Dodaj do ulubionych

"Balcerowicz o Dudzie: Jak Gomułka i Moczar :O)

22.01.20, 08:56
Balcerowicz o Dudzie: Jak Gomułka i Moczar. Połączenie amoku i strachu"

Dorota Wysocka-Schnepf

20 stycznia 2020 | 15:05


- Jeżeli Andrzej Duda używa języka Moczara, czyli języka z najgorszych okresów historii Polski, to oczywiste, że to nagonka, która zwiększa prawdopodobieństwo drastycznych zachowań ze strony ludzi, którzy są fanatykami bądź wiernymi żołnierzami dyktatury, a w każdym społeczeństwie są tacy. To zwiększa prawdopodobieństwo zamachów - mówi prof. Leszek Balcerowicz w rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf.

Dorota Wysocka-Schnepf: Tyrady wykrzyczane w ostatnich dniach przez prezydenta Dudę pod adresem sądów na pewno pan słyszał, panie profesorze?

Prof. Leszek Balcerowicz: No, ich odbicie - przynajmniej na Facebooku czy Twitterze - spotkało się z komentarzami, które są znaczące. I forma, i treść przypominają - mnie osobiście, a także innym ludziom - to, co wykrzykiwali Gomułka albo Moczar pod adresem ówczesnych dysydentów lub protestujących. To jest takie połączenie skrajnego nacjonalizmu z odwoływaniem się do "zdrowej części narodu", żeby wzięła sprawy w swoje ręce i pogoniła tych "zdrajców, kosmopolitów, Europejczyków" itd.

"Nie będą nam tutaj w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce" - tak powiedział prezydent.

- Myślę, że pan Duda się kompromituje, i oby kompromitował się jak najszerzej. Nie przypominam sobie, żeby w jakimkolwiek demokratycznym kraju wykrzykiwano tego rodzaju rzeczy.

A propos tych obcych języków - mieliśmy w ostatnich dniach kilka wystąpień w obcych językach na temat Polski, bo była i Komisja Wenecka, i Parlament Europejski wypowiedział się w rezolucji, i było wystąpienie Komisji Europejskiej do TSUE, a dzisiaj dowiadujemy się o liście dwóch amerykańskich kongresmenów, w tym szefa komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów, którzy apelują do prezydenta, żeby się cofnął, by polski rząd się cofnął.

- Powiem trochę ogólniej - to, co robią Kaczyński z Dudą i PiS-em, nie ma odpowiednika nawet na Węgrzech. Choć Węgrzy posunęli się daleko w podważaniu czy osłabianiu podstaw demokracji, rozumianej jako rzetelna i uczciwa konkurencja, to nie tak daleko i nie w taki sposób, jak posunęli się Kaczyński z Dudą i PiS-em. Bo oni to robią brutalnie i ostentacyjnie. Traktują ludzi z Unii Europejskiej tak, jak traktują opozycję. Czyli z pomocą goebbelsowskiej czy sowieckiej propagandy. Orbán nie posunął się tak daleko, jeżeli chodzi np. o pozbawianie niezależności sądów powszechnych. A to, co my widzimy w wykonaniu Ziobry, jest daleko bardziej drastyczne. Ale ponadto jest również niebywale brutalne w formie. I opieram się tutaj nie tylko na swoim zdaniu, ale również na opiniach znawców prawa europejskiego. PiS posunął się tak daleko, że Unia - w interesie spójności tego obszaru wspólnego prawa - musiała się odwołać do środków ostatecznych, czego nie było do tej pory w historii UE. Tzn. do zwrócenia się o środki tymczasowe do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Bo jak się popatrzy na te kolejne ruchy PiS-u wobec państwa prawa, to wtedy dopiero się widzi obraz przerażający, np. to, że nie respektują w ogóle wyroków sądów, jeżeli są niewygodne. I na to trzeba reagować.

PiS wielokrotnie powtarzało z oburzeniem, że "ulica i zagranica" nie będzie dyktować, co tutaj robić, ale Donald Tusk uważa, że przeciwnie - że właśnie ta "ulica i zagranica" może być dla polskiej demokracji ratunkiem. Czy po tych czterech ostatnich ważnych wystąpieniach instytucji i środowisk międzynarodowych - i to zapewne nie jest koniec - to myśli pan, że PiS się cofnie pod tą presją?

- Przede wszystkim chcę zauważyć, że to, co oni nazywają "ulicą i zagranicą", to jest jakiś cytat z dyktatorskiej propagandy. Bo co to jest ulica? Ulica to wykorzystywanie wolności obywatelskiej, żeby protestować przeciwko strasznym rządom.

To jest język, który ma zdyskredytować protest społeczny.

- To język zaczerpnięty z najgorszych wzorców. Bo oni - wobec faktów, które tworzą - nie są w stanie albo nie potrafią operować innym językiem. Ponadto poziom moralny i intelektualny tej czołówki nie jest najwyższy. A co do prognozowania - uważam, że to jest strata czasu. Trzeba działać. Jak się widzi narastające zło, to odpór musi być jeszcze większy. I to rozstrzygnie. Uważam, iż przy założeniu, że będzie narastająca mobilizacja i lepsza kampania po stronie opozycji demokratycznej, niż była, to mamy duże szanse na odsunięcie Andrzeja Dudy. To będzie kolejnym punktem zwrotnym w zmianach systemu politycznego w Polsce.

Prezydent mówił też, a właściwie krzyczał, najpierw o "czarnych owcach", a potem, "że sędziowie, którzy nie są w stanie sprostać ogromnej odpowiedzialności wobec społeczeństwa, muszą być szybko eliminowani". I tu znów ten język.

- To jest skrajna bezczelność w wykonaniu człowieka, który łamie najwyższe prawo, czyli konstytucję. Ja myślę, że on jest w pewnym nastroju, będącym połączeniem amoku i strachu.

Stowarzyszenie Iustitia napisało w oświadczeniu, że to jest język nienawiści, który może skutkować aktami przemocy. Podziela pan niepokój, że jeśli prezydent tak mówi, to może się to źle skończyć?

- Znamy przecież z historii zamachy, które były poprzedzone nagonką. Zamach na prezydenta Adamowicza - przecież to było poprzedzone nagonką. A żeby sięgnąć poza Polskę - Gandhi w Indiach, wielki człowiek wzywający do pokoju, został zamordowany przez nacjonalistę czy szowinistę hinduistycznego. Tego typu nagonka, jeżeli jest głośna, a jest głośna, jeśli jest w mass mediach, zwiększa prawdopodobieństwo zamachów.

Język prezydenta jest zatem groźny?

- To jest pytanie retoryczne. Jeżeli Andrzej Duda używa języka Moczara, czyli języka z najgorszych okresów historii Polski, to jest oczywiste, że jest to nagonka, która - jak każda nagonka - zwiększa prawdopodobieństwo drastycznych zachowań ze strony ludzi, którzy są fanatykami bądź wiernymi żołnierzami dyktatury, a w każdym społeczeństwie są tacy.

Poznański sędzia Jarosław Ochocki napisał po tych słowach prezydenta, że to "zły człowiek, marny prezydent, ziejący nienawiścią w imię swoich politycznych celów". "Szkodzi pan Polsce" - napisał sędzia. I w ciągu ledwie paru godzin rozpoczęło się wobec niego postępowanie dyscyplinarne. Pan by się podpisał pod słowami sędziego Ochockiego?

- Może nie w szczegółach, ale uważam, że to akt cywilnej odwagi ze strony autora tej wypowiedzi. Ja uważam Andrzeja Dudę za człowieka bardzo słabego moralnie i intelektualnie. Gdyby on żył normalnym życiem, to uchodziłby za przyzwoitego. A ponieważ przez przypadek trafił na to stanowisko i jest faktycznie zależny od Kaczyńskiego, to postępuje haniebnie.

Czy to jest wykalkulowane? Bo to nie było jedno przypadkowe wystąpienie, tylko dzień po dniu, konsekwentnie prezydent wypowiada się w tym stylu. Czy to jest może jakiś krzyk rozpaczy? Z czego wynika przyjęcie takiego tonu, który w kampanii przed eurowyborami był zupełnie inny?

- Ja nie przyjmuję takiego automatycznego założenia, że cokolwiek robi Kaczyński, cokolwiek robi Ziobro, cokolwiek robi Andrzej Duda, to jest wyraz jakiejś głęboko przemyślanej kampanii. Tak nie jest. To są ludzie, którzy ewidentnie szkodzą interesom Polski. Przede wszystkim osłabiając jej pozycję w Unii Europejskiej, która jest dla nas bardzo ważna z uwagi na nasze bezpieczeństwo. A sto razy ważniejsza dla Polski niż dla Wielkiej Brytanii. Otóż to są ludzie, którzy mieli niebywały fart, a im się wydaje, że są tacy genialni. Gospodarka przyspieszyła, teraz już nie, ale przez pierwsze cztery lata, bo przyspieszyła w Unii Europejskiej oraz nastąpił napływ, w większości, Ukraińców - to po pierwsze. Po drugie - w sposób niesłychanie bezwstydny wykorzystują wszelkie zasoby państwa, powiększając zasób własności państwowej przez nacjonalizację.
Obserwuj wątek
    • benek231 "Balcerowicz o Dudzie: Jak Gomułka i Moczar:O) - 2 22.01.20, 09:09
      Po trzecie - w sposób niesłychany zagarnęli media nazywane ironicznie publicznymi. Tego w Polsce nie było po 89 roku. I wreszcie, po czwarte - jako jedyna partia do tej pory mają tak silne poparcie większości kleru, czyli Kościoła. Jeżeli wziąć to pod uwagę, to można być w jakiejś mierze przybitym - chociaż nie radzę - tymi dotychczasowymi sondażami, ale nie zdumionym. Tylko że niektóre z tych czynników sukcesu słabną. I mam nadzieję, że opozycja - zarówno polityczna, jak i obywatelska - będzie się konsolidować. I że ta polityczna będzie nareszcie bardziej profesjonalna. Bo jeżeli KO miała 27 proc. przy braku kampanii czy przy bardzo słabej kampanii ze względu na to, że ta ówczesna czołówka partyjna odgrywała niefachową rolę sztabu wyborczego, to pomyślmy sobie, jaki może być wynik, jeżeli pani Kidawa będzie miała wreszcie fachową kampanię.

      I w bezwzględnych liczbach opozycja miała większe poparcie niż Zjednoczona Prawica.

      - Mimo tego gigantycznego fartu PiS-u i Kaczyńskiego i mimo słabości profesjonalnej, zwłaszcza głównej partii opozycyjnej.

      Ale jednak jakaś kalkulacja, panie profesorze, w tej ostrej narracji musi być - w wyborach do europarlamentu w hasłach PiS-u Polska była sercem Europy, bo PiS zdawało sobie sprawę, że Polacy Unię Europejską kochają. A dzisiaj słyszymy antyeuropejskie wystąpienia, że nam w obcych językach nie będą mówić.

      - Wie pani, to jest drastyczne i na dodatek strasznie głupie. Ale czy to jest kalkulacja, czy to jest nieprzemyślana reakcja na to, co się dzieje - tego nie wiemy. Zobaczymy, jaka będzie dalsza linia PiS-u. Gdyby była to kalkulacja, to będzie to kalkulacja na wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej. Albowiem to by oznaczało, że się lekceważy decyzję najważniejszego ciała z punktu widzenia procesów decyzyjnych, czyli Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. I gotowość do tego, żeby płacić kary. Wskutek postępowania Kaczyńskiego, Dudy, Ziobry i PiS-u dochodzimy już do takiego punktu, że - jeżeli to jest kalkulacja - to jest to kalkulacja, jak powiedziałem, na wyprowadzenie Polski z Unii. Zobaczymy, co oni będą mówić - czy z jednej strony będą operować tą moczarowską propagandą, jak Andrzej Duda, a z drugiej strony zapewniać o miłości do Unii Europejskiej? Czy utrzymają tę moczarowską propagandę i przestawią wajchę na antyeuropejską? To się okaże.

      Obawia się pan, że mogą nas wyprowadzić z Unii?

      - Jeżeli społeczeństwo nie będzie w dostatecznej mobilizacji, to skrajne warianty są możliwe. W jakimś sensie my jesteśmy wyprowadzani, bo jesteśmy pariasem. Jesteśmy pośmiewiskiem. Jako kraj, jako państwo.

      No jak to? Przecież wstaliśmy z kolan, panie profesorze. I nogawki niemieckiej się nie trzymamy.


