Dodaj do ulubionych

Emocjonalny kryzys demoliberalizmu

    • benek231 Re: Emocjonalny kryzys demoliberalizmu 20.01.20, 22:36
      Dzieki za ten interesujacy wyklad. W zasadzie zgadzam sie z panem Tondera, niemniej wypadloby spytac o skutki poglebiania sie kryzysu demoliberalizmu, czy tez liberalnej demokracji. W tym momencie, wdaje mi sie, musi dojsc do racjonalnej dyskusji o tym co dalej. Bo jesli wyobrazimy sobie, ze np. zostanie rozmontowany trojpodzial wladzy, to nie bedzie trudno wyobrazic sobie i to, ze niedlugo po tym rozmontowany zostanie dwupodzial wladzy ustawodawczo-wykonawczej, i zastapienie go wladza autorytarna. Bo jak na moj gust wykolegowanie z demokracji trojpodzialu do tego wlasnie musi doprowadzic.

      Do wspomnianej dyskusji niezbedna jest jednak dobra wola zaangazowanych stron uwzgledniajaca takze utrzymanie kultury dyskusji na odpowiednim poziomie. Takze na tym forum, o ile to mozliwe ale przede wszystkim na forach parlamentarnych czy np. universyteckich. Na ile jest to mozliwe - nie wiem. Co do naszego podworka mam powazne watpliwosci, z uwagi na niezwykle paskudne i zniechecajace doswiadczenia ostatnich 20 lat.
        • benek231 Re: Emocjonalny kryzys demoliberalizmu 21.01.20, 06:26
          felusiak1 napisał:

          > benek, przecież ty tego nie ogladales. Gdybyś obejrzal i rozumial to nie wypoci
          > lbys takiego placka.
          > a jesli obejrzaleś to nie zrozumialeś ani jednego słowa.
          >
          > nom sam widzisz........
          **
          Wlasnie o tym mowilem na zakonczenie poprzedniego postu.

          Ja doskonale zrozumialem ten wyklad. Niewatpliwie w przeciwienstwie do ciebe, ktory nie potrafi zrozumiec, ze lista poparcia sedziow mogla nie byc ujawniana ale nie mniej, i przede wszystkim, nie mogla ona byc sfalszowana. Tego, ze warunkiem nieujawniania listy poparcia bylo uczciwe skompletowanie tych list. Tego, ze dana lista nie mogla zawierac poparcia np. zaledwie czterech sedziow. Tego, ze gdy zachodzi podejrzenie oszustwa to sprawe nalezy publicznie wyjasnic a wyjasniajacym nie moze byc wylacznie potencjalny oszust.

          Czyli jesli mowisz baranie o "wypoceniu takiego placka" to powinienes to wykazac, ty antydemokratyczne gowno.
          • felusiak1 Re: Emocjonalny kryzys demoliberalizmu 21.01.20, 07:49
            W kwestii obocznej do watku traktujacej o zalacznikach do wniosku o powolanie muszę stwierdzić, ze nie masz najmniejszego pojecia co jest koscia niezgody ze względu na brak inteligencji.
            Co do kwestii poruszonej w wideo, którego nie ogladales to nie jest o trojpodziale lecz o procesach daleko bardziej skomplikowanych zachodzacych w tej chwili. To jest wyklad o zapedach elit do. raz narzucania swoich pogladów poprzez regulacje prawne w poczuciu racji i wyższosci, dwa o sprzeciwie rzadzonych na takie rozwiazania. Tondera okresla to kryzysem emocjonalnym demoliberalizmu gdzie demoliberalizm jest rozumianu szeroko jako globalizacja.
            Ale nie zachecam cie do słuchania bo i tak nic nie zrozumiesz nawet jakbyś miał 4 pary uszu. Glowa za mala.
      • oleg3 Re: Emocjonalny kryzys demoliberalizmu 21.01.20, 08:26
        benek231 napisał:

        > Dzieki za ten interesujacy wyklad. W zasadzie zgadzam sie z panem Tondera,

        Krzysiu. To jest cud! Zgadasz się z antydemokratycznym gównem? Zgadzasz się z tezą, że demokracja liberalna żadną demokracją nie jest!

