Samo życie

28.09.18, 16:50
Na Twitterze mogliśmy obserwować gorącą dyskusję pomiędzy Piotrem Wielguckim, blogerem znanym jako "Matka Kurka", a prawnikiem Wojciechem Sadurskim. W którymś momencie do rozmowy dołączył się prof. Marcin Matczak, wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego,

"Kiedyś mówiłeś że twoja córka idzie na prawo do Wrocławia, prawda? Wyślę ten twój defekacyjny tekst moim kolegom z Wydziału i poproszę, żeby go omówili na zajęciach w Jej grupie jako przykład mowy nienawiści. Zobaczymy, jak będziesz piszczał, jak wróci do domu"

Jak informuje portal dorzeczy.pl, Jarosław Gowin skomentował sprawę wpisu profesora Marcina Matczaka. Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego powiedział, że tego typu wpisy są niedopuszczalne, a zachowanie, jakiego dopuścił się profesor Uniwersytetu Warszawskiego nie przystoi wykładowcy akademickiemu.

Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23977766,profesor-marcin-matczak-do-matki-kurki-zobaczymy-jak.html#s=BoxOpCzol10

_______________________________________________________

Nasze forum to oaza spokoju. Nawet jak Xerokopiarka ma erekcję. Osobom publicznym zalecałbym jednak pisanie w mediach społecznościowych na trzeźwo i w stanie alfa.
    • oleg3 Prof. Matczak jednym tłitrm 28.09.18, 17:14
      załatwił Wielgusowej dyplom z prawa. A chciał postraszyć.

      Wyobraźmy sobie, że córka Matki Kurka czegoś tam nie zaliczy. Ojciec takiej okazji nie przepuści.

      Pełnomocnik powoda: Zna pan prof. Marcina Matczaka?
      Wykładowca UW: Eeee prof. eee Matczak to wybitny prawnik
      - Zna Go pan prywatnie?
      - Nie bardzo. Od lat nie utrzymujemy kontaktów
      - Jest pana znajomym na fejsbuku?
      - Nie pamiętam?
      - Kiedy ostatnio pił pan z prof. Matczakiem wódkę?
      - Ja od lat nie piję?
      - Kiedy ostatnio był pan badany przez drogówkę?

      Itd, itp, etc.
    • oleg3 Re: Samo życie 28.09.18, 17:34
      Postanowiłem napisać ten publiczny list, żeby wyraźnie potwierdzić, że nigdy nie miałem i nigdy nie będę miał wobec żadnego młodego człowieka intencji zaszkodzenia mu. Nie było to w żadnym wypadku ani treścią, ani intencją moich słów - czytamy w liście do prof. Marcina Matczaka z Uniwersytetu Warszawskiego do córki blogera o pseudonimie "Matka Kurka".

      dorzeczy.pl/kraj/78646/Byc-moze-dotra-do-Pani-niepokojace-wiadomosci-Matczak-napisal-list-do-corki-blogera.html
      • maksimum Re: Samo życie 28.09.18, 18:15
        W taki to oto sposob postkomunistyczne lewicowe smiecie,ktore uwazaja siebie za elity chca zniszczyc normalnych ludzi.
        Gowin jest za miekki zeby cos zrobic.
        • dachs Matczak popełnił błąd, niegodzien profesora, 28.09.18, 20:32
          nie wyobraził sobie, że Matka Kurka może byc fUnkcjonalnym analfabetą.
          Ja też sobie tego do dziś nie wyobrażałem.
          Z wpisu Matczaka wynika wyraźnie, że jedyną osobą, jaką chciał postraszyć jest Matka Kurka.
          A straszył ją scenariuszem,w którym zakładał, że córka - osoba młoda - przyjmie z obrzydzeniem przykłady mowy tatusia i da temu wyraz po powrocie do domu.
          Założenie naiwne. Młodzi ludzie już innej mowy ie znają.
          • oleg3 Re: Matczak popełnił błąd, niegodzien profesora, 28.09.18, 20:46
            A mnie się Borsuku zdaję, że Matczak jest słabym prawnikiem. I generalnie głupcem. Teraz MK, którego chciał nastraszyć będzie go prze lata grillował procesami i wpisami na swoim blogu. Prof. jest w głębokiej defensywie. MK na fali.
            • dachs Re: Matczak popełnił błąd, niegodzien profesora, 28.09.18, 21:47
              oleg3 napisał:

              > A mnie się Borsuku zdaję, że Matczak jest słabym prawnikiem. I generalnie głupc
              > em. Teraz MK, którego chciał nastraszyć będzie go prze lata grillował procesami
              > i wpisami na swoim blogu. Prof. jest w głębokiej defensywie. MK na fali.

