rumia100
27.01.19, 14:27
Obchody wyzwolenia obozu Auschwitz... jest symbolem w świecie terroru, ludobójstwa i Szoah.
Obóz koncentracyjny Auschwitz został zorganizowany dla Polaków i oni też byli pierwszymi jego więźniami politycznymi. W wyniku ciągłego napływu nowych transportów systematycznie wzrastała liczebność więźniów. W 1940 r. osadzono w obozie blisko 8 tys. ludzi. Byli to prawie wyłącznie Polacy. Oprócz nich znalazła się w obozie niewielka liczba Żydów oraz Niemców. Niemcy pełnili w tym czasie z reguły funkcje w nadzorze obozowym jako kapowie i blokowi. W 1941 roku osadzono w obozie ponad 26 tys. ludzi. (około 15 tys. Polaków, 10 tys. jeńców radzieckich i ponad 1 tys. Żydów).
Od 1942 r. w wyniku włączenia KL Auschwitz do procesu masowej zagłady Żydów, liczba deportowanych do obozu zaczęła gwałtownie wzrastać. W 1942 r. przywieziono około 197 tys. Żydów, w 1943 r. około 270 tys., a w 1944 r. ponad 600 tys. – łącznie blisko 1,1 mln. Spośród nich wybrano jako zdolnych do pracy około 200 tys. osób i osadzono w obozie.
W tym samym czasie, tj. w latach 1942-1944, osadzono w obozie około 160 tys. ujętych w ewidencji numerowej Polaków, Cyganów, Białorusinów, Ukraińców, Czechów, Francuzów i innych, oraz kilkanaście tysięcy, głównie Polaków, jeńców radzieckich i Cyganów, nie ujętych w ewidencji numerowej.
Rozpoczęta w 1942 r. masowa deportacja Żydów do KL Auschwitz zmieniła w sposób istotny strukturę narodowościową więźniów. Już po trzech miesiącach deportacji, w połowie 1942 r. Żydzi stali się najliczniejszą grupą narodowościową, a ich udział w strukturze narodowościowej więźniów systematycznie wzrastał od około 46% w czerwcu 1942 r. do około 68% w okresie szczytowego rozwoju liczbowego obozu w sierpniu 1944 r. Łącznie zarejestrowano w obozie około 400 tys. osób: 195 tys. nie-Żydów i około 205 tys. Żydów. (cytat strona obozu)
I pan prezydent dziś - nie dojechał na obchody wyzwolenia obozu. Przysłał ministra "w zastępstwie". Fatalnie, ponieważ wczoraj był na Górnym Śląski i spotkaniu piwnym z górnikami...
Zróżnicował wagę moralną uroczystości... nie muszę pisać nic wiecej. Nie chcę!
Natomiast do obozu, jego bramy ze znanym na całym świecie napisem, dotarła, właśnie w dzień upamiętniający wyzwolenie obozu, grupa narodowców, szumowin moralnych, pod "wodzem" niejakim Rybakiem, (który palił kukłę Zyda we Wrocławiu) z transparentami o treści m in Trzeba oczyścić Polskę z żydowstwa.
Oczywiscie policja interweniowała. I oczywiście Polska znowu skompromitowała się w oczach reszty świata. Zwłaszcza w kontekście Ustawy... "polskie obozy śmierci" - tak walczono bezsensownie zresztą bo nie było z czym - patriotycznie tak było - no i narodowcy, a pan prezydent Andrzej Duda najwyraźnie leczy kaca po wczorajszej libacji piwnej. Własnie głowa państwa narobiła sama sobie w patriotyczne gniazdo. Ale co tam... Polacy... nic się nie stało! nic się nie stało!
Nie pomoże bracie mój gdy na tronie siedzi....
Transporty rosną w tygodnie, miesiące, lata. Gdy skończy się wojna, będą liczyć spalonych. Naliczą cztery i pół miliona. Najkrwawsza bitwa wojny, największe zwycięstwo solidarnych i zjednoczonych Niemiec. "Ein Reich, ein Volk, ein Führer" - i cztery krematoria. Ale krematoriów będzie w Oświęcimiu szesnaście, zdolnych spalić pięćdziesiąt tysięcy dziennie. Obóz rozbuduje się, aż się oprze naelektryzowanym drutem o Wisłę, zamieszka go trzysta tysięcy ludzi w pasiakach, będzie się zwał Verbrecher-Stadt - " Miasto Przestępców". Nie, ludzi nie zabraknie. Spalą się Żydzi, spalą się Polacy, spalą się Rosjanie, przyjdą ludzie z Zachodu i Południa, z kontynentu i wysp. Przyjdą ludzie w pasiakach, odbudują zburzone miasta niemieckie, zaorzą odłogiem leżącą ziemię, a gdy osłabną w bezlitosnej pracy, w wiecznym Bewegung, Bewegung - otworzą się drzwi gazowych komór. Komory będą ulepszone, oszczędniejsze, sprytniej zamaskowane. Będą jak te w Dreźnie, o których już chodzą legendy. [Tadeusz Borowski, fragment opowiadania "Proszę państwa do gazu"].