ustroju sądów lub zmiany granic okręgów sądowych wolno sędziego przenosić do innego sądu lub w stan spoczynku z pozostawieniem mu pełnego uposażenia.


            Tak więc, jeśli prezes SN osiągnie wiek emerytalny, przechodzi w stan spoczynku z mocy ustawy, nawet jeśli kadencję zaczął miesiąc wcześniej. "Nieusuwalność" nie jest bezwzględna i nie podlegająca ustawom, art. 180 zaraz po "nieusuwalności" wylicza w trzech kolejnych punktach sytuacje, w których sędzia przestaje pełnić swoje stanowisko. W tym samym artykule, co oznacza, że przepisy tego artykułu należy rozumieć łącznie, a nie wyrywać sobie z niego tylko par. 1. W dodatku w tymże art. 180 mamy dwukrotne odesłanie do ustaw regulujących tę kwestię, więc odesłanie do ustawy jest konstytucyjne, a zapisy ustaw - o ile nie zostaną obalone przez TK - są legalne i zgodne z konstytucją.

            Co więc jest niezgodnego z konstytucją? Nic - to Twoje urojenia.

            Wystarczy logiki czy potrzebujesz kolejnego lania?
            • maksimum Re: zapomnialam sie odniesc 20.09.18, 19:01
              xiazeluka napisała:

              > Tak więc, jeśli prezes SN osiągnie wiek emerytalny, przechodzi w stan spoczynku
              > z mocy ustawy, nawet jeśli kadencję zaczął miesiąc wcześniej. "Nieusuwalność"
              > nie jest bezwzględna i nie podlegająca ustawom, art. 180 zaraz po "nieusuwalnoś
              > ci" wylicza w trzech kolejnych punktach sytuacje, w których sędzia przestaje pe
              > łnić swoje stanowisko. W tym samym artykule, co oznacza, że przepisy tego artyk
              > ułu należy rozumieć łącznie, a nie wyrywać sobie z niego tylko par. 1. W dodatk
              > u w tymże art. 180 mamy dwukrotne odesłanie do ustaw regulujących tę kwestię, w
              > ięc odesłanie do ustawy jest konstytucyjne, a zapisy ustaw - o ile nie zostaną
              > obalone przez TK - są legalne i zgodne z konstytucją.
              >
              > Co więc jest niezgodnego z konstytucją? Nic - to Twoje urojenia.
              >
              > Wystarczy logiki czy potrzebujesz kolejnego lania?
              --------------
              tete pierdzi po komunistycznemu jak gersdorf bo mysli ze jak napisze KONSTYTUCJA to ciemniaki sie ze strachu po rowach pochowaja.

            • t_ete Re: zapomnialam sie odniesc 20.09.18, 23:27
              xiazeluka napisała:

              > Dlaczego nie byłoby? Kadencyjność najwyższych organów jest w konstytucji zapisa
              > na, a jednocześnie wskazano w tej samej konstytucji, że to i tamto rozstrzyga u
              > stawa. Cała ta głupia konstytucja pełna jest odwołań do ustaw - a Ty chcesz twi
              > erdzić, że tylko w tym przypadku owo odesłanie nie działa? Bo co?

              Popelniasz blad. To bardzo konkretny zapis - o 6-letniej kadencji. Prezes Gersdorf zostala powolana na to stanowisko w 2014 r. Jej kadencja konczy sie w 2020.
              Wprowadzone ustawa przepisy dotyczace wieku emerytalnego sedziow mozna stosowac wobec sedziow nowo powolanych.
              Zapis Konstytucji, ktory podkresla niezaleznosc wladzy sadowniczej od wladzy ustawodawczej wyklucza mozliwosc odsuniecia sedziow od orzekania w trakcie ich kadencji - ustawa przyjeta przez sejm zwykla wiekszoscia.

              > Zamiast zadawać głupie pytania przeczytaj całość cytowanych artykułów, zamiast
              > wyrywać tylko te fragmenty, które Ci pasują:

              To jest bardzo proste dla politykow. Ciekawe, ze sedziowie tlumnie nie pchaja sie na 'wizje' by
              przekonywac, ze ustawa nizszej rangi mozna skrocic kadencje zapisana w Konstytucji.

              > Co więc jest niezgodnego z konstytucją?

              Alez nic wink Potwierdzaja to swoimi autorytetami Horala, Wojcik, Ziobro, Pawlowicz, Piotrowicz, Karczewski, Terlecki oraz Przylebska. I wielu innych. Acha, zapomnialabym o 'nowo_przyjetych' do KRS. Kazdy musial sie 'okreslic' czy uznaje Pania Gersdorf za Pierwsza Prezes SN. Jesli - 'nie', mial szanse. Jesli tak ... czy ktorykolwiek kandydat powiedzial, ze
              'tak' ?

