Temat, ktory zdominowal Niemcy

18.10.04, 12:46
Pracownicy zakładów samochodowych Opla w Bochum kontynuują nieoficjalny
strajk

Robotnicy zakładów samochodowych Opla w Bochum zamierzają nadal walczyć o
utrzymanie swoich miejsc pracy. Również ubiegłej nocy setki robotników
protestowało przeciwko planowanej redukcji około dziesięciu tysięcy miejsc
pracy w zakładach Opla w Niemczech. Rada zakładowa oświadczyła, że jeśli
zarząd firmy nie wykluczy zwolnień z przyczyn zakładowych to strajk będzie
kontynuowany również jutro i w następnych dniach. Rada liczy na to, że
dojdzie wówczas do wstrzymania produkcji również w zakładach Opla w Anglii,
Belgii i Polsce, gdyż otrzymują one części zamienne z Bochum.

DW

wczoraj mozna bylo obejrzec S.Christiansen i wywiad z guru z General Electric
odnosnie General Motors

M.S.
    • Gość: Prawa Reka K. Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy IP: 63.227.76.* 18.10.04, 13:14
      Witam. Jestes Niemcem piszacym po polsku, czy Polakiem zyjacym w Niemczech?
      Czy zauwazyles poparcie calej polskiej Solidarnosci (zwiazek Zawodowy) dla
      niemieckich pracownikow? I to poparcie czynne. Znajac zycie nie tylko tego
      poparcia Niemcy "nie dostrzega", trabiac ze "Polacy okradli ich z pracy" ale
      jeszcze wzrosnie liczba "pozwow" z niemieckim godlem w naglowku z roznych
      "Powiernictw" przyslanych do Polski. Czy Niemcy wiedza ze juz po rozmowach
      kanclerz Niemiec-premier Polski dziennie do Polski wjezdza CIEZAROWKA (Opel?)
      takich "czulych listow" do Polakow. Zapewne z wdziecznosci za poparcie.
      • mathias_sammer Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy 18.10.04, 13:39
        Gość portalu: Prawa Reka K. napisał(a):

        > Witam. Jestes Niemcem piszacym po polsku, czy Polakiem zyjacym w Niemczech?

        Jakie to ma znaczenie dla tematu?
        > Czy zauwazyles poparcie calej polskiej Solidarnosci (zwiazek Zawodowy) dla
        > niemieckich pracownikow?

        Polski "solidarnosciowiec" poprze zawsze strajkujacych- dla zasady, a nie w
        imie jakiegos politycznego celu- zreszta mu dalekiego. Gdy beda strajkowac w
        Afryce, znajdzie najpierw kontynent na mapie, potem przystosuje hasla
        wolnosciowe stosownie do temperatury kontynentu i jego polozenia. Afrykanskiego
        nie bedzie sie uczyl, uwlacza godnosci bialego Polaka.
        I to poparcie czynne.
        "czynne" czy oznacza, ze Polacy solidaryzuja sie z niemieckimi pracownikami i
        tez strajkuja?
        Znajac zycie
        (kto zycie zna? Ja? Nie. Niemcy? Jak kazdy statystycznie. Polacy? Jak wczesniej)
        nie tylko tego
        > poparcia Niemcy "nie dostrzega" (???????????????????????????????), trabiac
        ze "Polacy okradli ich z pracy" ( tak Polacy okradaja Niemcy, straasznie
        okradaja. Bedzie na pewno 4 wojna swiatowa, Niemcy wystapia z granic i rusza po
        skradzione przez Polakow mienie) (ale
        > jeszcze wzrosnie liczba "pozwow" z niemieckim godlem w naglowku z roznych
        > "Powiernictw" przyslanych do Polski (ooo! juz ruszyli, trzeba sie zbroic!!!
        Nas kon!!!!). Czy Niemcy wiedza ze juz po rozmowach
        > kanclerz Niemiec-premier Polski dziennie do Polski wjezdza CIEZAROWKA (Opel?)
        (do Polski czy z Polski?, Gliwice 15% produkcji GM. Niemcy nic nie wiedza i nie
        rozumieja, bo oni maja tylko faszyzm w glowie i piwo w dupie)
        > takich "czulych listow" do Polakow. Zapewne z wdziecznosci za poparcie.

        No to teraz napisz cos konkretnego, z czym mozna byloby polemizowac.

        Klaniam sie,
        M.S.
        • Gość: Prawa Reka K. Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy IP: 63.227.76.* 18.10.04, 13:56
          Napisalem konkrety, ktore Pan raczyl strawestowac. Pytanie moje nie bylo bez
          podstaw, mieszkalem w BRD sporo lat. Znam sposob myslenia Niemca ktory jest dobry dla Niemiec (to sila Niemcow ogromna) ale rzadko kiedy uwzglednia
          interes innych nacji. Przyklad niemieckiego myslenia dal wlasnie Pan dzieki
          czemu juz nie musze pytac. Wiem.
          Czy Solidarnosc "poprze kazdego"? Moze tak bylo ale nie jest. Dzis z pracy wyleciec latwo a nowa znalezc trudno. Nie lekcewazylbym pogotowia strajkowego Solidarnosci nie tylko w branzy samochodowej. Nie pamietam jakos aby Niemcy oglaszali takie pogotowie u siebie gdy zwalniali tysiacami hutnikow w Polsce.
          Raczej sie cieszyli ze ich huty zarobia wiecej.
          "Powiernictwa" zas to temat ktory mnie boli. Piszecie i mowicie nieprawde
          obliczona na niewiedze Polakow. Poniewaz mieszkalem w Sollingen wiem co moze
          uczynic Rzad Niemiec gdy uzna to za konieczne. Gdyby Rzadowi Niemiec istotnie
          zalezalo na tym "Ziomkowstwa" juz dawno bylyby pustymi lokalami do wynajecia
          z zalepionymi tasma drzwiami. Zas Ziomkowie i Partia PostNazistowska
          kryliby sie tchorzliwie po bramach idac po zakupy. Ale im nie zalezy.
          Moze mi Pan wymyslac. Na kolejne kleski Europe patrze juz z oddali.
          • mathias_sammer Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy 18.10.04, 14:14
            Gość portalu: Prawa Reka K. napisał(a):

            > Napisalem konkrety, ktore Pan raczyl strawestowac. Pytanie moje nie bylo bez
            > podstaw, mieszkalem w BRD sporo lat. Znam sposob myslenia Niemca ktory jest
            dob
            > ry dla Niemiec (to sila Niemcow ogromna) ale rzadko kiedy uwzglednia
            > interes innych nacji. Przyklad niemieckiego myslenia dal wlasnie Pan dzieki
            > czemu juz nie musze pytac. Wiem.
            > Czy Solidarnosc "poprze kazdego"? Moze tak bylo ale nie jest. Dzis z pracy
            wyle
            > ciec latwo a nowa znalezc trudno. Nie lekcewazylbym pogotowia strajkowego
            Solid
            > arnosci nie tylko w branzy samochodowej. Nie pamietam jakos aby Niemcy
            oglaszal
            > i takie pogotowie u siebie gdy zwalniali tysiacami hutnikow w Polsce.
            > Raczej sie cieszyli ze ich huty zarobia wiecej.
            > "Powiernictwa" zas to temat ktory mnie boli. Piszecie i mowicie nieprawde
            > obliczona na niewiedze Polakow. Poniewaz mieszkalem w Sollingen wiem co moze
            > uczynic Rzad Niemiec gdy uzna to za konieczne. Gdyby Rzadowi Niemiec istotnie
            > zalezalo na tym "Ziomkowstwa" juz dawno bylyby pustymi lokalami do wynajecia
            > z zalepionymi tasma drzwiami. Zas Ziomkowie i Partia PostNazistowska
            > kryliby sie tchorzliwie po bramach idac po zakupy. Ale im nie zalezy.
            > Moze mi Pan wymyslac. Na kolejne kleski Europe patrze juz z oddali.


            Panie prawa Reka K, po pierwsze rozmawiamy tu o Niemcach, a nie o Panu jako
            takim i racz Pan to dostrzec.

            Prosze pokazac mi Polaka, ktory w pierwszym rzedzie wymienia interes innego
            kraju a wlasnego oddala na dalszy plan.
            Dwa- myslenie niemieckie, jezeli szafuje Pan terminami, nalezy podac ich
            definicje, przymierze sie w wolnej chwili. Mnie "myslenie niemieckie"
            czy "myslenie polskie" nie obraza.
            Radosc hutnikow nimieckich, z ktorych hut, tych pieciu jeszcze dzialajacych?
            Chyba , ze mysli Pan o Chinach i Indiach?
            Mnie "powiernictwo" nie boli. Nie boli mnie glupota i malosc garstki ludzi,
            czasem drazni, ale do bolu daleka droga.
            Natomiast interesuje mnie Pana punkt widzenia na temat laczenia sie partii i
            ich wejscie do parlamentu w 2006. Skoro jest Pan tak doskonalym analitykiem
            prosze zdradzic swoja ocene. Jak Pan sadzi co rzad BRD planuje w tej sprawie,
            dlaczego pokazuja demonstracje w TV, czemu nic nie robia?