      - Jak rozumiem, to gorzka ironia. Albo jeszcze "Polska w ruinie" - to jest jedno gigantyczne kłamstwo. To jest oparte na kłamstwie. I mam wrażenie, że owszem, to kłamstwo, połączone z pieniędzmi, może działać na część społeczeństwa, ale jego skuteczność, w miarę jak rzeczywistość zacznie coraz bardziej skrzeczeć, będzie się zmniejszać.

      To znaczy, że jesteśmy na kolanach? Jesteśmy upokorzeni jako Polska, jako kraj?

      - My jesteśmy upokarzani przez to, że Kaczyński z Ziobrą i Dudą robią takie rzeczy. Zarówno w stosunku do Zachodu - bo przecież Polska uchodzi w opinii ogromnej większości swoich mieszkańców nie za kraj Putina, czyli wschodniego despotyzmu, tylko kraj Zachodu. A oni w Polsce są bliżej pod względem tego, co robią z ustrojem, do modelu Putina niż modelu zachodniego. Atak na podział władz, na prawa człowieka zawarte w konstytucji, na sądy - to jest dążenie do modelu Putina. No i wreszcie z całą pewnością część ludzi na Zachodzie pomyśli sobie - co to za ludzie? Jak popatrzyli sobie na panią Kempę, na panią Szydło, kolejny raz wykrzykujące nienawistne slogany, to musi mieć to jakiś wpływ na opinię o Polakach.

      I jeszcze słowo o tym słynnym "myśmy" ministra Ziobry - "myśmy zgłosili takich sędziów, którzy byli gotowi współdziałać w ramach reformy sądownictwa", powiedział.

      - On się przyznał do tego, co jest oczywiste z obserwacji. Pewnie mu się to wyrwało albo nie potrafił niczego innego powiedzieć. Że sobie dobierali [sędziów]. Ja uważam, że są pseudosędziami, dlatego że ci, co się godzą na uczestnictwo w organach, które łamią konstytucję, nie zasługują na to, by być sędziami. Tam jest na przykład pan prokurator Roch. Został wybrany do Izby Dyscyplinarnej, która jest wysoko opłacana i ma dyscyplinować sędziów. Pan prokurator Roch wsławił się tym, że jak był prokuratorem, to przesłuchiwał kobietę, która rodziła. Przecież to jest sadyzm! To jest psychopata. I nie jest przypadkiem, że tego rodzaju człowiek - bo tam jest cała lista innych - trafia jako wybraniec do celowo stworzonej izby Sądu Najwyższego, która słusznie została określona przez TSUE jako niespełniająca kryteriów sądu.

      Jak to wszystko, pana zdaniem, potoczy się dalej?

      - Unia doszła do takiego punktu, w którym uznała, że nie może nie zastosować środków ostatecznych wobec bezprzykładnego niszczenia państwa prawa w Polsce. I jednocześnie prawa europejskiego - tu chodzi o prawa europejskie. Następny ruch to będzie decyzja TSUE, a jeżeli przypomni się sobie ich linię dotychczasową, to jest wysoce prawdopodobne, że wprowadzą środki tymczasowe, czyli praktycznie blokujące ten pseudosądowy organ, jakim jest Izba Dyscyplinarna.

      Ale jest też wysoce prawdopodobne, że polski rząd się do tego nie zastosuje.

      - To wtedy będą zasądzone kary finansowe, które będą potrącane z funduszy europejskich.

      I koniec końców zapłaci społeczeństwo.

      - A kto inny...?

      Bo "rząd się sam wyżywi"...

      - Jak długo się wyżywi, to zależy od społecznej mobilizacji.

      wyborcza.pl/7,82983,25616577,balcerowicz-o-dudzie-jak-gomulka-i-moczar-polaczenie-amoku.html#S.strefa_ogladania-K.C-B.4-L.1.videogruby
      Du*a to jest pajac ale z gatunku pajacow typu Mussolini czy Hitler. Na przemowieniach takze bardzo upaja sie tym co mowi.
        • benek231 "Balcerowicz o Dudzie: Jak Gomułka i Moczar:O) - 2 22.01.20, 15:27
          Pisiorkaluka napisała:

          > "Na przemowieniach takze bardzo upaja sie tym co mowi."
          >
          > No, to masz wiele z nim wspólnego, Kretynie52.
          **
          Glupi jestes, Kretyn, do bolu zebow. Ja nie przemawiam, w zwiazku z czym nie mozesz widzec mojej smiesznej mimiki, gestykulacji, poz. Nie mozesz tez nic wywnioskowac ze zmieniajacego sie tonu i sily mojego glosu - bo go nie slyszysz.

          Krotko mowiac do takich bezpodstawnych wnioskow jak ty moze skakac jedynie bardzo glupie bydle i antydemokratyczne gowno, w jednym.
            • benek231 "Balcerowicz o Dudzie: Jak Gomułka i Moczar:O) - 2 22.01.20, 22:43
              Pisioraluka napisała:

              > Mła pisał o upajaniu się, a nie o Twoim odrażającym wyglądzie. Prawdę mówiąc, w
              > Portland tylko szklarze lubią Twoją gębę, przynosi im regularny dochód.
              **
              Ty jestes znacznie glupszy niz sadzilem, bo nie potrafisz zrozumiec tego, ze do wciskania komus upajania sie wlasnym przemowieniem niezbedne sa bardzo konkretne przeslanki. Na podstawie tego co ja pisze, a znasz wylacznie to, nie masz najmniejszych podstaw by zarzucac mi upajanie sie tym co mowie. W odroznieniu od Budynia po ktorym pieknie widac jak sie upaja - gdy stroi miny jak Duce, lub zaczyna wydzierac sie i krzyzowwac ramiona jak Adolf. A ty, durnoto, majac jego gebe jak na dloni nie wpadniesz na pomysl by dostrzec upajanie sie Du*y jego wlasnym przemowieniem, a zamiast tego upajanie sie zarzucasz mnie - ktorego nigdy nie widziales na oczy ani nie slyszales, pisiorski demagogu. Balwan sie dalej.
              • xiazeluka Re: "Balcerowicz o Dudzie: Jak Gomułka i Moczar:O 23.01.20, 09:48
                Kretynie52, upajanie się w Twoim pociesznym przypadku polega na pompatycznym pozerstwie oraz podkreślaniu, że dochodzisz do tych samych wniosków co byle cytowany przedstawiciel Totalnej Targowicy. Pustosłowiem także można się upajać, a w tej dyscyplinie jesteś prawdziwy maestro.

                --
                Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
      • felusiak1 Re: "Balcerowicz o Dudzie: Jak Gomułka i Moczar:O 22.01.20, 21:13
        Przeczytałem ten "wywiad". Posiadam niesmak. I to nie po tym co mowi Balcerowicz lecz ze wzgledu na pytania.
        To sa pytania podpowiadajace odpowiedx.
        Duda pochodzi z wyboru a Gomułka i Moczar z uzurpacji zatem porównanie jest nietrafne i politycznie umotywowane. Opozycja ponownie przegrała wybory i dopóki nie zsiadzie z konia wyższości bedzie przegrywać kolejne.
            • t_ete Re: "Balcerowicz o Dudzie: Jak Gomułka i Mocz 23.01.20, 13:08
              xiazeluka napisała:

              > Nie "inspiruje", lecz "jest porównywany". Czym się inspiruje - tego przecież ni
              > e wiesz.

              Nie wiem. Wnioskuje z tresci, mimiki i gestykulacji.

              Sa dwie mozliwosci :

              1. PAD nie jest swiadomy czym/kim sie inspiruje.
              Nie kontroluje tego co i jak mowi, dziala intuicyjnie,
              na fali emocji.

              2. PAD dobrze wie jakich slow uzyc - kiedy i do kogo,
              jakie hasla wykrzyczec by uzyskac pozadany efekt.

              I wiesz - nie wiem co gorsze ...


              tete


              • xiazeluka Re: "Balcerowicz o Dudzie: Jak Gomułka i Mocz 23.01.20, 13:15
                Są dwie możliwości:

                1. Wiesz, czym się PAD inspiruje i masz rację. Jeśli tak, Mła poprosi o źródło tej wiedzy.
                2. Nie wiesz, czym się PAD inspiruje i wypisujesz pomówienia. Tutaj żaden dowód nie jest potrzebny.

                --
                Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka