Dodaj do ulubionych

"Mamy w UE kraj, który z premedytacją łamie :O)

13.02.20, 18:18
praworządność"

Rozmawiał Bartosz T. Wieliński
13 lutego 2020 | 05:51

Unia Europejska nie chce od rządu PiS wiele. Chce jedynie, by przestał naruszać Konstytucję RP

Bartosz T. Wieliński: Jutro w życie wchodzi uchwalona przez PiS tzw. ustawa kagańcowa. Jak zareaguje na nią Komisja Europejska?
Prof. Laurent Pech: W ostatnią sobotę na łamach tygodnika „Der Spiegel” ukazał się wywiad z Vera Jourovą, wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej odpowiedzialną m.in. za praworządność. Nie ukrywała, że jest bardzo zaniepokojona sytuacją w Polsce. Mówiła wręcz o zniszczeniu wymiaru sprawiedliwości przez polski rząd.

Wcześniej Didier Reynders, komisarz odpowiadający za wymiar sprawiedliwości, zapowiedział w wywiadzie dla belgijskiego dziennika „Le Soir”, że gdy „ustawa kagańcowa” wejdzie w życie, Komisja rozpocznie przeciwko Polsce procedurę przeciwnaruszeniową. I tego spodziewam się w najbliższej przyszłości.

Przypuszczam, że Komisja poczeka na decyzję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie zawieszenia Izby Dyscyplinarnej. To, że ona zapadnie, jest przesądzone.

O rozpoczęciu kolejnej procedury w sprawie Polski musi zadecydować kolegium komisarzy, które obraduje w każdą środę. Myślę, że odpowiednie dokumenty są przygotowane. Decyzja powinna zostać podjęta w przyszłym tygodniu lub za dwa tygodnie. Ale zapadnie.

Co będzie, gdy polski rząd nie posłucha Komisji ani TSUE, który zawiesi działanie Izby Dyscyplinarnej czy „ustawy kagańcowej”?
– Unia Europejska działa na zasadzie konsensusu. Państwa członkowskie działają w dobrej wierze, spierają się, ale zawsze szukają wspólnego mianownika. Polska w mojej ocenie nie działa już w dobrej wierze. A Unia nie jest do końca wyposażona w narzędzia, by radzić sobie w takiej sytuacji. Nikt sobie nie wyobrażał, że członkiem Unii zostanie kraj, który z premedytacją łamie praworządność.

Najpoważniejszym problemem jest to, że reakcja będzie wymagać czasu, raczej miesięcy niż tygodni.

Mam wrażenie, że PiS zamierza wykorzystać to i łamiąc prawo unijne, całkowicie zgnieść opór środowiska sędziowskiego, zanim Bruksela zareaguje. Represje spadną na kilkudziesięciu najbardziej aktywnych sędziów, by zastraszyć resztę, a gdy to się już stanie, oświadczyć Brukseli, że Polska jest gotowa negocjować.

PiS wierzy najwyraźniej, że otwarty konflikt z Unią Europejską pomoże Andrzejowi Dudzie w wywalczeniu reelekcji.

I to ujdzie PiS płazem?
– Władza w Polsce nie przejmuje się najwyraźniej tym, że przegra sprawy w Trybunale Sprawiedliwości UE i przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Nie przejmuje się tym, że łamie prawo unijne i własną konstytucję.

Plan nie wypali, gdy państwa członkowskie, które do tej pory chowały się za Komisją Europejską, dojdą do wniosku, że polski rząd poszedł za daleko, i zaczną interweniować. Ale Unia Europejska nie rozwiąże polskich problemów.

To Polacy muszą zadecydować w wyborach prezydenckich, jakiego chcą mieć prezydenta. To będzie ważny sygnał dla Europy.

Gdy rozmawialiśmy kilka miesięcy temu, miał pan zastrzeżenia, czy przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen nie jest zbyt pobłażliwa wobec łamania praworządności w Polsce. Podtrzymuje pan tę tezę?
– Ciągle jestem sceptyczny, jeśli chodzi o przywództwo w Komisji dotyczące kwestii praworządności. Widać, że kryzys wymyka się spod kontroli.

I nawet jeśli von der Leyen ma tendencje do pasywności i niezajmowania stanowiska w tej sprawie, to będzie miała poważne problemy polityczne, jeśli będzie blokować decyzje odnośnie do Polski. Zyska wówczas łatkę osoby, która utrudnia pracę Jourovej i Reyndersowi.

Von der Leyen w sprawie praworządności w Polsce nie zrobiła praktycznie niczego, ale wydaje mi się, że reszta komisarzy pójdzie za Jourovą i Reyndersem. Komisja nie może w tej sprawie ignorować presji Parlamentu Europejskiego.

Jourová niedawno była w Warszawie. Jak tę wizytę odebrano w Brukseli?
– Nie ma żadnych oficjalnych komentarzy, ale wystarczy przeczytać jej wywiad w „Spieglu”, by dowiedzieć się, że delikatnie mówiąc, minister Zbigniew Ziobro jej nie przekonał. Jourová mówiła wręcz o „nalocie dywanowym” na polskie sądy.