              Nie wiem, czy jest słabym prawnikiem, na to ja jestem za słabym prawnikiem.
              Ale istotnie nie grzeszy sprytem *) ktoś, kto chce kopać się z koniem.


              *) brak sprytu bywa często (niesłusznie) mylony z brakiem mądrości.
              A to przecież brak mądrości jest głupotą.
              Czym jest mądrość. Ba! dokładnie nie widomo, lecz na pewno nie sprytem.
          • institoris2 Re: Matczak to moralne zero 28.09.18, 21:52
            z ubecka mentalnoscia.
            Link dla Ciebie Borsuku, bo mozliwe, ze o sprawie nie slyszales:

            jungefreiheit.de/politik/deutschland/2018/asta-prangert-oeffentlich-angeblich-rechtsextreme-studentin-an/
            W linkowanym przypadku mamy do czynienia z sytuacja posunieta troche dalej.
            Nic tam nie ma o osobie, ktora, podobnie jak Matczak, doniosla do odpowiednich organow o jej rodzicach. Ktos to jednak, o mentalnosci podobnej tej Matczakowej, musial byc.

            • dachs Re: Matczak to moralne zero 28.09.18, 22:51
              institoris2 napisał(a):

              > z ubecka mentalnoscia.
              > Link dla Ciebie Borsuku, bo mozliwe, ze o sprawie nie slyszales:
              Nie słyszałem, nie śledzę tak specjalnie. Ale rzeczywiście granda.

              > W linkowanym przypadku mamy do czynienia z sytuacja posunieta troche dalej.

              Dużo dalej, Institorisie, tak dużo dalej, że to sytuacja zupełnie inna. To zwykła nagonka rozhisteryzowanych, lewackich studentów. Ich celem jest najwyraźniej zniszczenie Bogu ducha winnej dziewczyny, bo nie odpowiada ich wyobrażeniom.

              > Nic tam nie ma o osobie, ktora, podobnie jak Matca zak, doniosla do odpowiednich
              > organow o jej rodzicach.

              Nie zauważyłem tam żadnych organów. To jakaś studencka komisja. I nikt im nie musiał donosić, studenci na ogół znaja się między soba doskonale. Organy - czyli rektorat - bronią dziewczyniny przed furiami.

              > Ktos to jednak, o mentalnosci podobnej tej Matczakowej, musial byc.

              Przecież Matczak nie donosi na córkę, chciał donieść na Matkę Kurkę i to nie do organów, a do jej własnej córki.
              I nie tyle donieść, ile odwołać się do jej osądu. Spodziewał się, że jej osąd słów ojca będzie zgodny z jego własnym, świadczą o tym słowa: "Zobaczymy, jak będziesz piszczał, jak wróci do domu”.
              Najwyraźniej spodziewał się, że córka weźmie tatę pod obcasy.
              I dopiero tu dotykamy moralnej sfery tej sprawy: czy etyczne jest zmuszanie dzieci do zajmowania stanowiska w sprawie rodziców?
              Bo nawet jak dzieci maja inne zdanie na wiele tematów, to niekoniecznie chcą wchodzić w konflikt z rodzicami, a już bardzo rzadko są gotowe przyjąć publiczne stawianie rodziców pod pręgierzem. Tu Matczaka poniósł ten... no, jak to się teraz w PiSie mówi.. aha, już mam: ferwor kampanii.
              Ale to jeszcze za mało, by przypisywać mu ubecką mentalność i jakiekolwiek związki z komunizmem. Facet urodził w 1976r. No, litości. Myśmy ich mieli znacznie więcej.
              • institoris2 Re: Matczak to moralne zero 29.09.18, 01:53
                dachs napisał:


                >
                > Dużo dalej, Institorisie, tak dużo dalej, że to sytuacja zupełnie inna. To zwyk
                > ła nagonka rozhisteryzowanych, lewackich studentów. Ich celem jest najwyraźni
                > ej zniszczenie Bogu ducha winnej dziewczyny, bo nie odpowiada ich wyobrażeniom.