              A tu wypowiedz Johanna dla Rzepy w 2017 :

              Byłbym przerażony, gdyby poprzez zwykłą ustawę zmieniano zapisy konstytucyjne, szczególnie w zakresie kadencyjności. Kadencyjność ma w sobie coś stałego i konkretnego. To jest ta pewność do prawa. Stabilność do prawa, nienaruszalność do prawa jest jednym z elementów demokratycznego państwa prawnego. Nie można się bawić konstytucją.

              www.rp.pl/Wywiady-i-rozmowy/306079865-Wieslaw-Johann-byly-sedzia-TK-Sady-staly-sie-chlopcem-do-bicia.html
              > Wystarczy logiki czy potrzebujesz kolejnego lania?

              Kpinki jakies a nie lanie.

              tete
              • xiazeluka Re: zapomnialam sie odniesc 20.09.18, 23:53
                "Popelniasz blad. To bardzo konkretny zapis - o 6-letniej kadencji."

                A Ty znowu tę samą głupotę sprzedajesz. Wyrywasz z kontekstu jeden paragraf twierdząc, że pozostałe pozostają bez związku z tym jednym. Jeśli można sędziów przenosić w stan spoczynku, to można także sędziego SN. Konstytucja na to pozwala, prezes SN nie jest wyłączony spod działania tych ustaw (żaden przepis nie określa nadzwyczajności prezesa SN). Można przenosić sędziów (w tym prezesa SN) w stan spoczynku? Można, zgodnie z konstytucją. A to oznacza, że 6 lat kadencji jest okresem względnym, a nie bezwzględnym. Mła zapyta jeszcze raz: co się dzieje, jeśli prezesem zostanie osoba w wieku 64 lat? Będzie prezesem 6 lat czy rok?

                "Wprowadzone ustawa przepisy dotyczace wieku emerytalnego sedziow mozna stosowac wobec sedziow nowo powolanych."

                Popularny argument, lecz nieprawdziwy. Jaki przepis o tym niby przesądza? Przeciwnie, można mówić o nowym ustroju sądów, a to konstytucyjne uzasadnienie do etc.

                "Zapis Konstytucji, ktory podkresla niezaleznosc wladzy sadowniczej od wladzy ustawodawczej wyklucza mozliwosc odsuniecia sedziow od orzekania w trakcie ich kadencji - ustawa przyjeta przez sejm zwykla wiekszoscia. "

                Zapis konstytucji stanowiącej (a nie podkreślającej) niezależność władzy sądowniczej nic nie mówi o tym, że nie wolno ich odsuwać od orzekania w trakcie kadencji. Przeciwnie, konstytucja dopuszcza taką możliwość - już Ci te artykuły Mła cytował.

                "Alez nic "

                Oczywiście, że nic. Tak samo oczywiście - spór formalny można toczyć i rzeczywiście się on toczy między jurystami, jednak po pierwsze na argumenty, bez tego męczącego bełkotu o "łamaniu konstytucji", a po drugie, zgodnie z konstytucją właśnie, wszelkie ustawy uznaje się za zgodne z prawem do czasu ewentualnego przeciwnego orzeczenia TK. Tak więc nie szanujesz tej swojej konstytucji twierdząc rzeczy przeciwne.

                "A tu wypowiedz Johanna dla Rzepy w 2017 :"

                Dotycząca sędziów KRS, a nie prezesa SN, w dodatku i w tym paragrafie mamy upiorne odwołanie do ustaw. Nawiasem pisząc ten sam Johann chwilę później broni prawa Dudy do stosowania prawa łaski w dowolnym momencie, wbrew stanowisku SN i zdaje się Twojemu.

                Co do "kadencyjności" jako "normy konstytucyjnej" to raczej wątpliwe stwierdzenie. Okres kadencji jest zdecydowanie kwestią umowną, a nie fundamentalną, zmiana z 4 na 3 lub 5 lat podstaw konstytucyjnych nie zmienia, w przeciwieństwie choćby do likwidacji trójpodziału władz.
                Tak czy inaczej - jest to cały czas kwestia dyskusyjna. Johann krytykuje ustawę o KRS, a jednocześnie krytykuje uchwałę SN o prawie łaski, twierdząc, że JEGO ZDANIEM to i tamto. Widzi więc przestrzeń do dyskusji, a nie apodyktyczne "złamano konstytucję". Jeśli chcesz, by traktować Cię poważnie, przyswój sobie ten sposób rozmawiania.

                Mła jest także ciekaw, czy przeczytałaś cały wywiad, czy wyrwałaś sobie z niego fragment, który Ci pasował. Mła ma podstawy sądzić, że to drugie.

                "Kpinki jakies a nie lanie."

                Podważ to, co Mła napisał. Bo na jednym laniu się nie skończy.
                • t_ete Re: zapomnialam sie odniesc 21.09.18, 00:26
                  xiazeluka napisała:

                  > A Ty znowu tę samą głupotę sprzedajesz. Wyrywasz z kontekstu jeden paragraf twi
                  > erdząc, że pozostałe pozostają bez związku z tym jednym. Jeśli można sędziów pr
                  > zenosić w stan spoczynku, to można także sędziego SN. Konstytucja na to pozwala
                  > , prezes SN nie jest wyłączony spod działania tych ustaw (żaden przepis nie okr
                  > eśla nadzwyczajności prezesa SN). Można przenosić sędziów (w tym prezesa SN) w
                  > stan spoczynku? Można, zgodnie z konstytucją. A to oznacza, że 6 lat kadencji j
                  > est okresem względnym, a nie bezwzględnym. Mła zapyta jeszcze raz: co się dziej
                  > e, jeśli prezesem zostanie osoba w wieku 64 lat? Będzie prezesem 6 lat czy rok?

                  Blad.
                  Wlasnie 6-letnia kadencja dla Pierwszego Prezesa SN zapisana w Konstytucji miala byc gwarancja niezaleznosci. Zauwaz, ze zarowno kadencja Pierwszego Prezesa SN jak i Prezesa NSA - zostaly wyraznie okreslone w osobnych artykulach Konstytucji.

                  > Popularny argument, lecz nieprawdziwy. Jaki przepis o tym niby przesądza? Przec
                  > iwnie, można mówić o nowym ustroju sądów, a to konstytucyjne uzasadnienie do et
                  > c.

                  Prawo nie powinno dzialac wstecz.

                  > Zapis konstytucji stanowiącej (a nie podkreślającej) niezależność władzy sądown
                  > iczej nic nie mówi o tym, że nie wolno ich odsuwać od orzekania w trakcie kaden
                  > cji. Przeciwnie, konstytucja dopuszcza taką możliwość - już Ci te artykuły Mła
                  > cytował.

                  Zacytowal - lecz nie przekonal.

                  > "A tu wypowiedz Johanna dla Rzepy w 2017 :"
                  >
                  > Dotycząca sędziów KRS, a nie prezesa SN, w dodatku i w tym paragrafie mamy upio
                  > rne odwołanie do ustaw. Nawiasem pisząc ten sam Johann chwilę później broni pra
                  > wa Dudy do stosowania prawa łaski w dowolnym momencie, wbrew stanowisku SN i zd
                  > aje się Twojemu.

                  Ale Johann w 2017 wzdragal sie na pomysl skracania kadencji zwykla ustawa wbrew konstytucyjnym zapisom. Ciekawe co sie zmienilo ?

                  > Tak czy inaczej - jest to cały czas kwestia dyskusyjna. Johann krytykuje ustawę
                  > o KRS, a jednocześnie krytykuje uchwałę SN o prawie łaski, twierdząc, że JEGO
                  > ZDANIEM to i tamto. Widzi więc przestrzeń do dyskusji, a nie apodyktyczne "złam
                  > ano konstytucję". Jeśli chcesz, by traktować Cię poważnie, przyswój sobie ten s
                  > posób rozmawiania.

                  Johann jest bardziej politykiem niz sedzia ?

                  > Mła jest także ciekaw, czy przeczytałaś cały wywiad, czy wyrwałaś sobie z niego
                  > fragment, który Ci pasował. Mła ma podstawy sądzić, że to drugie.

                  Oczywiscie ze przeczytalam. Wkleilam ten fragment, w ktorym krytycznie odniosl sie do skracania ustawami kadencji zapisanych w Konstytucji.

                  > Podważ to, co Mła napisał. Bo na jednym laniu się nie skończy.

                  Podwazam - ale dla Ciebie to nie sa wazne argumenty. Trudno.


                  tete


                  • maksimum Re: zapomnialam sie odniesc 21.09.18, 06:22
                    t_ete napisała:

                    > Prawo nie powinno dzialac wstecz.

                    Dlaczego SN nie wystepowal w obronie wszystkich obywateli ktorym obnizono wiek emerytalny o 5 lat??

                    Obywatele powinni sie zbuntowac,ze ta obnizka nie moze objac tych ktorzy maja mniej niz 5 lat do emerytury ,bo...prawo nie dziala wstecz.
                    • czuk1 Re: zapomnialam sie odniesc 21.09.18, 07:03
                      maksimum napisał:
                      > Dlaczego SN nie wystepowal w obronie wszystkich obywateli ktorym obnizono wiek
                      > emerytalny o 5 lat??

                      Ten człowiek nie rozumie zadań sądów , w tym SN. Broniąc tak, SN pogorszył by sytuację emerytów odchodzących na emeryturę za 10-20 lat. Takie skutki rodzi właśnie pisowskie obniżenie wieku emerytalnego.

                      > Obywatele powinni sie zbuntowac,ze ta obnizka nie moze objac tych ktorzy maja mniej niz 5 lat do emerytury ,bo...prawo nie dziala wstecz.

                      Nikt nie broni wcześniej pójść na emeryturę.
                  • benek231 Czy jestes stachanowka, Tete? :O) 21.09.18, 08:14
                    t_ete napisała:
                    >>
                    Prawo nie powinno dzialac wstecz.

                    > Zapis konstytucji stanowiącej (a nie podkreślającej) niezależność władzy sądown
                    > iczej nic nie mówi o tym, że nie wolno ich odsuwać od orzekania w trakcie kadencji. >>
                    ***
                    No i w koncu dowiedzialas sie Tete, ze prawo moze dzialac wstecz bo polska konstytucja tego nie zabrania. A wszystko dzieki mozliwosci konwersowania z idiota Kretynem, z ktorym nigdy nie wygrasz gdyz on zawsze ma cos madrego do powiedzenia.
                    • xiazeluka Re: Czy jestes stachanowka, Tete? :O) 21.09.18, 09:48
                      "gdyz on zawsze ma cos madrego do powiedzenia."

                      Trafiłeś w sedno, Idioto52.
                  • xiazeluka Re: zapomnialam sie odniesc 21.09.18, 09:45
                    "Blad.
                    Wlasnie 6-letnia kadencja dla Pierwszego Prezesa SN zapisana w Konstytucji miala byc gwarancja niezaleznosci. "

                    To nie błąd, a Ty nadal nie rozumiesz, że artykuły konstytucji należy traktować łącznie, a nie wyrywać pasujące fragmenty. Mła się pyta po raz trzeci:

                    jeśli prezesem zostanie osoba w wieku 64 lat? Będzie prezesem 6 lat czy rok?

                    I to tyle o Twojej nieulegającej skróceniu sześcioletniej kadencji.

                    Ponadto ignorujesz regularnie drugą sprawę - ciągłe odwołania do ustaw. Cała ta Twoja poroniona konstytucja skonstruowana jest z odwołań do ustaw. To jest ta "konstytucyjna norma", o której raczył wspomnieć p. Johann. Od chwili uchwalenia tego czegoś odwołania do ustaw nigdy Ci nie przeszkadzały, zakłamana hipokrytko.

                    "Prawo nie powinno dzialac wstecz. "

                    Prawo nie może działać wstecz, lecz w świecie postępu nie takie numery odchodzą. Tyle, że w tym wypadku nie chodzi o działanie prawa wstecz, lecz naruszenie praw nabytych - a to nie jest to samo. Mylisz pojęcia.

                    Po drugie - gdzie byłaś, gdy na podobnej zasadzie reżim tow. Tuska okradł ludzi z pieniędzy na OFE, podwyższył wiek emerytalny dla wszystkich (a nie tylko dla tych, którzy wchodzili w wiek produkcyjny), czy wyrzucił spod Karty Nauczycielskiej pracowników ośrodków opieki (domów dziecka, placówek interwencyjnych etc.), wbrew wcześniejszym ustaleniom z ZNP, robiąc z nauczycieli dyplomowanych pracowników opieki społecznej? Odnośnie tego ostatniego łajdactwa - od bodaj już 5 lat toczy się postępowanie sądowe w tej sprawie.

                    To są przykłady łamania praw nabytych, analogicznych do wieku dla sędziów, lecz nie jest to działanie lewa wstecz.

                    "Zacytowal - lecz nie przekonal."

                    No, skoro Twoja ukochana konstytucja Cię nie przekonuje, to kto Cię ma przekonać? Wrzeszczysz "łamana jest konstytucja" - a sam ją łamiesz.

                    "Ale Johann w 2017 wzdragal sie na pomysl skracania kadencji zwykla ustawa wbrew konstytucyjnym zapisom. Ciekawe co sie zmienilo ?"

                    Równie dobrze możesz się zastanawiać, dlaczego kilka lat temu tow. Rzepliński domagał się wprowadzenia kontroli nad stanem sędziowskim. Mła nawet założył wątek a propos, lecz miłośnikom wubiórczego stosowania konstytucji najwyraźniej umknął.

                    "Johann jest bardziej politykiem niz sedzia ?"

                    A co za różnica kim jest? A tow. Rzepliński to sędzia czy polityk? I jak działalność różnych rzeplińskich ma się do konstytucji, w której wprost zakazano sędziom aktywności politycznej? Mła sobie nie przypomina, byś strofowała rzeplińskich, iż łamią konstytucję.

                    "Oczywiscie ze przeczytalam."

                    No to zapewne wyrzuciłaś resztę z pamięci, bo p. Johann mówi wiele rzeczy, z którymi miłośnicy wybiórczego traktowania konstytucji genetycznie się nie zgadzają.

                    "Podwazam - ale dla Ciebie to nie sa wazne argumenty. Trudno."

                    Mła je kolejno obala. Postaraj się lepiej.
      • maksimum Re: zapomnialam sie odniesc 20.09.18, 18:52
        t_ete napisała:

        > Mogloby byc znacznie prosciej. Pozostawic Pania Prezes w spokoju (zgodnie z kon
        > stytucyjna 6-letnia kadencja). Ustawowe zapisy o przechodzeniu w stan spoczynku
        > odniesc do przyszlych sedziow a nie aktualnych. A w sprawie sedziow, ktorzy ma
        > ja brzydka 'karte' z przeszlosci - szukac rozwiazan wspolnie ze srodowi
        > skiem sedziowskim. Zdaje sie ze w wiekszosci mloda wiekowo 'Iustitia' miala cie
        > kawe pomysly.
        >
        > No ale to mogloby sie udac - zanim - PiS rozpoczal wielka wojne. No i ni
        > e bylaby to rewolucja tak upragniona przez wyglodnialy zemsty 'beton'.
        --------------
        A ty jak zwykle pierdzisz komunistycznym jadem.
        Komuchow dzielisz na dobry i na zlych,a PIS jest caly zly.
        To sie zastanow czy wszystkie komuchy sa zle z gersdorf wlacznie,bo niedlugo zaczniesz pierdziec ze w SB tez bylo duzo dobrych ludzi.
    • institoris2 gdyby wizyta byla tajna, 20.09.18, 14:50
      to byscie czuk1 nie pisali o niej tutaj


      • czuk1 Re: gdyby wizyta byla tajna, 20.09.18, 20:21
        institoris2 napisał(a): gdyby wizyta byla tajna, to byscie czuk1 nie pisali o niej tutaj.

        Nie jestem Twoim wujem. W 19-tym wieku tak zwracano się do brata matki. Nie jestem bratem Twojej matki.
        Wizyta była tajna, ściśle jej treść , cel i wyniki. Nie udało by się premierowi (bez wiedzy mediów) wejść do gmachu SN i rozmawiać z Panią I Prezes SN. Tak, że mogę mówić o tajności spotkania.


      • wikul Re: gdyby wizyta byla tajna, 21.09.18, 10:27
        institoris2 napisał(a):

        > to byscie czuk1 nie pisali o niej tutaj

        Mylisz się "tajność" wizyty polega czy raczej polegała na tym że obie strony postanowiy nie informować o szczegółach. Oczywiście do czasu aż wiarołomny Mateusz Kłamliwy nie puści pary w gw... tfu w Onet.
        • czuk1 Re: gdyby wizyta byla tajna, 21.09.18, 12:58
          wikul napisał:
          > Mylisz się "tajność" wizyty polega czy raczej polegała na tym że obie strony po
          > stanowiy nie informować o szczegółach. Oczywiście do czasu aż wiarołomny Mateus
          > z Kłamliwy nie puści pary w gw... tfu w Onet.
          Wg mnie - mylimy się.
          Tajność wizyty , ściśle mówiąc, nie została wyjaśniona ani przeze mnie ani przez Ciebie.
          Tajne rozmowy , tajne wizyty to takie o których nikt postronny nie mógł wiedzieć i nie wiedział.

          Ta była ujawniona - że ma być czy jest, kto i kiedy ma się spotkać.
          Na ocenę, że wizyta była tajna nie wystarcza też ustalenie stron, że szczegóły rozmowy nie będą znane.
          • wikul Re: gdyby wizyta byla tajna, 21.09.18, 20:35
            Nie bądź bardziej papieski od Papieża. Jak się sprawę sądową utajnia to również utajnia się dzień, miejsce i godzinę? A komisje sejmowe itp.?
            • czuk1 Re: gdyby wizyta byla tajna, 22.09.18, 08:01
              wikul napisał:

              > Nie bądź bardziej papieski od Papieża. Jak się sprawę sądową utajnia to również
              > utajnia się dzień, miejsce i godzinę? A komisje sejmowe itp.?
              Jak by nie patrzyć wiedzieliśmy wcześniej o spotkaniu.
              A teraz wiemy więcej. "Farbę puściła" kancelaria premiera a potem sama Pani Prezes.
              Spotkanie nie było tajne. Było prowokacją....
        • czuk1 Re: gdyby wizyta byla tajna, 21.09.18, 20:52
          Kolejny raz "pisiaki" mogą upaść na cztery łapy a tym samym złagodzić orzeczenia, postanowienia unijnych organizacji - odnoszące się do Polski (art. 7 traktatu).
          Mianowicie - skorygować/zmienić ostatnią ustawę o SN, pozostawiając I Prezesa SN na stanowisku - do końca jej kadencji.





          • maksimum Re: gdyby wizyta byla tajna, 22.09.18, 04:12
            czuk1 napisał:

            > Mianowicie - skorygować/zmienić ostatnią ustawę o SN, pozostawiając I Prezesa S
            > N na stanowisku - do końca jej kadencji.
            --------------
            Przeciez ona nie kontaktuje co sie wokol niej dzieje.
            POwinna przejsc badania psychiatryczne zanim zacznie mowic cos publicznie.
            Tak samo jak bolek i bronek.
            Oni pieprza takie glupoty bez ladu i skladu jakby to w Tworkach bylo.
            • czuk1 Re: gdyby wizyta byla tajna, 22.09.18, 08:03
              maksimum napisał:
              > Przeciez ona nie kontaktuje co sie wokol niej dzieje. POwinna przejsc badania psychiatryczne zanim zacznie mowic cos publicznie. ...

              Napisz konkretnie czego ona nie kontaktuje , co sie wokol niej dzieje.
              • maksimum Re: gdyby wizyta byla tajna, 22.09.18, 15:14
                czuk1 napisał:

                > Napisz konkretnie czego ona nie kontaktuje , co sie wokol niej dzieje.

                Ona juz niczego nie kontaktuje i dlatego nie przedstawila badan lekarskich,bo by wyszlo ze ma Alzheimera i demencje starcza.
                1-Ona chce przywrocenia sedziow,ktorzy juz zrezygnowali z SN.
                2-Chce by KRS byl taki jak za JAruzelskiego.
                3-Przeciez mogla przedstawic swoje badania lekarskie ale tego NIE zrobila.

                • czuk1 Re: gdyby wizyta byla tajna, 22.09.18, 22:11
                  maksimum napisał:

                  > czuk1 napisał:
                  >
                  > > Napisz konkretnie czego ona nie kontaktuje , co sie wokol niej dzieje.
                  >
                  > Ona juz niczego nie kontaktuje i dlatego nie przedstawila badan lekarskich,bo by wyszlo ze ma Alzheimera i demencje starcza.
                  > 1-Ona chce przywrocenia sedziow,ktorzy juz zrezygnowali z SN.
                  > 2-Chce by KRS byl taki jak za JAruzelskiego.
                  > 3-Przeciez mogla przedstawic swoje badania lekarskie ale tego NIE zrobila.

                  Naiwniaku.
                  (ad 1 i 3) Ona nic nie chciała. Nie eliminowali by ją teraz lecz zostawili , powołali by się tylko na konstytucję - na jej 6 letnią kadencję.
                  Została wyeliminowana, co miała przedstawiać jakieś zaświadczenia lekarskie !!!!!
                  (ad 2) A jaka KRS była za Jaruzelskiego ?
            • czuk1 Re: gdyby wizyta byla tajna, 22.09.18, 08:11
              > czuk1 napisał:.... Mianowicie - skorygować/zmienić ostatnią ustawę o SN, pozostawiając I Prezesa SN na stanowisku - do końca jej kadencji.


              > przodownik w pisaniu na forum maksimum nie odpowiada (choć cytuje moje zdanie) ale wypisuje swoje impertynencje dot. I Prezes SN: Przeciez ona nie kontaktuje co sie wokol niej dzieje. POwinna przejsc badania psychiatryczne zanim zacznie mowic cos publicznie.....

              Czego konkretnie nie kontaktuje ?
              Skąd wiesz ? Byłeś w Tworkach ?


    • benek231 Morawiecki to oszust i klamca :O) 20.09.18, 15:28
      Nie rozumiem zatem zupelnie dlaczego Gersdorf zgodzila sie na dysktrecje co do przebiegu rozmow.
      W UE poznali sie juz ma Morawieckim, ze jest nieuczciwy i nie moze byc traktowany jako partner. Zorientowali sie , ze te wszystkie niby rozmowy ktore z nimi prowadzil obliczone byly wylacznie na kupienie czasu i wczesniejsze przeprowadzenie czystek w sadownictwie. By postawic Unie przed faktem dokonanym. I Gersdorf powinna o tym doskonale wiedziec.

      Morawiecki udal sie do niej z zaskoczenia - by ona nie mogla sie wykrecic w przypadku zaproszenia, badz zapowiedzianej wizyty. Dlaczego? Ano dlatego, ze przede wszystkim zalezalo mu na zrobieniu na kims wrazenia, ze oto on jest pelen dobrej woli i nadal rozmawia z Gersdorf, wiec kto wie moze PiS wycofa sie z tego i owego. Tymczasem jest to kolejny pic na wode i fotomontaz - dla zamydlenia oczu.

      Czuku, ci ludzie nie potrafia chadzac prostymi drogami. To banda klamcow, oszustow, szalbierzy, i sliskich gnid bez wstydu i honoru.
      • maksimum Morawiecki jest b.dobrym premierem. 21.09.18, 06:28
        benek231 napisał:

        > Nie rozumiem zatem zupelnie dlaczego Gersdorf zgodzila sie na dysktrecje co do
        > przebiegu rozmow.

        gersdorf to jest prosta,gu pia babina,czasami mysle ze gu psza od cie bie,ale to jest sprawa pod dyskusje.
        • czuk1 Re: Morawiecki jest b.dobrym premierem. 21.09.18, 08:22
          maksimum napisał:
          > gersdorf to jest prosta,gu pia babina,czasami mysle ze gu psza od cie bie,ale to jest sprawa pod dyskusje.

          Już wiesz za co ci kasują wpisy.
          Tu ubliżasz czlowiekowi. Poza tym p. Gersdorf jest prof. zwyczajnym prawa.
          • xiazeluka Re: Morawiecki jest b.dobrym premierem. 21.09.18, 09:47
            I kłamczuchą, przy okazji.
            • wikul Premier gotów do ustępstw w sprawie sądów 21.09.18, 10:22
              Kilka dni temu premier spotkał się z I prezes SN. Sondował jej gotowość do kompromisu
              Rozważany wariant to pozostawienie Gersdorf oraz danie najstarszym sędziom SN wyboru, czy chcą dalej sądzić, czy też przejść w stan spoczynku na atrakcyjnych finansowo warunkach
              Taki kompromis Morawiecki zaproponował też nieoficjalnie Komisji Europejskiej, która atakuje ustawy sądowe PiS
              Jest jeden kłopot. Takie rozwiązanie to podważenie dotychczasowych decyzji prezydenta, który wysłał kilkoro sędziów na emerytury. Nie wiadomo, czy Andrzej Duda się na to zgodzi


              Ktoś tu wyszedł na głupka (nie pierwszy raz). Tak to jest jak za bardzo się wierzy towarzyszowi Piotrowiczowi & Co.
              • xiazeluka Re: Premier gotów do ustępstw w sprawie sądów 21.09.18, 17:57
                Kserokopiarka jak zwykle wyszła na głupka. Innej możliwości w przyrodzie nie ma.
                • wikul No i widzisz Mławski, pisowski podnóżku ... 21.09.18, 20:40
                  ... wydalasz tutaj i wydalasz pisowski bełkot a Mateusz Kłamliwy idzie do nieuznawanej sędzi i prosi o audiencję. Warto tak gardłować za PiS-em Kretynie XL?
                  • cepekolodziej Re: No i widzisz Mławski, pisowski podnóżku ... 23.09.18, 06:20
                    '...wydalasz tutaj i wydalasz...'

                    Widzę, że się mnie tutaj cytuje. I słusznie.
          • czuk1 Re: Morawiecki jest b.dobrym premierem. 21.09.18, 10:05
            > maksimum napisał: : Morawiecki jest b.dobrym premierem.
            Twoim ? To scharakteryzuj jego "dobroć".

            -
            ....."udało się, a ja byłem tylko skromnym pracownikiem winnicy pańskiej." Jarosław Kaczyński
            Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23944247,jaroslaw-kaczynski-odebral-statuetke-bylem-tylko-skromnym-pracownikiem.html#s=BoxNewsLink&a=167&c=125
          • maksimum Re: Morawiecki jest b.dobrym premierem. 21.09.18, 14:30
            czuk1 napisał:

            > Już wiesz za co ci kasują wpisy.
            > Tu ubliżasz czlowiekowi. Poza tym p. Gersdorf jest prof. zwyczajnym prawa.[/b]
            ---------------
            Kasuja mi wpisy bo tak dziala komunistyczna prasa,ze tylko lewackie poglady mozna tu prezentowac.
            Takich gu pich profesorow jak gersdorf komuna namnozyla od liku zebys mial komu czapkowac.
            W Rosji tych gupich ludzi z tytulami jest jeszcze wiecej.
            • czuk1 Re: Morawiecki jest b.dobrym premierem. 21.09.18, 18:22
              maksimum napisał: Kasuja mi wpisy bo tak dziala komunistyczna prasa,ze tylko lewackie poglady mozna tu prezentowac. Takich gu pich profesorow jak gersdorf komuna namnozyla od liku zebys mial komu czapkowac. W Rosji tych gupich ludzi z tytulami jest jeszcze wiecej.

              Nie ma to nic wspólnego z poglądami mediów. Naruszyłeś zasady współżycia społecznego i rzuciłeś obelgę na Panią Gersdorf.
    • benek231 Gersdorf uchyla rabka tajemnicy :O) 21.09.18, 11:53
      Spotkanie prof. Gersdorf i premiera Morawieckiego. Podczas rozmowy I prezes SN przedstawiła "warunki minimalne i brzegowe"
      Paweł Kośmiński
      21 września 2018 | 10:50

      - Te warunki zostały przedstawione w odpowiedzi na propozycje pana premiera, który przyszedł do pani prezes i przedstawił wolę kompromisowego rozwiązania - relacjonuje rzecznik Sądu Najwyższego sędzia Michał Laskowski.

      - To nasza słodka tajemnica - mówiła jeszcze dwa dni temu I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf pytana o szczegóły rozmowy z premierem Mateuszem Morawieckim. To szef rządu niespodziewanie poprosił ją o spotkanie, które odbyło się w jej gabinecie w środę rano. Wtedy I prezes zdradziła tylko, że Morawiecki nie namawiał jej do ustąpienia. O detalach nie mówili również przedstawiciele obozu władzy.

      Władza rozważa ustępstwa w sprawie SN?
      Ale w piątek rano o portal Onet.pl - powołując się na swoje źródła - napisał, że rządzący rozważają ustępstwa w sprawie zmian w SN, a w grę wchodzi również pozostawienie na stanowisku prof. Gersdorf. Obecnie PiS nie uznaje jej jako I prezes , mimo że zgodnie z konstytucją jej kadencja kończy się dopiero w 2020 r. Rano szef gabinetu premiera Michał Dworczyk pytany w RMF FM, z kim w takim razie właściwie rozmawiał Morawiecki, stwierdził po prostu, że z "istotną postacią", tak samo jak "z szeregiem innych polityków czy innych istotnych osób w państwie na temat tej sytuacji".

      Według doniesień Onetu zmieniony mógłby więc zostać przepis PiS-owskiej nowelizacji ustawy o SN, na mocy którego o przejściu najstarszych sędziów w stan spoczynku decydował prezydent. Po kolejnych zmianach taka kompetencja miałaby zostać przekazana samemu Sądowi Najwyższemu. Ale I prezes musiałaby złożyć wniosek o dalsze orzekanie i poddać się niewiążącej ocenie KRS.