            M.S.
            • Gość: Prawa Reka K. Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy IP: 63.227.76.* 18.10.04, 14:51
              > Panie prawa Reka K, po pierwsze rozmawiamy tu o Niemcach, a nie o Panu jako
              > takim i racz Pan to dostrzec.

              A ja jako Polak z krwi i kosci Panu odpowiadam. Aby Polakiem byc nie mus
              w Polsce mieszkac. Wystarczy tylko, co Pan zauwazyl zreszta, stawiac interes
              Polski ponad interes innych, co czynie. Moj obecny Rzad mi tego nie broni,
              nawet popiera odrebnosci narodowe. Co jest w Europie niemozliwe chyba nadal
              rzadza tam nacjonalizmy. Po co komu nacjonalizm?
              Napisal Pan na konkretny temat. GM jest firma amerykanska, moim zdaniem
              tandeciarska, tak osobiscie - unikam ich wynalazkow. Wole firmy niemieckie,
              szwedzkie i (ostatnio mam) japonskie. Solidniejsze.
              Oczywiscie redukcje w Oplu oceniam prosto: w GM zmieniaja sie pokolenia,
              trzeba dziadkom dac odprawy, zatrudnic wnuczkow ze znajomkami swymi a ktos
              za to musi zaplacic. Placa niemieckie fabryki. Tylko prosze nie pisac ze
              mi sie to podoba. Nie podoba mi sie to. Nie mam tez ani jednej akcji GM.
              Ani Intela.

              > Natomiast interesuje mnie Pana punkt widzenia na temat laczenia sie partii i
              > ich wejscie do parlamentu w 2006. Skoro jest Pan tak doskonalym analitykiem
              > prosze zdradzic swoja ocene. Jak Pan sadzi co rzad BRD planuje w tej sprawie,
              > dlaczego pokazuja demonstracje w TV, czemu nic nie robia?

              Nie jestem analitykiem polityki Niemiec. Niemcy mi pomogli kiedy musialem
              sie oddalic od rezimu ktory kiedys okupowal Polske. O czym nigdy nie zapomne
              i bede wdzieczny Niemcom. Dlatego dzis optuje za polskim poparciem dla
              Niemieckich robotnikow. Jak najwiekszym poparciem. Dzis zwalniaja w BRD,
              jutro beda zwalniac w Polsce. Tylko, na Boga, pamietajmy o wzajemnosci.
              Rzad Niemiec nic nie robi aby powstrzymac fale post-nazizmu, zwlaszcza
              po ostatnich Wyborach? Nie sadze ze nic nie robi. Sytuacja Kanclerza jest
              trudna. Sytuacja koalicji tez. Wiedza kogo za ostatnie kleski obarczy wina
              Wyborca. Owe demonstracje to tylko przestroga.
              Tu wlasnie rodzi sie pytanie: czy nie warto byloby dzis poswiecic palec
              (odrobina utraty praw obywatelskich) aby ratowac reke? A moze i caly
              europejski organizm? (o francuzach mam bardzo niskie mniemanie, nie
              liczylbym na nich, poza ich dlugim gledzeniem).
              Ale juz tu odalam sie bardzo od meritum, co jesli uczynie naraze sie na
              kolejny zarzut Panski o pisanie nie na temat. Tylko glosno mysle.
              Pozdrowienia
              • mathias_sammer Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy 18.10.04, 15:05
                Gość portalu: Prawa Reka K. napisał(a):

                > > Panie prawa Reka K, po pierwsze rozmawiamy tu o Niemcach, a nie o Panu ja
                > ko
                > > takim i racz Pan to dostrzec.
                >
                > A ja jako Polak z krwi i kosci Panu odpowiadam. (ale mieszka Pan na poludniu
                Niemiec- mniemam po IP)Aby Polakiem byc nie mus
                > w Polsce mieszkac.

                (Oczywiscie, ze nie mus. Pelna dobrowolnosc. Ja wpadam do Polski kiedy mam na
                to ochote i czas, jak na przyklad teraz.)Wystarczy tylko, co Pan zauwazyl
                zreszta, stawiac interes
                > Polski ponad interes innych, co czynie. Moj obecny Rzad mi tego nie broni,
                > nawet popiera odrebnosci narodowe. Co jest w Europie niemozliwe chyba nadal
                > rzadza tam nacjonalizmy. Po co komu nacjonalizm? Rzad niemiecki? A zatem
                skoro rzad niemiecki nie przeszkadza Panu w dzialaniach wzgledem Polski to
                chyba dobrze?
                > Napisal Pan na konkretny temat. GM jest firma amerykanska, moim zdaniem
                > tandeciarska, tak osobiscie - unikam ich wynalazkow. Wole firmy niemieckie,
                > szwedzkie i (ostatnio mam) japonskie. Solidniejsze. (A Opel to jaka firma
                jest?)
                > Oczywiscie redukcje w Oplu oceniam prosto: w GM zmieniaja sie pokolenia,
                > trzeba dziadkom dac odprawy, zatrudnic wnuczkow ze znajomkami swymi a ktos
                > za to musi zaplacic. ( na forum znjadziesz Pan powyzsze zdanie w liczbie
                tysiac piecset sto dziewiecset, polceam poczytac)Placa niemieckie fabryki.
                Tylko prosze nie pisac ze
                > mi sie to podoba. Nie podoba mi sie to. Nie mam tez ani jednej akcji GM.
                > Ani Intela. Ja stracilem na Intershopie.
                >
                > > Natomiast interesuje mnie Pana punkt widzenia na temat laczenia sie parti
                > i i
                > > ich wejscie do parlamentu w 2006. Skoro jest Pan tak doskonalym analityki
                > em
                > > prosze zdradzic swoja ocene. Jak Pan sadzi co rzad BRD planuje w tej spra
                > wie,
                > > dlaczego pokazuja demonstracje w TV, czemu nic nie robia?
                >
                > Nie jestem analitykiem polityki Niemiec. Niemcy mi pomogli kiedy musialem
                > sie oddalic od rezimu ktory kiedys okupowal Polske. O czym nigdy nie zapomne
                > i bede wdzieczny Niemcom. Dlatego dzis optuje za polskim poparciem dla
                > Niemieckich robotnikow. Jak najwiekszym poparciem. Dzis zwalniaja w BRD,
                > jutro beda zwalniac w Polsce. Tylko, na Boga, pamietajmy o wzajemnosci.
                > Rzad Niemiec nic nie robi aby powstrzymac fale post-nazizmu, zwlaszcza
                > po ostatnich Wyborach? Nie sadze ze nic nie robi. Sytuacja Kanclerza jest
                > trudna. Sytuacja koalicji tez. Wiedza kogo za ostatnie kleski obarczy wina
                > Wyborca. Owe demonstracje to tylko przestroga.
                > Tu wlasnie rodzi sie pytanie: czy nie warto byloby dzis poswiecic palec
                > (odrobina utraty praw obywatelskich) aby ratowac reke? A moze i caly
                > europejski organizm? (o francuzach mam bardzo niskie mniemanie, nie
                > liczylbym na nich, poza ich dlugim gledzeniem).
                > Ale juz tu odalam sie bardzo od meritum, co jesli uczynie naraze sie na
                > kolejny zarzut Panski o pisanie nie na temat. Tylko glosno mysle.
                > Pozdrowienia
                Niemcy sobie poradza, nie z takich opresji juz wychodzili.

                Dziekuje za rozmowe , poklepalismy troche, by dojsc do calkiem spojnych
                wspolnych spostrzezen.

                Pozdrawiam prawa Reke K.

                M.S.
                • Gość: Prawa Reka K. Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy IP: 63.227.76.* 18.10.04, 15:15
                  Jedno sprostowanie. Poludnie ale nie BRD. IP sa mylace juz nie wspomne
                  o tych ktorzy z proxy serverow bajeczki pisza. To N.P.- provider, oddzial
                  Poludniowy. Po prostu nie moge spac juz dlugo. Nad ranem wywalilo okno na
                  strychu. a teraz leze sobie, przegladam Siec i porozmawialem z Panem.
                  Prosze mi nie miec za zle pospolitosci mysli. Nie umiem i nie chce silic
                  sie ani mna oryginalnosc ani na spiskowe teorie. Aut Opla w salonach USA
                  nie ma co wynika z umowy z GM. Dlatego pisze o niemieckich markach majac
                  na mysli na przyklad BMW, Mercedesa.
                  Zabawy gieldowe zas i mnie ostatnio zubozyly. Postanowilem je ograniczyc.
                  Moze to sie kiedys zmieni. Czego Panu i sobie zycze za rozmowe Dziekujac
      • silesius Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy 18.10.04, 18:00
        Gość portalu: Prawa Reka K. napisał(a):

        >... wzrosnie liczba "pozwow" z niemieckim godlem w naglowku z roznych
        > "Powiernictw" przyslanych do Polski.

