2paco
21.10.04, 15:48
jakiś kwadrans temu minąłem na ulicy miejsce świeżutkiego wypadku, w którym
pieszy zginął pod kołami tramwaju. Jak zwykle ludzie zaczęli się użalać nad
ofiarą... cóż, miejsce w którym leżało ciało (juz przykryte folią) wskazuje
wyraźnie na głupotę ofiary, i ciągle w głowę zachodzę, czemu ludzie się
jeszcze użalają... szkoda mi rodziny tej ofiary i motorniczego, a nie kogoś,
kto na własne życzenie ginie.
W Polsce panuje moda na użalanie się nad czyjąś głupotą, a nie na tępienie
bezmyślności. Weźmy chociażby wypadki drogowe - ile razy kierowca, który NIE
ZE SWOJEJ WINY kogoś zabije na drodze, jest potem szykanowany przez osiedlowe
dewoctwo i, co zdecydowanie gorsze, niejednokrotnie same sądy. Co za
beznadzieja...