      Gersdorf zdradza, o czym mówiła premierowi
      W odpowiedzi na tę publikację konferencję prasową zwołała I prezes. Jak stwierdziła, w tej sytuacji „czuje się zwolniona z tego, że nie będzie komentowała” rozmów z premierem. Ale zdradziła tylko to, o czym sama mówiła. - Przedstawiłam swoje stanowisko co do naszych warunków minimalnych i brzegowych. I to stanowisko SN i moje nie uległo w żadnym zakresie zmianie - podkreśliła.

      Jakie to warunki?

      wszyscy sędziowie wysłani na przedwczesną, przymusową emeryturę z uwagi na osiągnięcie 65. roku życia będą powracać na swoje stanowiska;
      prof. Gersdorf pozostaje I prezesem SN z mocy konstytucji, bez warunków;
      ma zostać przywrócony konstytucyjny charakter KRS i procedowania w KRS.
      - Te warunki zostały przedstawione w odpowiedzi na propozycje pana premiera, który przyszedł do pani prezes i przedstawił wolę kompromisowego rozwiązania, wstępnie zarysował to, co miałoby być przedmiotem tego kompromisu - wyjaśniał rzecznik SN sędzia Michał Laskowski. - Pani prezes sama z siebie ani nie zabiegała o to spotkanie, ani nie zajmowała pierwsza stanowiska.

      "Premier traktował prof. Gersdorf jako równorzędnego partnera"
      Sędzia Laskowski podkreślał, że premier przyjechał do prof. Gersdorf, a nie do kogoś innego w sądzie, że to on wystąpił z inicjatywą rozmowy, która odbyła się w gabinecie I prezes. - Wydaje mi się, że to oznacza, że pani prezes nie jest traktowana jako sędzia w stanie spoczynku, tylko jako osoba, która ma realnie coś do powiedzenia. I w Sądzie Najwyższym, i w tym procesie poszukiwania jakiegoś rozwiązania - mówił.

      Jak zwracał uwagę, podczas rozmowy premier traktował prof. Gersdorf jako równorzędnego partnera, „jeśli brać pod uwagę równorzędny charakter poszczególnych rodzajów władzy w Polsce”. - Przyjechał z pytaniem, jak naszym zdaniem, zdaniem pani I prezes, rozwiązać tę sytuację - relacjonował rzecznik. I zaznaczył, że warunki przedstawione przez prof. Gersdorf „nie zostały odrzucone w sposób kategoryczny”, a premier nie wzywał jej do ustąpienia.

      We wtorek - podczas szczytu Trójmorza w Bukareszcie - Morawiecki rozmawiał z szefem Komisji Europejskiej Jean-Claude’em Junckerem. Dzień później, kiedy spotkał się z prof. Gersdorf, KE wstrzymała się z decyzją o złożeniu skargi na Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE. Pytana tego dnia o to, czy niespodziewana wizyta premiera w jej gabinecie może być grą pod Komisję, I prezes SN nie wykluczyła takiej możliwości.

      wyborcza.pl/7,75398,23949168,spotkanie-prof-gersdorf-i-premiera-morawieckiego-podczas-spotkania.html
      Najbardziej spodobalo mi sie to, ze "premier traktował prof. Gersdorf jako równorzędnego partnera". Jest to opinia dosc zabawna, jako ze prezes SN stoi wyzej od premiera.
      • benek231 No i wszystko juz jasne :O) 21.09.18, 18:59
        Klero-faszystom reprezentowanym przez Morawieckiego chodzilo o bardzo dorazny zysk, jakim bylo zrobienie wrazenia na KE, z Timmermansem na czele. Bo KE zastanawiala sie czy skierowac sprawe Polski do TSUE. Stad te umizgi do Gersdorf, bo moze "te glomby zachodnioeuropejskie to kupia" i jednak nie skieruja sprawy Polski do TSUE.
        Teraz, gdy juz wiadomo, ze jednak sprawa Polski trafi do TSUE w poniedzialek, umizgi Morawieckiego skonczyly sie. Juz nie ma takiej potrzeby. Tyle, ze potwierdzila sie poprawnosc moich wczesniejszych opinii dot. Morawieckiego i reszty tej klamliwej bandy, bez wstydu i honoru.
    • maksimum Warunki brzegowe. 22.09.18, 00:21
      www.facebook.com/photo.php?fbid=1852590884809563&set=p.1852590884809563&type=3&theater&ifg=1
      kto jej dal doktorat i z czego. z gotowania na gazie czy nurkowania
      • boavista4 Re: Warunki brzegowe. 22.09.18, 23:17
        to byla wizyta w canossie, teraz pan premier bedzie lezalpod stolkiem pani sedziny i bedzie odmawiac litanie KODu
    • lont12 Re: Tajna wizyta 23.09.18, 00:25
      a to złamas z tego premiera
Pełna wersja