Nawet Frans Timmermans, gdy odpowiadał za tę sprawę, nie wypowiadał się o polityce PiS w tak zdecydowany sposób. Komisarz Reynders wrzucił na swojego Twittera komentarz redakcyjny „Financial Timesa” o łamaniu praworządności przez polski rząd. Obydwoje ewidentnie chcą działać.

Politycy PiS powtarzają, że jakakolwiek akcja TSUE czy Komisji w sprawie zmian w sądownictwie będzie nielegalna, bo Unia nie ma prawa mieszać się w to, jak Polska kształtuje swój wymiar sprawiedliwości.
– Słyszę ten argument od czterech lat. Aż się dziwię, że nie znudziło im się powtarzanie tego nonsensu. Choć właściwie to dobrze – im częściej będą powtarzać ten fałszywy zarzut, tym szybciej państwa UE dojdą do wniosku, że Polska z premedytacją łamie prawo unijne, że zachowuje się po zbójecku.

Ze sporu prawnego zrobi się ewidentna sprawa polityczna. A im bardziej polski rząd będzie odrzucać współpracę i dialog z Komisją Europejską, tym polityczna cena, jaką będzie musiał zapłacić za tę awanturę, będzie wyższa.

Polski rząd ma oczywiście rację, że każdy kraj UE może organizować wymiar sprawiedliwości tak, jak chce, ale jest jeden warunek: sądy muszą być niezawisłe. To podstawowy warunek członkostwa w Unii.

A celem zmian, jakie wprowadza PiS, nie jest usprawnienie pracy sądów, tylko przejęcie nad nimi pełnej kontroli. Te opowieści o tym, że Unia nie może się mieszać, są przeznaczone na użytek wewnętrzny. Tak jak twierdzenie, że w innych państwach UE sędziowie podlegają rządowi.

Tymczasem Unia Europejska nie chce od rządu PiS wiele. Chce jedynie, by przestał naruszać Konstytucję RP.

wyborcza.pl/7,166575,25691198,mamy-w-ue-kraj-ktory-z-premedytacja-lamie-praworzadnosc.html#S.W-K.C-B.5-L.1.maly
Najbardziej interesujacy wydal mi sie fragment mowiacy o prawie Unii do mieszania sie do polskiego wymiaru sprawiedliwosci.
Obserwuj wątek
      • dachs To już z trzema sie muszę nie zgodzić 14.02.20, 01:34
        xiazeluka napisała:

        > Praworządności nie łamie kraj, lecz przestępczy gang złożony z eurokomisarzy, z
        > a nic mających traktaty, suwerenność i jednakowe traktowanie każdego państwa.

        1. Z Luką, bo to co napisał nie odpowiada rzeczywistości. Unia traktaty traktuje bardzo poważnie
        2. z Wielińskim, bo napisał" "Tymczasem Unia Europejska nie chce od rządu PiS wiele. Chce jedynie, by przestał naruszać Konstytucję RP."
        3. Z Krzysiem, bo nie wiem czy powyższego zdania nie napisał przypadkiem on, a nie Wieliński

        A to nieprawda. Unia ma Konstytucję RP w nosie. Unia chce, by Polska przestrzegała norm Unijnych.

        --
        Bóg wygnał wprawdzie człowieka z raju, ale w dobroci swojej dał mu za to psa.
    • benek231 Re: "Mamy w UE kraj, który z premedytacją łamie : 14.02.20, 15:52
      "Polski rząd ma oczywiście rację, że każdy kraj UE może organizować wymiar sprawiedliwości tak, jak chce, ale jest jeden warunek: sądy muszą być niezawisłe. To podstawowy warunek członkostwa w Unii."
      **
      Zastanawiam sie dlaczego zrozumienie powyzsze przekracza intelektualne mozliwosci pisiorow tam, oraz tu.

      A nie jest to nic nowego, bo ja sam objasnialem powyzsze wielokrotnie, przez wiele lat. Ciekawe kto ponasrywal do glowek tych prawicowych "polskich patriotow", ze ich glowki staly sie przez to kompletnie zamkniete na wiedze.
      • benek231 "Mamy w UE kraj, który z premedytacją łamie :O) 16.02.20, 15:22
        benek231 napisał:

        > "Polski rząd ma oczywiście rację, że każdy kraj UE może organizować wymiar spra
        > wiedliwości tak, jak chce, ale jest jeden warunek: sądy muszą być niezawisłe. T
        > o podstawowy warunek członkostwa w Unii."


        A celem zmian, jakie wprowadza PiS, nie jest usprawnienie pracy sądów, tylko przejęcie nad nimi pełnej kontroli. Te opowieści o tym, że Unia nie może się mieszać, są przeznaczone na użytek wewnętrzny. Tak jak twierdzenie, że w innych państwach UE sędziowie podlegają rządowi.
        **
        Zastanawiam sie dlaczego zrozumienie powyzsze przekracza intelektualne mozliwosci pisiorow tam, oraz tu.

        A nie jest to nic nowego, bo ja sam objasnialem powyzsze wielokrotnie, przez wiele lat. Ciekawe kto ponasrywal do glowek tych prawicowych "polskich patriotow", ze ich glowki staly sie przez to kompletnie zamkniete na wiedze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka