Jacek Żakowski o "ojkofobii Kaczynskiego" :O)

23.09.18, 20:12
Kto się przezywa, ten sam się tak nazywa, czyli ojkofobofobia ojkofoba

Jak bardzo trzeba gardzić państwem, narodem, społeczeństwem i ludźmi dokoła, by jedną ręką wciskać populistyczno-nienawistny kit, a drugą rozwalać budowane przez pokolenia państwo i pogardliwie korumpować publicznymi pieniędzmi kolejne grupy społeczne?

„Ojkofobia, czyli niechęć do własnego narodu, to jedna z chorób, która dotknęła część sędziów”. Ojkofobia! Zapamiętajcie to słówko, którym Jarosław Kaczyński tłumaczy niszczenie polskich sądów. Bo pisowskie echo będzie je mieliło bez końca. Jak prezes tak walnie, to jego żuczki roznoszą to potem po Polsce i okolicy.

A kto to mówi?

Czy to Jarosław Kaczyński uszczęśliwiający swój naród rozbrajającym armię ministrem obrony, którego powiązania z najbardziej prawdopodobnym agresorem są znane?

Czy to Jarosław Kaczyński, którego partia skazała wiejskie dzieci na gorszą edukację, a wszystkich uczniów na przeludnione klasy, naukę do nocy i szkolny chaos?

Czy to Jarosław Kaczyński, którego rząd zamyka kopalnie i stawia elektrownie węglowe, uzależniając Polskę od węgla z Rosji i okupowanego przez nią Donbasu?

Czy to Jarosław Kaczyński, którego rząd zdewastował hodowlę koni arabskich będącą polską dumą i wyrżnął nasze – uszanowane przez komunę i okupantów – historyczne dziedzictwo w Puszczy Białowieskiej?

Czy to Jarosław Kaczyński, który prezydentem uczynił człowieka poniżającego Polskę, gdy na oczach świata w kucki podpisuje dokumenty międzynarodowe?

Czy to Jarosław Kaczyński, za którego władzy wybitni sędziowie lądują na bruku, by ich miejsca mogły zająć posłuszne miernoty bez dorobku i charakteru?

Czy to Jarosław Kaczyński, za sprawą którego nie ma już w Europie ani jednego państwa uważającego, że mamy cywilizowany, niezależny od innych władz sposób powoływania sędziów?

Czy to Jarosław Kaczyński, który z majestatu Sejmu zrobił pośmiewisko, gdzie wybrańcy narodu dostają po 10 sekund na wypowiedź, a prawo uchwala się tak niechlujnie i nieodpowiedzialnie, że trzeba je wciąż nowelizować?

Czy to Jarosław Kaczyński, który swój naród pozbawia prawa do rzetelnego sądu, gwarancji praw obywatelskich, pełnoprawnego miejsca we wspólnocie politycznie cywilizowanych społeczeństw?

Jak wielkim trzeba być ojkofobem, by – jak Jarosław Kaczyński – robić to wszystko swojemu społeczeństwu, narodowi i państwu? Jak bardzo trzeba gardzić tym państwem, narodem, społeczeństwem i ludźmi dokoła, by jedną ręką wciskać populistyczno-nienawistny kit, a drugą rozwalać budowane przez pokolenia państwo i pogardliwie korumpować publicznymi pieniędzmi kolejne grupy społeczne?

Błędów, zaniechań, nieprawości i niesprawiedliwości poprzednich dekad jest dużo. Wołają o pomstę i naprawę, której opozycja wciąż nie proponuje. Ale to, jak PiS – pod pretekstem naprawiania błędów poprzednich ekip – kulturowo, politycznie i cywilizacyjnie dewastuje swój kraj, nie ma w wolnej Polsce precedensu.

Nie lubię taniego psychologizowania. Ale w polityce zjednoczonej prawicy jak mało gdzie widać, że ludzie najbardziej się boją, szukają i piętnują u innych słabości, które ich przerażają w nich samych.

Krucjaty Macierewicza i jego dziwne związki.

Obsesje Ziobry i jego nadużycia.

Wstawanie Dudy z kolan i podpis na kolanie.

Wołanie Morawieckiego o prawdę i notoryczne kłamstwa.

Ojkofobiczna strategia prezesa i jego ojkofobofobia.

Tak to działa. Świadomie czy nieświadomie.


wyborcza.pl/7,75968,23958116,kto-sie-przezywa-ten-sie-tak-sam-nazywa-czyli-ojkofobofobia.html

Nareszcie napisal Zakowski cos z sensem.

    • xiazeluka Re: Jacek Żakowski o "ojkofobii Kaczynskiego" :O) 23.09.18, 20:35
      Idiota cytuje zakłamanego idiotę.
    • benek231 Interesujacy wpis czytelnika Piwpaw :O) 23.09.18, 20:44
      piwpaw23.09.2018, 18:07
      Niski, otłuszczony człowieczek o zepsutych zębach, zaniedbanym zdrowiu i wyglądzie. Podczas wystąpień publicznych denerwująco mlaska i wywija językiem, nie kontroluje mimiki twarzy i brzmi jak wczesny Chruszczow. Jest bratem tragicznie zmarłego, jednego z najsłabszych prezydentów Polski, który kompromitował kraj za granicą, przepychał się o władzę z premierem kraju, miał hopla na własnym punkcie i był pośmiewiskiem zachodnich dziennikarzy. Dziś wynoszony na pomniki człowiek bez większego dorobku, którego brat bliźniak chce podkolorować i uwieczniać za pieniądze państwowe. Jest prezesem populistycznej partii, która oferuje nacjonalizm i izolacjonizm w połączeniu z socjalnym rozdawnictwem pieniędzy. Program wyborczy miał oparty na podgrzewaniu lęku przed imigrantami, oferowaniu pieniędzy i spiskowych teoriach rozgrabiania gospodarki przez obcy kapitał. Jest drugoligowym, zakompleksionym politykiem, któremu nigdy nie udało się wejść na salony politycznych elit. Kierowany żądzą zemsty za niepowodzenia polityczne swoje i swojego brata. Jako polityk nie odnotował większych sukcesów. Został usunięty z grona współpracowników Lecha Wałęsy po objęciu przez niego prezydentury. Krótko i bez sukcesów premierował koalicyjnemu rządowi. W 2015, dowodzona przez niego koalicja zdobyła władzę dzięki ordynacji wyborczej, która premiuje duże ugrupowania. Dzięki głupocie politycznej partii centrowych, które nie potrafiły się zjednoczyć w wyborach, rządzi dziś krajem z tylnego siedzenia w imieniu 5.7 mln Polakow, czyli 19 proc. uprawnionych do głosowania. Jego żelazny elektorat stanowią starsi i słabo wykształceni, zagorzali katolicy w opozycji do polityki kościoła papieża Franciszka. Prezes promuje swoimi politycznymi zachowaniami nacjonalizm, rasizm, homofobię, mowę nienawiści. Kokietowane są faszyzujące organizacje skrajnej prawicy. Otoczony ludźmi o podobnym kalibrze, którzy uznali jego duchowe przywództwo mimo ewidentnego braku dorobku intelektualnego. Widziany jako szansa na wybicie się dla nieudaczników, którzy winą za swoją mierność obarczają innych. Kadry rządzącej partii tworzą czwartoligowi politycy bez doświadczenia, wykształcenia i walorów intelektualnych niezbędnych w zarządzaniu państwem. Firmuje działania ograniczające trójpodział władzy i wolność mediów. Przekierowuje Polskę w kierunku autorytarnego putinowskiego systemu. Oceniony negatywnie i krytykowany Unie Europejską i Stany Zjednoczone, które nawołują do zmiany polityki i poszanowania demokracji. Cyniczny, niedowartościowany lider politycznej formacji, który cierpi na brak uznania od liczących się na świecie osób i organizacji. W działalności politycznej stosuje retorykę goebbelsowką i putniowską oraz wdraża praktyki reżimu komunistycznego.
      • cepekolodziej Re: Interesujacy wpis czytelnika Piwpaw :O) 24.09.18, 08:57
        Kto to piwpaw? Fajnie ujęte, ale - nik kojarzy mi się, niestety musowo, z pifpaf.
        • benek231 Re: Interesujacy wpis czytelnika Piwpaw :O) 24.09.18, 18:37
          cepekolodziej napisał:

          > Kto to piwpaw? Fajnie ujęte, ale - nik kojarzy mi się, niestety musowo, z pifpaf.
          ***
          To takze czytelnik Wyborczej. Wpisal sie pod artykulem, a ze ciekawie wiec skopiowalem na potrzeby tego poboznego forum.
Pełna wersja