Słowo od stryja Romana

02.10.18, 12:26
"Po pierwsze, gdy księża zajmują się życiem duchowym, to nie grozi im klerykalizm. Słowa papieża Franciszka o "niewłaściwym sposobie rozumienia władzy w Kościele, bardzo częstym w wielu wspólnotach, w których doszło do (...) nadużyć władzy i sumienia" (List do Ludu Bożego z dnia 20 sierpnia 2018 roku), można zastosować do ingerencji kleru w politykę (...)

"Tomistyczne spojrzenie docenia pracę tych, którzy odważnie, dzień po dniu, dbają o kraj, tworzą kulturę, a więc swoją wolnością służą innym.Natomiast teoria moralności skoncentrowana na powinności, grzechu i kazusach wyżej ceni tych, którzy stawiają opór. To podejście musi mieć wroga, a jak go nie ma, to go sobie tworzy, bo wolność kojarzy z niezłomnym sprzeciwem, a nie z ofiarną i mądrą pracą. Jest to anachroniczne rozumienie wolności, gotowe nawet niszczyć, byleby to było w imię bohaterskiego oporu."(...)

"Dlatego bliższe mi jest dziedzictwo pracy organicznej niż barwnych, ale często nieroztropnych rewolucyjnych ruchów. Natomiast obecnie obserwuję, niestety klimat nieustannego czepiania się i atakowania przeciwnika politycznego, nie w imię ugruntowanych racji, ale dla zasady, z założenia, ze skoro myśli inaczej, to jest zdrajcą i niegodziwcem."

"Do tego dochodzi agresywna i niechrześcijańska propaganda. Jest nagrywanie prywatnych rozmów, rzucanie oskarżeń bez domniemania niewinności, oskarżanie o popełnianie zbrodni rzucane na najwyższych dygnitarzy państwa.To wszystko wywołuje powszechne skłócenie."(...)
"Genezy takiego stanu rzeczy trzeba szukać w przeszłości. Po zamachu majowym w 1926 roku zapanował w Polsce wschodni model państwa. Odsunięto wtedy na bok doświadczenia pracy organicznej, a pod niebiosa wyniesiono romantyczne zrywy powstańcze. Przyjęto kult wodza rządzącego siłą pięści, forsowanie militarnej legendy, narzucanie jedynie słusznej narracji historycznej oraz pogardę dla kompetencji urzędniczej, nieliczenie się z konstytucją i promowanie swoich. Wiele z tych wątków w innej formie znalazło kontynuację w PRL. We wschodnim systemie, gdzie brakuje ładu konstytucyjnego lub się go łamie i panuje system wodzowski, władza traktuje swą pozycję jak zdobycz. Skutkuje to postawami służalczego lęku wobec tych, którzy są wyżej w drabinie administracyjnej, i agresją wobec tych, którzy są niżej.Stwarza to pole dla korupcji, awansu miernych, biernych, ale wiernych i promocji pogardy i zazdrości."(...)

"Obecnie lansuje się nieskazitelną wizję polskiej przeszłości. Patriotyzm jest utożsamiany z mundurem, a nie z pracą ludzi kultury, biznesu czy polityki. Dyskurs jest tak emocjonalnie naładowany, że nie ma miejsca na jakąkolwiek krytyczną refleksję na temat przeszłości. Nie można oceniać sensowności wywołania powstania warszawskiego, bo dominuje kult bohaterszczyzny. Nie można pytać, która postawa była bardziej mądra i etyczna: żołnierzy wyklętych, którzy niezłomnie trwali w oporze po drugiej wojnie światowej, czy tych którzy odbudowywali zniszczone miasta, zagospodarowywali Ziemie Odzyskane i tworzyli normalne życie. Ci, co zakładali uniwersytety we Wrocławiu i Gdańsku i organizowali służbę zdrowia w Szczecinie, też ponosili ofiary w żmudnej pracy. Tego się dziś nie ceni, bo bohaterstwo musi być niezłomne. (...)


www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2424087607631580&id=215392231834473&__tn__=K-R
Dzisiaj miesięcznik "W drodze" wydawany przez prowincję dominikańską w Polsce opublikował wywiad z moim stryjem Wojciechem Giertychem OP. Pełni on obecnie funkcję Teologa Domu Papieskiego. Polega ona na sprawdzaniu pod względem teologicznym wypowiedzi papieża przed publikacją. Funkcja ta istnieje w Kościele od czasów Tomasza z Akwinu i zawsze pełnią ją dominikanie. Mój stryj jest bodajże sto pięćdziesiątym czwartym Teologiem Domu Papieskiego. Z woli Benedykta XVI zastąpił on w roku 2005 kardynała Cottier, który przeszedł na emeryturę.
    • babaobaba Re: Słowo od stryja Romana 02.10.18, 18:17
      No cóż, bardzo celne spostrzeżenia. Wyjątkowo cenię sobie wypowiedzi Romana Giertycha. Zna PiS jak mało kto. Zna także instytucję kościoła katolickiego. Będzie kiedyś świetnym materiałem na prezydenta.
    • oleg3 Cuda. Cuda!!! 02.10.18, 18:41
      Dwóch ateistów, zdeklarowanych wrogów katolicyzmu, zachwyca się teologiem przywołującym Tomasza z Akwinu (świętego i doktora Kościoła). Dwóch Europejczyków gardzących polską ciemnotą zachwyca się tezami wyklętego przez postępowców Konecznego (twórca koncepcji cywilizacji).

      Wielka jest ewangelizacyjna moc Romana!
      • andrzejg Re: Cuda. Cuda!!! 02.10.18, 18:47
        Na jakiej podstawie umieszczasz mnie jako wroga katolicyzmu?

        Masz jakieś ku temu podstawy?

        Przedstaw, albo przeproś.



        Co najwyżej jestem wrogiem zakłamanego kleru i wyznawców.
        Tekst jest skierowany właśnie do nich i dlatego go wklejam
        • oleg3 Re: Cuda. Cuda!!! 02.10.18, 18:51
          To jest Andrzeju moja opinia. Mam prawo ją głosić. Kiedyś byłeś ateistą, teraz jest wierzącym i wojującym ateistą.
          • andrzejg Re: Cuda. Cuda!!! 02.10.18, 21:09
            Możesz mnie tak odbierać, Twoje prawo.
            Ja też mam prawo : Kiedyś byłeś wolnościowcem, teraz jesteś "wolnościowcem".
            Może jednak kiedyś mi się wydawał i jesteś stały w poglądach?
      • babaobaba Re: Cuda. Cuda!!! 02.10.18, 18:48
        Na ciebie, Roman nie ma wpływu? - przecież gnoi PiS. Przyjaciele naszych przyjaciół są naszymi przyjaciółmi. A do tego (może czegoś nie zrozumiałem) Roman nie jest ateistą.
        • oleg3 Re: Cuda. Cuda!!! 02.10.18, 18:52
          Roman jest zakłamanym hipokrytą. Jego opinie mam w doopie.
          • babaobaba Re: Cuda. Cuda!!! 02.10.18, 19:57
            oleg3 napisał:

            > Roman jest zakłamanym hipokrytą. Jego opinie mam w doopie.
            >
            ===============
            Kim ty jesteś przy nim? Liżesz dupska mądrzejszym od siebie. Od kropki do kropki smile
    • piq w 100-lecie odzysku niepodległości... 02.10.18, 19:08
      ...czci się legionistów, którzy wcale tej niepodległości nie odzyskali (podobnie jak opozycjoniści solidarnościowi), tylko byli we właściwym miejscu i czasie, gdy trzeba było wziąć niepodległość i władzę.

      Nie czci się natomiast panienek ze dworów, które po głupim i tragicznym powstaniu styczniowym stworzyły w swoich kółkach kształceniowych dla włościańskich dzieci nowoczesny naród polski włączając do niego ciemne masy chłopskie i budząc w nich identyfikację z polskością. Prawdziwym sprawdzianem poczucia polskości była wojna z bolszewikami i w niej ta "organiczna praca" panienek ze dworów zdała egzamin, bo trzy pokolenia po tych, którzy wydawali za flaszkę Moskalom na powieszenie wyłapanych po łozach polskich paniczów-powstańców ich prawnukowie poszli walczyć o tę abstrakcyjną polskość na śmierć i życie.

      Nikt tym panienkom pomników nie stawia. Z Sienkiewicza, który stworzył swoimi powieścidłami kontusza i szabli polskość w głowach tych dzieci chłopskich, gdy tylko się czytać w samokształceniowych kółkach tych panienek nauczyły, wszyscy się nabijają. A to on jest autorem współczesnej polskości, podszytej modelową szlachetczyzną, w głowach Polaków każdego stanu.

      Swoją drogą nienawidzę romantyzmu. To praprzyczyna wszystkich nieszczęść w Europie od 200 lat, w tym nazizmu i komunizmu. Romantyści zawsze przychodzą na gotowe wypinać piersi po ordery, gdy wcześniej ktoś coś rozumnie zrobi cichą i mądrą pracą. Sami zaś powodowali wyłącznie ruchawki i konstruowali idiotyczne idee, wskutek których miliony ludzi szło do piachu, bo do rozumnej pracy nigdy się nie nadawali.
      • oleg3 Re: w 100-lecie odzysku niepodległości... 02.10.18, 19:13
        Zgadzam się piqu. Od kropki do kropki.
        • xiazeluka Re: w 100-lecie odzysku niepodległości... 02.10.18, 19:58
          Amen.
      • andrzejg Re: w 100-lecie odzysku niepodległości... 02.10.18, 21:17
        W tekście stryja Romana spodobała mi się krytyka zbytniej gloryfikacji zrywów rewolucyjnych, czy powstańczych, co powoduje nawet niemożność dyskusji nad ich sensem i celowością. Również celne jest krytyka odejścia od nastawienia na pracę jako taką. Wchodzenie we wschodni model i gloryfikacja przywódcy z czym mieliśmy do czynienia za PRL, a le z czym mamy do czynienia obecnie, pod rządami PiS. Mamy nieformalnego, ale realnego przywódcę, mamy zniesione konkursy na stanowiska urzędnicze. Wystarczyły 3 lata i potworzyły się kliki i koterie większe niż za PO.
Pełna wersja