        Sadze, ze liczba takich pozwow maksymalnie rownac sie bedzie liczbie bezprawnie
        odebranych przez komunistyczne wladze majatkow.
        Nie rozumie, komu sie to moze nie podobac poza komunistami i tymi, ktorzy zywia
        sentyment do tamtych wspanialych dla Polski czasow bezprawia legitymowanego
        poparciem ZSRR?
        • Gość: Prawa Reka K. Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy IP: 63.227.76.* 18.10.04, 18:17
          Czesc Silesius. Za godzine-dwie Ci dluzej odpowiem. Teraz krotka tylko
          uwaga. Gdyby te pozwy dotyczyly tych po 1944-tym roku roku spraw to by
          faktycznie tylko pezetpeerowcow niepokoilo. Ale one o dziw nie dotycza
          nowszych spraw bo Mazurzy nie chca wystepowac przeciwko Polsce, bo w
          PRL-owej niewoli musieli 'lojalki' przymusowe podpisywac, ktorych sie
          dzis boja. 'Roszcza' glownie 'wysiedleni' od pewnej Frau, ktorej nikt
          nie wysiedlil znikad bo cala rodzina mieszkala w Polsce czasowo -
          ojciec byl jako okupant zakwaterowany. To ze sie Frau nasza w Rumii
          urodzila tylko w Niemczech 'miejsce zamieszkania' oznacza.
          Jesli ciezarna Rosjanka przyjedzie do Warszwy i urodzi to dziecko to
          pozostanie ono Rosjaninem w mysl odwiecznych polskich regul - dzis
          Polskiego Prawa ktorego akcesja do UE nie zmienila.
          Tu jest polsko-niemieckie nieporozumienie na ktorym sam skorzystalem
          kiedys, dlatego wiem. Inne jest prawo tego samego dotyczace.
          Pozdrowienia
          • ignorant11 Stary Steibach dorabial w Stuthofie przy gazie... 18.10.04, 20:33
            Gość portalu: Prawa Reka K. napisał(a):

            > Czesc Silesius. Za godzine-dwie Ci dluzej odpowiem. Teraz krotka tylko
            > uwaga. Gdyby te pozwy dotyczyly tych po 1944-tym roku roku spraw to by
            > faktycznie tylko pezetpeerowcow niepokoilo. Ale one o dziw nie dotycza
            > nowszych spraw bo Mazurzy nie chca wystepowac przeciwko Polsce, bo w
            > PRL-owej niewoli musieli 'lojalki' przymusowe podpisywac, ktorych sie
            > dzis boja. 'Roszcza' glownie 'wysiedleni' od pewnej Frau, ktorej nikt
            > nie wysiedlil znikad bo cala rodzina mieszkala w Polsce czasowo -
            > ojciec byl jako okupant zakwaterowany. To ze sie Frau nasza w Rumii
            > urodzila tylko w Niemczech 'miejsce zamieszkania' oznacza.
            > Jesli ciezarna Rosjanka przyjedzie do Warszwy i urodzi to dziecko to
            > pozostanie ono Rosjaninem w mysl odwiecznych polskich regul - dzis
            > Polskiego Prawa ktorego akcesja do UE nie zmienila.
            > Tu jest polsko-niemieckie nieporozumienie na ktorym sam skorzystalem
            > kiedys, dlatego wiem. Inne jest prawo tego samego dotyczace.
            > Pozdrowienia
        • ignorant11 Dood German the dead one! 18.10.04, 20:30
          silesius napisał:

          > Gość portalu: Prawa Reka K. napisał(a):
          >
          > >... wzrosnie liczba "pozwow" z niemieckim godlem w naglowku z roznych
          > > "Powiernictw" przyslanych do Polski.
          >
          > Sadze, ze liczba takich pozwow maksymalnie rownac sie bedzie liczbie
          bezprawnie
          >
          > odebranych przez komunistyczne wladze majatkow.
          > Nie rozumie, komu sie to moze nie podobac poza komunistami i tymi, ktorzy
          zywia
          >
          > sentyment do tamtych wspanialych dla Polski czasow bezprawia legitymowanego
          > poparciem ZSRR?
          >
          >
          >
          >


          Sława!

          Oni se moga podskaiwac i Tobie dostarczac podniety do onanizmu, ale dostana g...

          A kto na tym zarobi?

          Nieuczciwi adwokaci tych rewizjonistów i wycicagna z ich grosiki.

          No i jeszcze polskie sady, bo przeciez aby podniesc roszczenie trzeba zaplacic
          % od wartosci sporu, a znajac pazernosc tych dzikusów beda oni zawyzac i to
          znacznie wartosc tych ruder, które zostawili w Polsce...

          No i jeszcze pamietajmy, ze polskie sad zarobia podwójnie, bo sa jeszcze sady
          okregowe...

          a potem jeszcze kasacja, wiec oblowia sie polsy prawnicy i polskie sady.

          Idzie koniuktura dla praqwnikówsmile))

          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
      • mathias_sammer Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy 19.10.04, 08:27
        Hej, Prawa Reka Kata, Terminatora czy kogo sobie tam winszujesz.

        Krotko w odpowiedzi na Twoje spostrzezenia:

        na przyklad www.tagesschau.de/aktuell/meldungen/0,1185,OID3697658,00.html
        W porannym wydaniu wiadmomosci, ktore zawsze choc czesciowo staram sie ogladac
        (nie mylic z polska "kawa czy herbata" zabierajaca swietny czas antenowy) .
        Caly dzien bedzie zdominowany tematem europejskiej solidarnosci na rzecz
        pracownikow w Niemeczech. Mowiono o "wspanialej akcji", "pieknym akcie
        poparcia" we wszystkich oodzialach Opla w Europie. Bezposrednie relacje
        korespondentow na zywo o üporanku pokazywano z Brukseli, Polski oraz Anglii.
        Piekny gest niezaleznie od nieprzerywania pracy w oddzialach. Tyle w odpowiedzi
        na to, czy Niemcy "dostrzega".
        Teraz chetnie, chcialbym zobaczyc co polska prasa na temat akcji, jak na razie
        nie znalazlem zadnej wzmianki w liczacych sie dziennikach ( w regionie tez
        cisza), no ale moze juz tlumacza z dpa?

        klaniam sie,
        M.s.
        • mathias_sammer Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy 19.10.04, 08:38
          www.tagesspiegel.de/wirtschaft/index.asp?
          gotos=archiv.tagesspiegel.de/toolbox-neu.php?
          ran=on&url=archiv.tagesspiegel.de/archiv/19.10.2004/1428259.asp#art
    • Gość: kibic Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 16:00
      We dwojke cos sie Wam chyba pomylilo.
      Jaki jest zwiazek miedzy sytuacja w Bochum a ziomkostwami ?
      Co za zwiazek z obywatelstwem ma to wspolnego ?
      Panie MS ani jednym slowem nie wspomnial Pan o roli zwiazków zawodowych, które
      sa w Niemczech glównym hamulcowym niezbednych reform w zakresie ukladów
      zbiorowych pracy / bez ich zgody pracodawca prawie nic nie moze /
      Jezeli tak jak ja ogladal Pan program S. Christiansen to bardzo jasne szef
      GE powiedzial, ze niektore branze Niemcy musza zlikwidowac a w ich miejsce
      stworzyc nowe miejsca pracy w dziedzinach tzw. wysokich technologii
      / Aktualnie GE otwiera filie w Monachium / i co ciekawe to przeciez Bawaria
      a nie "twierdza" SPD" NRW.
      W tym samym programie ekspert ds. motoryzacyjnych jasno powiedzial,ze np.
      godzina pracy Niemca to 33 Euro a Szweda 22 Euro i to jest zasadniczy
      problem na ktory nie chca sie zgodzic zw. zawodowe oraz duza czesc SPD
      / pieprzu calej sprawy dodaje jeszcze fakt ze wielu poslów SPD to dzialacze
      zw. zawodowych / Ponadto wielu czolowych dzialaczy zw.zawodowych zasiada
      w Radach Nadzorczych np. Pan Sommer i co oni za nic nie odpowiadaja, tylko
      kasuja jako "przedstawiciele zalogi" ciezkie pieniadze / Moim zdaniem jak
      dlugo nie zrobi sie tym porzadku, jak np. wiele lat temu zrobila to
      M.Tacher tak dlugo problem bedzie nie rozwiazany a zwolnienia beda dalej
      Juz dzisiaj naukowcy przewiduja, ze w zimie bezrobocie osiagnie 5 mln
      ludzi.
      • Gość: Prawa Reka K. Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy p.Kibic IP: 63.227.76.* 18.10.04, 16:27
        Fajnie wszystko, Panie Kibicu. Tylko nie raczy Pan dostrzec tu akurat
        ogromnego konfliktu interesow - to co zamkna w BRD - otworza w Polsce,
        bo tu i tu sa europejskie oddzialy. To ma do rzeczy obywatelstwo.
        Z pozostalymi Pana opiniami zgadzam sie w calosci,ale prosze darowac,
        sa to takie same truizmy jak moje. Przeciez wszyscy wiemy do czego
        prowadzi ostatecznie 'gospodarka socjalna' - obraca sie przeciwko tym
        ktorym ma (podobno) sluzyc. I nie trzeba do tego p. Theather aby to
        wiedziec. Tylko prosze zauwazyc ze Niemcy po okresie 'sytosci' lat
        osiedziesiatych juz zaplacili poteznie za zjednoczenie a teraz placa
        za slabosc gospodarki polaczona ze 'zlymi politykami w zlym czasie'
        (nie wiem jak ujac, teraz bardziej pasowalyby Niemcom rzady prawicy).
        Dlatego w moich wypowiedziach jest o silach skrajnych ktore zamiast
        prawicy moga znalezc w Niemczech posluch. Co wtedy?
        Pozdrowienia
        • ignorant11 Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy p.Kibic 18.10.04, 16:49
          Gość portalu: Prawa Reka K. napisał(a):