        --
        "Wielu padło od ostrza miecza, ale nie tylu, co od języka"
        Księga Syracha
        • benek231 Emocjonalny kryzys demoliberalizmu 21.01.20, 16:17
          oleg3 napisał:

          > benek231 napisał:
          >
          > > Dzieki za ten interesujacy wyklad. W zasadzie zgadzam sie z panem Tondera
          > ,
          >
          > Krzysiu. To jest cud! Zgadasz się z antydemokratycznym gównem? Zgadzasz się z t
          > ezą, że demokracja liberalna żadną demokracją nie jest!
          **
          Zatem wiedziec musisz, ze w zasadzie zgadzam sie z panem Tondera, ze liberalna demokracja przezywa kryzys. I to by z grubsza bylo na tyle. Czyli nie zgadzam sie teza, ze liberalna demokracja nie jest zadna demokracja. Ba, uwazam ze jest to wylacznie demokracja gdyz daje tzw. ludowi narzadzia do rzadzenia, oraz kontroli rzadzacych. W tych "innych demokracjach" lud ma tylko mydlone oczy, ze to on rzadzi. Przez jakis czas.

          Ponadto nie uwazam, ze jest on antydemokratycznym gownem. Nawet gdy jest demokracji niechetny. Wolno mu. I ja moglby z nim prowadzic dyskusje znacznie dalej i glebiej niz jemu samemu wydaje sie to mozliwe. Antydemokratycznym gownem jestes natomiast ty, Kretyn, Sz0k, Maksio, Perla, Institoris, Felusiak...
          Bo widzisz, ty do tej pory nie miales i nie znales zadnych merytorycznych argumentow. Do tej pory w miejsce proby uczciwej dyskusji obrzucales mnie inwektywami, szydziles, godziles w moja godnosc... A mimo to, mimo braku argumentow byles zadeklarowanym antydemokrata (sam sie przyznales przeciez) atakujacym jedynie mnie na bandyckiej zasadzie glanowania, pod katem zniechecenia, zmuszenia do uleglosci, badz/i wyeliminowania z dyskusji w ten sposob. Dlatego antydemokratycznym gownem jestes ty, oraz w/w a nie Tondera.

          Na zakonczenie, na teraz, przypomnienie, ze nie ma takiego ustroju ktory nie posiadalby negatywnych stron, mankamentow. Takze demokracja je ma i nigdy tego nie ukrywalem. Ale tez, pomimo mankamentow jest ona nadal najlepszym ustrojem na swiecie. Gdyz nikt nie wymyslil jeszcze lepszego. Takze wy, ktorzy nie macie do zaoferowania kompletnie nic. Oprocz czegos na ksztalt islamskiego szariatu, gdyz ten wasz zlodziejski kosciolek do tego wlasnie chcialby zmierzac.


          • oleg3 Re: Emocjonalny kryzys demoliberalizmu 21.01.20, 16:31
            > Bo widzisz, ty do tej pory nie miales i nie znales zadnych merytorycznych argumentow.

            Kajam się Krzysiu.
            Odpowiedz mi zatem na takie pytanie. Zamiana głosowania obywateli na głosowanie sędziów nie jest aby zamianą demokracji w sędziokrację?

            --
            "Jeśli chcecie z nami współpracować, proszę bardzo. Tylko niech pan nie kłamie Polakom, że my tu z Rosją tworzymy jakiś sojusz, żeby wysłać na was czołgi. Nigdy się tak nie stanie. Ani na was, ani na Ukrainę"
            Alaksandr Łukaszenko
          • oleg3 Re: Emocjonalny kryzys demoliberalizmu 21.01.20, 16:34
            > Bo widzisz, ty do tej pory nie miales i nie znales zadnych merytorycznych argumentow.

            Kajam się Krzysiu.
            Odpowiedz mi zatem na takie pytanie. Zamiana głosowania obywateli na głosowanie sędziów nie jest aby zamianą demokracji w sędziokrację?

            --
            "PiS to grupa rekonstrukcyjna Sanacji"
            © RAZ
            • benek231 Re: Emocjonalny kryzys demoliberalizmu 22.01.20, 07:34
              oleg3 napisał:

              > > Bo widzisz, ty do tej pory nie miales i nie znales zadnych merytorycznych
              > argumentow.
              >
              > Kajam się Krzysiu.
              > Odpowiedz mi zatem na takie pytanie. Zamiana głosowania obywateli na głosowanie
              > sędziów nie jest aby zamianą demokracji w sędziokrację?
              **
              A tak konkretniej? Bo wydaje mi sie, ze znow gdzies ci dzwonia...
              • oleg3 Re: Emocjonalny kryzys demoliberalizmu 22.01.20, 08:18
                benek231 napisał:

                > oleg3 napisał:
                > > Odpowiedz mi zatem na takie pytanie. Zamiana głosowania obywateli na głosowanie > sędziów nie jest aby
                > > zamianą demokracji w sędziokrację?

                benek231 napisał:
                > A tak konkretniej? Bo wydaje mi sie, ze znow gdzies ci dzwonia...


                Za mało konkretnie? No nie wiem. Po co? I tak nie zrozumiesz, a jak zrozumiesz, co samo w sobie byłoby sensacją, to nie odpowiesz.

                --
                "Erekcja u mężczyzny nie oznacza, że on cię pragnie ani że cię kocha"
                Led na stronie głównej gazeta.pl
                • benek231 Re: Emocjonalny kryzys demoliberalizmu 22.01.20, 08:29
                  oleg3 napisał:

                  > benek231 napisał:
                  >
                  > > oleg3 napisał:
                  > > > Odpowiedz mi zatem na takie pytanie. Zamiana głosowania obywateli n
                  > a głosowanie > sędziów nie jest aby
                  > > > zamianą demokracji w sędziokrację?
                  >
                  > benek231 napisał:
                  > > A tak konkretniej? Bo wydaje mi sie, ze znow gdzies ci dzwonia...
                  >
                  >
                  > Za mało konkretnie? No nie wiem. Po co? I tak nie zrozumiesz, a jak zrozumiesz,
                  > co samo w sobie byłoby sensacją, to nie odpowiesz.
                  **
                  Znaczy nie masz nic do powiedzenia, a tylko wydawalo ci sie, ze masz.
    • oleg3 8:58 21.01.20, 11:27
      Polecam fragment wykładu od 8;58. Prelegent wyjaśnia dlaczego gmach LD się zapada. Podobne tezy głosił tu piq (ciągle wykluczony?), a nawet ja. Liberalna Demokracja niszczy podglebie, na którym może zostać osadzona. I nie jest to błąd tylko istota systemu.

      --
      "Nie ma feminizmu bez weganizmu!!!"
      Sylwia Spurek, europoseł Wiosny
      • benek231 8:58 - tu wlasnie dal Tondera ciala koncertowo :O) 21.01.20, 18:47
        oleg3 napisał:

        > Polecam fragment wykładu od 8;58. Prelegent wyjaśnia dlaczego gmach LD się zap
        > ada. Podobne tezy głosił tu piq (ciągle wykluczony?), a nawet ja. Liberalna Dem
        > okracja niszczy podglebie, na którym może zostać osadzona. I nie jest to błąd
        > tylko istota systemu.
        **
        A w jaki to sposob niszczy to podglebie? Czy moze wprowadzajac prawa majace na celu zapobieganie i pomoc ofiarom przemocy domowej? Choc wczesniej nikt nie przejmowal sie takimi pierdolami i problemy te zalatwiane byly w ramach danych spolecznosci (np. swiecko-religijnych) ktore zazwyczaj rozstrzygaly, ze sprawy rodzinne nalezy pozostawic rodzinie. Do tej pory wielu z was jaskniowcow tak wlasnie uwaza. Na czele z waszym zlodziejskim kosciolkiem.
        Jesli takie podglebie wyciaga spod siebie demo-liberalizm, jesli likwiduje patologie spoleczne a wy zwyrodnialcy macie mu to za zle, to moze on tym bardziej pognebic was, gdyz utwardza grunt pod swymi fundamentami. Co oznacza, ze pociagnie znacznie dluzej niz sadzi pan Tondera.