                dla mnie naistotniejsze w tej sprawie jest pytanie postawione, a dokladniej sam fakt, ze komus przyszlo do glowy takie pytanie postawic, przez redaktora Spiegla:
                „Hat jemand, der womöglich rechtes Gedankengut pflegt, ein Recht darauf, unbehelligt durchs Studium zu gehen – und damit die Berechtigung zu erwerben, später an deutschen Schulen zu unterrichten?“
                z reakcji lewackich studentow wynika, ze nie. Widac, ze sponsorowana grubymi milionami przez Rzad pani Merkel kampania "Kampf gegen Rechts" przynosi oczekiwane rezultaty.
                Ale mniejsza z tym, to akurat nie jest temat tego watku, wiec na tym poprzestane.


                > Przecież Matczak nie donosi na córkę, chciał donieść na Matkę Kurkę i to nie do
                > organów, a do jej własnej córki.

                I zamierzal zrobic to poprzez wciagniecie do tego swoich kolegow wykladowcow, jak i wspolstudentow corki?
                Dziwna to metoda, zeby sklonic corke do /pozadanej/oceny wlasnego ojca.
                Jesli juz tak bardzo zalezalo mu na wciagnieciu do sporu corki, to mogl sie zwrocic do niej bezposrednio; skoro mial wiedze, gdzie corka studiuje, znal jej wykladowcow, to nie byloby, jak sadze, wiekszego problemu, zeby sie o mozliwosc kontaktu z corka postarac.


                > I nie tyle donieść, ile odwołać się do jej osądu. Spodziewał się, że jej osąd s
                > łów ojca będzie zgodny z jego własnym, świadczą o tym słowa: "Zobaczymy, jak bę
                > dziesz piszczał, jak wróci do domu”.
                > Najwyraźniej spodziewał się, że córka weźmie tatę pod obcasy.

                Dokladnie tak, postanowil ducha winna dziewczyne postawic pod pregierzem, liczac, ze jej /mozliwe/ cierpienia z tego powodu, beda doskonala forma ukarania przeciwnika.

                > I dopiero tu dotykamy moralnej sfery tej sprawy: czy etyczne jest zmuszanie dzi
                > eci do zajmowania stanowiska w sprawie rodziców?

                Ladnie to okresliles, estetycznie. Jak dla mnie jest to proba zaszkodzenia przeciwnikowi, krzywdzac w tym celu bliskie mu, niewinne osoby, na co oczywiscie dany delikwent nie pozostanie obojetny. Ubeckie metody..

                > Bo nawet jak dzieci maja inne zdanie na wiele tematów, to niekoniecznie chcą wc
                > hodzić w konflikt z rodzicami, a już bardzo rzadko są gotowe przyjąć publiczne
                > stawianie rodziców pod pręgierzem.

                Tu sie troche pogubilem, znaczy sie corka tego Kurka mialaby jakis wybor, zeby byc gotowa/nie gotowa na stawianie ojca pod pregierzem?
                Z tego co zrozumialem, to Matczak nosil sie z zamiarem postawienia dziewczyny przed faktem dokonanym, w czym mieli pomoc mu jego zacni koledzy wykladowcy.

                Tu Matczaka poniósł ten... no, jak to się te
                > raz w PiSie mówi.. aha, już mam: ferwor kampanii.

                byc moze byl to pisowski ferwor, byc moze sie nacpal i poczul sie wielkim manipulatorem, a byc moze jest to dla niego calkiem normalny sposob rozwiazywania sporow.

                > Ale to jeszcze za mało, by przypisywać mu ubecką mentalność i jakiekolwiek zwią
                > zki z komunizmem. Facet urodził w 1976r.

                uzyte przeze mnie sformuowanie "ubecka mentalnosc" nie miala na celu sugerowanie jakis zwiazkow Matczaka z komunizmen, odnosila sie jedynie do metod, jakimi sie posluzyl.
                Jeszcze mniej odnosilo sie do wieku Matczaka;
                gdybym przykladowo o Europosle z PO Lewandowskim napisal, ze ma "judaszowa mentalnosc", to przeciez nie argumentowal bys, ze Lewandowski urodzil sie w wieku dwudziestym, dwa tysiace lat po Judaszu, wiec, z tego powodu, okreslac tak go nie nalezy.


Pełna wersja