Dodaj do ulubionych

Czy żyjemy w Polsce przedrozbiorowej? :O)

16.12.19, 16:54
"Powtórka z historii: czy żyjemy w Polsce przedrozbiorowej?"

Janusz Lewandowski
16 grudnia 2019 | 06:00

W Polsce PiS tkwi zarzewie tej samej autodestrukcji, która miała tak wielki udział w upadku Najjaśniejszej Rzeczypospolitej w XVIII wieku.

Władza niszczy dziś w Polsce instytucje demokratyczne, które były naszą przepustką do NATO i UE. Dlatego trzeba zacząć od fundamentalnego stwierdzenia: Polska Kaczyńskiego nie zostałaby przyjęta do UE, Polska Macierewicza nie zostałaby przyjęta do NATO. Dzielilibyśmy los Ukrainy i Mołdawii. Nieszczęsny los, bo Rosja Putina traktuje naszą część Europy jako utraconą strefę wpływów. Nie pogodziła się z tym i nie ustaje w wysiłkach, by te obszary zwasalizować – tak jak zwasalizowała Rzeczpospolitą Obojga Narodów długo przed rozbiorami.

Dwukrotnie Rzeczpospolita znikała z mapy świata. Nie ustaje spór historyczny o udział winy własnej w tym upadku. O ile wrzesień 1939 i Jałtę można określić sformułowaniem „siła złego na jednego”, o tyle upadek I Rzeczypospolitej był smutnym rozdziałem w dziejach polskiej głupoty. Dawna potęga Jagiellonów zamieniła się w łatwy łup zaborców w krótkim czasie. 34 lata po wielkiej wiktorii wiedeńskiej Rosja dyktowała agendę Sejmu Niemego. Tenże Sejm Niemy z roku 1717 zmniejszył armię, ale potwierdził przywileje szlachty, która radośnie zmierzała w kierunku zaborów. W roku śmierci Augusta III Sasa Polska była de facto protektoratem carycy Katarzyny. Niedługo potem Austria, wcześniej wybawiona z opresji przez króla Sobieskiego, dzieliła się polską ziemią z Prusami i Rosją.

Przenieśmy się w wiek XXI. Geografii nie zmienimy – jesteśmy, tak jak pod koniec XVIII w. i tak jak w roku 1939, pomiędzy silniejszymi. Ale pokolenie „Solidarności” potrafiło odmienić geopolitykę. Zawitaliśmy do przystani bezpieczeństwa – NATO – i przystani szansy cywilizacyjnej – UE. Jesteśmy tam, ale tak, jakby nas nie było; coraz bardziej na bakier ze wspólnymi zasadami.

Warto więc zapytać, czy w Polsce PiS nie tkwi zarzewie tej samej autodestrukcji, która miała tak wielki udział w upadku Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.

Bezsprzeczny udział w tym upadku miała prywata. Gnijącą Rzeczpospolitą rozdrapywały koterie związane z ościennymi mocarstwami. Inne teraz czasy, inne realia. Polska w swej polityce ustrojowej i zagranicznej jest dziś zakładnikiem obsesji Kaczyńskiego – owładniętego żądzą władzy i pragnieniem zemsty. Przyszłość kraju wytycza osoba zagubiona w realiach XXI wieku, ale wybitnie sprawna w pobudzaniu złych emocji i dzieleniu Polaków. Swoimi fobiami i kompleksami zaraża społeczeństwo za pośrednictwem kłamliwych mediów.

Samotnik z Żoliborza byłby niegroźny, a powrót do przeszłości byłby tylko jego problemem, gdyby nie zastępy miernych, ale wiernych, gotowych realizować jego wizje ustrojowe i geopolityczne. Uczynił z hasła „TKM plus” swój program. Naśladuje premiera Orbána, który czerpie ze wschodnich metod utrwalania władzy. Tak oto Polska, której zaaplikowano znieczulenie 500 plus, doświadcza najbardziej bezwstydnej kolonizacji sfery publicznej od 30 lat.

Sowicie nagradzana PiS-owska nomenklatura w sferze budżetowej odpowiada za znaczne pogorszenie się usług publicznych w służbie zdrowia, edukacji i wymiarze sprawiedliwości. Karuzela nomenklaturowych prezesów w spółkach skarbu państwa i agendach rządowych idzie w parze z ich niewydolnością i utratą wartości. Część prawdy ujawniły taśmy ministra Ardanowskiego – o skutkach totalnej czystki dokonanej przez byłego wójta Pcimia Obajtka w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Szokująca korelacja milionowych zarobków i odpraw ze spadającą wartością firmy jest najbardziej uchwytna w przypadku spółek notowanych na giełdzie. 73 ludzi PiS w 14 spółkach kontrolowanych przez państwo „przytuliło” 95 mln zł.

Poseł Suski powiedział: „Strategiczne spółki muszą być zarządzane przez ludzi, co do których jest pewność, że będą realizowali program partii”. Leninowska dewiza wraca w XXI wieku – interes partii jest interesem państwa i narodu. Nominaci PiS wypełnią każde, nawet nonsensowne zlecenie gospodarcze (np. bloki węglowe w Ostrołęce) i każde zlecenie sponsoringowe (np. Polska Fundacja Narodowa).

PiS: narodziny oligarchii
Do roku 2015 brak oligarchii wyróżniał Polskę na mapie Europy Środkowo-Wschodniej. Owszem, incydentalnie pojawiły się prototypy oligarchów – twórca SKOK-ów Grzegorz Bierecki i o. Tadeusz Rydzyk – ale nie miało to takich rozmiarów jak w innych krajach, gdzie powstały całe kasty wpływowych milionerów powiązanych z władzą.

Jednak od roku 2015 Polska, śladem Węgier, równa do najgorszych w Europie Wschodniej. Na początku transformacji środowisko Kaczyńskiego uwłaszczało się pod hasłem dekomunizacji. Teraz hasło repolonizacji służy poszerzaniu partyjnego dominium. Przez cztery lata pierwszy głód został zaspokojony. O ciąg dalszy zadba minister Sasin, sprawny w urządzaniu własnej rodziny. Nadwaga upartyjnionego sektora państwowego wymusza klienckie postawy w biznesie zależnym od zamówień publicznych. Pozwala sortować media i samorządy wedle wygody, lokując inwestycje i sponsoringi w ośrodkach przyjaznych władzy – tak oto system się domyka.

System oligarchiczny, pozbawiony bezpieczników konstytucyjnych, oddala nas od Unii. Odchodzimy od wspólnych reguł zapisanych w traktatach. Zawiera się w nich wiedza zgromadzona w toku europejskich prób i błędów – jak ubezpieczyć obywatelską wolność przed nadużyciami władzy. Jak ubezpieczyć przyszłe pokolenia przed nieodpowiedzialną i krótkowzroczną polityką gospodarczą. Jak zapewnić pokój na kontynencie doświadczonym przez stulecia wojen. Kaczyńskiemu te zasady zawadzają. Chce suwerenności pojmowanej jako nieograniczona swoboda urządzania Polski po swojemu.

Ponure skojarzenia historyczne budzi właśnie zbiorowa prywata beneficjentów „dobrej zmiany”. Nie mam na myśli rodzin obdarowanych 500 plus i przez to pogodzonych z procederem rozdrapywania Rzeczypospolitej, zgodnie z maksymą: „Może i kradną, ale się dzielą”. Chodzi o nową elitę prestiżu, władzy i pieniędzy – zrodzoną z łaski Kaczyńskiego. Jest zrośnięta z PiS, jej byt zależy od trwania PiS u władzy. Zajęta konsumowaniem przywilejów nie pyta o polską rację stanu. Co tam niezadeklarowany, instytucjonalny polexit, skoro „im się należy”! Mniejsza o spustoszenia w dziedzinie obronności spowodowane przez Macierewicza i Błaszczaka. Mniejsza o współudział Polski Kaczyńskiego i Węgier Orbána w osłabianiu i deprecjonowaniu Unii Europejskiej, ku uciesze Putina.

Polska zwraca się na Wschód
A wszystko to dzieje się w czasie chaosu i niepewności, gdy Europa musi wziąć większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Skończył się urlop od geopolityki pod parasolem Pax Americana. Oparcie naszego bezpieczeństwa na umizgach do Donalda Trumpa – nieprzewidywalnego, traktującego partnerów wedle pożytków biznesowych – jest wyrazem geopolitycznej beztroski.

Wyprowadzając Polskę w niespokojnych czasach na ustrojowe i geopolityczne dzikie pola, liderzy PiS lubią pozować na następców Piłsudskiego. Marszałek zdziwiłby się, gdyby zobaczył takich następców. Ja też widzę raczej kieszonkowych Dzierżyńskich. Dlatego tym, którzy przerabiają nasz ustrój na modłę wschodnią, dedykuję słowa Marszałka, wypowiedziane do polskiej młodzieży po zwycięstwie nad bolszewikami: „My wam wywalczyliśmy niepodległość ojczyzny, a wy będziecie w niej żyć, pracować i rządzić. Zapamiętajcie: jeśli zwrócicie się na Wschód, to minimum o jeden wiek cofniecie się z kulturą, ekonomią itp. Jeśli zwrócicie się na Zachód, minimum o jeden wiek szybciej Polska będzie się rozwijać”.

wyborcza.pl/7,75968,25515648,czy-zyjemy-w-polsce-przedrozbiorowej.html#S.main_topic-K.C-B.4-L.1.glowka
Autor pominal oczywiscie role tego zlodziejskiego kosciolka i szykowanej przezen kolejnej Targowicy. M
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: Czy żyjemy w Polsce przedrozbiorowej? :O) 17.12.19, 10:39
      Nawiązując do treści wątku - pytam zwolenników PiS:
      Ile złej woli i nieodpowiedzialności mają politycy którzy (w tak trudnym dla Europy okresie) usiłują , na organizmie państwa polskiego, realizować swoje ułomne wizje budowy IV RP pod wodzą niewydolnego starca i grupki ludzi chorych na władzę autorytarną ?

      --
      *„Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli" (Albert Schweitzer)
      ** Janusz Lewandowski dedykuje słowa Marszałka, wypowiedziane do polskiej młodzieży po zwycięstwie nad bolszewikami: „My wam wywalczyliśmy niepodległość ojczyzny, a wy będziecie w niej żyć, pracować i rządzić. Zapamiętajcie: jeśli zwrócicie się na Wschód, to minimum o jeden wiek cofniecie się z kulturą, ekonomią itp. Jeśli zwrócicie się na Zachód, minimum o jeden wiek szybciej Polska będzie się rozwijać”.
      ***"Ignorowanie wyroku TSUE oraz represjonowanie sędziów to prosty sposób do rozpadu systemu praworządności w Polsce i rozwoju anarchii. „Czeka nas okres dwóch odrębnych systemów sądownictwa. Jeden pisowski, uznawany jedynie przez władzę PiS. Drugi unijny, uznawany przez wszystkich, poza PiS.” – skomentował to jeden z internautów." Wieści 24.... wywołuje to też mój niepokój.
      • benek231 Re: Czy żyjemy w Polsce przedrozbiorowej? :O) 17.12.19, 15:22
        czuk1 napisał:

        > Ile złej woli i nieodpowiedzialności mają politycy którzy
        **
        Maja wiecej zlej woli niz sadzisz - duzo wiecej.

        Wczesniej zaczalem cos czego nie dokonczylem. Zatem powtorze tamto zdanie i rozwine mysl.

        'Autor pominal oczywiscie role tego zlodziejskiego kosciolka i szykowanej przezen kolejnej Targowicy.' W tej za krola Stasia prym wiodl kler, o czym wygodnie zapominaja wszystkie pisiory wrzeszczace o "lapaniu zlodzieja". A to wlasnie kler zalatwil Polsce Targowice i rozbiory. Po to by uchronic pobozny polski lud przed zgubnymi wplywami oswieceniowej Europy, Zachodu. No i udalo mu sie nad wyraz zgrabnie. Po ponad 200 latach pomimo przeroznych nowoczesnych, dobrych i uzdrawiajacych wplywow lud polski nadal pozostal tak ciemny jak byl 200 lat wczesniej - ciemny i tepy jak tabaka w rogu.

        Dzieki temu juz teraz polski kler katolicki gotow jest zorganizowac Polakom powtorke z rozrywki, czyli Targowice Bis, i znow wepchnac was w rece Rosji. By, tak jak onegdaj, narodowi nie pozostalo wiele wiecej jak skupianie sie wokol tradycyjnych wartosci, z religia na czele. W mysl starego przyslowia, ze "jak trwoga to do Boga". I ciemny lud ponownie nie wpadnie na mysl jak to sie stalo, ze on znow taki religijny i narodowy raptem sie zrobil.
      • oleg3 Czuk. Dokonaliście coś dużego 17.12.19, 15:55
        Po przeczytaniu waszego posta, samodzielnie, jak przypuszczam, zredagowanego doznałem wstrząsu intelektualnego. Można być głupim, można być starym, można być podatnym na propagandę. Spotkałem w życiu różnych osobników. Dotychczas jednak nie spotkałem nikogo, kto po przeżyciu w realnym socjalizmie kilkunastu choćby lat dalej był naiwny jak Ważyk przed 1955.

        pl.wikipedia.org/wiki/Poemat_dla_doros%C5%82ych
        Pewnie nie czytaliście. To da się nadrobić!


        --
        "Erekcja u mężczyzny nie oznacza, że on cię pragnie ani że cię kocha"
        Led na stronie głównej gazeta.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka