sz0k
04.03.19, 21:33
To odwieczne prawidło jest już mocno wyświechtane, ale pozostaje niezmiennie prawdziwe.
Okazuje się bowiem, że dokładnie z tym samym mechanizmem mamy do czynienia w przypadku gardłowania o "pedofilii w Kościele".
Pedofilia jest niewątpliwie czymś obrzydliwym i moralnie nie do przyjęcia, złodziejstwo notabene też (choć na innej płaszczyźnie oczywiście), przyjrzyjmy się jednak kto najgłośniej drze się i pomstuje o tejże pedofilii i to o dziwo tylko i wyłącznie w Kościele. Już sam ten fakt (wybiórczości) daje nawet średnio rozgarniętemu obserwatorowi do zrozumienia, że nie o żadną pedofilię (a przynajmniej nie w pierwszej kolejności) tutaj chodzi a o Kościół właśnie (niech będzie, że w rozumieniu duchowieństwa tylko). To chęć przywalenia znienawidzonemu Kościołowi w ogóle, a klerowi w szczególe jest punktem wyjścia i głównym celem, pedofilia (obok zresztą i innych rzeczy, no ale tu mamy przecież do czynienia z jednym z największych możliwych kalibrów okropieństwa) jest tylko jednym ze środków.
No i OK, ktoś od razu powie: "No ale i tak walczymy z pedofilią, a to że akurat tylko wśród duchownych? No i co z tego. Wśród duchownych, bo to oni mieli być przecież najświętszym, najjaśniejszym przykładem cnót, etalonem moralności, bla, bla, bla. Z pedofilią u innych nie sobie inni walczą". No supcio, może i nawet dałbym się przekonać gdyby nie jeden, "maleńki" szkopuł. Otóż tak się przedziwnie składa, że dokładnie te same środowiska, które z taką zawziętością walczą z pedofilią w Kościele, jednocześnie stoją na czele awangardy powszechnej demoralizacji i seksualizacji dzieci już od najmłodszych lat (poniżej 4!). Skąd o tym wiem zapytacie? Pominę frazesy w stylu: "to wiedza powszechna", "z mediów", czy z "internetu". Podzielę się z Wami materiałami źródłowymi:
1. Warszawska deklaracja LGBT+ Pana Trzaskowskiego:
mnw.org.pl/app/uploads/2019/02/warszawska-deklaracja-lgbt.pdf
zwracam tutaj uwagę na pkt. 2:
II. EDUKACJA
Wprowadzenie edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej w każdej szkole,
uwzględniającej kwestie tożsamości psychoseksualnej i identyfikacji płciowej,
zgodnej ze standardami i wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).
2. No to sięgnijmy po te "standardy i wytyczne WHO":
www.bzga-whocc.de/fileadmin/user_upload/Dokumente/WHO_BzgA_Standards_polnisch.pdf
Ostrzegam to jest dokument dla ludzi o mocnych nerwach.
Dla niecierpliwych lub tych z mniejszą ilością czasu polecam od razu przewinąć do strony 38 czyli tzw. "matrycy edukacji seksualnej" i zobaczyć co WHO proponuje do edukacji dzieciom w jakim wieku... Dla przykładu:
- dzieci w wieku 0-4 lata: "Radość i przyjemność z dotykania własnego ciała, masturbacja w okresie wczesnego dzieciństwa" ; "Prawo do zadawania pytań o seksualność" ; "Prawo do badania tożsamości płciowych"
- dzieci 4-6 lat: "Uczucia seksualne (bliskość, przyjemność, podniecenie) jako część ludzkich odczuć (powinny to być uczucia pozytywne; nie powinny zawierać przymusu czy powodować uczucie krzywdy)"
- dzieci 6-9 lat: "Podstawowe wiadomości dotyczące antykoncepcji (jest
możliwe planowanie i decydowanie o swojej rodzinie)" ; "Różne metody antykoncepcji" ; "Prawa seksualne dzieci (informacja, edukacja seksualna, integralność cielesna)"
- dzieci 9-12 lat: Pierwsze doświadczenia seksualne ; Orientacja płciowa ; Zachowania seksualne młodych osób (różnorodność zachowań seksualnych) ; Objawy, ryzyko i konsekwencje niezabezpieczonych, nieprzyjemnych i niechcianych doświadczeń seksualnych (choroby przenoszone drogą płciową, HIV, nieplanowana ciąża, konsekwencje psychologiczne)
Więcej kopiować tego badziewia już nie mam siły... odważnych zapraszam do lektury.
A tym czasem złodziej będzie dalej w niebogłosy darł ryja: "łapaj złodzieja!".