        Ktory w dodatku nie rozumie, ze to wlasnie kryzys jest sila motoryczna demoliberalizmu - a dokladniej konflikt do ktorego liberalizm ciagle prowokuje. Po to by ten konflikt nie mogl narastac a byl jak najszybciej rozwiazany przy uzyciu pokojowych srodkow. Zamiast w utajeniu nabrzmiewac do niebotycznych rozmiarow i rozladowywac sie np. w formie rewolucji. Konflikt i permanentny kryzys o sila liberalizmu a nie slabosc.

        Wyczytales cos co bardzo ci sie spodobalo, le niestety nie posiadasz zarowno wiedzy jak i krytycznego myslenia by moc ocenic wartosc analitycznego wysilku Tondery.
        • oleg3 Re: 8:58 - tu wlasnie dal Tondera ciala koncertow 21.01.20, 18:56
          Oj Krzysiu. Nie się traktować cię poważnie.

          --
          "Jeśli chcecie z nami współpracować, proszę bardzo. Tylko niech pan nie kłamie Polakom, że my tu z Rosją tworzymy jakiś sojusz, żeby wysłać na was czołgi. Nigdy się tak nie stanie. Ani na was, ani na Ukrainę"
          Alaksandr Łukaszenko
          • benek231 8:58 - tu wlasnie dal Tondera ciala koncertowo :O) 21.01.20, 20:29
            oleg3 napisał:

            > Oj Krzysiu. Nie się traktować cię poważnie.
            **
            No i widzisz do czego doszlo? Teraz bedziesz tak stal z ta szeroko rozwarta ze zdumienia japa bo zostales obnazony jako ignorant oraz osiol.

            Istotnie liberalna demokracja jest w kryzysie ale nie z powodu tego ziarna samodestrukcji ktore kazdy system zawiera. W naszym przypadku powodem kryzysu jest ten zlodziejski kosciolek oraz finansowany przez Putina wiatowy populizm. W Stanach nie idzie im zbyt dobrze bo zarowno zlodziejski kosciolek jak i Putin niewiele maja do powiedzenia. Choc Trump wygral takze dzieki pomocy rosyjskiej agentury a nie z powodu slabosci demokracji. Teraz wzieli sie za ruskich i wysoko juz nie podskocza. Wygral takze dzieki skrajnie klamliwej kampanii, w szesciu kluczowych stanach, z wiekszoscia glosow elektorskich, w ktorych klamliwie obiecywal sciagnecie z Chin przemyslu wytworczego i ciezkiego. Oraz dzieki glosom nacjonalistow ktorym przypodobal sie stawianiem tego kretynskiego muru, na granicy z Meksykiem. Co takze jest obietnica do tej pory nie zrealizowana.

            Czyli to nie jakies segmenty spoleczenstwa, jak twierdzi Tondera, ktore postanowily zaczac sie liczyc, choc staly na tym samym poziomie co wszyscy inni, lecz grupa cwaniaczkow, ktora koncertowo potrafila zaaplikowac im trucizne nienawisci do panstwa i jego systemowych rozwiazan. Ktora wpoila w nich poczucie krzywdy i potrzebe rewazu, oraz utwierdzila w tych przekonaniach, choc byly bezpodstawne.
            • oleg3 Re: 8:58 - tu wlasnie dal Tondera ciala koncertow 22.01.20, 08:20
              benek231 napisał:

              > No i widzisz do czego doszlo? Teraz bedziesz tak stal z ta szeroko rozwarta ze
              > zdumienia japa bo zostales obnazony jako ignorant oraz osiol.

              Tak Krzysiu. Jesteś bardzo bystrym przedszkolakiem. Z naciskiem na przedszkolak.