          > Fajnie wszystko, Panie Kibicu. Tylko nie raczy Pan dostrzec tu akurat
          > ogromnego konfliktu interesow - to co zamkna w BRD - otworza w Polsce,
          > bo tu i tu sa europejskie oddzialy. To ma do rzeczy obywatelstwo.
          > Z pozostalymi Pana opiniami zgadzam sie w calosci,ale prosze darowac,
          > sa to takie same truizmy jak moje. Przeciez wszyscy wiemy do czego
          > prowadzi ostatecznie 'gospodarka socjalna' - obraca sie przeciwko tym
          > ktorym ma (podobno) sluzyc. I nie trzeba do tego p. Theather aby to
          > wiedziec. Tylko prosze zauwazyc ze Niemcy po okresie 'sytosci' lat
          > osiedziesiatych juz zaplacili poteznie za zjednoczenie a teraz placa
          > za slabosc gospodarki polaczona ze 'zlymi politykami w zlym czasie'
          > (nie wiem jak ujac, teraz bardziej pasowalyby Niemcom rzady prawicy).
          > Dlatego w moich wypowiedziach jest o silach skrajnych ktore zamiast
          > prawicy moga znalezc w Niemczech posluch. Co wtedy?
          > Pozdrowienia

          Sława!

          JAk to co?

          Przeciez schemat may wyprowany i skuteczny: wznowienie bombardowan oraz nwoy
          podzial Niemiec.

          Slusznie przygladasz sie Niemcom, bo sa zbrodniarze na zwolnieniu warunkowym.

          Slusznie tez USAnce nadal utrzymuja wojska okupacyjne do kontroli Niemiec.

          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
          • Gość: Prawa Reka K. Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy p.Kibic IP: 63.227.76.* 18.10.04, 17:06
            ignorant11 napisał:

            > JAk to co?
            > Przeciez schemat may wyprowany i skuteczny: wznowienie bombardowan oraz nwoy
            > podzial Niemiec.
            > Slusznie przygladasz sie Niemcom, bo sa zbrodniarze na zwolnieniu warunkowym.
            > Slusznie tez USAnce nadal utrzymuja wojska okupacyjne do kontroli Niemiec.

            Nie odwazylbym sie tak napisac ani tak myslec. Niemcy okazali sie byc dla
            mnie litosciwsi niz rodacy-komunisci. Nie chcieli mnie ani bic ani zabic,
            dali mi jesc, mieszkanie, prace. Moglem sie uczyc w ich szkole, za ich
            podatki. "Wladze okupacyjne" jak to Pan zwie to amerykanscy "rezydenci",
            rowni, bardzo fajni ludzie. Zyja tamz rodzinami i do US nie chca wracac.
            wydaje mi sie ze Pana uprzedzenie wynika z nieznajomosci. Trzeba poznac
            swiat, a nie kryc sie w skorupie jak slimak. Chocby to bywalo grozne.
            Sam Panslawizm to staroc, dzis nikomu niepotrzrbny. Mam sasiada dziadka
            ktory opowiada kazdemu kto chce go sluchac ze "w Moskwie mieszkaja
            Slowianie". Jak wrzeszczy za nim dzieciarnia nie napisze bo wstyd. Ja
            zas na te rewelacje odpowiedzialem dziadiowi (mily sasiad pozatym byly
            Powstaniec W-wski) aby poszukal piosenki "Pozegnanie slowianki".
            dziadio obrazil sie na mnie na miesiac (tylko). Moze Pan poszuka?..
            Pozdrowienia
            • mathias_sammer Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy p.Kibic 18.10.04, 17:13
              Szanowny Prawa Reko Ka..
              ja juz musze isc, ale czy moglbys dalej pisac? Chetnie poczytam jak wpadne do
              teatru.
              Klaniam sie,
              M.S.
              • Gość: Prawa Reka K. Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy p.mathias_samme IP: 63.227.76.* 18.10.04, 17:30
                mathias_sammer napisał:

                > Szanowny Prawa Reko Ka..
                > ja juz musze isc, ale czy moglbys dalej pisac? Chetnie poczytam jak wpadne do
                > teatru.

                Rzecz o tyle trudna ze i ja musze zrobic znik. Zwlec sie wezwac kogos do
                tego okna, i pruc popracowac na chleb. wpadne tu za kilka godzin jak sie
                juz przekopie przez poranny zgielk.
                "Prawa Reka" jest "Kata". Ostatniego slowa nie rozwijam zwykle z powodow
                estetyczych i kiedy nie ma do tego powodu.
                Aha - prosze nie nazywac 'teatrem' tego co jest nawet scislejszym lustrem
                zycia niz Pan sadzi w najsmielszych myslach. Aktorzy zle sie czuja. No i
                ta trema, rozumie Pan? Wole abysmy na scenie byli wszyscy.
                Bez urazy
                Pozdrowienia
                • mathias_sammer Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy p.mathias_samm 19.10.04, 08:33
                  I jeszcze jedno poza tematem:
                  "Aha - prosze nie nazywac 'teatrem' tego co jest nawet scislejszym lustrem
                  > zycia niz Pan sadzi w najsmielszych myslach. Aktorzy zle sie czuja. No i
                  > ta trema, rozumie Pan? Wole abysmy na scenie byli wszyscy.
                  > Bez urazy
                  > Pozdrowienia"

                  Prosze Pana, jezeli kto decyduje sie na prace aktora nie moze miec pretensji,
                  ze oglada go taka czy inna ilosc widzow. "Uroki slawy" i
                  swiadmomy "ekshibicjonizm", ze tak to nazwe.
                  Natomiast co do lustra to forum GW nie jest odbiciem mysli spoleczenstwa
                  polskiego. Znakomita wiekszosc Polakow nie ma netu, zaledwie 25% uprawnionych
                  do glosowania poszloby dzis do wyborow, socjologowie bija na alarm, zeby w
                  ankiecie wyborczej umiescic "glosuje na demokracje" skoro nie da sie zaglosowac
                  na zadna partie.
                  Rowniez pozdrawiam,
                  M.S.

                  • mathias_sammer i jeszcze prosze Pana 19.10.04, 11:42
                    mathias_sammer napisał:

                    do slow Jego uzupelnienie. Moze bedzie przydatne..?
                    Tyle ode mnie i nie zawracam juz Panu ani sobie powyzszym tematem glowy.
                    Zycze milego dnia,
                    M.S.


                    ) I jeszcze jedno poza tematem:
                    ) "Aha - prosze nie nazywac 'teatrem' tego co jest nawet scislejszym lustrem
                    ) ) zycia niz Pan sadzi w najsmielszych myslach. Aktorzy zle sie czuja. No i
                    ) ) ta trema, rozumie Pan? Wole abysmy na scenie byli wszyscy.
                    ) ) Bez urazy
                    ) ) Pozdrowienia"
                    )
                    +++++++++++++

                    Zakazane tematy. O czym w Polsce nie można pisać

                    U schyłku PRL wielką popularność zdobyło pojęcie białych plam w historii.
                    Określano tak te wydarzenia z przeszłości, o których komunistyczne władze
                    wolały publicznie nie przypominać, a cenzura pilnowała, by - jeśli już o nich
                    wspominano - pisano zgodnie z oficjalną linią PZPR. Agresja sowiecka z 17
                    września, mord w Katyniu, prawdziwy przebieg "utrwalania władzy ludowej" - to
                    tylko najbardziej znane z długiej listy białych plam. Ich usuwanie stało się
                    jednym z głównych zajęć opozycji, a nakłady książek historycznych, wydawanych
                    przez jej działaczy w drugim obiegu, sięgały poziomu, o którym większość
                    wydawnictw może dziś tylko pomarzyć.
                    Kiedy przed piętnastu laty przodujący ustrój rozlazł się jak namokły dywan,
                    wydawało się, że wraz z nim zniknie problem białych plam.
                    I rzeczywiście - w księgarniach zaroiło się od książek o 17 września czy
                    Katyniu, a tematy te zaczęły regularnie gościć w środkach masowego przekazu.
                    Jednak białe plamy nie znikły całkowicie. Przeszły tylko metamorfozę,
                    zmieniając treść oraz formę i przybierając nową postać - swoistego tabu. Kiedy
                    rozpadła się wszechmocna partia i jej najwierniejsze sługi - bezpieka oraz
                    cenzura - wydawało się, że teraz będzie już można pisać o wszystkim. I
                    rzeczywiście - pisać można, ale bardzo szybko okazało się, że nie o wszystkim
                    pisać wypada, a za podejmowanie niektórych tematów można wręcz porządnie
                    oberwać. W przeciwieństwie do Peerelu, gdzie monopol na określanie tematów
                    zakazanych miała PZPR, w dzisiejszej Polsce aż się roi od samozwańczych
                    strażników, gotowych piętnować każde naruszenie tabu. Jest ich teraz tak wielu,
                    bo i niewygodnych tematów uzbierało się w XX wieku całkiem sporo.

                    Tabu postkomunistyczne
                    Kiedy przed kilku laty w ferworze dyskusji, prowadzonej na falach publicznego
                    radia, ośmieliłem się stwierdzić, że gen. Wojciech Jaruzelski ma krew na
                    rękach, redaktor, który zaprosił mnie do studia, musiał się z tego gęsto
                    tłumaczyć. A przecież nawet zagorzali obrońcy generała nie kwestionują, że w
                    stanie wojennym zabito kilkadziesiąt osób. Domagają się tylko, by nazywano
                    to "mniejszym złem".
                    O Jaruzelskim można dziś oczywiście pisać bardzo ostro, ale pod warunkiem, że
                    jest się cywilem. Przekonał się o tym ppłk Lech Kowalski, który ośmielił się
                    napisać biografię wojskową Jaruzelskiego. A że generał nie wypadł w niej zbyt
                    sympatycznie, rozpoczął na niesfornego oficera polowanie z nagonką. Na tyle
                    skuteczne, że w pokaźnym liczebnie gronie wojskowych historyków ze świecą można
                    dziś szukać takiego, który odważyłby się stworzyć rzetelną historię Ludowego
                    Wojska Polskiego. Zresztą nawet gdyby się odważył, to i tak nie miałby źródeł,
                    ponieważ archiwa wojskowe należą wciąż do najszczelniej zamkniętych instytucji
                    w Polsce, a ich szefowie bronią tajemnic zlikwidowanego przed trzynastu laty
                    Układu Warszawskiego kto wie czy nie gorliwiej niż NATO-wskich.
                    Żeby było jasne - Jaruzelski jest tylko symbolem, bo w jego obronie, niczym w
                    soczewce, skupia się istota postkomunistycznego tabu, polegającego na
                    konsekwentnej ochronie peerelowskiego dziedzictwa. Owacja, z jaką podczas
                    ubiegłorocznego kongresu SLD przywitali generała delegaci (bez porównania
                    silniejsza od tej, jaką zgotowano Millerowi i Kwaśniewskiemu), nie była sprawą
                    przypadku.
                    Charakterystyczna jest też postawa "Gazety Wyborczej". Dla postkomunistów
                    sprawa jest dość prosta i sprowadza się do konsekwentnego ignorowania
                    większości niewygodnych faktów z dziejów PRL. Dla "Wyborczej" kwestia jest
                    bardziej złożona. Doskonale widać to właśnie na przykładzie stosunku do akt
                    bezpieki przechowywanych w IPN. Generalnie mają być one pełne fałszywek i ze
                    swej istoty (jako dokumenty policyjne) wykoślawiać rzeczywistość - tak jakby z
                    wszelkich innych akt archiwalnych płynęła wyłącznie najczystsza prawda. Od tej
                    zasady są jednak wyjątki. Jakie? Oczywiście takie, które są w danym momencie
                    wygodne z punktu widzenia redakcji. I tak donosy opisujące wizytę Czesława
                    Miłosza w Polsce po otrzymaniu Nagrody Nobla, są materiałem rzetelnym i
                    ciekawym, w pełni zasługującym na publikację. Natomiast meldunki kontrwywiadu
                    opisujące wizytę Adama Michnika w Moskwie w lipcu 1989 r. są już tylko
                    bezwartościowym śmieciem, na którym niedouczeni historycy budują niczym
                    nieuzasadnione hipotezy.

                    Tabu pseudopatriotyczne
                    Jedwabne. Tę miejscowość z powodzeniem można uznać z kolei za symbol tematów
                    tabu dla tych wszystkich, którzy wciąż wierzą, że w polskiej historii nie ma
                    ciemnych kart. Kiedy w 2000 roku Jan Tomasz Gross opublikował "Sąsiadów", przez
                    Polskę przetoczyła się bezprecedensowa debata o naszej przeszłości. Żadne z
                    wydarzeń w naszych najnowszych dziejach - włącznie z hekatombą Powstania
                    Warszawskiego, które pochłonęło 150 tysięcy ofiar i stanem wojennym,
                    zafundowanym 38 milionom Polaków - nie wzbudziło w III RP takich emocji, co
                    tragedia kilkuset jedwabieńskich Żydów. Powód był oczywisty - po raz pierwszy
                    mieliśmy jako Polacy wystąpić w roli oprawców.
                    Na Grossa spadły gromy potępienia. Niektóre z nich można uznać za uzasadnione,
                    gdyż jego książka jest w większym stopniu emocjonalnym esejem ze z góry
                    założoną tezą niż rzetelnym studium historycznym, którego autor waży słowa. A
                    jednak badania zespołu historyków, stworzonego przez IPN, potwierdziły
                    częściowo ustalenia Grossa: Polacy mordowali Żydów w Jedwabnem, lecz szczupłość
                    wiarygodnych informacji nie pozwala jednoznacznie rozstrzygnąć, jak duża rola
                    przypadła w tych wydarzeniach Niemcom. Co więcej, okazało się, że mordów na
                    Żydach - choć w mniejszej skali - Polacy dopuszczali się latem 1941 roku i w
                    innych miasteczkach Podlasia.
                    Wydawać się mogło, że te ustalenia, zawarte w wielkiej dokumentalnej publikacji
                    IPN "Wokół Jedwabnego" oraz uzasadnieniu prokuratorskiej decyzji o umorzeniu
                    śledztwa, przekonają wątpiących. Tymczasem obrońcy tezy, że w zbrodni
                    jedwabieńskiej główną rolę odegrali Niemcy, już nazajutrz po wydaniu liczącego
                    bez mała półtora tysiąca stron wydawnictwa, orzekli, że jest ono niewiarygodne.
                    Tak samo jak niewiarygodne są dla usychających z tęsknoty za rządami Gierka
                    informacje, przez ile jeszcze lat przyjdzie nam spłacać pożyczone wówczas
                    pieniądze. Tabu pseudopatriotyczne stanowi bowiem bardzo często lustrzane
                    odbicie postkomunistycznego. Biada zatem historykowi, który ośmieli się
                    przypominać, że podczas antypolskiej akcji OUN-UPA na Wołyniu także i z rąk
                    naszych rodaków padło wielu Ukraińców - w sporej części Bogu ducha winnych
                    cywilów. Już teraz współczuję znajomemu historykowi, który pracuje nad listą
                    ukraińskich sprawiedliwych, ratujących Polaków z rąk upowców.
                    Biada też badaczowi, który napisze, że hierarchia Kościoła katolickiego
                    wykorzystywała komunistów np. do stosowania cenzury obyczajowej, a
                    duchowieństwo było najbardziej zagenturyzowaną (obok dziennikarzy) grupą
                    zawodową. Zresztą historycy dziejów najnowszych Kościoła też nie mają łatwo,
                    archiwa kościelne dotyczące okresu powojennego są bowiem zamknięte niemal tak
                    szczelnie jak wojskowe.

                    Tabu korporacyjne
                    Współczesną Polskę nieustannie nękają wstrząsy wywoływane przez różne wpływowe
                    grupy zawodowe. W cieniu najbardziej hałaśliwych górników, wydzierających co
                    roku z budżetu miliardy złotych, kryją się inne, znacznie nobliwsze środowiska.
                    Nie daj Bóg, by historyk zaczął się grzebać na przykład w przeszłości po
                    • mathias_sammer cd dalszy artykulu 19.10.04, 11:43


                      Tabu korporacyjne
                      Współczesną Polskę nieustannie nękają wstrząsy wywoływane przez różne wpływowe
                      grupy zawodowe. W cieniu najbardziej hałaśliwych górników, wydzierających co
                      roku z budżetu miliardy złotych, kryją się inne, znacznie nobliwsze środowiska.
                      Nie daj Bóg, by historyk zaczął się grzebać na przykład w przeszłości polskiego
                      wymiaru sprawiedliwości. Z powodu rzekomej obrazy trzeciej władzy kłopoty mieli
                      już nie tylko dziennikarze, ale i badacze przeszłości. Jeden nieopatrznie
                      zorganizował wystawę, na której przedstawił portrety sędziów i prokuratorów,
                      odpowiedzialnych za procesy polityczne w czasach stalinowskich. Na szczęście
                      dla niego skończyło się na zasłonięciu twarzy najwierniejszych sług
                      komunistycznej Temidy. Gdy jednak inny historyk zaczął przypominać, że wielu
                      ludzi do dziś pracujących w wymiarze sprawiedliwości zachowywało się w stanie
                      wojennym w sposób haniebny, szybko dano mu do zrozumienia, żeby przestał
                      operować konkretnymi nazwiskami, gdyż może trafić do sądu.
                      O właściwy obraz własnej przeszłości dbają i inne środowiska. W społeczności
                      akademickiej po 1989 roku niemal powszechnie spuszczono zasłonę milczenia na
                      to, co przed laty wypisywali niektórzy ludzie, wciąż mający pozycję luminarzy
                      nauki. Nielicznych, którzy ośmielili się ten temat poruszyć, oskarżono o chęć
                      rozpętania polowania na czarownice i uznano za oszołomów. Do wyjątków należały
                      przypadki profesorów Longina Pastusiaka i Tadeusza Iwińskiego, których
                      rozmaite, mocno dziś już nieświeże publikacje przypomniano tylko dlatego, że
                      zostali zawodowymi politykami. Gdyby siedzieli wyłącznie na uniwersytetach,
                      nikt nie ośmieliłby się ich nękać.
                      Zasada zamiatania pod dywan niewygodnych tematów dotyczy oczywiście także
                      samego środowiska historycznego i nie jest przypadkiem, że jedną z najbardziej
                      kulejących dyscyplin polskiej Klio jest historia historiografii. Nie jest też
                      przypadkiem, że najbardziej znany tropiciel plagiatów w polskiej nauce mieszka
                      w Stanach Zjednoczonych. W Polsce nie miałby, najdelikatniej rzecz ujmując,
                      łatwego życia.
                      Jak widać z tego, z konieczności skrótowego, wyliczenia, swoje tabu mają różne
                      środowiska polityczne i zawodowe.
                      Z upływem lat jedne tematy zakazane są zastępowane przez inne i chyba... nie ma
                      na to rady. Ważne jednak, aby ich istnienie nie paraliżowało badań
                      historycznych, a historycy nie musieli odgrywać równie atrakcyjnej, co
                      szkodliwej dla ich profesji roli ostatnich sprawiedliwych.


                      Antoni Dudek (38 l.)
                      politolog i historyk. Ostatnio opublikował książkę "Reglamentowana rewolucja" o
                      kulisach upadku PRL.
                      Jego artykuły można przeczytać m.in. w tygodniku "Newsweek" oraz w "Arcanach".

                      Białe plamy nie znikły całkowicie. Przeszły tylko metamorfozę, zmieniając treść
                      oraz formę i przybierając nową postać - swoistego tabu

                      Dziś - choć mamy wolność słowa - nie o wszystkim pisać wypada, a za
                      podejmowanie niektórych tematów można porządnie oberwać

                      Istota postkomunistycznego tabu polega na ignorowaniu niewygodnych faktów z
                      dziejów PRL. Biada temu, kto ośmieli się grzebać w przeszłości


                      ANTONI DUDEK
                    • mathias_sammer Re: i jeszcze prosze Pana 19.10.04, 11:46
                      ................i jeszcze jedno prosze Pana.. na wyrost. Polacy cierpia na
                      narodowy kompleks utozsamania sie ze wszystkim, co wokol nich sie dzieje.

                      Wg mnie artykul wart przeczytania, bez kompleksow i bez zadawania sobie pytania
                      o wlasny udzial. Codzi ewylacznie o dokonanie analizy dziejowej Polski a nie
                      jej poszczegolnych jednostek, ktore nie sa tu przedmiotem dysputy.

                      Klaniam sie wylogowujac jednoczesnie,
                      M.s.
                      • Gość: Prawa Reka K. Re: i jeszcze prosze Pana - mathias_sammer IP: 63.227.76.* 19.10.04, 23:50
                        Witam Pana. Alez takie tematy tabu ma kazdy kraj. DDR-y zmilcze bo juz nudne,
                        przeciez tam caly rzad dalby sie bez trudu zakwalifikowac w mysl Prawa BRD do
                        kategorii "przestepcy kryminalni pospolici" (dobrze tlumacze?).
                        Nie zakwalifikowano go tak jednak dzielac ich na 'lepszych' i 'gorszych'.
                        Dlaczego? A STASI?
                        Zas historie PRL o tyle do lamusa wyrzucam,ze juz w momencie opuszczania PRL
                        przez sioebie mialem o niej jasne, sprecyzowane oceny. Tylko na losach swych
                        wlasnych i swych znajomych, rodziny tam oparte. To bylo "lata pod wiatr" -
                        ciezkiej pracy konczacej sie zerowym zyskiem. Majac trzydziesci lat
                        wynajmowalem pokoik. Na nic innego nie mialem szans chyba gdybym 'sie zapisal'
                        co mi jasno dawano do zrozumienia. Mialem tego pecha zenie roslem w rodzinie
                        "mieszanej" a i dziadkowie-babcie oboje i rodzice mieli poglady az nazbyt
                        niepodleglosciowe. Dlatego mowiono mi glosno: 'ulice bedziesz nam zamiatal".
                        A ja nie chcialem zamiatac komunistom ulic. Chyba wolno mi to wybrac?
                        Kompleksow dzis nie cierpie, ale uwazam ze nadzedl czas aby Polska moja
                        rozliczyla sie ze swa czerwona przeszloscia i rzetelnie ustalila - czy
                        rezim ktory nia przez pol wieku na sznureczku Kremla rzadzil przyniosl Jej
                        wiecej Dobrego czy Zlego. To przeciez tak latwo policzyc.
                        Nawet bez licznej widowni.
                        Pozdrowienia
                        • mathias_sammer Re: do Pana Prawa Reka K. 20.10.04, 10:15
                          Gość portalu: Prawa Reka K. napisał(a):

                          > Witam Pana. Alez takie tematy tabu ma kazdy kraj. DDR-y zmilcze bo juz nudne,
                          > przeciez tam caly rzad dalby sie bez trudu zakwalifikowac w mysl Prawa BRD do
                          > kategorii "przestepcy kryminalni pospolici" (dobrze tlumacze?).
                          > Nie zakwalifikowano go tak jednak dzielac ich na 'lepszych' i 'gorszych'.
                          > Dlaczego? A STASI?
                          > Zas historie PRL o tyle do lamusa wyrzucam,ze juz w momencie opuszczania PRL
                          > przez sioebie mialem o niej jasne, sprecyzowane oceny. Tylko na losach swych
                          > wlasnych i swych znajomych, rodziny tam oparte. To bylo "lata pod wiatr" -
                          > ciezkiej pracy konczacej sie zerowym zyskiem. Majac trzydziesci lat
                          > wynajmowalem pokoik. Na nic innego nie mialem szans chyba gdybym 'sie zapisal'
                          > co mi jasno dawano do zrozumienia. Mialem tego pecha zenie roslem w rodzinie
                          > "mieszanej" a i dziadkowie-babcie oboje i rodzice mieli poglady az nazbyt
                          > niepodleglosciowe. Dlatego mowiono mi glosno: 'ulice bedziesz nam zamiatal".
                          > A ja nie chcialem zamiatac komunistom ulic. Chyba wolno mi to wybrac?
                          > Kompleksow dzis nie cierpie, ale uwazam ze nadzedl czas aby Polska moja
                          > rozliczyla sie ze swa czerwona przeszloscia i rzetelnie ustalila - czy
                          > rezim ktory nia przez pol wieku na sznureczku Kremla rzadzil przyniosl Jej
                          > wiecej Dobrego czy Zlego. To przeciez tak latwo policzyc.
                          > Nawet bez licznej widowni.
                          > Pozdrowienia

                          Dzien dobry Panie Prawa Reka K,

                          dzis bedzie wybitnie nie na temat, ale to dlatego, ze zaczynam cos dostrzegac,
                          byc moze mylnie, ale dopoki nie rozwieje swoich watpliwosci spac nie bede mogl
                          (w weekend znaczy sie wtedy gdy czas na wysypianie jestwink.
                          Pana styl wypowiedzi (pisania) oraz IP.... Wlasnie!
                          Dawno temu rozmawialem na innym forum z pewnym fajnym czlowiekiem,
                          przeprowadzil sie pozniej w inne miejsce, ale utrzymywalismy netowy kontakt.
                          Jeden z bardzo niewielu, ktoremu chcialo sie niekiedy pisywac o Polsce
                          i "walczyc z wiatrakami". Potem przerwal pisanie na kilka miesiecy, potem ja
                          przerwalem. Czy jest mozliwym, ze Pana inicjaly (wczesniejsze) sa P.T.?
                          Ta informacja jest dla mnie bardzo wazna. Jesli- tak-, bardzo chetnie z Panem
                          powymieniam uwagi na rozne tematy, jesli -nie- to bylo mi milo Pana poznac i
                          dziekuje (dla Pana- mimochodem) za przypomnienie mi fajnych dyskusji z jedengo
                          polskiego (juz nie istniejacego) forum. Jesli Pan jest P.T. to nie jest Pan
                          tutejsza "pacynka", a odrebnym organizmem forumowym- ze tak powiem.

                          Dla mnie sprawa tez podwojnie wazna, bo zamiar mam zapasc znow w kiludniowy
                          sen, a jesli Pan to Pan- chetnie poczytam panskie wynurzenia po powrocie.

                          Klaniam sie,
                          M.S.
                          • Gość: Prawa Reka K. Re: do Pana Prawa Reka K. mathias_sammer IP: 63.227.76.* 20.10.04, 14:35
                            > Pana styl wypowiedzi (pisania) oraz IP.... Wlasnie!
                            TAK

                            > Czy jest mozliwym, ze Pana inicjaly (wczesniejsze) sa P.T.?
                            TAK. Sa takie same od moich narodzin.

                            > dyskusji z jedengo polskiego (juz nie istniejacego) forum
                            Nie jednego, sporo zniknelo. Troszke chorowalem, klopoty domowe. Gdy juz
                            burze ucichly jedynym znanym mi adresem okazala sie GW. Na polonijnych
                            pisywac nie chce, sa monotematyczne i sprowadzaja sie do 'poznaj, pomoz'
                            w istocie. Moje poglady sa od "oficjalnych" GW odlegle, ale podoba mi sie
                            "swieze powietrze" ktore tu stale dociera (nie znosze umyslowego zaduchu)
                            i brak zobowiazan. Prosze pozdrowic Brata i Rodzine (tez Pana poznalem
                            ale dopiero po kilku wpisach)
                            Pozdrowienia
                            • mathias_sammer Re: do Pana Prawa Reka K. mathias_sammer 22.10.04, 10:39
                              Gość portalu: Prawa Reka K. napisał(a):

                              > > Pana styl wypowiedzi (pisania) oraz IP.... Wlasnie!
                              > TAK
                              >
                              > > Czy jest mozliwym, ze Pana inicjaly (wczesniejsze) sa P.T.?
                              > TAK. Sa takie same od moich narodzin.
                              >
                              > > dyskusji z jedengo polskiego (juz nie istniejacego) forum
                              > Nie jednego, sporo zniknelo. Troszke chorowalem, klopoty domowe. Gdy juz
                              > burze ucichly jedynym znanym mi adresem okazala sie GW. Na polonijnych
                              > pisywac nie chce, sa monotematyczne i sprowadzaja sie do 'poznaj, pomoz'
                              > w istocie. Moje poglady sa od "oficjalnych" GW odlegle, ale podoba mi sie
                              > "swieze powietrze" ktore tu stale dociera (nie znosze umyslowego zaduchu)
                              > i brak zobowiazan. Prosze pozdrowic Brata i Rodzine (tez Pana poznalem
                              > ale dopiero po kilku wpisach)
                              > Pozdrowienia


                              Witaj!
                              Rzeczywiscie Ty to Ty!! (jak chcesz mozemy Siezen, mozemy Duzen). Naprawde
                              bardzo ciesze sie, choc umknely mi wczesniej Twoje teksty. Pamietam tylko, ze
                              przed Twoim odejsciem podalem informacje, ze niekiedy pisuje na forum GW pod
                              nickiem mathias_sammer. Cale moje rylko smieje sie od ucha do ucha z radosci,
                              ze "wpadles" na mnie.
                              Naprawde!
                              Tym razem tylko pozdrawiam, nie mam czasu na pisanie. Wpadne w przyszlym
                              tygodniu. Poszukam o czym skrobiesz.


                              Klaniam sie,
                              M.S.
                              • Gość: Prawa Reka K. mathias_sammer - odpowiadam Ci tutaj IP: 63.227.76.* 26.10.04, 21:17
                                Czesc Mathias Rust (smile). Ja nie uprawiam zadnych malowanek, ale nie zawsze mam
                                mozliwosc pisania z serwera, ktory jako "maszyna powazna" jest okupowany
                                przez "prawdziwych specow" czasem. Zas sam fakt oznacza ROZWOJ, bo jeszcze
                                niedawno mialem pule 16-tu IP (14-cie i dwa rezerwy) z ktorej wykorzystywalem
                                jedno. A teraz.. ho ho ho ! smile. Z domu, gdzie sieci nie robie nie zawsze mam
                                czas i sile pisac, starzeje sie o rok/pol roku. Utylizacja smieci (Bacutil)
                                jest tematem nudnym, bo juz sie pochowali. Za plecami senatora stoi mr Wilczek
                                i jego wesola ferajna, oraz pewien lubelski producent perfum. Cala trojka (oraz
                                Senator) "nie do ruszenia, choc bardzo cuchnie" (opinia znajomego adepta
                                prawa). To 'cuchnie' jest i w przenosni i doslownie. Ich nawet sledzic trudno.
                                Prywatna armie maja. Chcesz wiecej szczegolowych danych, kto komu i kiedy? Mam.
                                Wroce do slugarow na moment. Toc ja sensacji nie weszylem tam gdzie ja
                                znalazles a w dopisku. Znasz chemie? Zasady nitryzacji, azotany, itp.
                                alkaloidow (teraz mozna na tym kase w Polsce zrobic)? Reguly utleniania,
                                uwalniania alkaloidow (tu nikotyny) w postaci czystej? Jesli nie - poczytaj o
                                tym.
                                Moge Ci podac troche tytulow. Jesli tak, pojmiesz zapewne te 'otworki' oraz
                                znaczenie mozliwosci PLYNNEJ zaplanowanej regulacji ilosci czystej nikotyny w
                                tej bardzo podejrzanej uzywce. I to nawet juz w GOTOWYM produkcie. Samo
                                klejenie amoniakiem (nitryzacja, ktora np. z morfiny robi heroine) to pryszcz.
                                To lamie wszystkie obecne prawa odnosnie produkcji wyrobow tytoniowych na
                                swiecie.
                                Grüße
                    • mathias_sammer Przydatne tematy/PPK 20.10.04, 11:47
                      podrzucam artykul do gory. Moze Pan Prawa Reka (PPK) przeczyta. Jak zwykle nic
                      nowego w naszej szarej polskiej oczy-wist-osci.

                      M.S.
      • mathias_sammer Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy 18.10.04, 17:06
        Panowie i Pan kibic,

        wybaczy Pan kibic, ale dyskucja zaczyna polegac na tym, ze dajemy sobie dowody
        na umiejetnosc czytania liter oraz zdolnosci manualnych tu: naduszanie
        odpowiednich guzikow w wyszukiwarce. Znam takich, ktorzy godzinami moga grac
        klockami Lego vide polscy politycy czy kanclerz Schröder (dla wyjasnienia
        opozycja zarzuca mu ladne mowienie i to przez godzine, medialny usmiech i
        niebywala zdolnosc omijania konkretow). Niech pan kibic nie bierze sobie tego
        do serca, mowa jest o Schröderze i polskich politykach).
        GE jest jedna z najwiekszych firm na swiecie, warto zastanowic sie gdzie jej
        jeszcze nie ma i dlaczego. Jest juz w Polsce?

        I jeszcze cos. Ja , prosze Pana Kibica, o wielu niemieckich tematach jeszcze
        nie napisalem, zeby nie rzec w ogole nie pisalem. Czy to oznacza, ze mam pisac
        teraz lub tlumaczyc sie, ze i zdolnosci minimalne w temacie wykazuje?
        Otoz nie, drodzy Panowie. Rozrywka dobra rzecz. Ani za Polske ani za Niemcy nie
        dam sobie uciac- nie reki- nie palca- nawet naskorka nie dam sobie zdepilowac.


        klaniam sie,
        M.S.

        Clement prosil w progaramie pracownikow o rozwage. Jestem ciekawy jak zareaguja
        proszeni.
    • ignorant11 Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy 18.10.04, 16:39
      mathias_sammer napisał:

      > Pracownicy zakładów samochodowych Opla w Bochum kontynuują nieoficjalny
      > strajk
      >
      > Robotnicy zakładów samochodowych Opla w Bochum zamierzają nadal walczyć o
      > utrzymanie swoich miejsc pracy. Również ubiegłej nocy setki robotników
      > protestowało przeciwko planowanej redukcji około dziesięciu tysięcy miejsc
      > pracy w zakładach Opla w Niemczech. Rada zakładowa oświadczyła, że jeśli
      > zarząd firmy nie wykluczy zwolnień z przyczyn zakładowych to strajk będzie
      > kontynuowany również jutro i w następnych dniach. Rada liczy na to, że
      > dojdzie wówczas do wstrzymania produkcji również w zakładach Opla w Anglii,
      > Belgii i Polsce, gdyż otrzymują one części zamienne z Bochum.
      >
      > DW
      >
      > wczoraj mozna bylo obejrzec S.Christiansen i wywiad z guru z General Electric
      > odnosnie General Motors
      >
      > M.S.

      Sława!

      Nasi sluznie popieraja niemieckich nierobów, bo przeciez przedluzajacy sie
      strajk tylko przyspieszy decyzje GMC o zamykaniu fabryk w Niemczechsmile))

      A przeciez w naszym interesie jest jak najszybsze zamykanie fabryk niemieckich.

      Jak tak pojdzie dalej, to GMC przejestruje Opla do Polski!

      To byloby piekne!

      Zabrac Niemcom ekonomie bez wojny, bez wydawania kasy na bylo nie bylo,
      kosztowne jednak bombardowania niemieckiech miast przemyslowych.

      Zreszta wszystko dobre co oslabia Niemcy.

      Niech wiec zamykaja im zaklady niech wyrejestrowuja im firmy, a oni niech
      strajkuje i podskakuja wszystkim...

      Moze USAnce nie tylko zabiora im caly przemysl , ale jeszcze moze wnowia
      bombardowania niemeickich miast i podzial Niemiec?

      PS Czekamy na Chryslera, aby poszedl w slady GMC.


      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
      • Gość: kibic Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 16:47
        Rzeczywiscie Forum Slowianskie skladajace sie z ignorantow11-tu
        Zrezygnujcie z doplat dla rolnikow to oni Wam j... urwa
        Szkoda slow.Do LPR-u marsz !
        • ignorant11 Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy 18.10.04, 16:56
          Gość portalu: kibic napisał(a):

          > Rzeczywiscie Forum Slowianskie skladajace sie z ignorantow11-tu
          > Zrezygnujcie z doplat dla rolnikow to oni Wam j... urwa
          > Szkoda slow.Do LPR-u marsz !

          Sława!

          Z doplat nie trzeba rezygnowac, bo chciaz sa one dla polskich rolników
          dyskryminacyjne i szkodliwe, to jednak za pare lat upadnie polityka rolna
          europki i skasuja doplaty wszystkim, na czym zyska polski rolnik, bo jest i
          pracowitszy i rzetelniejszy od europejskiego zebraka zyjacego z doplat, a nie z
          produkcji zdrowej zywnosci.

          Juz dizisaj polski rolnik kasuje europejskiego, widac to po wzroscie cen i
          koniunkturze na polska zywnosc.

          A europke trzeba zlikwidowac i zastapic ja stowarzyszeniem typu NAFTA i
          polaczyc z NAFTA oraz ASEAN i przyjac jeszcze Rosje do wspolnego rynku, jak
          MERCOSUR...

          Ale zanim to sie stanie, to padna Niemcy, aby tylko europka znalazla miekkie
          przejscie do nowej rzeczywistosci typu czechslowackiego, a nie jugoslowiansko-
          sudanskiego...

          Ale co tam zawsze: USarmy pomoze zaprowadzic porzadek w europce i moze nawet na
          nowo podzielic Niemcysmile)))

          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
          • Gość: kibic Re: Temat, ktory zdominowal Niemcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 17:02
            Przepraszam do LPR-u tez nie ale do Nafty i to przed rafinacja.
    • mathias_sammer Re: i gdzie ta solidarnosc gliwicka? 19.10.04, 11:29
      Dlaczego prasa o tym nie pisze?

      Cos Pan, Panie prawa Reka zmasciles albo drukujesz pobozne zyczenia, choc to
      glos ponad 600 ludzi.

      M.S.
      • Gość: kibic Panie M. Sammer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 11:57
        Prosze sie nie gniewac ale niezly z Pana "PLYWAK".
        Przedstawilem Panu konkretna analize przyczyn zaistnialej sytuacji w Bochum
        a reakcja jest ogolna, do konkretow sie Pan nie odnosi np.rola zw.zawodowych.
        Prosze o konkretna odpowiedz.
        • mathias_sammer Re: Panie M. Sammer 19.10.04, 14:24
          Gość portalu: kibic napisał(a):

          > Prosze sie nie gniewac ale niezly z Pana "PLYWAK".
          > Przedstawilem Panu konkretna analize przyczyn zaistnialej sytuacji w Bochum
          > a reakcja jest ogolna, do konkretow sie Pan nie odnosi np.rola zw.zawodowych.
          > Prosze o konkretna odpowiedz.


          Szanowny Panie kibic, o ile mnie pamiec nie myli ( zerkam) to juz wczoraj Panu
          odpowiedzialem na pytania. Nie rozumiem w ogole Pana reakcji.
          Dosc dobrze Pan ocenia role zwiazkow zawodowych z pozycji przedstawiciela
          Mittelstand, ale prosze nie zapominac , ze glowna rola zwiazkow zawodowych jest
          ochrona pracownikow, mediacje i wypracowanie zadawalajacego consensusu w
          ukladzie pracownik- pracodawca. Co do niemieckich zwiazkow podoba mi sie ich
          postawa wzgledem Karlstadtu i kilku innych firm, ktorych nie wymienie na forum.
          Prosze nie zapominac, ze mowimy o liczbie 12 000 pracownikow do zwolnienia. To
          ogromna liczba.

          Klaniam sie,
          M.S.
          • Gość: kibic Re: Panie M. Sammer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 15:50
            Bede troche zlosliwy Pana nick swiadczy ze kibicuje Borussi Dortmund ale ten
            klub jest aktualnie bankrutem . Z liczba sie zgadzam ale dalej pozostaje
            podstawowe pytanie dlaczego niemiecki robotnik kosztuje 33-40 Euro za godzine
            a np. szwedzki 25 ? O opinii szefa GE tez Pan woli milczec ?
            • mathias_sammer Re: Panie M. Sammer 20.10.04, 12:37
              Gość portalu: kibic napisał(a):

              > Bede troche zlosliwy Pana nick swiadczy ze kibicuje Borussi Dortmund ale ten
              > klub jest aktualnie bankrutem . Z liczba sie zgadzam ale dalej pozostaje
              > podstawowe pytanie dlaczego niemiecki robotnik kosztuje 33-40 Euro za godzine
              > a np. szwedzki 25 ? O opinii szefa GE tez Pan woli milczec ?


              I jeszcze przed wyjsciem Panie kibic(ale wroce!!!).
              Mozesz Pan byc zlosliwy, ale moj nick oznacza , ze od kilku miesiecy czyli od
              nowego sezonu kibicuje Stuttgardowi, ktory to Matthias Sammer prowadzi (patrz
              tabela)- to tyle w kwestii Pana znajomosci pilki noznej , Panie..kibic-zeby nie
              byc zlosliwy w przeciwienstiwe do Pana.
              M.S.

              Scheiße, 36min za dugo na forum. Chyba juz dokumentnie odbilo mi jak co
              poniektorym. Szlag by to trafil!

              Do zobaczenia wkrotce!
Pełna wersja