              --
              "PiS to grupa rekonstrukcyjna Sanacji"
              © RAZ
              • benek231 8:58 - tu wlasnie dal Tondera ciala koncertowo :O) 22.01.20, 21:29
                oleg3 napisał:

                > Tak Krzysiu. Jesteś bardzo bystrym przedszkolakiem. Z naciskiem na przedszkolak
                **
                Zasliniles sie do tego Tondery jak niemowlak do grzechotki. Tymczasem niemal wszystko co onmial do powiedzenia to zbior poboznych zyczen oraz propaganda. A juz taki pewien byles, ze to prawie prawda objawiona. Gdy tymczasem bylo to prawie samo barachlo. Tylko ty nie mogles o tym wiedziec, gdyz malo wiesz i nie potrafisz myslec, pisiorku.
                • oleg3 Re: 8:58 - tu wlasnie dal Tondera ciala koncertow 22.01.20, 21:37
                  benek231 napisał:


                  > Zasliniles sie do tego Tondery jak niemowlak do grzechotki. Tymczasem niemal ws
                  > zystko co onmial do powiedzenia to zbior poboznych zyczen oraz propaganda. A ju
                  > z taki pewien byles, ze to prawie prawda objawiona. Gdy tymczasem bylo to prawi
                  > e samo barachlo. Tylko ty nie mogles o tym wiedziec, gdyz malo wiesz i nie potr
                  > afisz myslec, pisiorku.

                  benek231
                  Re: Emocjonalny kryzys demoliberalizmu
                  20.01.20, 22:36
                  Dzieki za ten interesujacy wyklad. W zasadzie zgadzam sie z panem Tondera, niemniej wypadloby spytac o skutki poglebiania sie kryzysu demoliberalizmu, czy tez liberalnej demokracji. W tym momencie, wdaje mi sie, musi dojsc do racjonalnej dyskusji o tym co dalej. Bo jesli wyobrazimy sobie, ze np. zostanie rozmontowany trojpodzial wladzy, to nie bedzie trudno wyobrazic sobie i to, ze niedlugo po tym rozmontowany zostanie dwupodzial wladzy ustawodawczo-wykonawczej, i zastapienie go wladza autorytarna. Bo jak na moj gust wykolegowanie z demokracji trojpodzialu do tego wlasnie musi doprowadzic.




                  • benek231 8:58 - tu wlasnie dal Tondera ciala koncertowo :O) 22.01.20, 22:26
                    oleg3 napisał:


                    > benek231
                    > Re: Emocjonalny kryzys demoliberalizmu
                    > 20.01.20, 22:36
                    > Dzieki za ten interesujacy wyklad. W zasadzie zgadzam sie z panem Tondera,
                    **
                    Czy ty liczysz na moja bardzo krotka pamiec. Przeciez wyraznie napislem, ze zgadzam sie, iz liberalizm przezywa kryzys, ale to w zasadzie wszystko z czym sie z nim zgadzam. Mam inne zdanie co do rozmiarow tego kryzysu, zwlaszcza w Stanach. Oraz inne zdanie co do jego przyczyn. Znowu strugasz glupa, czy tez raczej jestes nim(?)
    • oleg3 Mułowie Zachodu 21.01.20, 11:47
      W pierwszej połowie ubiegłego wieku amerykańska teoria polityczna zdominowana była przez zjawisko eksperta”. Kluczem do skutecznego rządzenia – jak uważano – było odebranie politykom kierownictwa nad agencjami rządowymi i oddanie go w ręce ludzi doświadczonych i wykształconych w rozmaitych dziedzinach regulacji administracyjnej. Zatem pomimo tego, że w świetle Konstytucji Stanów Zjednoczonych cała władza wykonawcza winna znajdować się w rękach Prezydenta wybranego przez naród, Kongres utworzył
      szereg agencji znajdujących się poza kontrolą prezydencką. Ich dyrektorzy nie podlegali kierownictwu głowy państwa, a Prezydent nie mógł ich usunąć z urzędu o ile nie popełnili przestępstwa. Zazwyczaj owe tak zwane „niezależne agencje wykonawcze” kierowane były przez zarząd złożony z trzech lub więcej członków, z których nie więcej niż niewielka większość mogła wywodzić się z tej samej partii politycznej, wyznaczanych na rotacyjne kadencje, przekraczające pięcioletnią kadencję Prezydenta. W ten sposób, jak sądzono, udało się oddzielić politykę od ekonomii; ekonomią zaś zajmowaliby się eksperci. Tak oto powstało coś, co znane jest jako Bezgłowa Czwarta Władza Ameryki – grupa agencji w rodzaju ICC (Interstate Commerce Commission – Międzystanowa Komisja Handlu); FTC (Federal Trade Commission – Federalna Komisja Handlu), czy CAB (Civil
      Aeronautics Board – Główny Inspektorat Lotnictwa Cywilnego).
      Można uczciwie stwierdzić, że projekt ten poniósł wielką porażkę i to z dwóch podstawowych powodów. Po pierwsze, i najważniejsze, odkryto (co nie powinno dziwić), że na wiele spośród najistotniejszych problemów, jakie agencje rządowe miały rozwiązywać – nawet agencje zajmujące się, wydawałoby się, tak technicznymi dziedzinami jak telekomunikacja czy transport – eksperci nie są w stanie udzielić dobrych lub złych odpowiedzi. Odpowiedzi te łączą się bowiem z preferencjami społecznymi, które w systemie demokratycznym można wyrazić jedynie na drodze procesu politycznego.

      Antonin Scalia
      --
      "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej"
      18 art. Konstytucji
    • dachs Re: Emocjonalny kryzys demoliberalizmu 21.01.20, 23:47
      Jak miło posłuchać kogoś myślącego. Pomyśleć, ile rzeczy można powiedzieć bez obrażania kogokolwiek.
      Choć nie zgadzam się z jego tezą o nieuchronnym końcu demokracji, muszę przyznać, że jest ona świetnie udokumentowana.
      Bardzo przekonuje mnie jego kluczowe stwierdzenie o tym, że podglebie na którym demokrację liberalną zbudowano zaczyna wyglądać podejrzanie.
      Dlaczego, podejrzanie? Bo to „podglebie” żyje z bardzo niejasnych i niekreślonych relacji. Opartych na religii, zwyczajach, doświadczeniach, więzach rodzinnych i interesie lokalnej społeczności.
      Tak nieokreślonych, że zagraża demokratycznemu pojęciu prawa, bo się w to prawo nie da ująć.
      Wprawdzie Tondera tego nie połączył bezpośrednio, ale widzę tu junctim do tego, co potem mówił o sprowadzeniu dyskursu etycznego do praw podmiotowych człowieka.
      To co mówi o niemożliwości prowadzenia dialogu, posługując się „językiem praw” uważam za najlepszą diagnozę stanu obecnej polityki i równocześnie szansę na wyprowadzenie zagrożonej demokracji na spokojniejsze wody.
      Co to tego że się ją wyratuje, nie mam najmniejszej wątpliwości.
      Będzie inna, może mnie sformalizowana, mniej poprawna politycznie, będzie musiała zrezygnować z bezpiecznych formalizmów, ale będzie.
      Bo trzeci czynnik o którym wspomniał tylko przelotnie, jest poza zasięgiem jakichkolwiek operacji politycznych.
      To mobilność. Mogła się rozwinąć tylko w warunkach demokracji i tylko w jej warunkach może dalej istnieć. Więcej, dzisiejsza demokracja, zaczyna ją już ograniczać. To anachroniczne, żeby ludzie korzystający praktycznie bez ograniczeń z komunikacji między dowolnymi miejscami świata, byli ciągle zależni od wyników lokalnych wyborów. A innych im dzisiejsza demokracja nie proponuje. Z mobilności człowiek dobrowolnie nie zrezygnuje.Nawet Greta będzie się dopominać swojego codziennego banana. Łatwiej mu będzie zrezygnować z lokalnych idiotów w polityce.
      I tu właśnie zgrzyta mi u Tondery, gdy zbyt duże znaczenie przypisuje kompromisowi między globalizacją a „prawami człowieka”.
      Za jakieś trzydzieści lat (może 50) tylko 25% ludzi będzie pracować. 75% będzie żreć czipsy przed telewizorami, będzie miało ciepło, sucho, dentystę i wywóz skórek po bananach. Ale nie będzie miało prawa głosu.
      Demokracja będzie się miała lepiej niż kiedykolwiek.

      --
      Przyjemna atmosfera w stosunkach pomiędzy Kościołem a państwem jest dobra dla państwa, ale zła dla Kościoła.
      /G.K. Chesterton/
      • oleg3 Re: Emocjonalny kryzys demoliberalizmu 22.01.20, 08:23
        > Demokracja będzie się miała lepiej niż kiedykolwiek.

        Demokracja być może. Z całą pewnością Borsuku nie będzie to demokracja liberalna.

        --
        "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej"
        18 art. Konstytucji
      • sinevajirapag Re: Emocjonalny kryzys demoliberalizmu 23.01.20, 09:35
        Za jakieś trzydzieści lat (może 50) tylko 25% ludzi będzie pracować. 75% będzie żreć czipsy przed telewizorami, będzie miało ciepło, sucho, dentystę i wywóz skórek po bananach. Ale nie będzie miało prawa głosu.
        Demokracja będzie się miała lepiej niż kiedykolwiek.


        Za trzydzieści lat 25% ludzi pozostanie przy życiu. W końcu komuś przypomni się, że raz 'matka rodziła, raz się umiera' Świat globalny jest zbyt skonfliktowany i dąży do samozniszczenia, ale przedtem ci, którym nie podoba się dzisiejszy porządek świata trochę porządzą, posmakują władzy absolutnej a potem będzie ciemność. Ci, którzy jakimś cudem przeżyją zdolni będą osiągnąć organizację życia społecznego na poziomie plemiennym. Wodzowie będą opowiadali dowcipy, z których sami będą się śmiać a szczytem mody będzie wysuwanie podbródka do przodu i pokrzykiwanie na poddanych. Ale to dopiero za trzydzieści parę lat, ja dobrze pójdzie, piękny będzie nowy świat, wspaniali ludzie. Proszę o wybaczenie wielbicieli Pietrzaka.
        • maksimum Re: Emocjonalny kryzys demoliberalizmu 24.01.20, 07:22
          sinevajirapag napisał:

          > Za trzydzieści lat 25% ludzi pozostanie przy życiu. W końcu komuś przypomni się
          > , że raz 'matka rodziła, raz się umiera' Świat globalny jest zbyt skonfliktowan
          > y i dąży do samozniszczenia, ale przedtem ci, którym nie podoba się dzisiejszy
          > porządek świata trochę porządzą, posmakują władzy absolutnej a potem będzie ciemność.

          Piszesz jak jakis komunistyczny prorok,ktory wierzy w intelekt putina i sile rozpadajacej sie rosji.

          > Ci, którzy jakimś cudem przeżyją zdolni będą osiągnąć organizację życia
          > społecznego na poziomie plemiennym. Wodzowie będą opowiadali dowcipy, z których
          > sami będą się śmiać a szczytem mody będzie wysuwanie podbródka do przodu i pok
          > rzykiwanie na poddanych.

          Tu wlasnie opisujesz rosje i putina.

          > Ale to dopiero za trzydzieści parę lat, ja dobrze pójd
          > zie, piękny będzie nowy świat, wspaniali ludzie. Proszę o wybaczenie wielbiciel
          > i Pietrzaka.

          Sytuacje mamy taka,ze mamy dwa mocarstwa ekonomiczne-USA i Chiny ale tylko jedno mocarstwo militarne z Trumpem na czele.
          Stany i Chiny rozwijaja sie dobrze a Europa i Rosja gnija w stagnacji.
          O przyszlosci swiata beda decydowac USA przy cichej akceptacji Chin,a Europa i Rosja to kupa lewicowych naiwniakow.
          W Europie i Rosji bedzie sie prowadzic dyskusje o przyszlosci swiata nie majac przy tym zadnego wplywu na nia.
          Kto sie ustawi z USA tak jak Polska-PIS to bedzie wygrany a reszta to zwykle glupki wsiowe.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka